Maj 25 2018 09:02:26
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Zobacz temat
 Drukuj temat
NOCNY (LETNI) LESZCZ
wedkarz2309
Wstępne plany na tegoroczne lato, były mocno spinningowe. Ba, nocno spinningowe. Jednak, jak to czasami bywa, na planach się skończyło i podczas minionego lata, skupiłem się mocno na nocnych, ale nie spinningowych sandaczach, a feederowych leszczach.

W roku ubiegłym, wybrałem się kilkukrotnie typowo na nocnego leszcza i jak na pierwsze "celowe" próby, złowienia łopaty po ciemku, wyniki były zadowalające - smoki to nie były, ale zazwyczaj udało się wyjąć kilka sztuk w przedziale od 1 do 2 kg. Ilościowo, także nie było kolorowo, ale to wystarczyło, abym "nie wytrzymał" i poświęciłem się podczas najcieplejszej pory roku, łowieniu nocnych leszczy.

Owszem, na przełomie marca-kwietnia, połowiło się leszczy, ale to trochę inna bajka. Wspomniałem co nieco o tych rybach, w podsumowaniu "Wczesnowiosenny feeder", więc więcej pisał o nich nie będę - wystarczy.

W czerwcu (druga połowa), woda jeszcze pozwalała na łowienie z opasek, więc w tym okresie, skupiłem się na łowieniu, głównie kleni i jazi. Od lipca (aż do teraz), woda była zbyt duża, aby siadać na prostce, więc, jak już wspomniałem wyżej, skupiłem się na nocnym leszczu.

Wyprawy były przeróżne. Od bardzo udanych, gdzie podczas krótkiej nocy, co chwilę podbierałem kolejną "łopatę", do takich, kiedy drobny krąp, nie dawał dojść leszczom "do zdania" i ciężko było złowić cokolwiek innego.

W zależności od miejscówek i stanów wody, leszcz wchodził "w zestawy" w różnych godzinach. W niektórych miejscach, dało się zauważyć pewne standardy, które na kolejnych nockach, zazwyczaj się powtarzały.

Kombinacja z przynętami oraz zestawami (głównie przy długości i średnicy przyponu), pozwoliła złowić więcej ryb. Warto było także ich szukać. Wszelkiego typu "majsterkowanie", w przypadku braku brań, przyczyniało się najczęściej, do wyjęcia odrzańskiego leszcza.

Ryby jakieś wielkie nie były, jednak hol pięćdziesiątaka, czy sześćdziesiątaka, na przyponie 0,10-0,12 mm, to fajna przygoda. O większe leszcze (te pow. 60 cm), na odcinku, gdzie łowię, jest bardzo ciężko. Owszem, można trafić większą sztukę (miałem na kiju kilka lokomotyw, których nie udało mi się wyjąć), ale podczas łowienia "z marszu", zdarza się to bardzo rzadko.

Dobra, wystarczy tego "wstępu", przejdźmy do najważniejszego, tj. wypadów nad wodę i ryb.


Pierwsze łowienie, miało miejsce na jednej z moich ulubionych ostróg, gdzie pojawiłem się 2.07. Zanim zrobiło się ciemno, udało się złowić kilka kleni oraz certę, jednak cel wyprawy miał się dopiero pojawić, po zapadnięciu zmroku. Na poprzednim wypadzie, byłem na opasce, więc zestawy miałem grube (na przyponie 0,18 mm). Nie zmieniałem nic, postanowiłem sprawdzić, czy taka średnica, będzie przeszkadzała "łopatom". Do północy nie mięliśmy ani jednego brania (byłem z kolegą i on też miał takie same średnice). Po godz. 24, postanowiłem nieco odchudzić jeden zestaw i założyłem przypon 0,14 mm oraz mały haczyk. Reakcja ze strony ryb, była natychmiastowa. Już po kilku minutach, miałem branie i po chwili mogłem uśmiechnąć się do zdjęcia z 55 cm sztuką. Po drugim zarzuceniu, na brzegu wylądował brat bliźniak - także 55 cm. Ryby wyglądały, jakby były niedawno po tarle - miały sporo, niezagojonych jeszcze, raz. Po drugiej, czy trzeciej "łopatce", zmieniam przypon także na drugim kiju i od tej pory, mam brania na obu feederach. Kolega pozostał przy grubych przyponach i przez całą noc, nie zanotował ani jednego brania. Do godz. 4 rano, kiedy zaczęło się rozjaśniać, wyjąłem jeszcze kilka leszczy do 57 cm. Wszystkie wyjechały z bardzo płytkiej wody. Gdy się zrobiło jasno, brania ustały. Owszem, znalazłem je w przybrzeżnej rynnie i jeszcze kilka sztuk wyjechało (bonusem była płoć 42 cm), jednak to był już dzień, więc się "nie liczą" do tego tekstu. Na tym wypadzie, w ciągu kilku godzin, udało mi się złowić 12 leszczy.
Tej nocy, kluczem do sukcesu było odchudzenie zestawu i zaoferowanie małej przekąski ( nie miały ochoty na "obiad" ). Jednak, aż tak wymagające nie były, gdyż bardzo pozytywnie zareagowały na przypon o grubości 0,14 mm. Bywały noce, kiedy brania zaczynały się od 0,10 mm.

images70.fotosik.pl/254/05a2d67afffbd947.jpg

images66.fotosik.pl/254/11dbc61e51913e97.jpg

images67.fotosik.pl/256/c5b1acdcc944a469.jpg

Po tak udanym wypadzie, ciśnienie na kolejne wędkowanie, było potężne, jednak następny wyjazd, miał miejsce dopiero pod koniec lipca (dwutygodniowe wczasy nad morzem). Wybrałem się w to samo miejsce. Woda była wyraźnie niższa, a przez to, specyficzna miejscówka, była zdecydowanie mniej atrakcyjna. Ryby siedziały trochę głębiej i udało się wymęczyć 4 sztuki (do 54 cm).

Lipcowe upały, okazały się być "zbawienne", gdyż nocą, drobnica nie brała w ogóle - za dnia, małe krąpie nie pozwalały dojść do przynęty innym rybom. Co innego było w sierpniu, kiedy pogoda była bardziej znośna - to nie przekładało się niestety na wyniki (gdyby opaski były dostępne, sytuacja z pewnością wyglądałaby zupełnie inaczej). Drobne krąpie i leszcze, dokuczały zarówno za dnia, jak i w nocy. Być może nie byłoby tak słabo, gdyby nie to, że w tym okresie, sporo jeździłem po nowych odcinkach Odry, szukając nowych miejscówek. Podczas takich wypadów, najlepsza okazywała się kukurydza, która skutecznie "odganiała" sieczkę i pozwalała podejść pojedynczym leszczom. Wielkości były standardowe, do "pod 60 cm".

images66.fotosik.pl/254/19afb31552f6f7a7.jpg

Pod koniec sierpnia i przez cały wrzesień, sytuacja była lepsza. O ile na przełomie tych miesięcy, rybą najbardziej dominującą był rozpiór i leszcze się tylko trafiały między nimi, o tyle wrzesień, to były już tylko "prawidłowe" ryby, ze sporadycznymi wyjątkami, grubych (do 35+ cm) krąpi.

images66.fotosik.pl/254/30bb78fb0b638f58.jpg

images69.fotosik.pl/254/575165b9eb3066c3.jpg

images68.fotosik.pl/254/263812c744cd5cc6.jpg

Większość wrześniowych wypadów, to jedna miejscówka, która za każdym razem dawała leszcze. Co prawda, najwięcej było sieczki (30-35 cm), ale co kilka sztuk, "wyjeżdżał" leszcz w przedziale od 50 do 60 cm. Nocki na tej miejscówce nie były jakieś "wypasione", ale nudno nie było - jak na noce, działo się całkiem sporo.

images67.fotosik.pl/256/98e3b72efc6a6143.jpg

images66.fotosik.pl/254/4c978a62ec5791e9.jpg

Jak na razie, jesieni nie widać (jak w nocy zejdzie poniżej 10 st., to jest dobrze), więc "podpinam" także kilka październikowych sztuk, które się skusiły na początku miesiąca. Co ciekawe, przez całe wakacje, rosówka w ogóle "nie chodziła". Dwa ostatnie wypady, to tylko ta przynęta. Skusiło się na nią kilka leszczy, a największy (wyjęty) miał 60 cm.

images66.fotosik.pl/254/f1d8ac66270d0f48.jpg

images67.fotosik.pl/256/6e7cc4577d4a428c.jpg

Celem tych nocnych wypadów, był oczywiście leszcz i to właśnie tych ryb, udało się złowić najwięcej. Na brzegu wylądowało przeszło 100 leszczy, ale za sprawą wrześniowej miejscówki, bardzo dużo sztuk, to żyletki w przedziale od 30 do 40 cm. Ryb, powyżej tego wymiaru, było niespełna 40 sztuk, ale cieszy fakt, że większość z nich, przekroczyła 50 cm.

Z przyłowów, podczas tych letnich nocek, rybami dominującymi były krąpie - zdarza się, że w nocy bierze ten drobny "paręnastak", ale nie za często i zazwyczaj są to przyzwoite sztuki pow. 30 cm. Trafiały się także rozpióry (miły przyłów). Nie jakieś kolosy, ale jak na swój gatunek, nie były takie małe. Wszystkie w przedziale od 30 do 38 cm. No i oczywiście, od czasu do czasu, trafił się mały sumek.

images68.fotosik.pl/254/d450a34f408d0518.jpg

images69.fotosik.pl/254/dbb1b4d672234ee2.jpg

Połowa października zbliża się nieubłaganie, jednak typowej jesieni, wciąż nie widać - czyżby powtórka z roku ubiegłego? Powoli będę chciał się przerzucić na jesienny spinning, jednak, myślę, że przy tej pogodzie, wybiorę się jeszcze na nocną łopatę...
 
Exodus
Jak patrze na te leszcze, to zastanawiam się gdzie je złowiłeś, a to nasze Polskie leszcze. Tym co narzekają na brak ryb, trza do Ciebie wysyłać Wink
Na wszystkie pytania dotyczące wędkarstwa, odpowiadam tylko na forum.....
www.narybki.net/as/aaaaaaaaa.jpg
 
Semi
Trochę tych leszczy podłubałeś w tym sezonie. Ja je zaniedbałem całkowicie więc dobrze popatrzeć że jednak ktoś połowił, że sa jeszcze w naszych rzekach. Wink
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Grzes77
... typowej jesieni, wciąż nie widać - czyżby powtórka z roku ubiegłego? Powoli będę chciał się przerzucić na jesienny spinning, jednak, myślę, że przy tej pogodzie, wybiorę się jeszcze na nocną łopatę...

Pewnie, że się wybierz, dysponujesz dobrze czasem, wypadów zaliczasz chyba najwięcej z nas wszystkich, więc jeszcze nie odpuszczaj, bo teraz masz jeden z lepszych okresów na dużą łopatę, mega sandały i inne drapieżniki jeszcze zdążysz poganiać Wink.
Za kolejne udane wypady Cool i połamania kija na dublecie 70+, pozdro Wink.
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 11

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,491
· Najnowszy użytkownik: beny2000
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Semi
25-05-2018 08:32
A ja już jadę do domu, a po południu nad Bug. Frown

Abramis
25-05-2018 07:00
Cześć Wink Zazwyczaj to na co czekamy mija szybko bezradny

MatiQ
24-05-2018 21:16
I ja w połowie sierpnia mam dwa tygodnie laby, znając życie nie zdążę się obrócić i urlop minie :*

Semi
24-05-2018 19:46
Niee, urlop szybciej. Wink

Exodus
24-05-2018 18:44
Zleci tak szybko jak urlop Wink

Semi
24-05-2018 08:20
Ja też w sierpniu chyba będę urlopował.

Abramis
24-05-2018 06:13
Cześć Wink Witaj w klubie Exo, jeszcze tylkooo... 2,5 miesiąca huha

Semi
23-05-2018 22:07
Zleci moment Michał. Ja w piątek rano wracam w końcu do domu z mazurskich stron.

Exodus
23-05-2018 20:26
Kurcza do urlopu jeszcze 2,5 miesiąca, coś mi sił brak ostatnio.

MatiQ
23-05-2018 11:24
Ja jeszcze dwie i pół godzinki i do domu Usmiech

46,982,846 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus