Listopad 16 2018 13:13:34
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
· Żabnica
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Zobacz temat
 Drukuj temat
Węgorzyno 2014
stanlej
W tym roku majowy urlop z wędką zaplanowałem tak jak zwykle w ośrodku wypoczynkowym koło Węgorzyna.
Nie wiedziałem tylko czy będę tam sam, czy też ktoś ze mną pojedzie. Miał to być tygodniowy pobyt z zakwaterowaniem w ośrodku położonym nad samym brzegiem jeziora.
Żona ze mną nie mogła jechać z braku urlopu, a na mojego kolegę nie mogłem liczyć, bo był dopiero co po operacji na sercu.
Wysłałem więc esms-a do mojego krewniaka Marcina z zapytaniem, czy nie miałby ochoty na wypad nad wodę.
O dziwo miał wielką ochotę i zgodził się nawet zabrać moją łódkę , gdyż kupił i zamontował bagażnik dachowy na swoim aucie.
Świetnie, sprawa łódki została załatwiona, jeszcze tylko zakupy prowiantu, odwiedziny sklepu wędkarskiego, nabycie dwóch tygodniowych licencji, wielkie pakowanie Scenika no i upragniony, długo wyczekiwany wyjazd nad okodajne jezioro.
Po zimnych dniach nawet pogoda zaczęła nam sprzyjać, zapowiadał się przyjemny pobyt w ośrodku.
Ominę wypakowanie na miejscu całego naszego arsenału bojowego, stosów wędzisk, silnika, akumulatora, wszelakich zanęt i przynęt.
Po jako takim ogarnięciu tego całego bałaganu nareszcie ruszyliśmy na wodę. Pierwsze w ruch poszły spinningi uzbrojone w nowo zakupione gumki, ale po początkowej euforii, zaczęła się nuda.
Okonie nie chciały zupełnie z nami współpracować, nawet zamiana kalibru spinningowania na cięższy, szczupakowy nie dała żadnego efektu.
Czas było się rozejrzeć i zastanowić nad tą sytuacją. 16 maj, woda tylko 14 stopni przy powierzchni, trzciny jeszcze żółte, dużo ryb pływało na sporej głębokości z dala od brzegu, przy naszej górce zupełna cisza, coś tu nie grało. Z dnia na dzień miało być o wiele cieplej, może jak się woda nagrzeje to i ryby zaczną być bardziej aktywne ?
Wieczorem, po długich Polaków rozmowach postanowiliśmy następny dzień zacząć od łowienia żywca i przestawieniu się na inną metodę połowów. Rano wypłynęliśmy w stronę podwodnego wzniesienia, i po krótkiej naradzie, zamiast łowić na górce udaliśmy się na dużą i stabilną kładkę wybudowaną 200 metrów dalej przy brzegu.
Jak się później okazało był to strzał w dziesiątkę i na tej kładce wędkowaliśmy codziennie już do końca pobytu.
Drugi dzień przyniósł wymierne efekty. Na małe uklejki i płotki złowiłem siedem okazałych okoni od 35 do 46 cm.
Największy garbus został sfotografowany, zmierzony i zważony, ważył przy długości 46 cm. 1, 65 kg. Niestety Marcin nic nie złowił, pomimo, że ustawił grunt taki jak mój, postanowił więc, że odchudzi swoje zestawy, może to przyniesie efekt. Lecz następne dni nic nie zmieniły, mimo zmian stron na kładce, ryby łowiłem tylko ja.
W późniejszym czasie złowiłem jeszcze kilkanaście ładnych pasiaków: 45 cm., 1,45 kg., 44 cm., parę czterdziestek i kilka od 35 cm w górę.
Okazało się, że żywiec był o wiele skuteczniejszy od spinningowania.
W ostatni dzień nadszedł też czas na Marcina. Po kilkugodzinnym braku jakichkolwiek brań na żywczyki odpłynęliśmy z kładki w stronę górki z rozwiniętymi spinerkami.
Marcin oczywiście nie wytrzymał i posłał swój zestaw zaraz po odpłynięciu, by łowić na trolla, choć do wypłycenia było niedaleko, a miał zająć się kotwicą. Marcin jest już cztery metry zwijaj wędkę i wyrzuć kotwicę.
Zwiń ty mój zestaw, bo linka kotwiczna mi się zaplątała. Dobra zacząłem zwijanie żyłki, a tu nagle jak nie łupnie w gumkę.
Po zacięciu, popuściłem hamulec kołowrotka i zacząłem hol. Krewniak szybko wypuścił kotwicę do wody i zorientowawszy się co się dzieje zażądał natychmiastowego oddania jego wędziska z jego rybą. Ok. holuj ją sam, tylko jej nie zerwij.
Przygotowałem podbierak i wprawnym ruchem podebrałem okonia mierzącego 42 centymetry. Marcin wreszcie był szczęśliwy i usatysfakcjonowany. Dobre chwile szybko się kończą.
Tydzień zleciał bardzo szybko, więc zostało nam tylko wielkie pakowanie i odjazd do domu. Akumulatory naładowane, a i asortyment wspomnień zwiększył się znacząco.
Tym razem żywiec okazał się bardziej skuteczny od spinningu, ale w sierpniu i wrześniu może być odwrotnie.
Okonie jak zawsze nie zawiodły, a rekord Polski ma się dobrze, rośnie i czeka nadal na mnie.
stanlej dodał/a następującą grafiki:
005.jpg 017.jpg 009.jpg 007.jpg

Wędkarstwo starego czyni młodym, a młodego szczęśliwym.
 
Semi
Stanlej i jego piękne garbusyCool, czekałem kiedy coś nowego do poczytania i do pooglądania nam zapodasz. Wink
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
kubus
Ile ja bym dał żeby takiego okonia trafić! Pamiętam jeden dzień kiedy w ciągu godziny złowiłem 4 sztuki 40-46 CM.
Czułem się wtedy jak Iron Man.
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 9

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,507
· Najnowszy użytkownik: lucalo
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Labedziak
15-11-2018 19:24
Chyba będzie piąty mecz z rzędu bez zwycięstwa disa

Labedziak
15-11-2018 19:22
Witam Wink

Exodus
15-11-2018 18:28
Pamiętam jak marecki (plociak) pokazał swojego kiełbia złowionego na wędkę, 4 godz z nim walczył Wink

Norbert
15-11-2018 16:14
Witka WinkSpokojnie Marecki my jeszcze moczymy kije.

stan2010
14-11-2018 21:39
Witam Grin Nie wiedziałem disa mam dwie książki John'a teraz, to pamiątki

Semi
14-11-2018 18:16
Marek, posucha bo całkowicie przestałeś pisać. Wink Nie tylko John zmarł, ale i Karol Zacharczyk czy Rod Hutchinson. Taka kolej rzeczy. bezradny

Exodus
14-11-2018 18:10
Myślałem że pierwszy znany wędkarz o jakim słyszałeś to byłem ja Wink

marec-ki
14-11-2018 18:08
No własnie cichych Wink A John Wilson to jednak legenda. Pierwszy znany wędkarz o jakim słyszałem to własnie on a dopiero poootem Gutkieiwcz Wink

Exodus
14-11-2018 18:05
Posucha jak wszędzie, panuje moda na samouwielbienie Wink

Exodus
14-11-2018 18:04
Tak w życiu bywa, wielu cichych wędkarzy tez odeszło i też o nich nic nie pisze. Wink

49,134,642 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus