Luty 25 2018 02:33:46
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Zobacz temat
 Drukuj temat
Jak złowić Bolenia.
Labedziak
Jest u mnie na rzece dużo boleni, lecz niestety,ja o Boleniu nie mam zielonego pojęcia, bo jeszcze nigdy tej ryby nie próbowałem łowić.Pfft
Tak że czekam na wasze propozycje, jak mam ta rybę złowić na rzece i oczywiście na jeziorze też.Frown

images4.fotosik.pl/39/5161912fb946a229.jpg
Edytowane przez Labedziak dnia 21-06-2011 11:46
i59.tinypic.com/3492a7t.gif
 
dasaj89
Fakt, kilkanaście udało mi się złowić, ale zazwyczaj był to przypadek, a i wielkość mimo upływu czasu nie wzbudziłaby niczyjej zazdrości. Może nadchodzący sezon pozwoli to zmienić . Postanowiłem w tym roku poświęcić tej rybie więcej uwagi. W tym celu sięgnąłem do starych gazet, książek, zasobów sieci, aby sobie przypomnieć nieco wiadomości. A oto efekt moich poszukiwań.

W książce Wacława Strzeleckiego pt. "Wędkarstwo rzeczne" rozdział traktujący o rapie nosi tytuł, "Boleń, czyli łosoś dla ubogich". I coś jest w tym określeniu. Bo, mimo że mięso nie należy do rarytasów (jest wręcz niesmaczne jak oceniają niektórzy), to skuteczne łowienie tego drapieżnika na pewno nobilituje wędkarzy.

Boleń lubi czystą wodę i żwirowate dno. Na pole walki najlepiej w sierpniu i wrześniu należy wybrać dużą rzekę w krainie brzany i leszcza. Co prawda można go spotkać w przepływowych jeziorach i niektórych zbiornikach zaporowych, ale według opinii fachowców złowić go tam o wiele trudniej. Nie należy do ryb unikających silnego nurtu. Bardzo często poluje właśnie na jego styku ze spokojną wodą. Ponieważ ma stosunkowo wysokie wymagania tlenowe, dlatego unika miejsc o dużym zamuleniu i trwałym zmętnieniu. Jednym słowem trudno go spotkać tam gdzie większość karpiowatych czuje się jak u siebie w domu.

Szukać należy go za przykosami, główkami, zwężeniami nurtu, w okolicach mostów, zwalonych drzew, głazów, dopływów, połączeń ze starorzeczami. Nie jest jednak specjalistą od ataku z ukrycia. Najchętniej przebywa w otwartej przestrzeni wodnej. Latem trzyma się bystrzejszych, urozmaiconych progami odcinków i zatrzymuje tuż przy powierzchni, w chłodnych porach roku przemieszcza się do partii mniej urozmaiconych i przebywa w głębszych warstwach wody. Jednak nawet zimą nie schodzi w najgłębsze doły, gdzie zimuje sum, szczupak, czy sandacz.

Do połowu najlepiej używać wędziska o długości 2,4 do 3 m. Powinno mieć akcję szczytową, ale nie może być zbyt sztywne. Przelotki najlepiej duże i osadzone na wysokich stopkach. Do tego linka o średnicy 0,16-0,22. Kołowrotek o szpuli stałej i wysokim przełożeniu powinien mieć dobrze wyregulowany i działający bez zarzutu hamulec. Z uwagi na to, że branie jest często bardzo dynamiczne lepiej ustawić go luźniej niż zwykle. Unikniemy tym sposobem niebezpieczeństwa zerwania przynęty wraz z rybą w pierwszej fazie holu.

Rzut błystką w miejsce, gdzie przed chwilą z hukiem uderzył ogon rapy, zwykle nie przyniesie efektu. Ale jakże trudno się przed tym powstrzymać. Może właśnie głośne żerowanie jest elementem obrony przed wędkarzami???
Nadzwyczaj ruchliwy boleń potrafi błyskawicznie przemieszczać się, atakując drobnicę to tu to tam, w miejscach odległych o 20-30 m. Robi niekiedy wrażenie, że żeruje całe stado.
Kilku lub kilkunastominutowa obserwacja żerującej rapy pozwoli wędkarzowi przewidzieć trasę i ulokować przynętę na drodze ryby. Przynętę należy posłać kilka metrów od miejsca zaobserwowanego żerowania.
Przed rozpoczęciem łowienia musimy pamiętać o maskowaniu. Boleń ma doskonały wzrok. Wykorzystywać, więc trzeba naturalne osłony. Krzaki, drzewa, kamienie na główce, nierówności terenu to nasi sprzymierzeńcy. Zapomnijmy o tupaniu, łamaniu gałęzi, obsuwaniu kamieni i innych hałasach. Nawet strój powinien być tak dobrany, aby w miarę możliwości wtopić się w otoczenie. Czasami, aby nie spłoszyć drapieżnika należy oddawać rzuty z dalekiej odległości, unikać gwałtownych ruchów i dbać, aby nasz cień nie padał na wodę.
W poszukiwaniu naszego przeciwnika pomoże nam drobnica. Zwróćmy uwagę przede wszystkim na skupiska uklei. Nawet, jeśli jest to płycizna, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że w pobliżu czają się bolenie. W wykonywaniu swoich szarż nie przeszkadza im nawet mała głębokość.
Godziny żerowania ustalić jest dosyć trudno. Przeważnie ataki na ukleje zaczynają się już o wschodzie słońca, potem mają swą kulminację w środku dnia, żeby znów wybuchnąć późnym popołudniem. Cisza na powierzchni wody nie zawsze świadczy o bierności boleni. Często w chłodne jesienne dni mimo dobrych brań nie można zaobserwować typowych głośnych oznak żerowania. Dobre wyniki wróży pogoda słoneczna z ciepłym wietrzykiem.

Boleń żywi się prawie wyłącznie rybami. Znikomy procent w jego menu stanowią inne zwierzęta oraz owady. Dlatego nasze przynęty powinny naśladować głównie jego naturalny pokarm, - czyli uklejki. Jednak zdarza się, że będzie ignorował wszystkie pewniaki a przywali w dużego seledynowego twistera lub coś równie obcego jego środowisku. Często w boleniowej studni (jak fachowcy określają czas, gdy nie ma zupełnie brań) sprawdzają się źle pracujące woblery. Dlaczego tak się dzieje? To już chyba jego tajemnica.
Wybierając się na bolenia na pewno nie zapomnę o gumach. Skuteczne będą zarówno twistery, rippery jak i kopyta. Na uwagę zasługują zwłaszcza przezroczyste z brokatem, białe i perłowe. Dobrze, jeśli będą miały czarny lub niebieski grzbiet, ale w razie, co zawsze pomoże marker. Wybieramy raczej egzemplarze sztywniejsze. Jeśli za mocno pracują należy zmniejszyć ogonek. Główki raczej cięższe 4-10gr, czasem nawet więcej. Zależy to od odległości, na jaką musimy posłać wabik. Za to z wielkością lepiej nie przesadzać 4-7cm powinno wystarczyć.
Do kanonu boleniowych przynęt należą też obrotówki. Przede wszystkim long i comet. Rozmiary małe 0, 1. Dobrze, jeśli do srebrnej lub szarej błyski dodamy biały albo czerwony chwost. Zebrane w nim pęcherzyki powietrza pomagają imitować uciekającą uklejkę.
Na pewno należy się uzbroić także w wahadłówki. I to zarówno kupne gnom, mors, wydra, jak i wyklepane własnoręcznie z ołowiu czy zrobione z trzonków łyżeczki od herbaty. Typowo dla rapy wędkarze konstruują tzw. ołowianki. Są to w skrócie mówiąc ołowiane ciężarki lub ich części zakończone kotwiczką i chwostem. Czasem trochę spłaszczone. Każdy ma swój ulubiony i najlepszy model. Podobno tajemnicą warszawskich boleniarzy jest metalowa turbinka dodana do takiej przynęty (wykonanie opisuje J.Kolendowicz w WŚ 04.2002 "Boleń szybszy niż torpeda"Wink. Mogą to być również większe modele pilkerów podlodowych, a także zwykłe, niewielkie, podłużne kawałki blachy ołowianej z nawierconymi na końcach otworami na kółka łącznikowe. Warto udekorować je białym chwostem.
Skuteczne będą także woblery . Zwłaszcza pływające, stalowoszare egzemplarze o długości 6-10cm. Ważne jest, aby leniwie pracowały nie głębiej niż 1,5 metra pod wodą. Nie można też nie doceniać ciężkich bezsterowców, które pozwalają na dalekie rzuty i bardzo dobrze imitują uciekające ukleje.
Na pewno przydadzą się też sztuczne muszki. Zarówno w zestawach klasycznych lub z dodatkowym obciążeniem. I tu polecam artykuł, na który trafiłem na RO.

Boleń to bardzo szybka ryba. Większość specjalistów sądzi, że między bajki można włożyć opowieści o tym, że nie trafił w przynętę. Jeśli w ostatniej chwili zrezygnuje to znaczy, że zwietrzył podstęp. Najlepiej, jeśli po rzucie zaczynamy ją ściągać zanim dotknie wody. Większość brań następuje tuż po jej zanurzeniu. Szybko i nieregularnie. To dewiza łowcy boleni. Dobrze, jeśli przynęta czasem smuży lub nawet wyskoczy nad wodę. Uderzenia należy się spodziewać w każdej chwili. Łowić możemy zarówno z prądem, pod prąd jak i w poprzek nurtu. Jak każda ryba, tak i boleń miewa swoje humory. Czasem zamiast zachowywać się jak prawdziwy członek swojego gatunku potrafi czaić się niczym szczupak i atakować wolno prowadzone przynęty. Dlatego w przypadku braku efektów, należy próbować wszystkich trików. Kiedy trafimy na sytuację, gdy rapa żeruje poza zasięgiem naszego rzutu, pomóc może zwiększenie masy przynęty, dodatkowe obciążenie, cieńsza żyłka. Jeśli chcemy lekką, tonącą przynętą dostać ryby znajdujące się poniżej można zastosować pewną sztuczkę. Mianowicie np. do kotwiczki obrotówki doczepiamy kawałek skórki od chleba taki, aby to razem pływało. Po spuszczeniu zestawu na odpowiednią odległość (tak jak pływającego woblera) wystarczy lekkie szarpnięcie, a przynęta uwolni się i pozwoli odpowiednio prowadzić.

Sposobów na upolowanie bolenia jest cała masa. Nie sposób wszystkich zapamiętać i wykorzystać. Dlatego należy łowić, łowić i jeszcze raz łowić. Po pewnym czasie dopracujemy się własnych cudownych przynęt, niezawodnych metod i przeżyjemy wiele ciekawych, pięknych, pełnych emocji chwil. Podobno niewiele jest rzeczy mogący równać się z widowiskowym atakiem przy powierzchni i kopnięciem w kij konkretnej sztuki. Stąd w tytule zapożyczone z książki Wacława Strzeleckiego porównanie do łososia.

Na koniec, życząc wszystkim udanych połowów i niezapomnianych przeżyć, przytoczę fragment tekstu Jerzego Putramenta pt. "Balet bolenia"
"Jest koniec czerwca, pełnia tegorocznego chłodnego lata. Boleń bije od rana. Bije zaciekle, raz po raz. To tu, to tam w grubym pełnowodnym nurcie wybuchają pluski. Czasem poprzedza je srebrny deszcz wyskakujących panicznie wierzchówek. Czasem na betonowym pochyłym pobrzeżu biegnie szybka fala, migają białe rybki, dopiero pluska uderzenie. Czasem boleń po prostu wyskakuje w powietrze, zabawnie wyprostowany, poziomo, trochę może z uniesioną do góry głową - i tak samo sztywno chlupie do wody. Najczęściej wynurzają się karki rybie, ogony, grzbietowe płetwy, wir, uderzenie ogonem, drugie, trzecie. Dziwnie podnieca ten widok. To jest w zasadzie podnieca całkiem prosto. Każdy wędkarz widząc w tak oczywisty sposób obecność dużej ryby staje się nerwowy, czym prędzej chciałby ją schwytać, wiąże błysk czy puszcza żywca, macha kijem. Dziwne jest to, że równie nerwowo reaguje i nowicjusz, i wyga. A przecież ten ostatni wie doskonale, że pośpiech jest w tym wypadku zbyteczny, że takie letnie bicie bolenia wcale nie oznacza jakiejś szansy jego złowienia, że można machać błyskiem godzinami w najgorętszym żerowisku boleniowym, a żaden błysku nie muśnie."

[img]http://img217.imageshack.us/img217/1646/bolen0vl.th.jpg[/img] is not a valid Image.
Dj Dasaj
 
Tybor
hm... nic do dac, nic ując :]
opis 1 klasa...
dodał bym tylko ze bardzo skuteczne jest prowadzenie małego kopytka ok 4-5 cm tuz pod powieszchnią, gdzies tak 10-15 cm pod nią... W wiekszosci bran jakie widzałem to własnie tego typu. A nie raz zdarzał sie leszczak, bądz wzdręga która równierz chetnie atakuje małe twisterki i kopytka. ;]

Jesli chodzi o głebszy spust. Doskonało przyneto jest czerwona pasta. Jest nad zwyczaj skuteczna na bolenia. Sam polujac na plotki miałem kilkanascie bran tej ryby. Lecz w kazdym przypadku skaczyło się to zerwaniem całego zestawu... Najwidoczniej na górze bawio sie dzieci, a na głebrzych wodach stoi ryba :]


ONLY Narew
 
Rybcio
Tak jak wam kiedyś obiecałem że pokaże wam bardzo dobrą przynęte na bolki.Wink
A oto ona.Shock
Polożona na dłoni dobrze oddaje proporcje poszczególnych elementów. Wykonana jest z nierdzewnej stali.Cool
Dodam fajoski cytacik autora tej wahadłówki.Angry
Czasami dobra przynęta potrafi rozruszać śpiące bolenie. Słabe przynęty zmuszają do łowienia techniką pierwszych rzutów, co wiąże się z ciągłą zmianą miejsca.Frown

images21.fotosik.pl/91/5bd91f25455711ddm.jpgimages20.fotosik.pl/141/cfb8b40214b9b8a1m.jpg
Nie ma jak spławikowe wędkowanie Frown
 
marec-ki
Nie wiem na ile to prawda a na ile bujda, ale gdzieś kiedyś nad Narwią czy też Gnojnem okolice Pułtuska słyszałem, że na bolenia jest dobra krwista wątróbka Wink kto wie ... [ouch]
Zapraszam na BLOG'a

Marec-ki Blog

W sprawach sprzętu zadawajcie pytania na FORUM a nie poprzez PW !!
 
http://marec-ki.blogspot.com/
Daniel Wirek
Ja łowię bolki na Odrze, więc napiszę jak to się robi u mnie -[ouch]

Na Ostrogach - Ustawiamy się mniej więcej 3m od szczytu główki. Zaczynamy od dokładnego obłowienia napływu, przelewu, na końcu przechodzimy do warkocza. Po kilka rzutów na każde miejsce.
Bolek przedewszystkim zdradza swoją obecność licznymi atakami, spławami. Można go łatwo namierzyć i podać odpowiedznio -przynęte. Pamiętajmy że wabik musi przeciąć "ścieżkę" bolenia.
Używam uklejopodobnych woblerków o drobnej akcji. 5-10 cm.

Na Opaskach - To proste łowienie wachlarzem Shock
 
Goran
rybcio a ta przynęta to własnej produkcji czy jest do kupienia w sklepie??
Pozdrawiam Patryk.
Pozdrawiam Patryk.

Wyznaję zasadę : Catch and Set Free (złap i zwróć wolność). Sprzedam komara w super stanie !!
 
Grzes77
Daniel Wirek napisał/a:
Ja łowię bolki na Odrze, więc napiszę jak to się robi u mnie -[ouch]

Na Ostrogach - Ustawiamy się mniej więcej 3m od szczytu główki. Zaczynamy od dokładnego obłowienia napływu, przelewu, na końcu przechodzimy do warkocza. Po kilka rzutów na każde miejsce.
Bolek przedewszystkim zdradza swoją obecność licznymi atakami, spławami. Można go łatwo namierzyć i podać odpowiedznio -przynęte. Pamiętajmy że wabik musi przeciąć "ścieżkę" bolenia.
Używam uklejopodobnych woblerków o drobnej akcji. 5-10 cm.

Na Opaskach - To proste łowienie wachlarzem Shock


Widzę że wiesz co piszesz, ja też tak robię tylko że wachadłówkami lub jeśli wszystkie strace ( a i tak bywa) to walę w warkocz gumami. Kumpel Zbyszek tak mi pokazał jeszcze za małolata a on tylko spininguje i przeważnie w 90 % na Wiśle. Łowi bolenie i klenie, rzadko sandacze. Boleń lubi szybkość i srebrne blachy. Połamania kija wszystkim łowcą boleni [thumbsup]
 
pjkspining
rybcio napisał/a:
Tak jak wam kiedyś obiecałem że pokaże wam bardzo dobrą przynęte na bolki.Wink
A oto ona.Shock
Polożona na dłoni dobrze oddaje proporcje poszczególnych elementów. Wykonana jest z nierdzewnej stali.Cool
Dodam fajoski cytacik autora tej wahadłówki.Angry
Czasami dobra przynęta potrafi rozruszać śpiące bolenie. Słabe przynęty zmuszają do łowienia techniką pierwszych rzutów, co wiąże się z ciągłą zmianą miejsca.Frown

images21.fotosik.pl/91/5bd91f25455711ddm.jpgimages20.fotosik.pl/141/cfb8b40214b9b8a1m.jpg


A gdzie mozna nabyc taka przynete rybcio ? Apropos tematu ja wszystkie bolenie lowilem na male obrotówki srebrne , ale najleszpe efekty mialem woblerami boleniowymi bezsterowcami, sa przynetami numer jeden , Salmo tez ma dobrego woblera na bolka Thrial'a , warto sprobowac.Do boleni nalezy podchodzic po cichu, nie warto isc na rzeke czy inny zbiornik gdzie sie znajduje i odrazu rzucac , warto usiac na 10-15 min i obserwowac gdzie najbardziej jest aktywny nasz drapiezca , jak czesto atakuje itp , warto czasami probowac na twisterki czy kopytka ale o jak najmniejszej pracy . Co do twisterkow odcinamy kawalek ogonka , a co do kopytek , nacinamy po obu stronach ogonek.Oddajmy dalekie rzuty najepiej z metr od atakow bolenia i przeciagamy przynete w miejscu gdzie wczesniej atakowal.Czsami bywa tak ze zadna przyneta nie dziala , mozna probowac wtedy na kolory razace seledyn itp.Duzo by tu pisac , jesli ktos potrzbuje wiecej info PW , chetnie pomoge bo troche nad tymi łobuzami łazilem Wink
Tylko sum !!! Pasja...Złap i wypuśc
 
Damianos444
Ja ostatnio łowie bolenie na Odrze.W szybkim nurcie, przy główce.
W godzinach wieczornych, jak już zapada zmrok.Chętnie wali w 5cm srebrne woblery nurkujące do max 1m.[thumbsup]
Łowię dla przyjemności, wypuszczam by móc łowić
 
raczek39
Labedziak, ja zlapalem swojego jedynego bolenia wlasnie na twoim rewirze, obok elektrownii w Hamm, ale to juz bylo dobrych kilka lat temu.Uderzyl na Rapale, malego woblerka dlugosci 5cm, celowo pisze uderzyl,bo to byl naprawde potezny atak.Bolen zaatakowal woblera mniejwiecej na srodku rzeki w rwacym nurcie.Kolana mi sie ugiely z wrazenia, dobrze ze mialem obok siebie doswiadczonego kolege, tego holu nie zapomne do konca zycia.Warto , zebys sprobowal tam na niego zapolowac, tym bardziej ze teraz to sa juz tylko wasze zwiazkowe wody, wiec masz mniej konkurencji.Moze dolaczysz nastepny okaz do toplistyWinkFrown.....jesli pozwolice , to sprobuje wkleci fotke, moze mi sie udaFrown images32.fotosik.pl/385/df84b86292051911m.jpg
 
michalek19
W miejscu gdzie bolek ganiał jak zawsze. Ja po dłuższych polowaniach na niego zmęczony, znużony, załamany. Zmieniłem metodę założyłem małe kopytko 10g główkę. 1 rzut siedzi bolek prawie 3 kg. guma ciągnięta po dnie :/ ciężko go wyczuć.
a 2 bolenia jakiego złapałem to niebiesko-biały woblerek schodzący do 1m (tylko wobek bardziej ukleja niż japonka smukły i ok.7cm
Na Emigracji Sad Sad Sad
Deutschland > Bawaria
 
Mszadlak
Słyszałem i czytałem że na Wiśle, a dokładnie miejscówce gdzie zazwyczaj łowie(okolice Janowca, Kazimierz Dolny, tylko drugi brzeg) są piękne bolenie. Zamierzam trochę zakręcić się za ta rybą w tym roku. I mam pytanie, potrzebny będzie przypon taki jak się stosuje na szczupaki?
P.S
Może ktoś dorzuci swój sposób na boleni. Od ostatniego postu trochę przybyło użytkowników forum.
Edytowane przez bobo160 dnia 27-10-2009 08:03
 
Frantic
Mój pierwszy bolasek padł niedawno na Brdzie w Bydgoszczy. Grześ77 napisał:
Boleń lubi szybkość i srebrne blachy.
. Jest to prawda odnosząca się do połowów za dnia.
Nocą jest całkiem odwrotnie... Podpatrywałem długo moich kolegów, którzy zawsze bolenia upolowali, a mnie się to nie udawało. Tajemnica tkwiła w moich nawykach... Zawsze, chcąc złowić bolenia na Wiśle czy Brdzie, ciągnąłem dość szybko (czyli książkowo) blachę, gumę czy inne wabiki. To, że nie miałem nawet brania pewnie spowodowane było zbyt małą determinacją... Sukcesy w łowieniu nocą pojawiły się gdy zmniejszyłem szybkość prowadzenia wobka praktycznie do zera, no takie leniwe kręcenie - jeden obrót na 6-10sek. Woblerek średnioschodzący rzucam na drugi brzeg, prostopadle lub lekko poniżej, zakręcam energicznie, żeby zszedł niżej i zostawiam go w dryfie aż przejdzie przez nurt do mojego brzegu. Wtedy prowadzę bardzo wolno i z przystankami wzdłuż rynny nurtu (wędka musi być nieco dłuższa ok. 3m) Za dnia tak wolne prowadzenie nie skutkuje boleniami, natomiast w nocy jest to jedyny skuteczny sposób. Tym bardziej uniwersalny, że częstym przyłowem jest sandacz i kleń. (W zasadzie to sandacz jest gatunkiem poławianym, a przyłowem boleń...Wink )
"Wędkarstwo i tak wystarczająco mocno kłóci się z etyką, by nie przeginać bardziej niż to konieczne" Danek
 
www.picasaweb.google.com/krzykamienski
zenek37
Ja tylko napisze ze genialna przynęta jest salmo slider 7f w kolorze okonia, po prostu jeśli widzisz/wiesz gdzie są bolenie na zbiorniku, możesz je tym wobkiem wręcz odławiać. Na godzinę w miejscu gdzie sa bolenie, bez żadnych problemów wyciągam 2-3 sztuki na godzinę właśnie na sliderka.

Pozdrawiam.
 
adamski93
Jak złowić bolenia na spinning w rzece ? Jaka przynęta , jaki sposób jej prowadzenia i przede wszystkim gdzie szukać i jak znaleźć bolenia w rzece ?
 
kubus
Ja mam na koncie 3 bolki.Moja rada to CIERPLIWOŚĆ.
Pierwszego złowiłem podczas łowienia jaźi i tak mi dał po dupie że na następne postanowiłem zapolować.Było to przed tarłem więc ryby żerowały cały czas.Drugiego i 3 bolenia złowiłem już nastawiony na nie i przygotowany,ale i tak hol mojego 77cm był największym przeżyciem podczas łowienia ryb w NL.Wszystkie ryby atakowały na płytkiej wodzie w obrotówki,ale nie jest powiedziane że musi być srebrna!(72cm pomarańczowa nr.4)
Od tamtej pory wiele razy widziałem żerujące bolenie,ale już nie udało mi się ich złowić.Ja nie mam tej cechy co większość wędkarzy powinna mieć.Cierpliwość.Uważam że jak się ktoś uprze to złowi.
https://www.facebook.com/groups/358713637628693/
 
Exodus
Zamówiłem pare uklejek na niego, chce zapolować w tym roku. Uklejki Michał Osińskiego ukleja i ukleja-s Wink
Zobaczymy , trza z tym tematem też ruszyć Wink
Na wszystkie pytania dotyczące wędkarstwa, odpowiadam tylko na forum.....
www.narybki.net/as/aaaaaaaaa.jpg
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 18

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,482
· Najnowszy użytkownik: wakawaka
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Abramis
24-02-2018 23:31
A to spoko, na pewno wstawię (zgłoszę) te rybki już niedługo Wink

Exodus
24-02-2018 17:59
Laba już znalazł czas ża dodatkowe 3000 zł na miesiąc Wink

Labedziak
24-02-2018 17:58
Abramis, może nie tyle ze koniec, tylko ze czasu tak jakby coraz mniej. Nie ma niekiedy czasu dodać tych ryb do Toplisty. disa

Abramis
24-02-2018 14:52
Witam Wink Pamiętam co pisaliście o zgłaszaniu ryb , że już koniec , na szczęście i największego dorsza i zębacza mam zdjęcia z miarką (Na wszelki wypadek) Usmiech

Semi
24-02-2018 13:25
Wziąłem się w końcu za lakierowanie omotek w przelotkach które dwa tygodnie temu wymieniłem, nabrały mocy urzędowej. huha

Labedziak
24-02-2018 13:11
Abramis, dawaj rybę do zgłoszeń, to przynajmniej do rekordów strony dodamy. Tylko z miarką tez musi być. Wink

Labedziak
24-02-2018 13:09
Witam Wink

Exodus
24-02-2018 12:47
Trza było ze dwa razy na niego skoczyć, byłby dłuższy o 5 cm Wink

Semi
23-02-2018 22:34
To już kawał dorszyska. Cool Czekam na fotki.

Abramis
23-02-2018 21:51
Hejka Wink Ojciec dziś trafił dorsza na równy rekord forum (124cm) tyle że 25,3kg za jakiś czas jak się ogarnę wstawię parę fotek Wink

45,005,990 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus