Wrzesień 22 2018 07:19:03
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Zobacz temat
Wędkarstwo, forum wędkarskie » Wędkarstwo-temat ogólny » O wszystkim
 Drukuj temat
Moja przygoda z wędkarstwem
Exodus
Napiszcie tutaj jak zaczeliście przygode z wędkarstwem, czyli wasze początkiPfftPfft
Na wszystkie pytania dotyczące wędkarstwa, odpowiadam tylko na forum.....
www.narybki.net/as/aaaaaaaaa.jpg
 
Exodus
Ja pamiętam miałem 6 lat i ze znajomymi brata starszego poszedłem na ryby. Wtedy łowili na czesnie ( czeresnie), złowiłem wtedy dużego klenia i tak sie to zaczeło. Potem zaczelismy robić zmasowane ataki na kiełbie i ukleje, jak ktos z nas pociągnął kiełbia na ponad 10 centów, to już był mistrz. Potem dostałem wędke kupioną u ruskich na targu i zaczeło się na dobre wedkowanie , padały juz wieksze okazy. Potem była przerwa, tak od 16 roku mego życia Wink Bo wtedy brały brzegówyWinkPfft Noi raz taka wzieła, do dzis mam ją w domuGrin Wink I po slubie łaże juz do dzis na rybki Wink
Na wszystkie pytania dotyczące wędkarstwa, odpowiadam tylko na forum.....
www.narybki.net/as/aaaaaaaaa.jpg
 
Tybor
Ja od jakiego wieku.. to nie pamietam ale i to gdzies w okolicy 6... :]
a zaczynałem na stawach, kij 2m zylka do tego i 1 chaczyk, kazdy nastepny to juz zagieta szpilka... Grin
Nastepnie awansowałem juz na rzeke, kupiłem porzodny sprzet. I tak kilka lat z ojcem.
Po jakims czasie odziedziczyłem sprzet po ojcu, i tak do teraz. Na ryby lubie jezdzic sam, ablo z osobo która tez łowi. Bo inaczej to jest lipnie.. zaraz uciekac chca, 1-2h na rybach i do domu pff...Frown
ONLY Narew
 
Lassen
Ja zaczołem łowić po wojsku, a właściwie w wojsku. Był tam staw z karaskami i po długim czasie tam wedkowania, złowiłem karpia około 4 kg i od tego casu łowie juz pare latWink
 
Exodus
Zresztą pare kiełbi wziołem do domu, ale jak byłem mały. Ponawiam tematPfft
Na wszystkie pytania dotyczące wędkarstwa, odpowiadam tylko na forum.....
www.narybki.net/as/aaaaaaaaa.jpg
 
darek-nr1
To było ponad trzydzieści parę lat temu. Początek podstawówki.
Zaprowadził mnie mój Ojciec Chrzestny (wujaszek) na torfjankę.
Kij z leszczyny jeszcze świeży. Żyłka tęczówka, gruba prawie jak hol od auta. Spławik z biegającej gąski przymocowany na wentylki rowerowe. Hak jakiś z wykopalisk. Prawie holowniczy. No i czerwony robak. Brały na to japonki (jedna po drugiej), wydawały mi się tak wielkie jak "berety". To mnie tak wciągnęło, że aż strach. Po dziś dzień Shock
 
http://www.instrukcje.neostrada.pl/
skrzypek100
Ja znowu wychowałem sie u kuzyna Krzyśka na wiosce. Do jeziora mieliśmy z 500m i łódke z wiosłami - dalej nie musze juz nic pisać!!!
Edytowane przez skrzypek100 dnia 13-12-2006 23:59
Wędkarstwo - To co tygrysy lubią najbardziej :-)
WYPUSZCZAJ RYBY - NO KILL!!!!
images25.fotosik.pl/214/5b9996c9e47460fd.jpg
 
giewont
Miałem może z 10 lat. Mnie nad staw zaprowadził ojciec. Zrobił mi wedkę z e szczytowej czesci kija bambusowego ,przywoązał do końca kawałek żyłki (gorzowskiej) , spławik z gesiego piura, a na końcu ciasto z mąki i jajka. Karaski brały jak głópie. I tak mi zostało do dzis
Edytowane przez giewont dnia 14-12-2006 04:41
 
kowboj
Moja przygoda z łowieniem rozpoczeła sie kilkanaście lat temu kiedy to mój kolaga z pracy zaproponował wypad na ryby.Dostałem wędkę i się zaczeło ryby brały jak szlone.Pamiętam że było to w Alwerni i od tamtej pory wszystko się zmieniło oczywiście na lepsze.Shock
 
tylko dla nielicznych
tomash90
FrownWitam.Ja mam na imie Tomek i mam 16 lat.Z wędkarstwem spotkałem sie ładnych parę lat temu,kiedy to mój były sąsiad(zapalony wędkarz)zabierał mnie na nocne łowy karasi.Wtedy jeszcze nie łowiłem samodzielnie.Pierwszą własną wędkę kupiłem ok 2 lata temu.Od tamtej chwili zdobywałem doświadczenie wędkarskie.Wędkarstwo stało sie moim hobby.Do dzisiąj dzielnie pokonuje nad brzeżne chaszcze porastające moją pocz ciwą rzekę Kamienną w poszukiwaniu przygód wędkarskich.Do dnia dzisiejszego jestem zwolennikiem spinningu i spławika
Edytowane przez tomash90 dnia 12-01-2007 20:44
Wędkarstwo moja pasją!
 
Rybcio
Trochę dowiedziałem się od rodziców,a resztę sam pamiętam.
W odległości 150m od mojego domu są dwa stawy (BAKCYLUSY!)Frown Rodzice spacerowali ze mną wokół tych stawów zanim jeszcze zacząłem raczkować, a jak tylko zacząłem chodzić to...
-Już w wieku 3 lat zamiast do przedszkola wolałem chodzić nad stawy-obserwować łowiących.Grin
-Pierwszą rzecza jaką nosiłem w kieszeni była szpulka nawinięta z kilku kawałków żyłek i haczykiem znalezionych pod stawem.Smile
-Pierwszą wędką była leszczynka a złowioną rybą okoń.Shock
-Z braku funduszy na akcesoria wędkarskie musiałem się nauczyć skakać po drzewach jak kuna gdyż było nas kilku i konkurencja na spławiki była ogromna.Sad
-Moja pierwszą bambuskę potraktowałem dość poważnie,miała złamaną szczytówkę a którą dorabiałem z włukna szklanego grubego jak palec a którą ręcznie papierem ściernym po tygodniu dorobiłem.A ręce to jeszcze przez drugi tydzień miałem podrażnione.Smile
-Dodam jeszcze że do naszego hobby potrzebny jest tzw.''bakcyl'' Ja miałem to szczęście wygrywając w wieku 12 i 13 lat zawody na Dzień dziecka.W wieku 14 lat wyrobiłem sobie karte wędkarską i złapałem swojego pierwszego karpia na 3.5kg(zwijka o malo co mi palce nie połamała jak mi odjeżdżał)Smile Bakcyl się umacniał a przez to że szczęście mnie nie opuszczało gdyż pod rząd w ciągu trzech lat wygrywałem zawody.
Życzę wszystkim takiego bakcyla a nawet 3 razy większego.WinkShockCool
Nie ma jak spławikowe wędkowanie Frown
 
stefanlewy
Moja przygoda z wędkarstwem zaczęła się stosunkowo nie dawno a mianowicie trzy lata temu koledzy zorganizowali rpiknikr1; w gospodarstwie agroturystycznym. Były tam dwa stawy, jeden z kolegów zabrał ze sobą wędkę, po jakimś czasie piknikowania właściciel wędki nie był w stanie dalej łowić i poprosił mnie abym mu popilnował kija. Miałem szczęście sygnalizator zabrzęczał, podniosłem wędkę adrenalina mi skoczyła niesamowicie, walczyłem z rybą około pięć minut, mówię z rybą bo jej nie wyholowałem zerwała mi się ale kij wygiął się w pałąk i trzeszczał. Po rotrząśnięciur1; się doszedłem do wniosku że te pięć minut jest warte wszystkich pieniędzy, kupiłem sobie kijek kołowrotek itd. No i bywałem na łowiskach komercyjnych a w następnym sezonie wykupiłem Wisłę oraz nizinne. Wyników za specjalnych nie mam co tam dalej jestem nowicjuszem dużo czytam w tym sezonie zamierzam to wszystko przełożyć na praktykę.
stefanlewy
 
kojot208
Jak to się zaczęlo ? Wszystko przez ojca. Zawsze mówił , że kiedyś to BYŁY RYBY i łapał je na starą łyżkę. Mówił , że chodził po ryby a nie na ryby. Jak chciałem spróbować w końcu samemu to zmontował mi żywcówkę dał parę karasi i powiedział co i jak. Był koniec maja jakieś 25 lat temu sprzęt - to kij z włókna szklanego szlifowany samodzielnie (ojciec pracował w telekomunikacji) , (kowboj to wie) kołowrotek to wielka szpula z rękojeścią bez jakiegokolwiek hamulca , żyłka taka że pustaki można wciągać na dach. Poszedłem nad jezioro Pieniążek koło Miastka, a raczej pojechałem - rowerem.Zarzuciłem żywca przy liliach jak kazał tato , wylazłem z wody popuszczając żyłkę , skierowałem wzrok na spławik , a raczej na miejsce w które go zarzuciłem i .....NIE MA spławika .Patrzę na żyłkę a ta topi się . Nie myśląc długo chwyciłem za wędkę i w pole (określenie to znaczy trzymanie kija na plecach , kołowrotka w rekach i bieg prostopadle do brzegu w stronę pola). Po upewnieniu się że koniec żyłki jest na brzegu (po odległości jaką przebiegłem )wróciłem i .... znalazłem na końcu mojej żyłki szczupaka 105 cm 5.5 kg. Przwiązałem go do ramy roweru i dumny pojechałem do domu. To była moja pierwsza przygoda z wędkarstwem a łowię do dziś, tylko z lepszym sprzętem. Pozdrawiam
 
Pawlik69
Pamietam jak dzis... bylem z klasa na biwaku... Kolega mial kija z obrotowka i chodzilem z nim, a on rzucal- mial pare okonkow... wtedy zauwazylem jakie to jest wspaniale mozna powiedziec ze "zarazilem" sie tym od niego... potem tylko szkolka wedkarska organizowana przez PZW, zawody( z poczatku nie szlo mi najlepiej ale teraz to juz jestem z siebie dumny) co prawda nie lowie tak dlugo jak koledzy (niektorzy nawet 25 lat) , ale podoba mi sie to hobby i nie przestane niegdy Smile....
 
marec-ki
Moja przygoda z wędka ... Ech było to już jakieś 10 lat temu może nawet więcej ale wtedy to nie na poważnie tylko z nudów chyba jak na mazury z rodzicami jeździłem Wink Tak na poważnie to jakieś 8 lat temu. Za "blokowiskiem" był mały ale dość głęboki staw powstały po żwirowni. Ponoć 25 late temu wody było tam nawet 10 metrów głębokości. Był to zarośnięty staw z trzema miejscami wyciętej trzciny. Z kumplami lataliśmy tam bawić się w wojnę Pfft i pewnego razu podejrzałem jak dwóch wędkarzy ciągnie karaskę za karaską. Któregoś razu poszedł też mój tata i przyniósł do domu jazia 1,5 kg. Nie muszę mówić co się tam działo na drugi dzień itd. Zacząłem latać i ja Wink ciągnęło się karasie że ho ho Pfft niestety z roku na rok ubywało wody. W pewnym momencie było jej jakieś 0,5 metra a mułu z metr Sad nikt nie łowił bo nie było gdzie kija zarzucić. Dogadałem się z dwoma znajomymi że wyczyścimy sobie pas wody zrobimy tam kładkę. Tak zrobiliśmy. Im jednak szybko się łowienie znudziło zostałem sam. Nęciłem dwa tygodnie kukurydzą zawsze wieczorem bo na ryby przychodziłem o 3 rano. I muszę przyznać że nie kryłem zdziwienia jak po 2 h łowienia miałem 5 karasi po 35 cm Wink Starsi opowiadali mi że ponoć pływały tam niezłe sztuki lina, karasia i nawet karpia. Pamiętam jak zacząłem nosić ze sobą podbierak a ludzie którzy kiedyś tam łowili i wychodzili na spacery ze swoimi psami śmiali się ze mnie że żaby będę nim łowił Pfft ale jak zobaczyłem ich głupie miny gdy widzieli jak targam 35 cm karaś to ... Wink niestety stawik wysechł już 2 lata temu Sad PZW było to oglądało chciało to wziąć ale zrezygnowali zresztą oni nic by dobrego nie zrobili tylko szkodzą jeszcze bardziej Wink a teraz studia i nie było czasu łowić, sporadycznie na Narew jeżdżę ale w tym roku chcę to zmienić Wink
Zapraszam na BLOG'a

Marec-ki Blog

W sprawach sprzętu zadawajcie pytania na FORUM a nie poprzez PW !!
 
http://marec-ki.blogspot.com/
MARGO_21
Witam

Ja również zaczynałem od leszczynyWink

najpierw była rzeka Obra a potem wielkie odkrywanie uroków łowienia jeziorowego(prawdziwy skok jakościowy dla kogoś kto kilka dobrych lat latał nad niewielką rzeczkę łapać płoteczki <a było ich było>Wink

nie przypomnę sobie ile miałem lat(około 10) i kiedy był mój pierwszy dzień na rybach ale momentu i dnia w którym pierwszy raz pojechałem nad jezioro nigdy nie zapomnę... dzięki między innymi takim chwilom nigdy nie porzucę wędkarstwa (choć mam na nie tak niewiele czasu)

ale cały czas liczę że to się zmieniShock
Edytowane przez bobo160 dnia 29-01-2011 10:06
 
leszczych
ja właśnie rozpoczynam swoją przygodę z wędkowaniem. kilka lat jeździłem z dziadkiem na rybki zawsze na flot... ma on dużo spsobów sam robi spławiki wedki podlodowe...... nic takiego ale w okolicy nikt sie nie trudni tak jak onWink mam 17 lat niestety mimo że w mojej okolicy sa 3 ładne jeziora 2 pzw i 1pgr to niestety nie moge narzekac na obwitosc polowów. zezwolenie kupuje na pgr bo ma ono powierzchnie 203h a 2 pozostałe są wielkoście większego stawu. mimo że w wielkim zalewie nie ma karpi amurów ani w tj chwili praktycznie żadnej ryby ciekawszej to tam zdecydowałem jeździć z powodu takiego że złapać karpia na tych maych mimo że też ciężko na niiego trafić...(2 lata temu byla spora przyducha i wiele ryb zgineło). obecnie to co idze złapać na zalwei to drobnica leszcza i płoci. kiedys ponoc jak utworziono zbiornik i zalano takie małe jeziorko na które nie było dojscia to ryby wynisiło sie siatkami a liny i kaasie nie rzadko ważyły ponad 1,5kg ja takich czasów nie pamietam choć widziałem kilka ladnych karasi i linków z tego jeziopra. zreszta na nim sie wychowalem wraz z dziadkiem. moja najwieksza ryba to leszcz 1,600kg własnie z tej wody. Strasznie denerwuje mie p[rzyczyyna braku ryb ale chyba nie moge sie tu o niej wypowiedzieć. chcę nauczyć się lapać karpie amury lecz nie mam zbytnich warunków póki nie zrobie prawa jazdy. narazie zbieram sprzęt itd aby za rok móc wyruszyc na łowy bo w okolicy takiej do 7km jezior nie brakuje tylko należą do koła i trzeba osobne zezwolenie ale to kupię..... więc musze uzbojić sie w cierpliwość. pozdrawiam
 
Mungo7
Moja przygoda z wędkarstwem się zaczęła jak jechałem do babci to przejeżdżałem koło takiego stawu z karasiami i tam łowiło moich dwóch kolegów i dojechałem do babci wziąłem rower i pojechałem do nich łowili takie małe kolega dał mi sobie rzucić i złowiłem swojego pierwszego karasia i tak zaczęła się moja przygoda z wędkarstwem.
Mungo
 
KaraS
hymm moje poczatki siegaja 4 klasy podstawówki łazilem z kumplami na rzeke za zalewem ( na czarno) lapalismy okonie kto wiecej do kumpla do stawu ... alez ojciec go opierdzielil jak wrzucilismy 20 (okolo) sumikow do tej pory pamietam krzyk jego staregoSmile
po tym mialem przerweSad
do karty wedkarskiej namowil mnie pewien dziaduszek ktorego pozbalem kiedys nad zalewem (4lata wstecz) przysiadlem przy nim i patrzylem az w kocu zaczelem z nim rozmawiac znaczy dokladnie to go słuchalem tylko ale tak mowil jak dobry ksiadz na kazaniu... jedna historie opowiem wam:
" pewego razu dziaduszek lowil za swojej mlodosci rybki na bugu w czasie PRL po obfitym sniadanku zachcialo mu sie (no wiecie)
zostawil wedki i poszedl to zrobic za krzaki wypinjac 4 litery w strone ukarainy przchodzacy po drugiej stronie patrol zauwazyl to i po powroci przy wedkach stala sluzba wwojskowa oskarzajac go o obraze ZSRR wybronil sie bidak jakos.. lecz dostal pisemne upomnienie ktore mowil ze ma do dzis.."
...no i tak zostalem Legalnym WEdkazem to co umie to wlasnie on mnie nauczl przerwe mialem teraz rok gdyz owy dziaduszek umarl i tak jakos nie mialem ochoty nom ale miesiac temu przyszla jego zona do mnie i przyniosla mi caly sprzet ja odmawialem ale ona mowila ze on mowil zeby mi to dac i gupio bylo nie wziasc Frown
nom i znow wracam w szpony nalogu wedkarstwa
i to cala moja hidtoriaSmile
NIE lubie Miesiarzy!!!
 
Latar
moja przygoda z wędkarstwem zaczela sie jak mialem 5 lat wtedy po raz pierwszy tata zabral mnie nad Dunajec ... niemialem zielonego pojecia o wędkowaniu ... dostalem od taty pierwszy sprzet czyli zwykla wedke na splawik na ktura zlapalem swoja pierwsza rybe byl to klenFrown i do teraz ciagnie sie moj nalog o nazwie wędkarstwo
~~~~~--"Fishing Man"--~~~~~
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 6

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,506
· Najnowszy użytkownik: Cracuagmaneence
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Labedziak
22-09-2018 06:21
Witam Wink Jade zaraz do lasu zobaczyć, co tam słychać. Ale jest sucho, to nadziei nie ma (---

Labedziak
21-09-2018 21:42
Pofrunęło (T)

stan2010
21-09-2018 21:41
Namolny ufol Kij

Abramis
21-09-2018 19:33
Cześć Wink

MatiQ
21-09-2018 19:11
50cio godzinna zasiadka dobiegła końca ?1!

Semi
21-09-2018 18:27
Dawaj, dawaj, nie wstydź się. Wink

krzysiu wedkarz
21-09-2018 13:39
To jeszcze nie koniec zgłoszeń karpi Pfft

MatiQ
21-09-2018 12:31
Cześć Wink

Semi
21-09-2018 12:23
Już poleciało. Wink

stan2010
21-09-2018 10:58
Cześć Wam, jakieś ufo wylądowało Kij

48,549,673 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus