Sierpień 15 2018 20:17:09
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Zobacz temat
 Drukuj temat
Sposoby na Sandacza - grunt, spławik
wedkarz2309
Wow, WIELKIE dzięki...des

Ja łowię sandacze z gruntu przez całe lato, kiedy to spinning trochę odpoczywa, a przeważają 2-dniowe zasiadki i nastawiam się i na białą i na drapieżną rybę...Wink
Najczęściej są to zasiadki na ostrogach i powiem szczerze, że już większe bolenie połowiłem na ukleje, niż sandacze (głównie przedszkolaki)...
Albo nie umiem ich łowić tą metodą, albo brakuje mi wędkarskiego szczęścia, albo jest tak, jak mówisz i powinienem ich szukać w innych miejscach...Wink
 
Ron
wedkarz2309 właśnie tak samo się na tych ostrogach męczyłem dawniej łowiłem nawet 8 sandaczy i żaden nie miał wymiaruWink no czasem coś wymiarowego nawet w snach nie miałem że mogę złapać 3 kilówkę nie mówiąc o smokachWink nie można się tylko zrażać zaczepami.

W takich miejscach też praktycznie siedzi każda duża ryba widziałem niesamowite spaślaki karpia nawet podbierałem znajomemu w ręceWinkwe wrześniu karpie tam skakały na ogonie jak na jakimś łowisku specjalnym ale to nie dla mnie bo konieczne jest regularne sypanie,łowili amury,kilka razy widziałem wielką tołpyge,sumy ale te chyba jeszcze cwańsze bo pokazywały się w najbardziej zaczepowych miejscach z wierzchu gładka woda a pod spodem drzewoWink kajakarz mi wiosłem sprawdziłWink
 
Moris
To, co opisuje Ron, to po prostu odzwierciedlenie zasady "gdzie patyki, tam wyniki" Ja tak samo, jak większość spinningistów łowię na główkach i przy opaskach - wyniki z roku na rok mam coraz słabsze, ale pokrywa się to z wynikami innych spinningistów. W mojej okolicy jest odcinek stromego brzegu i zwalonych drzew, i kilka razy próbowałem tam łowić, ale straty w przynętach były ogromne. Nie należę do zamożnych osób i sobie takie łowienie darowałem. Sandacze się trafiały, ale większość tak jak na główkach była niewymiarowa. Może dlatego, że na mojej Wiśle łowi siatkami trzech dzierżawców?? Jest jednak prawidłowość taka, że jedyne złowione wymiarowe sandacze w tym roku i te większe w poprzednich sezonach złowiłem na główce, gdzie trafiały się zaczepy i wywalone daleko w nurt kamienie, a nurt bił za 100 metrów w brzeg i wystawały tam konary, oraz na końcowym fragmencie opaski, gdzie w odległości około 150 metrów w dół zaczynają się zwalone drzewa. Są to miejsca, gdzie siatki nie sięgną, również wędkarzy jest w tych miejscówkach mniej, bo dojazd jest trudniejszy. Na spina można tam łowić, bo straty nie są duże.
Jak widać, z moich doświadczeń również wynika, że kluczem do połowienia większych sandaczy jest znalezienie odpowiedniego miejsca. Z kilkuletnich zmagań się z Wisłą dochodzę do wniosku, że nawet główki z idealnymi na jesień warunkami nie zapewnią adrenaliny, jeżeli codziennie odwiedza je kilku spinningistów i gruntowców, bo ryby wymiarowe się na nich nie utrzymują - wszystko, co ma wymiar, jest z czasem zabierane, jak nie przez tego, to następnego. Poza tym z czasem nie reagują na przynęty. W miejscach z małą presją większych ryb jest po prostu więcej, i nie każda widziała sztuczną przynętę.
 
bobo160
Ron, również dzięki za wymianę doświadczeń ouch
Jeśli będziesz chciał się podzielić sposobem zbrojenia, opisem swoich sposobów na ta rybę, opisem miejscówek, to zapraszam do tego tematu: http://www.narybk...ost_173369

W Polsce jest możliwe, by powalone drzewa, kłody, itp. itd. zalegały na dnie rzeki. W Holandii czy w Niemczech, nie znajdziesz takich "zjawisk", tu natychmiast jest usuwana taka przeszkoda rzeczna.
Szukam nowych miejscówek i zmieniam je często, by dać rybie spokój po kilku zasiadkach w danym miejscu.
Poławiam sandacza już kilka lat - nie mówię i nie mówiłem o sobie, że jestem specjalistą od połowu tego drapieżnika. Poławiam je praktycznie przez cały rok z dobrym skutkiem.
Człowiek uczy się z wypadu na wypad, nabiera doświadczenia i ulepsza swoje zestawy końcowe.
Poznaje nowe miejsca, porę roku i czas żerowania tej ryby.
A więc Panowie, jeśli to w pewnym stopniu będziemy wiedzieć i poznamy zachowania sandacza w danej miejscówce, to mamy gwarantowaną w sukces zasiadkę.

Do wedkarz2309
Mariusz, Ty z zasady zasiadasz na opaskach, główkach, warkoczach - tam gdzie jest duża presja wędkarzy. Spróbuj wyszukać miejscówek do których jest trudny dostęp, oddalonych od dróg dojazdowych, zdała od zabudowań, tam gdzie rzadko kto chodzi nad rzekę.
Gdy takową miejscówkę znajdziesz i przygotujesz ją sobie, a nic nie złowisz za pierwszym razem, to nie zrażaj się.
Ja deptałem po 800, nawet 1000 m. do miejscówki i to kilkakrotnie by ją poznać, a wtedy będą efekty Frown
Świdnica images45.fotosik.pl/48/25963d03907384cem.jpg Kapellen
 
Ron
bobo całe szczęście nikt nie sprząta tych drzew bo kłusole zrobili by swoje...a tak to jeszcze piękna ryba jest,niedaleko mam piękne paro kilometrowe starorzecza ładne szerokie pełne rzadkich gatunków ptaków super dzikie tereny kiedyś pełne grubego szczupaka okonia teraz wyczyszczone praktycznie do zera z racji tego że to niecki z równym dnem praktycznie bez zaczepów....
 
Grzes77
Ron napisał(a):
Grzes77 gwarantuje Ci że w okolicy masz więcej dużego sandacza jak myślisz kilka lat rozpracowywałem tą rybę zanim zacząłem regularnie ją łowić to nie takie hop łowić grube sandacze bo sam notorycznie popełniałem błędy i wielu widzę jak się meczy nie mając nawet dotknięcia marudząc jak to nie ma ryb kiedy one na rzut przynętą pływają Wink w tym takie smoki jak ten.
To już "nasty" duży sandacz o jakim wiem z tego powiatu w tym i kilka moichWink


To jest cytat z tematu Mareczka o wielkim sandaczu. Ron piszesz, że w moich stronach są takie dobre łowiska, nie wiem skąd jesteś, ale w pobliżu Kozienic nurt Wisły idzie prawym brzegiem, z mojej strony są w większości wypłycenia i spowolnienia, płycizny itp, więc o miejscówkach łownych nie ma mowy. Dopiero kilkadziesiąt kilometrów dalej, np w górę rzeki (Dęblin, Puławy), lub w dół (ujście Pilicy). Ron to co piszesz o sposobie łowienia sandaczy to prawda, są to trudne miejsca do obłowienia, bo nigdy nie wiemy jak drzewa układają się pod wodą, z tym że takich miejsc wcale nie jest dużo, do tego koryto rzeki zmienia się z każdym sezonem i jeśli chcemy coś połowić to trzeba być z wodą "na bieżąco" Wink.
Tak na marginesie to ciekaw jestem skąd jesteś i na których tak łownych odcinkach łowisz Wink.
 
kesu
Ron ma dużo racji ale nie we wszystkim.Tu łowię na płotki.
W Polsce w Odrze na uklejki ale wieczorami i na płyciźnie Pfft bez zawad w wodzie.Przez dwa lata odkąd zacząłem je tam poławiać robiłem to regularnie i ten z awatara tam się trafił,więc takich sztywnych reguł nie ma a trzeba szukać gdzie siedzą.Wink
Małe ryby na hak lub po mamę do wody.
 
wedkarz2309
bobo160 napisał(a):
Do wedkarz2309
Mariusz, Ty z zasady zasiadasz na opaskach, główkach, warkoczach - tam gdzie jest duża presja wędkarzy. Spróbuj wyszukać miejscówek do których jest trudny dostęp, oddalonych od dróg dojazdowych, zdała od zabudowań, tam gdzie rzadko kto chodzi nad rzekę.
Gdy takową miejscówkę znajdziesz i przygotujesz ją sobie, a nic nie złowisz za pierwszym razem, to nie zrażaj się.
Ja deptałem po 800, nawet 1000 m. do miejscówki i to kilkakrotnie by ją poznać, a wtedy będą efekty Frown


Masz rację Bogdan, a co do takich dzikich miejsc, to marzę o takim czymś i w przyszłym roku, będę chciał coś takiego poszukać, mam już nawet upatrzoną miejscówkę, którą zlokalizowałem na mapie. Lasy, lasy i jeszcze raz lasy, "z góry" wygląda to na rzadko odwiedzany odcinek Odry, ale zobaczymy, co się okaże praniu...Wink
 
Ron
Kesu, mów co chcesz Odra może inna u mnie na płyciźnie w dzień czy nocą to sobie można żab nałowićWink może tam mniejsza presja kłusowników,ja odrzuciłem książkowe reguły przyjąłem własne i były wyniki.Nocą ryby biorą jedna za drugą-bajka dla małych dzieci,czerwcowe sandacze to jak łapanie miętusów w lipcu-bajka ouch moje zdanie że czerwiec-lipiec to nie ma po co chodzić na ryby albo na karpie to tylko kulki i tona sprzętu za górę pieniędzy kilka miesięcy obserwowałem wiślanego "karpiarza" sprzęt plecak tylko jedna wędka zawsze,wyniki dużo karpi od 5-12kg parę amurów
Odbiegłem od tematu ale nie lubię wędkarskiego lansuSmile
Mitów wędkarskich jest dużo...
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 7

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,500
· Najnowszy użytkownik: Oskin
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

samsam
15-08-2018 18:22
Cześć.

stan2010
14-08-2018 20:23
Cześć Wam Wink

Grzes77
14-08-2018 08:35
Siema Wink

MatiQ
13-08-2018 23:28
Jeden sumek się zameldował, reszta to dłoniaki, ale po takim czasie wrócić w to miejsce to już jest sukces Wink

Norbert
11-08-2018 22:27
Witka Wink. Byłem dziś sprawdzić jak to jest na komercyjnym łowisku Frown. Ponad 20 karpi przez cały dzień Winkchyba czasami będę się tak odchamiał. Robotę zrobiła podgotowana małża z Tesco.

MatiQ
11-08-2018 18:44
W poniedziałek po 5 latach wyruszam na Oderke na parę dni Shock

Exodus
11-08-2018 12:14
U nas tak prało że szok Wink ledwie się dało jechać Wink a dziś zimniuteńko Wink

stan2010
11-08-2018 10:13
Witam Wink wreszcie jest czym oddychać

Abramis
11-08-2018 09:43
Cześć , w wam.maz. to samo , niby straszyli a tu trochę z wieczora popadało i to wszystko , dziś pochmurno trzeba w dzień na ryby jechać Wink

Semi
10-08-2018 22:54
Nooo u mnie właśnie przestało lać, przeszła spora burza, ale nie było jakiejś strasznej nawałnicy. A ryby znów nie brały. bezradny

48,178,832 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus