Kwiecień 21 2018 07:31:25
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Zobacz temat
Wędkarstwo, forum wędkarskie » Wędkarstwo-temat ogólny » Dziś na rybach
 Drukuj temat
Dziś na rybach:Łowiska komercyjne, specjalne, prywatne 2014/2015
Exodus
Dziś na rybach-Łowiska komercyjne, specjalne, prywatne 2014/2015


Od dziś opisujemy nasze wyprawy wędkarskie na rok 2014/2015 w tym temacie.Wink
Edytowane przez Labedziak dnia 31-12-2014 21:30
Na wszystkie pytania dotyczące wędkarstwa, odpowiadam tylko na forum.....
www.narybki.net/as/aaaaaaaaa.jpg
 
seb@s
Dopiero dziś neta mi oddali Wink. Więc tak jako że w niedzielę była piękna pogoda a mnie aż nosiło żeby się gdzieś wybrać na świeże powietrze zwłaszcza że wstałem o 12 Pfft, postanowiłem z bocznym trokiem pojechać na Wolę zobaczyć czy to okonie nie będą przypadkiem chętne do współpracy. Zajeżdżam nad wodę a tam niespodzianka, na całej powierzchni był taki cieki lód. Ni to wejść ni go przebić po zarzuceniu. Ewakuowałem się natychmiast na w zasadzie jedyną opcję jaka mi przyszła do głowy. Zduny nie były oblodzone można było obrzucaćShock. Po jakiś 1,5 miesięcznej przerwie aż miło było znów obrzucać tę wodę. Bardzo klarowna, poziom zadowalający więc jakoś nie mam obaw że może się coś niedobrego wydarzyćWink. Wracając do samego połowu pierwszą zdobyczą tego roku nie mogło być nic innego jak... małża Usmiech. Trafiłem później jeszcze 1 i faktyczną wędkarską zdobyczą był nieduży okoń, zassał herbatkę z pieprzem.
 
seb@s
Także tego Wink. Zasoby kupione robactwo itd więc grzechem było nie pojechać nad wodę tym bardziej że znajomy zaproponował mi wędkowanie. Przed 13 wsiadłem na rower i zajechałem nad Zduny ale zanim to się stało jadąc drogą jak coś mi nie łupnęło i tak 2 km przed celem odpadł mi pedał hahaha, nie mogłem znaleźć śrubki by go chociaż prowizorycznie przykręcić więc spacer. Jakoś 13.45 zaszedłem nad łowisko. Znajomi łowili na blaszkę i mieli 4 okonie. Ja postanowiłem popróbować na srebrną wolframową mormyszkę, puściłem w dół podnoszę i kiwok się prostuję zacinam i płoć. Przez kolejne 1.5 godz wyciągnąłem w sumie 21 płoci 15-22 cm chyba 8 okoni z czego 4 w granicach 20 cm. Łowiłem na metrowej wodzie, a lód grubości koło 30 cm ouch. Oczywiście zwracam honor tutaj Michałowi i Marcinowi Angry za to że dopiero dałem się przekonać by to tam łowić. Lód mętny jak by było inaczej to raczej bym nie połowił.
 
seb@s
Dziś po południu postanowiłem się wybrać na dołek karasiowy w mojej miejscowości gdzie lód zniknął 3-4 dni temu. Pięknie przygrzewało więc zwykłym grzechem byłoby to, że miałbym siedzieć w domu. Zmontowałem odległościówkę, ukopałem kilka czerwonych niedużych robaczków i koło 15 wybrałem się nad stawek. Pierwszy rzut nie mógł się skończyć inaczej jak na zielsku Pfft. Zarzuciłem ponownie skierowałem zestaw w odpowiednie miejsce, nie mija 5 minut a tu spławik pięknie się wykłada i odjazd który kwituję delikatnym zacięciem. Po chwili na brzeg ląduje karaś taki dłoniak. Haha jest pierwsza biała rybka na długą wędkę. Po za tym miałem jeszcze 3 niemrawe brania których nie szło zaciąć. W sumie siedziałem godzinkę, jak jutro będzie podobna pogoda to wybiorę się na kolejny krótki wypad Wink.
 
seb@s
Jako że w sobotę była piękna pogoda to aż się prosiło by to pójść na dołek karasiowy zobaczyć czy karasie żerują. Niestety ale przez jakieś 1,5 godz nie miałem ani jednego brania chodź drobnica wygrzewała się ochoczo. Z kolei dziś tak jakoś myślałem że może trzeba się wybrać na przejażdżkę nad Zduny sprawdzić ile wody jest po zimie i ogólnie jak tam wygląda. Zabrałem tylko bocznego troka. Wody ogólnie dużo, bardzo klarowna zdychów żadnych nie widziałem co tylko cieszy. Podejrzewam ale tamtą wodę odwiedzę tak za jakieś 2 tygodnie jak się wszystko ustabilizuje.
 
seb@s
Dzisiaj popołudniem poszedłem tradycyjnie popróbować na karasie. Zaszedłem nad łowisko i zobaczyłem znajomego jak akurat holował niedużego japońca. Podchodzę i pytanie jak długo jest, krótko bo 10 minut ale kilka sztuk miał więc powinny brać, łowił na skórkę od chleba. Lipa troszkę bo miałem tylko robaczki, na szczęście jedną skibkę wziąłem i poszedłem na miejsce i no muszę powiedzieć ale brania były i oczywiście skutkowało to rybami na brzegu. Duże nie były, trafiłem przez jakąś godzinkę koło 20 sztuk 15 największy miał może 18 cm i trochę brań spaprałem conf. Brania były praktycznie pod powierzchnią grunt miałem na długość przyponu czyli 20 cm. Czyli wręcz podobnie jak w zeszłym roku długi czas próbowałem na robaczki a najwidoczniej od początku mogłem próbować na pieczywo Wink.
Edytowane przez seb@s dnia 23-03-2014 18:45
 
seb@s
Wypad planowany w zasadzie od dobrego tygodnia miał być typowym rozpoczęciem nowego sezonu wędkarskiego z długimi wędkami 2014 a nie wcześniejsza tzw partyzantka Wink. Tradycyjnie i niezmiennie od 3 lat zawsze rozpoczynałem na Zdunach. Stało się tak i dziś i jakoś o 8 byłem nad wodą. Bardzo czysta i wysoka lekko mnie to nie napawało optymizmem ale widać było spławiającą się płoć to stwierdziłem że mogą brać. Przygotowałem 2 feedery, zarzuciłem zestawy zanęciłem procą super sprawa ale pierwsze 2 strzały no może nie do końca takie jakie chciałbym zrobić hahaha. Na jednym zestawie pinka a na drugim czerwony robaczek i czekałem cierpliwie. Po drodze na stanowisko widziałem kilka szczupaczków takich pod 45 cm jak siedziały w zielsku Wink. Wziąłem jeszcze ze sobą bocznego troczka porzucałem trochę ale nawet brania okoń pewnie jeszcze się trze albo jest chwilka po tarle i odchorowuje. Na spławik to tak rzucałem gdzie akurat się spławiło jakieś większe stadko płotek to chwilka i była rybka ale rozmiaru zapalniczkowego.Później na feederze miałem brane na pineczki i na końcu była płotka niewiele większa od koszyczka zanętowego ?1!. W zasadzie to była jedyna rybka na DS. Jak obrzucałem na bocznym troku jeden ze stawów patrzę w pewnym momencie nie wiadomo skąd pojawiły się japońce stado takich od 25 cm do 2 sztuki miały dobre 0,5 kg a było ich dokładnie 8. Majestatycznie przepłynęły wygrzewając się w promieniach słońca. Dodatkowo robiąc od czasu do czasu rundkę w koło stawu zauważyłem wygrzewające się liny i sztuki bardzo ładne kilka było w granicach 40 cm jeden nawet lepiej miał jak 45 a wszystko dzięki temu że woda bardzo czysta i wszystko mogłem dokładnie zobaczyć. Na moje to tak jakby te ryby dopiero co się przebudziły z letargu i poszukiwały smakołyków w obumarłym zielsku. Wniosek z tego taki że tam dopiero pojadę pewnie za jakieś 2 tygodnie jak woda troszkę mętniejsza się zrobi Wink.
 
Luk
Jak mam taką sytuację u siebie, że ryba sie wygrzewa - i są to karasie, karpie i liny to szukam płytkich miejsc. O tej porze roku czesto najzimniejsza woda robi sie przy dnie (związane jest to z jej gestością) i ryba daje dyla 'do góry' szukając cieplejszych miejscówek. Zwłaszcza łowiska gdzie jakis czas temu był lód mogą być takie... Warto popróbować - w późnym kwietniu i maju woda jest już 'wymieszana'.
Jakiś czas temu nie zwracałem na to uwagi - teraz wyraźnie stwierdzam, że jednym z głównych czynników łowienia w okresie jesień -wiosna jest temperatura wody i jej rozkład w łowisku. Tam gdzie jest cieplejsza woda tam sa ryby. Zwłaszcza liny kursujace w styczniu i lutym po powierzchni i karpie w grudniu dały mi wiele do myślenia. Nie łowiłem nic na długim dystansie wtedy - tylko na krótszym (płytsza i cieplejsza woda). Zwłaszcza feeder - na 20,30 metrach nie notował nawet otarć - na 5 natomiast była ryba... Karaś z linem na zmianę... Na płytszej wodzie.
Oczywiście nie dotyczy to każdej wody - ale te karasie i liny przy powierzchni to specyficzna sytuacja o tej porze roku i wygląda mi znajomo...

Pozdrawiam
 
seb@s
Być może masz rację Wink. Podejrzewam jednak że to by mogło nie zdać skutku bynajmniej teraz i na tym łowisku, dlaczego ponieważ do tego łowiska dopływa woda przez kanał i praktycznie co rusz wpływa woda która jest o tych kilka stopni chłodniejsza. Wszystkie stawy teraz dodatkowo są ze sobą połączone i tutaj praktycznie we wszystkich jest mieszanie się wód. Bardzo dobrze idzie tą zależność zauważyć w lato kiedy to czasami przy obfitych opadach deszczu i niskich poziomach wody w stawach kiedy to nie są ze sobą połączone i jak przybywa wody to w dwóch mniejszych zbiornikach nie ma problemów z łowieniem ryb biorą bardzo dobrze. Z kolei na dużym woda się ochładza i przez co najmniej tydzień można zapomnieć o wędkowaniu. Wiem wiem że to nie jest temat do tego typu dyskusji więc oczywiście może być PW jeżeli masz spostrzeżenia na ten temat i chcesz się nimi podzielić ouch.
 
seb@s
Wczoraj jak i dziś wybrałem się na ryby a celem był stawek karasiowo linowy tam w mojej miejscowości. W sobotę poszedłem jakoś po 14 długo nie połowiłem urwałem zestaw a że nie miałem ze sobą ołowiu to poszedłem do domu. Jednak wędka nie mogła zostać tak bez zestawu to pod wieczór poszedłem na dołek gdzie sobie żywczyki łowię na drapieżnika. Miałem w kieszeni moro jakieś pudełko z robaczkami to chwilkę połowiłem, brały karasie wielkości dłoni ale 3 letniego dziecka Wink, przyszła siostra z siostrzeńcem i wspólnymi siłami wyciągnął swoją pierwszą rybkę w karierze Angry. Postąpił z nią jak należy i wróciła z powrotem do wody Wink. Dziś z kolei pomimo lepszej pogody jak wczoraj także postanowiłem się wybrać na dołek zobaczyć czy nie biorą, zachęcił mnie mój młodszy brat. Takie rzeczy się tylko chwali jak już sam chce iść na ryby i go siłą nie muszę od kompa odciągać to jest dobrze. Wracając jednak do połowu nie brało nic kompletnie ale przyłożyłem uwagę na naukę łowienia na odległościówkę. Jest dobrze jeszcze będzie z niego Łowca ouch. Podsumowując weekend typowo dla mnie w roli nauczyciela Wink.
 
seb@s
Nie będę robił zamieszania w postach więc oba wypady opiszę tutaj. W piątek znajomy napisał mi sms-a nie do odrzucenia z propozycją wyjazdu na ryby na Suchatówkę. Zamierzałem się tam od połowy marca ale szczerze zawsze coś mi wypadało lub nie chciało mi się na rowerek wsiąść Wink. Postanowiłem w zasadzie że będę łowił na feederki ale żeby nie było spławiczek i bocznego troka miałem w pokrowcu jakby co. Szczerze po przyjeździe i zanęceniu przez jakieś 2 godziny nie działo się nic nie tylko na gruntach ale i na spławikach też. Przejeżdżał jeden miejscowy wędkarz i powiedział nam kilka bardzo ciekawych rzeczy na temat tej wody, takiej wiedzy nigdy za wiele, jak się okazało niedaleko jest taki wylew i tam podobno biorą karasie. Stwierdziliśmy że trza to sprawdzić i przenieśliśmy się nad ten wylew, wielkościowo ok 1-1,5 ha, płytki bo tak podejrzewałem po wystającym zielsku na dużej części zbiornika. Było 3 wędkujących podszedłem z ciekawości i u jednego zauważyłem jak miał kilkanaście japońców takich 20-24 cm. Oznacza to że coś się działo poszliśmy na inną część wylewu by to ciasno nie było wbrew pozorom dużo miejscówek wcale nie było i podejrzewam co lepsze były zajęte. Znaleźliśmy 3 wolne miejsca i po zarzuceniu były jakieś pojedyncze brania i skutkowało to także rybkami. Liczyłem na karasie jednak ja nie złowiłem ani jednego trafiłem 2 fajne wzdręgi i kilka płoci. Podejrzewam jakbyśmy byli tam od rana kto wiek jakie by były wyniki. Dziś z kolei po południu wybrałem się na dołek w Woli by sprawdzić czy tam płotki są skore do współpracy. miałem obawy że może być za wcześnie jest tam dość głęboko bo jakieś 3,5 metra wody. Wygruntowałem zestaw na bacie 6 m, zanęciłem pineczki na hak i czekałem. W zasadzie przez pierwsze 30 minut to było szukanie na jakiej głębokości mogą brać i brania były delikatnie nad dnem, Przez jakieś 2 godziny złowiłem 30 płoci, 20 sztuk było już takich no zadowalających chyba wszystkie pod 18 cm z jednego rocznika. Reszta takie dobre żywce. Miałem jeszcze jakąś fajną rybkę po zacięciu plomba 2 razy szarpnęła i się spięła. Bałem się zobaczyć czy na kukurydzę by nie było brań czy przypadkiem nie za wcześnie. Wiem jedno sprawdzę to za tydzień i czuję że tam na tyczkę to mogę zrobić furorę. Ogólnie wypad na plus ouch.
 
tapi
Dziś rano o godz. 5:40 zameldowałem się nad wodą i złowiłem karpia 50 cm. 2.05kg. O godz. 10:00 zabrałem manele i do domu .


Wpis przeniosłem do odpowiedniego działu( jeżeli to woda PZW?). Nie zakładamy nowych tematów dla każdej ryby, chyba, że zgłaszasz ją do Toplisty. Kondzio.
tapi dodał/a następującą grafikę:
2014-04-26_103552.jpg

Edytowane przez Kondzio154 dnia 26-04-2014 12:07
 
seb@s
Piątek i sobotę miałem wielce pracowitą i mi przez myśl nie przeszło by gdzieś się wybrać na ryby ale im bardziej zbliżał się wieczór tym ja coraz bardziej myślałem o tym by pojechać na Zduny zobaczyć jak tam liny i karasie Shock. Uszykowałem wszystko nastawiłem budzik na 4.30 i co wstałem o 11.30 a dlaczego, bo nie podłączyłem ładowarki pod telefon a bateria mi po prostu zdechła. Swojej w tym przypadku głupoty nie sposób skomentować }{. Jednak jako żeby dzień nie należał do tych straconych to postanowiłem z tyczką się wybrać na karasie na dołem tam w mojej wsi Pfft. Brat też chętny to dostał bata i jakoś o 14 zaczęło się łowienie piękna pogoda idealne wręcz warunki. Muszę powiedzieć ale połowiłem i to dość ładnie wielkościowo nie grzeszyły w przedziale 18-24 ale ilościowo to myślę że koło setki mogło ich być. W każdym wpuszczeniu niemalże była ryba. Na początku łowiłem na 11,5 ale później wyjąłem ostatni element i łowiłem na 9,5 metrach. Brat też trochę połowił na bata ale miał ich zdecydowanie mniej. Wypad w miarę udany.
 
Grzes77
Wczoraj z Danielem odwiedziliśmy Oleśnik. Od rana do popołudnia bez kontaktu z karpiem, na karpiówce miałem jeden odjazd, na feeder kilkanaście dziwnych brań do brzegu, dwa leszcze ok 50cm, jeden spiął się przy brzegu, drugiego szybko wypuściłem, bo najeżony wysypką i ociekający mleczem. Drzewa pylą, pełno syfu na wodzie, ten zbiornik odpuszczam w tym sezonie, no może na jesień wpadnę. Dziś atakuję PZW, czyli pobliską zaporówkę Wink.
 
seb@s
Tym razem żadna elektronika mnie nie nawaliła i bez problemów wybrałem się na Zduny z myślą o linach bo jakby nie patrzeć jest teraz na nie czas najwyższy. Przed 4.30 na łowisku i idę na moje miejsce które już sobie obmyśliłem wcześniej i dawno tak się nie przeraziłem cały w zielu od góry do dołu drugi podobnie na dużym też ziele ale jakieś tam oczka było znaleźć to żeby daleko nie chodzić usiadłem koło budy tam nawet się coś ładnego spławiało więc zbrodnią byłoby tego nie sprawdzić Pfft. Zarzuciłem zestawy nęcę z użyciem procy smakołykami i cooo stado łabędzi w moją stronę 4 sztuki i mendy chciały swe wstrętne dzioby pakować w nęcone miejsce. Szczerze nic absolutnie nie mam do tych ptaków zawsze jakaś atrakcja ale tym razem poczułem nerwy ale jak się okazało to dopiero początek kłopotów z nim Wink. Jedną zanęciłem typowo pod grubszego zwierza a drugą to tak rzuciłem na ziarenko kukurydzy w miarę blisko brzegu i od czasu do czasu trafiam jakąś tam płotkę ładne wielkościowo wszystkie na pow 20 cm więc ok. Łabędzie jednak stawały się coraz bardziej bezczelne i pływały sobie w koło dalej zarzuconego zestawu i stwierdziłem że o jakimkolwiek linie dziś z tamtego miejsca to mogę sobie tylko pomarzyć Grin. Zauważyłem że te łabędzie to były dwie pary i rywalizowały między sobą o miejsce, 2 sztuki próbowały jedną odciągnąć od drugiej i co chwila się goniły po wodzie zauważyłem nawet kaczkę z młodymi a te dwa dominujące zaczęły gonić te kaczki Kij. Od czasu do czasu na kukurydzę łowię płotki ale wszystkie na pow 20 cm trafiam nawet jedną na 24 cm więc już ok. Spławik na grubego zwierza milczał ale zauważyłem bąble w nęconym miejscu więc coś tam żerowało ale jako że te łabędzie były zajęte bataliami między sobą to no cóż jak mi to już przeszkadzało to rybkom tym bardziej Smile. W pewnym momencie patrzę a tu jeden zaczął gonić tego drugiego i sru prosto w zestawy ich walka zaczęła być dość ciekawa ale nie dla mnie bo z pełnym impetem wpłynęły mi prosto w wędki zdążyłem tylko je podnieść do góry i jeden z nich odbił się i prosto na mnie ja w wodzie wędki w górze a tu ptaszysko na mnie z dziobem drugi nie odpuszczał ale na szczęście jak mnie zobaczyły to uciekły i miałem spokój. Na szczęście nie poniosłem żadnych strat wędki całe i nawet zestawom nic się nie stało ale żeby nie było oficjalnie między nimi mam stan wojenny Pfft. W tygodniu muszę jakoś podjechać i wyczyścić sobie miejscówki. Ogólny połów to 20 płoci Wink.
seb@s dodał/a następującą grafiki:
p1100198.jpg p1100205.jpg p1100203.jpg p1100201.jpg
 
seb@s
Dzisiaj wcześnie rano wybrałem się na dołek karasiowo linowy. Nęciłem miejsce od 3 dni to pomyślałem że jakieś pierwsze lepsze rybki powinny tam być Wink. Łowienie zacząłem jakoś po 4 rano, nie miałem brań mniejszych ryb co mnie nawet lekko ucieszyło bo stwierdziłem że to zawsze większa szansa dla żerujących linów. W sumie byłem tylko lub aż dwie godziny było zimno wiał taki paskudny północny wiatr prosto we mnie disa. Jednak żeby nie było o kiju nie zszedłem i złowiłem niedużego japońca. Weekendowe plany są ciekawe jeżeli chodzi o wypady jednak na jeden wpłynie na pewno pogoda mam nadzieję na zmianę ouch.
 
adam1_aa
Witam wszystkich.
Ja wczoraj o godz.15-tej do 18-tej,byłem na ŁP i muszę powiedzieć,że
w 3 godzinki na robaka czerwonego,złowiłem 8kg karasi metodą gruntową. des .
images65.fotosik.pl/1033/eb55c6ee6d1b607am.jpg images64.fotosik.pl/1032/3d6dc50fbe0680c1m.jpg
Pogoda była wietrzysta w porywach czasami do 10m/s:w00t:
Nie były to szczególne okazy ale ważne,że
brania były częste i się nie nudziłem.
Pozdrawiam :{
 
Przemi4
Muszę się Wam pochwalić,
w lipcu 2011r do prywatnego stawu wpuściłem 3 szczupaki. Narybek o taki o
s3.ifotos.pl/mini/DSC00876J_eexpwrq.JPG

Dziś gdy minęło minęły 2 lata i 11 miesięcy złowiłem jedną z tych bestyjek . Jeden się spiął, a drugi złapany na spinning na obrotówke nr 1 bez stalki, Po zmierzeniu miał już 54cm Wink Ładnie urósł Wink Usmiech Oczywiście rybka wróciła do wody , niech rośnie i osiąga rekordowe miary Wink
s3.ifotos.pl/mini/IMG201406_eexpwxh.jpg
 
Semi
Szczupaki w dobrych warunkach bardzo ładne przyrosty mają.ouch
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Przemi4
Warunki mają, z narybku to karasie, kiełbie, krasnopiórki, może i małym linem też się zadowoli. Bo karpie uparte nie chcą się wycierać ;D. Mają w czym wybierać. Niech rosną Wink
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 9

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,489
· Najnowszy użytkownik: Mocarz
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Exodus
21-04-2018 05:08
Dawid a może zapomnieliście założyć coś na hak Wink

Dawid
20-04-2018 21:39
4 dni na Gosławicach - bez brania Smile

Semi
20-04-2018 17:02
Jadę dziś na wieś, chyba jutro w końcu sezon otworzę. Wink Chociaż jeszcze woda wielka w Bugu, ale może gdzieś na zatoczce.. Frown

Abramis
20-04-2018 07:20
Cześć Wink

MatiQ
20-04-2018 07:14
Cześć, materiał na paliwo alternatywne Semi

Exodus
19-04-2018 18:40
Teraz mają takie czujniki, że widzieć Cię nie muszą Wink

Semi
19-04-2018 16:45
Michał, ja nad wodą to zakamuflowany siedzę, dopiero jak mi na głowę nadepniesz to mnie znajdziesz. Wink MatiQ a co tam się tak paliło?

Exodus
19-04-2018 10:26
Tomek, pod warunkiem że to wcześniej by w Ciebie nie strzeliło huha

MatiQ
19-04-2018 00:31
Co za dzień od 14 do 6 rana, pożar jak cholera

Semi
18-04-2018 21:46
Strzelał bym jakby mi takie cóś nad Bugiem nad głową latało. huha

46,250,982 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus