Listopad 16 2018 04:13:55
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
· Żabnica
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Zobacz temat
 Drukuj temat
"SUCHE" LIPASY
wedkarz2309
Przez pierwsze miesiące, przygody z muchówką, łowiłem tylko metodą długiej nimfy - sporadycznie krótką. Owszem, łowienie bardzo fajne, jednak z niecierpliwością czekałem na jesień, kiedy to nadejdzie najlepszy okres połowu lipienia na suchą muszkę.

No i nadszedł ten czas. Pierwsza próba, nastąpiła dosyć "nieplanowo", kiedy to w połowie września, łowiąc lipienie nimfami, w godzinach popołudniowych, zaczęły pojawiać się na wodzie oczka. No i wówczas postanowiłem, spróbować. Przyjrzałem się, co za "mięcho" spływa wodą, wybrałem możliwie podobną muszkę i... pierwsza zbiórka, druga, trzecia... Co prawda, wszystkie ryby były niewymiarowe, ale miałem niezłą frajdę, zwłaszcza ze zbiórek. Tego popołudnia, złowiłem pierwszych dziesięć lipasów, na suchą muchę.

images67.fotosik.pl/360/420debffd52c010e.jpg

Kolejne wypady, miały miejsce w październiku. Całodzienne brodzenie tylko i wyłącznie z sucharami, zaczęło się dokładnie 1.10. Łowię w małej rzeczce, gdzie nawet o wymiarową sztukę nie jest łatwo, jednak, od kiedy zacząłem łowić tą metodą, zaczęły pojawiać się regularnie, tj. niemal na każdym wypadzie. Tego dnia, złowiłem przeszło 30 sztuk, w tym aż (jak na tę wodę) 5 powyżej 30 cm.

images66.fotosik.pl/358/dcc4ba780b166120.jpg

images70.fotosik.pl/358/efd5cc3cd213cd65.jpg

images68.fotosik.pl/358/709c340ebe5132aa.jpg

images70.fotosik.pl/358/041856cf7e751080.jpg

Po tym dniu, czekałem na "książkowy ideał", jednak przez dwa tygodnie nie doczekałem się takiej pogody i w końcu nie wytrzymałem. Nie zważając za bardzo na pogodę (ważne było, aby było w miarę bezwietrznie), wybrałem się w połowie października i... to było prawdziwe eldorado. No, może nie do końca, gdyż łowione ryby były małe, ale na ilość nie mogłem narzekać. Tego dnia, wyjechało równo 60 lipieni + dużo pstrągów potokowych. Tym razem także udało się złowić kilka ryb pow. 30 cm i dodatkowo, poprawić o centymetr, wciąż "beznadziejną" życiówkę - 33 cm.

images69.fotosik.pl/359/610ea085f1d5db55.jpg

images70.fotosik.pl/358/679113f71686f696.jpg

images70.fotosik.pl/358/2046dca219964095.jpg

Zachęcony fajną zabawą, po dwóch dniach, byłem ponownie nad tą rzeką. Poza bardzo dużą ilością lipienia (tym razem, 68 szt.), było standardowo sporo pstrąga, w tym piękny kropas pow. 40 cm, który zafundował mi przepiękny hol na lipieniowym zestawie (czyt., cienkim przyponie). Tego dnia także, zauważyłem, że mimo, iż te maluchy potrafią zebrać niemal każdą muszkę, tym razem, były bardziej wybredne. Króciaki, aby zebrały, potrzebowały zazwyczaj kilku przepuszczeń. Natomiast te pow. 30 cm, nie chciały "byle czego" i dopiero po założeniu malutkiej, typowej lipieniówki, zaczęły współpracować.

images67.fotosik.pl/360/d9a9b4ad4350ede1.jpg

Później przyszło trochę deszczu i musiałem odpuścić lipienie. Jednak, gdy woda zeszła, wybrałem się po raz kolejny. Tym razem z kolegą, który sprawił sobie kij muchowy i chciał co nieco podpatrzeć, od wcale nie potrafiącej dużo więcej, mojej osoby. Był to 1.11. Pogoda iście wiosenna, jednak zbiórek było już bardzo mało. Co prawda, łowiliśmy może ze 3 godziny i udało nam się złowić przeszło 20 lipasków, ale już było widać, że są to ostatki suchej muchy i będzie trzeba się przerzucić ponownie na nimfy.

images70.fotosik.pl/358/f6991fe844f757a5.jpg

Fakt, nie ma się za bardzo czym chwalić, gdyż czym jest największy lipień 33 cm, jednak trochę zabawy - a przede wszystkim, szlifowania tej metody - było. Ryb było bardzo dużo, gdyż wyjechało bez mała 200 lipieni + ok. 70 pstrągów (okres ochronny). W przyszłym roku, na pewno wybiorę się w te miejsca, aby się trochę pobawić, jednak będę chciał też poszukać gdzie indziej, tego wymarzonego czterdziestaka.

Co prawda nie od razu, ale gdy trafiłem na bardzo "tłuste" dni, to zauważyłem, że podczas holu, idzie rozpoznać, czy to jest samiec, czy samica. Te drugie, były zdecydowanie waleczniejsze.

Jeszcze takie małe spostrzeżenie odnośnie holi. Owszem, brodzenie pod prąd i ściąganie sznura do siebie jest rzeczą oczywistą przy tej metodzie, jednak schodząc z nurtem, też się da i wówczas hole, są zdecydowanie przyjemniejsze, gdy rybie pomaga nurt rzeki. Oczywiście mowa o niezbyt płochliwych lipieniach, gdyż na pstrągach, niekoniecznie to przejdzie.


Łowienie metodą suchej muchy, to niesamowita przygoda. Widok spływającej przynęty, którą zbiera namierzona ryba, jest czymś kapitalnym - to jak sandaczowy pstryk w opadzie, czy potężne boleniowe łupnięcie na samym przelewie. Jest to rzecz nie do opisania - to po prostu trzeba przeżyć. Szczerze? Lipienie swoją drogą, ale najbardziej nie mogę się doczekać okresu, kiedy będzie 'wysyp' jętki majowej i wybiorę się z wielkimi jętkowymi imitacjami, na pstrągi - to dopiero muszą być zbiórki i emocje w czasie holów.
 
woblerangeln
Masz racje,bo są to emocje nie do opisania. Fajnie że masz pod ręką taką fajną ,,lipieniową rzeczkę,,. a wiadomo że jak są małe to muszą być i duże. Napewno uda ci się tam jeszcze dobrze połowić...Frown
Bez wielu rzeczy można żyć,,ale bez wody i kontaktu z naturą dla wielu jest to praktycznie niemożliwe......
 
Grzes77
Fajne fotki, fajne ryby, nietypowa jak dla mnie metoda i gatunek, taki ciekawy artykuł ouch.
Oczywiście za ryby Cool i połamania kija na kolejnych, fajnie się czytało, pozdro Wink.
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 6

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,507
· Najnowszy użytkownik: lucalo
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Labedziak
15-11-2018 19:24
Chyba będzie piąty mecz z rzędu bez zwycięstwa disa

Labedziak
15-11-2018 19:22
Witam Wink

Exodus
15-11-2018 18:28
Pamiętam jak marecki (plociak) pokazał swojego kiełbia złowionego na wędkę, 4 godz z nim walczył Wink

Norbert
15-11-2018 16:14
Witka WinkSpokojnie Marecki my jeszcze moczymy kije.

stan2010
14-11-2018 21:39
Witam Grin Nie wiedziałem disa mam dwie książki John'a teraz, to pamiątki

Semi
14-11-2018 18:16
Marek, posucha bo całkowicie przestałeś pisać. Wink Nie tylko John zmarł, ale i Karol Zacharczyk czy Rod Hutchinson. Taka kolej rzeczy. bezradny

Exodus
14-11-2018 18:10
Myślałem że pierwszy znany wędkarz o jakim słyszałeś to byłem ja Wink

marec-ki
14-11-2018 18:08
No własnie cichych Wink A John Wilson to jednak legenda. Pierwszy znany wędkarz o jakim słyszałem to własnie on a dopiero poootem Gutkieiwcz Wink

Exodus
14-11-2018 18:05
Posucha jak wszędzie, panuje moda na samouwielbienie Wink

Exodus
14-11-2018 18:04
Tak w życiu bywa, wielu cichych wędkarzy tez odeszło i też o nich nic nie pisze. Wink

49,129,671 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus