Sierpień 15 2018 09:20:39
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Zobacz temat
 Drukuj temat
Sposoby na Sandacza - grunt, spławik
Adam014
Przyczyną może być również poluzowanie żyłki podczas holu, wtedy prawdopodobieństwo spięcia się zdobyczy jest duże.Nie chodzi mi tutaj o luzowania linki przez hamulec kołowrotka, lecz o to, że żyłka w pewnym momencie mogła być nie naprężona i przy następnym naprężeniu kiedy ryba się wyhaczyła to hak/kotwica zadziałała jak katapulta.Grin
Wiatr ze wschodu ryby chodu.
 
Pawel7
Ja na zanim rzeka nie wylała jeździłem z tatem nad bug. Mamy sposób łowienia na fileta. Rybkę przecinamy na pół od główki do ogonka. Zakładamy na nieduży hak
rozm 3/3 i zarzucamy blisko brzegu do rowu na głębokość ok. 4m.
Żyłka główna 35mm ciężarek 20g przypon z plecionki o wytrzymałości 15kg. Kabłąk otwarty i ok. godziny 16 - 17 mieliśmy ładne brania i wyciągaliśmy sandacze ponad 2kg a odhaczyły nam się takie ok. 10kg. PozdrawiamFrown
 
Frantic
Zbliża się jesień i warto wrócić do tematu sandaczy. U mnie generalnie łowi się sandacze około zmierzchu i krótko po nim. Miałem sandacza na twistera Manns'a (perłowy) oraz na Wiśle na uklejkę. Była to mała ukla, ok. 10cm, uzbrojona hakiem Gamakatsu 5213 6/0, więc wyglądała komicznie, tym bardziej , że przedziałem ją od ogona w kierunku głowy, tak, że grot wystawał z pyszczka, reszta schowana była w rybce. Sprzęt miałem prosto z morza, a więc dorszówkę 2,7m z kołowrotkiem PASSION 750 i plecionką 0,30. Na przypon założyłem żyłkę 0,50, ciężarek100g na rurce A/S. Wędkę postawiłem na stojaku prawie na sztorc, otworzyłem kabłąk a linkę przycisnąłem patykiem. Nie było więc żadnej finezji. Sandacz wziął, ruszył parę metrów i zaciąłem (z sukcesem).
Łowiłem ze szczytu główki w warkoczu praktycznie zaraz za główką (był tam głęboki dołek). Na branie czekałem może 3 minuty. Później wielokrotnie próbowałem, ale nic w tym miejscu nie złowiłem.
Odświeżam posta, gdyż chcę wybrać się nad Brdę, gdzie specyfika łowiska jest nieco inna. 2-3 metry od brzegu biegnie głęboka rynna (zaczepów do diabła), nurt dość szybki. Dotychczas łowiłem tam na gumę, ale chciałbym spróbować na ukleję. Zarzucić dużym ciężarkiem w środek rynny i czekać - raczej nie wchodzi w grę, bo za duże są opory wody. Chodzi mi po łbie metoda Drop Shot, na długiej wędce (tak, aby szczytówka sięgała rynny), z ciężarkiem najmniejszym, możliwym, dość długim przyponem i niewielką przynętą - filecikiem z uklejki (może małą uklejką 3-4cm) na delikatnym haku Gamakatsu Worm36 1/0-2/0. Pozwoli to na dość natychmiastowe zacięcie, bez czekania aż chimeryczny przeciwnik poczuje opory ... Czy ktoś tak próbował?
Edytowane przez Frantic dnia 31-08-2009 19:11
"Wędkarstwo i tak wystarczająco mocno kłóci się z etyką, by nie przeginać bardziej niż to konieczne" Danek
 
www.picasaweb.google.com/krzykamienski
bobo160
Z moich doświadczeń w łowieniu tego drapieżnika na rzece wiem jedno, sandacz gdy poczuje delikatny opór natychmiast puszcza przynętę, a wiec, kabłąk kołowrotka najlepiej otwarty, na żyłkę miedzy przelotkami delikatną bombkę sygnalizującą brania.
Po tym gdy zauważymy branie, natychmiast odczepiamy bombkę i pozwalamy sandaczowi wyciągać żyłkę ( nawet pomagając mu przy tym ) gdy już przestanie wyciągać żyłkę, odczekujemy ( nie spieszmy się) aż połknie przynętę, czasem trwa to kilka minut, a czasem chwile, po ponownym jego odejściu zacinamy.
Po rocznym poławianiu tego drapieżnika i zdobycia jakiegoś minimalnego doświadczenia, wiem że sandacz letnią porą najlepiej żeruje zaraz po zmierzchu, aż do godzin późnych tz. 24-1 w nocy, a ponownie zaczyna żerować od godz. 3-4 aż do około świtu tz. 6-7 rano, natomiast jesienną porą sandacz już zaczyna żer od godz 17-18 do godz 22-23 później następuje przerwa( chodziarz niekiedy i uderzy) do godz 4-5 i rozpoczyna ponowny żer do świtu.
Moimi metodami na tego drapieżnika są: metoda gruntowa i spławikowa, na trupka lub fileta. Wędzisko nie musi być typowo szczupakowo-sandaczowe, w moich przypadkach są to gruntówki Wink
Przypon plecionka ok. 80cm. hak nr. 1 Blazera (najwiekszy) Sandaczowi wielkość haka nie robi różnicy
images48.fotosik.pl/219/b9889ffc08dadb32m.jpgimages45.fotosik.pl/220/646dfc81dc4d278bm.jpg
i do głównego haka wiążę dodatkowe zbrojenie z mniejszą kotwiczką lub hak z podwójnym grotem images43.fotosik.pl/219/816bf613e2d31906m.jpgimages41.fotosik.pl/215/8931165b722e1324m.jpg
a po to by kotwiczkę, czy też hak z podwójnym grotem zahaczyć w pysku trupka, po prostu wkładam hak do pyska i krótszym grotem zahaczam o dolna wargę, a dłuższym o oskrzela ( zaznaczam że to jest metoda na trupka ! bo nie wieżę w to, by żywiec długo utrzymał się przy życiu ) wtedy mam pewność że jeśli trupek spadnie przy rzucie z głównego haka nr. 1 (który zahaczam o pletwę grzbietową) nadal będzie na zestawie Wink
Zestawy robię tak, by przy jak najmniejszych wysiłkach i najprostszym sposobie ich wiązania można by było z zestawu gruntowego
images46.fotosik.pl/218/300e572d848eb68fm.jpg
szybko przerobić na zestaw spławikowy
images46.fotosik.pl/218/c8a570e99e3609fam.jpg
A wiec po prostu z rurki A/S odpinam ciężarek ( waga w zależności od uciągu nurtu) a zahaczam na agrafce spławik typowo sandaczowy 5 gr. a na przypon zakładam 2 ziarna ołowiu o wadze połowy wyporności spławika.
Przy metodzie gruntowej moje zestawy lądują w wodzie około 15-25 m. od brzegu, a metodzie spławikowej od 5-15 m. od brzegu.
Musimy też pamiętać o tym, że sandacz żerując późnymi wieczorami i nocą, potrafi podejsc do samego brzegu ( widziałem go już 2 razy przy samym brzegu) a wiec nie trzeba wyrzucać tak daleko zestawów.
Miejsca żerowania sandacza są zazwyczaj spokojne, szukamy je na płytkich wodach rzek 1-2 góra 3 m. najlepiej tam gdzie spławiają się małe rybki przy brzegu.
Ja znalazłem sobie parę ciekawych miejscówek na tej rzece, ale jedna najbardziej jest godna uwagi, zawsze mamy tam gwarantowane brania sandacza, a i ostatnio okazało się że nawet piękne duże okonie też tam żerują, na odległości około 1 km. a szerokości około 25-30 metrów od brzegu, mamy bardzo ciekawą płyciznę na tej rzece (półkę) głębokość około 2-3 m. nurt bardzo spokojny i właśnie takie miejscówki gwarantują nam pewien sukces w połowie tego drapieżnika.

Edit: Dokładniejszy opis z ilustracjami przygotowania zestawów na sandacza przygotowałem w tym temacie http://www.narybk...ost_121079
Zapraszam Wink
Edytowane przez bobo160 dnia 19-06-2010 17:27
Świdnica images45.fotosik.pl/48/25963d03907384cem.jpg Kapellen
 
bobo160
Nie wiem jak u innych, ale ja kotwic nie stosuje, po pierwsze mam obawy że ryba może go wyczuć i przynętę pościć, a po drugie hakiem nr. 1 świetnie można zahaczyć trupka za pletwę grzbietowa i nie mieć obaw przy ściąganiu zestawu że zahaczy o coś, a kotwica jest bardziej narażona na zaczepy, wiec uważam że haki są praktyczniejsze Wink

Świdnica images45.fotosik.pl/48/25963d03907384cem.jpg Kapellen
 
konrii98
Witam,ja sandacza złowiłem tylko raz z pomoc dziadka jak miałem 7 lat wziął na martwa rybkę prowadzona systemem drakowicza ( nadziewamy rybkę na specjalną agrawkę z dwoma kotwiczkami i drucikiem.Jak już nadziejemy rybkę trzeba wziąć drucik przebić pysk przy ustach,i owijamy kilka razy do okola głowy koniec drucika wbijamy przynęcie w głowę,i zaczepiamy kotwiczki,jedna przy ogonie a druga nieco bliżej głowy,łowi się tak: zarzucamy i ściągamy połączeniem podwójnego szarpnięcia i kilkoma szybkimi obrotami korbki kołowrotka.Nie ściągamy bez przerwy! ściągamy przez 4 sekundy i czekamy aż przynęta trochę opadnie i znowu powtarzamy wazne zeby rybka po zmatowaniu zestawu byla idealnie prosta jeżeli chcemy złowić sandacza .WinkSmile ) efekt jest widoczny na szczytówce wędki ) Można łowić tez na gumę (najlepiej pomarańczową lub jasno zielona ) lub na spławik z martwa rybka.System drakowicza można zobaczyć na jednym z filmów wędkarskich "wędkarstwo męskie hobby.Powrót sandacza cz 2WinkFrown
Edytowane przez konrii98 dnia 13-03-2010 14:03
W sezonie 2014, nastawiam się na karpia ouch ale fajnie byłoby poganiać trochę też za zębatym Pfft

2 pasja- motocykle Wink
 
Magic0
Ja sandacze łowię na trupka (małe płotki) z gruntu . Rybkę zbroję pojedyńczym hakiem . Na przypon używam fluorocarbon. Oprócz tego trupka psikam specjalnym preparatem sandaczowym .ouch
Edytowane przez Magic0 dnia 13-03-2010 14:53
Karp , Amur , Sum
 
bobo160
Magic0 napisał/a:
Oprócz tego trupka psikam specjalnym preparatem sandaczowym

Ja z kolei z moich doświadczeń myślę, a nawet wiem i mogę twierdząco powiedzieć że taki zakup preparatu to nabijanie sklepom i producentom kasy !! Nigdy nie stwierdziłem że to daje lepszy efekt.
Jeśli chcemy mieć sukcesy w połowie sandacza to wystarczy dobrze poznać rzekę i jej walory odpowiadające żerowaniu tej ryby a na efekty długo nie trzeba będzie czekać Wink
Świdnica images45.fotosik.pl/48/25963d03907384cem.jpg Kapellen
 
siemeklub
Powiedzcie na takiej rzece jak Odra , gdzie mam rzucić trupka w nurt ? próbuję już drugi sezon i nic nie mogę wyciągnąć Sad
Parę brań miałem ale nic nie mogę zaciąć .
Czy to że łowie feederami ma na to wpływ ? słyszałem że feeder ma za małe przelotki i sandacz przy wyciąganiu żyłki czuje opór , czy to jest prawda ? Łowie feederami bo najlepiej na rzece pokazują brania, może karpiówka była by lepsza ale jak rozwiązać problem sygnalizacji brania . Kiedyś próbowałem ale bombka cały czas się unosiła i to było bez sensu .Próbowałem też sposobu z gumką recepturką , i to też mi nie wychodziło , ponieważ nie zawsze było branie a wystarczyło żeby przez chwile woda popłynęła szybciej bądź coś zahaczyło o żyłkę i lipa wyciągało mi żyłkę .
Proszę dajcie mi jakieś konkretne rady , bo też chciałbym złowić w końcu sandacza Smile
dzięki
Edytowane przez bobo160 dnia 14-06-2010 23:22
 
Grzes77
siemeklub napisał/a:
powiedzcie na takiej rzece jak Odra , gdzie mam rzucić trupka w nurt ? próbuję już drugi sezon i nic nie mogę wyciągnąć Sad


Słuchaj, jak Ty dwa sezony rzucasz tym samym trupkiem, to pewnie nic nie łowisz, bo on już nie świeży hahaha Wink.

Tak poważnie to poczytaj dokładnie tematy poświęcone sandaczowi a dowiesz się wszystkiego. Sandacz jak każdy drapieżnik lubi różne zatopione przeszkody, ale też uskoki dna i kamienie Wink.
 
kamileczek1213
Panowie, łowie od nie dawna a i tak złowiłem parę rybek.
Ostatnio łowiłem nad jeziorem Żywieckim sandacze, nigdy nie łowiłem tam ta metoda.
I tak złożyłem żywą uklejkę za dzióbek, po chwili zciągnąłem zestaw by zobaczyć czy wszystko gra i przy brzegu położyłem zestaw i uklejka chodziła po dnie miałem przypon 50 cm, brzuchem do góry,czy tak ma chodzić ?
Czy lepszy jest filecik tylko nie wiem jak go przyrządzić ?
Co jest źle?
Edytowane przez Labedziak dnia 11-07-2010 15:31
 
bobo160
Spróbuj za pletwę grzbietowa hakiem głównym, jest to o wiele lepsze niż za pyszczek ryby, a dodatkowo możesz uzbroić mniejszym hakiem lub małą kotwiczka i zahaczyć o pysk uklejki images43.fotosik.pl/219/816bf613e2d31906m.jpg

A i ten temat trochę ci pomoże w zrozumieniu przygotowaniu zestawów http://www.narybk...ost_121079
Edytowane przez bobo160 dnia 11-07-2010 15:57
Świdnica images45.fotosik.pl/48/25963d03907384cem.jpg Kapellen
 
Fendt
Witam !
Czytam i czytam ale dalej mało wiem.
Chce sie wybrać na rzekę za Sandaczem ale niewiem jak to zrobic bo z gruntu łapiąc jak mówicie jak poczuje opór to puszcza a jak na rzece. Więc tu moje pytanie jak łapać na rzece bo kabłąka nie otworze bo prąd wyciągnie mi żyłkę.
Jak to łowić ? Czy tak jak na drgającą czy jak ?
 
Labedziak
szczupek napisał(a):
Więc tu moje pytanie jak łapać na rzece bo kabłąka nie otworze bo prąd wyciągnie mi żyłkę.


Szczupek, dużo pisze w tym temacie.Wink

http://www.narybk...ad_id=9389
i59.tinypic.com/3492a7t.gif
 
maxsul
Ja łowie sandacza z gruntu na ŻYWCA i tak mierze:HAK POWINIEN BYC TAK DUZY JAK POLOWA RYBY KRÓRĄ NABIJESZ BO WTEDY JAKIŚ WIELKI SANDACZ PODEJDZIE I POŁKNIE!!!!!!!!wAŻNY TEŻ JEST PLECIONKOWY PRZYPON I 20 CZY 40 GRANOWY CIEZAREK
 
Hubert_Str
Maxsul włącz caps-locka po pierwsze a po drugie chętnie obejrzał bym twoje wielkie sandacze Wink
 
krolik94
Ja u siebie na rzece jeśli ustawiam się na sandacza to tylko z gruntu.
Wędka jest ustawiona pod małym kątem , hamulec odkręcony praktycznie na 0 , przepon ok 60cm z plecionki 0.20mm , zawsze zakładam trupka (ukleja5-10cm).
U mnie w sklepie można kupić takie "agrafki" - wsadza sie w rybkę i wypuszcza sie koniec koło ogona , na końcu zakładam mała kotwiczkę zaś przód rybki mocuje haczykiem. Cena takiej agrafki nie jest droga w okolicach 2-2.5zl za szt
 
Ron
Specjalnie dla bobo160 i wedkarz2309 coś tam napisałemWink
Nie mam pojęcia co do łowienia na stojącej wodzie ale za to o Wisełce to można by trochę popisać...Marzyło się o tej rybie latami i co rok próbowałem ją łowić z marnym efektemWink. Czemu?? bo za dużo się oczytałem i ma się to nijak do danego miejsca,rzeki,pory dnia,roku.Trzeba zacząć się nastawiać tylko na tą rybę inaczej złowienie sandacza będzie dziełem przypadku.To co tu powiem wielu uzna za herezje nie twierdze że zawsze mam racje ale jak odrzuciłem poradniki i zacząłem kombinować pojawiły się wyniki.Oto kilka suchych faktów które może komuś dadzą do myślenia:
-najwięcej sandaczy łowiłem rano "rybodajne" wieczory i nocki były słabe
-omijałem z daleka opaski,ostrogi i wszelakie kamienie(dla mnie za dużo ludzi i często same małe ryby brały w tych miejscach)...tak samo najgłębsze doły ze stojącą czy lekko wirującą wodą (może tam sandacz siedzi na zimowisku ale mnie to nie obchodzi gdzie są sandacze w zimę)
-moje miejsca są gdzie brzeg jest prosty stromy i porośnięty gęstymi krzakami
-no i najważniejsze Wink muszę mieć pewność że np ostatnia powódź powaliła do wody drzewa nie jedno nie dwa tylko dużo i że dużo z nich jest nadal pod wodąWink w głównym korycie
To tylko kilka wskazówek nie twierdzę że sandacza nie da się złapać nocą na spina na płyciznach bo się da tylko wydaje mi się że te duże są ostrożniejsze i bardziej trzymają się pewnej kryjówki i mało kiedy zaglądają na płycizny znajomi mieli sporo brań podczas nocnego łowienia po płyciznach ale to były prawie same niewymiarowe sztuki czasem max 60cm a takie mi się znudziły.
Teraz to śmiać mi się chce z tego mojego dawnego wędkowania priorytetem rzekomo najlepszych brań było znalezienie najgłębszego dołu w okolicy albo wyścig na szczyt ostrogiWinktakie mity wędkarskie.
Wielu początkujących powie bredzi zamiast napisać jaką super hiper rapale założyć żeby dorwać wreszcie smoka niestety nie sprzęt łowi rybę...Wink
 
wedkarz2309
Dzięki kolego za te kilka zdań, na pewno dadzą do myślenia (mi już dały) i jak się nad tym zastanowić, to to, co napisałeś, ma jakiś sens i mi osobiście, układa się to w pewną całość...Wink

Ja łowię niemal wyłącznie w Odrze, ale w moich okolicach, nie widzę takich miejsc, aby był prosty odcinek rzeki, pozbawiony ostrogi, bądź opaski...Smile

Ale przysiądę do mapy, może coś mi wskoczy w oko...Wink

Znam miejsce, gdzie jest kilka powalonych drzew, ale jest to basen (raczej płytki), między ostrogami i jest to odcinek rzeki, gdzie presja jest bardzo duża...

A powiedz jeszcze jedno. Jak łowisz w takich warunkach, to pewnie i sprzęt masz mocarny??Wink
Co do metody, to jest to tzw., "opad", czy coś innego??Wink

Raz jeszcze - dzięki Wink
 
Ron
wedkarz2309 myślę że Odra to najbardziej podobna rzeka do Wisły zapewne bardziej uregulowana kamienie nie odstraszają tej ryby tylko myślę że stanowią za bardzo mizerną kryjówkę na te duże niech będzie opaska ale ważne są duże drzewa w wodzie chyba sandacze wiedzą że tam kłusole mogą im guzik zrobićWink
Ostrogi bym odpuścił latami łowiłem na ostrogach i było mizernie a przy niskiej wodzie to już klapa całkowita.
Drzewa mają być obmywane głównym nurtem,stromo opadający brzeg z tego co też widzę jeśli na takim terenie jest dużo spławów bolka,rano spławiają się potężne leszcze,sumy a u mnie tez bardzo często wielkie karpie to murowane że stoją tam i sandacze.Myślę że jak poszukasz to znajdziesz podobne miejsce.
Później sądowanie kawałka równego dna w pobliżu zaczepów.
Co do metody to na spining ciężko tak łowić koledze nie bardzo pomagały nawet główki z antyzaczepem łowie tylko metodą gruntową sprzęt o dziwo bardzo delikatny.
Ja miałem w górę rzeki konary a w dół od stanowiska prawie czysto zacięte ryby prawie zawsze szły z prądemWink poza jedną jedyną sztuką która po 5min nie dała się poderwać do powierzchni pojechała pod prąd i w drzewko...sum to nie był bo one brały gwałtownie.
Ważny jest ołów żeby był na rurce anty.(mniejsze opory lepiej widać brania,hak z szerokim kolankiem lekki (filet/okleja ma swobodnie fruwać na prądzie.(łowie 20 lat a nie znam numeracji haczykówWink
Łowie na fileta albo żywą ukleje główna żyłka 0,25 albo plecionka 0,14 przypon 0,20 i nigdy nie miałem zerwania ryby nawet takiej ponad 8kg na grube zestawy ilość brań gwałtownie spada.
Połowa sukcesu to znaleźć stadko reszta to samozaparcie bo siedzi się kilka godzin dla 1-3 brań a czasem bywało i z 10 wiadomo że się nie będzie łowić samych smoków ale myślę że szansa na dużego jest większa jak gdzie indziej czego efektem były moje rybki w tym smok 95cm i parę mniejszych ten zerwany też musiał być w okolicy metra takich od 50-60cm było naprawdę sporo myślę że to niezła taktyka i niezłe wyniki jak na niecałe 3 miesiące wędkowania i to że łowiłem max 2x w tygodniu.
O sprzęcie dużo nie pisze bo używam najtańszego grunt żeby żyłka była świeża,węzły staranne,płynnie działający hebel w młynku:Winkhaczyk ostry bo czasem na zaczepie albo i paszczy sandacza potrafi się stępić to samo węzły i przypon po szarpaniu z zaczepem czy po każdej dużej rybie też do wymiany.
A i nie trzeba bić rekordów w długości rzutu ciężarkiem...żeby złapać sandacza czy inną rybę Wink dominuje trend że im dalej to większe ryby siedząAngry
Czasem spotykam śmiesznych ludzi nad wodą gość bierze węda pała żyła 0,35 albo i 0,40 zwykły ołow hak jak z gwoździa na niego pół płotki i gada do mnie: "co pan tak siedzisz nad tą wędką i się patrzysz jak czapla dziś nie biorą 30 lat temu to sandacze brałyAngry jeden za drugim" a ja w czasie tej gadki mam branie którego jegomość nawet nie zauważył...i specjalnie go nie zacinam żeby myślał że nic nie bierze i mi nie właził w miejsceWink....

...
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 6

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,500
· Najnowszy użytkownik: Oskin
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

stan2010
14-08-2018 20:23
Cześć Wam Wink

Grzes77
14-08-2018 08:35
Siema Wink

MatiQ
13-08-2018 23:28
Jeden sumek się zameldował, reszta to dłoniaki, ale po takim czasie wrócić w to miejsce to już jest sukces Wink

Norbert
11-08-2018 22:27
Witka Wink. Byłem dziś sprawdzić jak to jest na komercyjnym łowisku Frown. Ponad 20 karpi przez cały dzień Winkchyba czasami będę się tak odchamiał. Robotę zrobiła podgotowana małża z Tesco.

MatiQ
11-08-2018 18:44
W poniedziałek po 5 latach wyruszam na Oderke na parę dni Shock

Exodus
11-08-2018 12:14
U nas tak prało że szok Wink ledwie się dało jechać Wink a dziś zimniuteńko Wink

stan2010
11-08-2018 10:13
Witam Wink wreszcie jest czym oddychać

Abramis
11-08-2018 09:43
Cześć , w wam.maz. to samo , niby straszyli a tu trochę z wieczora popadało i to wszystko , dziś pochmurno trzeba w dzień na ryby jechać Wink

Semi
10-08-2018 22:54
Nooo u mnie właśnie przestało lać, przeszła spora burza, ale nie było jakiejś strasznej nawałnicy. A ryby znów nie brały. bezradny

MatiQ
10-08-2018 20:11
Tak straszyli nawałnicami, a u mnie jak zwykle chwilkę popadało i cisza Wink

48,173,321 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus