Luty 25 2018 10:48:55
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Zobacz temat
 Drukuj temat
Nocne wędkowanie
danieln57
Nocne wedkowanie jest piekne. Szczegolnie wtedy, gdy niebo jest bezchmurne. Czas sie zatrzymuje, wpatrujemy sie w gwiazdy, wsluchujemy sie w nature, uspokajamy. Nasze serce zwalnia, bladzimy myslami po zakamarkach naszej pamieci. Jestesmy tak wyciszeni, ze branie nieraz wywoluje u nas krzyk! Serce przyspiesza kilkukrotnie. Zacinamy. Koncentrujemy sie na holu. Tak bardzo pragniemy miec upragniona rybe juz bezpiecznie na brzegu. Kazda nocna wyprawa to niezapomniane przezycie. Warto wracac do tych milych wspomnien, ktore zostana u nas na dlugo. Nie moge sie doczekac pierwszej, tegorocznej, nocnej wyprawy. Wink
 
darek76
Witam. Szczerze mówiąc to jeszcze nigdy nie byłem na nocce, zawsze wczesnie rano około 4 ale jak czytam Wasze posty to nabrałem ochoty i napewno sie wybiore. Niewątpliwie mi sie spodoba i bede częściej praktykował. Pozdrawiam.
 
Grzesiek
Na nocny spinning brak mi kompana, a samemu w nocy, w okolicy miasta... Jakoś nieswojo. Całą przyjemność, by mi ta obawa zdławiła! A na zasiadkę z kimś to (przez te 15lat) nigdy nie miałem okazji. Czasem tylko wędkuję po zmroku (ok. godziny) i ma to swoisty klimat. No i czasem brania się pojawiały, choć popołudnie było bezrybne. Aż był żal, na te ostatnie dzienne, albo i pierwsze nocne się zwijać, ale cóż... Jak mawiają "licho nie śpi" i nawet znany odcinek rzeki może zrobić psikusa. A tym bardziej jakiś nocny "spacerowicz". Tak więc logika zwycięża fantazję i wraca się bezpiecznie do domu...
Pozdrawiam Frown
Edytowane przez Grzesiek dnia 22-03-2008 23:10
Gdzie żyje etyka, tam ryba nie znika ! ! ! Czasem i po szkodzie głupi
Nie zmieniam avatara ]:> Duze_Bu
 
bungar
Zgadzam się, jeżeli nie masz z kim się wybierać na nocki to lepiej sobie odpuść, bo samemu w nocy przy wodzie to jakoś tak dziwnie.
Ja jak jeżdżę na noc, to jeżdżę z moim tata i dwoma wiernymi towarzyszami więc jest spoko[thumbsup]Shock
ja również bardzo lobię wypady na nocki na Wisłę (bo prawie tylko tam jeździmy)
Zajeżdżamy około godz. 17.00, powoli się rozpakowujemy i łowienie, gdy nic nie bierze zbieram drewienko na ognicho, około 23.00 palimy ognicho i żremy kiełbachyPfftShock (z ognicha jest najlepsza)
Jak nic nie bierze to kładę się kimnąć i wstaje koło 3.00 nad ranem i łowie.
Na ostatniej nocce miałem branie na kukurydze, ale tata mówi że spałem, a on nie zdążył dobiecPfft
fajne są takie wypadyWinkWinkWink
Edytowane przez Labedziak dnia 06-05-2010 15:35
 
radziej
Ja dzisiaj sie wybieram na nocke sam Pfft nad Odre niedaleko miasta , ale nie mojego, mama mnie podwiezie . Nie mam teraz z kim pojechac a wczoraj sie napalilem heh FrownFrown
a mam dopiero 16 lat , w sumie to moja pierwsza samotna nocka , ale juz bylo pare sytuacji ze koledzy chcieli jechac , a ja mialem zostac sam. Mam nadzieje cos wyciagnac Smile Wogole fajnie sie siedzi samemu w nocy, ostatnio koledzy mnie zostawili ze swoimi wedkami i poszli w kimono [disapprove] nawet nie zasneli a tu branie zacinam jest wegorz , po chwili znowu poszli spac i znowu branko tez wegorz Pfft
Edytowane przez radziej dnia 26-08-2008 13:13
 
wujcio
Ja od kilku lat spędzam wrześniowe noce samotnie nad woda za karpiowymi , zachód słońca i świt to przepiękny widok Smile
Edytowane przez Labedziak dnia 06-05-2010 15:35
 
wiking2
Ja przeważnie wędkuje w nocy z łódki na spławiczek a pózniej na spining i to właśnie jest piękne te noce spędzone sam na sam z przyrodą i opserwować jak dzien się kończy i zaczyna i te nocne brania które są bardziej efektywne niż w dzien . Nawet pażdziernik i listopad nie są mi straszne i też wybieram się na nocki tyko że z brzegu.
Pozdrawiam. Shock
Edytowane przez wiking2 dnia 11-09-2011 12:07
 
Adam014
Ja w tym roku, to znaczy w wakacje zaliczyłem parę nocek większość na Wiśle i metoda feeder za leszczem, ale nie za bardzo ich było.Grin
Wiatr ze wschodu ryby chodu.
 
Pippo
Ja w tym roku tylko 3 nocki, efekty to małe sumiki i ładne krąpie 30-35cm i oczywiście (jak na razie) leszcz życiówka Pfft malutki bo 780 gram
a rzeczywiście nocki są piękne szczególnie z ojcem, który wprowadza się stan hibernacji, a ty czuwasz nad 4 wędkami i po zacięciu wołasz "Tato , Tato" Shock
Edytowane przez Labedziak dnia 06-05-2010 15:34
Lin - słodkowodne MiniGame Wink
 
pepsi116
I ja bym se na nockę pojechał. Ale nie mam z kim a samemu jeszcze nie mogę. Może pojadę z moim tatą gdy do niego na wakacje przyjadę, choć to mało prawdopodobnie bo w nocy jeździmy zapolować na coś grubszego i nie w wodzie Wink
 
samsam
Nocne wędkowanie ma swój niepowtarzalny urok. Na takie zasiadki wybieram się nad zalewy jak i nad rzeki , często bywa tak , że na takiej zasiadce jestem zupełnie sam.
Człowiek ma wtedy jakieś wyostrzone zmysły i każdy szmer , trzask gałęzi daje do myślenia Pfft
Przed przystąpieniem do wędkowania w nocy na rzekach w miarę możliwości staram się odpowiednio przygotować stanowisko oraz przewidzieć ewentualną zmianę stanowiska- zawsze daje sobie jakąś alternatywę aby móc umieścić zestaw w nowym miejscu.
Podczas nocnych połowów na rzekach trzeba zachować szczególną ostrożność aby przez przypadek nie wpaść do wodySad

Ostatnimi czasy nocne zasiadki zajmują mi jakieś 60% czasu poświęconego na wędkowanie.
 
LeszczykSWDN
Nocka w letnią, ciepłą noc.... Mhhhh... Coś pięknego.
Kolega Samsam dobrze napisał że nocka ma swój urok. Zawsze lubiłem i lubię jeździć na nocki, kiedy to zasiadam w fotelu i obserwuję świetlik, który lekko buja się na wietrzyku który jest bardzo przyjemny... Zawsze po nocce, lub jak wcześnie się przyjedzie nad wodę to, urzeka mnie taka cisza nad wodą... Jak poranna mgiełka porusza się ponad lustrem wody. Czasem poprostu lubie zostawić wędki, usiąść i poobserwować wodę.
Nie mogę się doczekać lataWink
Okoń - Perca fluviatilis
Na bezrybiu to i splont jest rybą...
 
Soltys
Noc nad wodą. Nie można tego wyrazić słowami, tego trzeba po prostu doświadczyć. Najpiękniejsze są kilkudniowe zasiadki. Namiot, ognisko, kiełbasy, znajomi i w moim przypadku głównie węgorzeWink. Łowienie przez całą noc potem w dzień 5-6 godzin snu, zbieranie drewna na kolejną noc palenia ogniska, i znowu łowienie, i tak przez kilka dni.
Nie ukrywam że kiedy jadę pod namiot to zabieram złowione ryby ale smak złowionego nocą i usmażonego na świeżym rannym powietrzu węgorza jest niepowtarzalny. Polecam nocne zasiadki wszystkim którzy na takowych nie byli, na pewno nie pożałujecie i będziecie czekać na następneWink.
Edytowane przez Soltys dnia 12-03-2011 16:33
 
kesu
W Polsce jeździłem przeważnie sam na Odrę i nawet rozkładałem karimatę przy wędkach by się przespać.Mam nadzieję że w czasie urlopu uda mi się choć jedną zaliczyć i zapolować na nocne drapieżniki.
Małe ryby na hak lub po mamę do wody.
 
borovik
O tak, nocki bywają cudowne.
Długo można je pamiętać.

Kiedyś, w czasie wędkowania wieczorową porą zauważyłem węża lub żmiję płynącą po wodzie.
W nocy, po zapadnięciu ciemności holowałem coś dużego, silnego...

Wciąż nurtowało mnie pytanie, co to jest?
Ryba, krokodyl, żmija, aligator? Wink

Działo to się w parku botanicznym w Republice Południowej Afryki.
Niczego nie mogłem wykluczyć.
Na szczęście to był pełnołuski karp, kilka kilogramów.

W zeszłym roku, na nocnej zasiadce na plaży zaniepokoiły mnie dziwne odgłosy za plecami.
Okazało się, że ładne dziki podeszły do nieuprzątniętych na noc pojemników na śmieci.
Powywracały je w poszukiwaniu resztek żywności.

huha strach ma wielkie oczy


Ja na wszelki wypadek wbijam w widocznym miejscu solidny nóż albo siekierę.
Wszyscy robimy głupstwa, dzięki temu życie jest ciekawsze
 
Carp Fisching Fan
Uwielbiam nocne zasiadki.Wtedy lubię łowić karpie,bo biorą jak szaloneFrown
Tylko Karpiki!!!!
 
Semi
Co ja bym dał teraz za nockę nad rzeką. Siedzi człowiek i myśli o letnich wypadach, nerwy psuje że to jeszcze tyle czasu trzeba czekać na pierwsze nocne łowienie. W tym sezonie będę się starał sporo za sumkiem pojeździć, więc nocnych wypadów postaram sie więcej niż w poprzednim sezonie planować. Poznałem też fajną ekipę na takie wypady, więc będzie z kim przy ognisku i browarku pilnować kiji i bajerować o wszystkim i o niczym. Wink Oby do wiosny. upl
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Dariusz foss
Kiedyś czyli około dwóch lat temu nie wyobrażałem sobie soboty oraz niedzieli bez nocki .Sytuacja się zmieniła gdy mam ,prace w systemie trzy zmianowym,teraz częściej łowie w dzień.Ale czasami zdarza mi się i nocne łowienie niema jak widok biorącej ryby oraz łuny świetlika na wędce znam ten bul.Oby do wiosny a dalej to jakoś zleci i nocki się zaczną.Obecnie też kompletuje sprzęt na suma,opornie idzie ale daje rady ,jeden kij kompletny,wreszcie po dwóch latach od zakupu czas na jego próbę na wąsaczach.
 
woblerangeln
Ja też przeważnie każdą sobotę od kwietnia do listopada przeznaczałem na nocne połowy. Od kiedy wyjechałem z kraju wszystko się zmieniło.Pierwsze pół roku to było oczekiwanie na nową kartę wędkarską.Póżniej okazało się że na nowych wodach łowienie w nocy nie zawsze było możliwe.Również znalezienie kompana do nocnych zasiadek też nie było łatwe,bo wędkarstwo w Niemczech nie jest tak popularne jak było kiedyś w Polsce.Tam gdzie kiedyś na Śląsku pracowałem to chyba co 4 współpracownik był wędkarzem...i rozmowa o rybach była na porządku dziennym. tu nauczyłem się samotnych długich nocek,które to w żaden sposób nie przypominają tych dawnych przy ognisku albo grillu i zakrapianych swojskim winem albo innym rozgrzewającym ciało trunkiem. Niestety tak jak po wielu innych przyjemnych rzeczach pozostały jedynie miłe wspomnienia:ld:
Bez wielu rzeczy można żyć,,ale bez wody i kontaktu z naturą dla wielu jest to praktycznie niemożliwe......
 
lota@lota
Ja głównie łowię w nocy i dzisiaj standardowo powinienem być już nad wodą ale dorobiłem się zapalenia zatok, ucha i oskrzeli i z rozsądku musiałem zostać w domu po raz pierwszy od nie wiem ilu lat.
Nosi mnie jak narkomana na odwyku, ale nie ma tego złego...
Postrugam trochę woblerków na sandałki i sumy.
Już nie mogę się doczekać tych nocy ze spinem...
Edytowane przez Labedziak dnia 13-02-2015 19:06
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 11

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,482
· Najnowszy użytkownik: wakawaka
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Semi
25-02-2018 10:16
Siemka. ___

Abramis
24-02-2018 23:31
A to spoko, na pewno wstawię (zgłoszę) te rybki już niedługo Wink

Exodus
24-02-2018 17:59
Laba już znalazł czas ża dodatkowe 3000 zł na miesiąc Wink

Labedziak
24-02-2018 17:58
Abramis, może nie tyle ze koniec, tylko ze czasu tak jakby coraz mniej. Nie ma niekiedy czasu dodać tych ryb do Toplisty. disa

Abramis
24-02-2018 14:52
Witam Wink Pamiętam co pisaliście o zgłaszaniu ryb , że już koniec , na szczęście i największego dorsza i zębacza mam zdjęcia z miarką (Na wszelki wypadek) Usmiech

Semi
24-02-2018 13:25
Wziąłem się w końcu za lakierowanie omotek w przelotkach które dwa tygodnie temu wymieniłem, nabrały mocy urzędowej. huha

Labedziak
24-02-2018 13:11
Abramis, dawaj rybę do zgłoszeń, to przynajmniej do rekordów strony dodamy. Tylko z miarką tez musi być. Wink

Labedziak
24-02-2018 13:09
Witam Wink

Exodus
24-02-2018 12:47
Trza było ze dwa razy na niego skoczyć, byłby dłuższy o 5 cm Wink

Semi
23-02-2018 22:34
To już kawał dorszyska. Cool Czekam na fotki.

45,015,114 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus