Maj 22 2018 13:50:40
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Zobacz temat
Wędkarstwo, forum wędkarskie » Wędkarstwo-temat ogólny » O wszystkim
 Drukuj temat
Moja przygoda z wędkarstwem
LeszekL34
Ja w wieku 12 lat wybrałem się z kolegami nad niewielką rzeczkę , na własnoręcznie zerwanego kijka leszczynowego i spławik z korka zacząłem łowić kiełbiki metodą na mąconego (stojąc w wodzie i ruszając palcami ) i tak to się zaczęło Wink
 
seb@s
W wieku 8 lat wybrałem się z wujem na stawek 50 metrów od domu. Wuja łowił na kij bambusowy, a ja sobie siedziałem obok i obserwowałem jak łowi rybki. Po chwili miał rybkę. Na początku nie wiedziałem co to za rybka lecz potem dowiedziałem się, że to karaś. Po dłuższym czasie musiał na chwile pójść do domu i mi powiedział, że mam łowić. Gdy poszedł to po chwili spławik zniknął pod wodę i na początku nie wiedziałem co robić. Kij podniosłem do góry i na długim robaku wisiał karaś. Tak mi się to spodobało, że robię to co lubię do dziś dnia. Wink
Pozdrawiam
 
kolamilan
Mnie zaraził tato i idzie to z pokolenia na pokolenie.. i jeżeli dorobie sie syna tak samo wbije mu to do głowki, za pewne będzie chciał być lepszy jak ojciecWink JA tak samo miałem i doszedłęm do tego że tato stwierdził ze nie ma polotu do mnie, druga sprawa bardziej zawzięty jestem jak to stwierdził Wink
 
FishHead
Ja z kolei zacząłem łowic z wujkiem w wieku 15 stu lat i tak się zaczęło,uczyl mnie gdzie i kiedy biora najlepiej,. Potem niestety miał problemy ze zdrowiem i dał mi swoja wędke. Bardzo miła wspominam tamten okres.
 
konrii98
Kiedyś jak miałem 6 lat dziadek zabierał mnie na ryby i tak się zaczęło
W sezonie 2014, nastawiam się na karpia ouch ale fajnie byłoby poganiać trochę też za zębatym Pfft

2 pasja- motocykle Wink
 
robot8
A ja w wieku 8 lat pojechałem na rzekę z tatą i złowiliśmy okonia.A później jeździłem z tatą co sobotę.W wieku 10 lat dopiero jeździłem samFrown.
Edytowane przez robot8 dnia 29-03-2010 21:05
Lubie ryby a najbardziej je łapaćWink
 
sebastian1703
Witam !!! Mam na imię Sebastian mam 16 lat łowie zwykle w Borach Tucholskich, mieszkam 300 metrów od jeziora łowie już ponad 11 lat, łowic nauczył mnie mój sąsiadFrown Narazie mogę łowic za darmo bo to jest jezioro prywatne w Brzeźnie właściciel jest bardzo spoko Wink co rok wpuszcza wiecej ryb, u nas główną rybą która bierze jest Lin i Japan. Kiedy poszedłem pierwszy raz na ryby na spławik łowiłem wtedy na ziarko i złowiłem płotkę i wzdrege to był mój pierwszy sukces z wędkarstwem ;] Pozdrawiam
 
Przemi4
Witam państwa i zapraszam do przeczytania mojego postu pt:
' Od tego się zaczęło '
Życzę miłej lektury.


Pierwszą przygodę z wędkarstwem rozpocząłem mając około 6 lat. W tym czasie próbowałem wędkować na stawie u dziadka. Zawsze miałem lęk przed pójściem na tamten staw gdyż brzegi były wysokie. Pierwszą moją wędką był klonowy kijek długości około 3 metrów . Za spławik służył kawałek styropianu . Żyłeczka no i haczyk. Zawsze co rano przed przedszkolem nad stawem spędzałem dobrą godzinkę. Obok stawu rosła czereśnia . Owoce z niej były dobrą przynętą na karasie i płocie.

Dopiero po jakimś czasie "odkryłem" robaki spod kamieni. Przed rybami zawsze odsunąłem parę kamieni , pozbierałem robaczki do słoika i nad staw. Pamiętam jak dziś gdyż po raz pierwszy kupiłem żyłkę o wytrzymałości 15kg. Po jakimś czasie otrzymałem swoją pierwszą wędkę z prawdziwego zdarzenia . Pomału dokupując sprzęt magazynowałem go w tekturowym pudełku . Po zamontowaniu nowej żyłeczki poszedłem nad ten sam staw.

Było to lato , czas sianokosów a więc zarzuciłem wędkę i poszedłem pomagać coś przy zbieraniu siana. Po jakiś dwóch godzinach przyszedłem na staw i zauważyłem że nie widać mojego spławika . Po chwili do brzegu wyholowałem kaczkę która złapała się na robaczka za dziób.Nie wiedziałem co mam zrobić. Zawołałem dziadka gdyż nie wiedziałem jak ją odczepić. Dziadek wziął kaczkę i delikatnie wyciągnął jej haczyk z dzióbka. Założyłem robaczka i zarzuciłem wędkę powtórnie, a kaczka została zabrana na zagrodę.

A ja poszedłem dalej pomagać przy sianie. Zbliżał się wieczór, a więc zapomniałem o swojej wędce, zmęczony poszedłem spać. Rano wstałem wcześnie i poszedłem nad staw. Zauważyłem że wszystkie spławiki z trzech wędek(mojej i dwóch braci) są w jednym miejscu. Zwinąłem wędkę starszego brata a za nią resztę zestawów poplątanych. Nie mając doświadczenia w rozplątywaniu zestawu poszedłem do domu po nóż. Zacząłem ciąć wszystkie żyłki zauważyłem, że coś skacze po trawie. Był to karaś, który poplątał wszystkie zestawy. Karaś mógł mieć około 30 cm już dokładnie nie pamiętam . Zostawiłem wędki i pobiegłem pochwalić się moją zdobyczą. Zdobycz wróciła do wody, a wędki odłożone na jakis czas do szafki. Tak zakończyłem swoją pierwszą przygodę z wędkarską z prawdziwego zdarzenia.

Temat odświeżony, jest wielu nowych, więc prosze napisać.
Exodus Wink

Edytowane przez Frantic dnia 13-10-2010 07:31
 
samsam
Przemi normalnie niesamowite przeżycia miałeś w dzieciństwie.
Napisałeś że pierwsza twoja wędka to 3m kijek z klonu. Pierwsze słyszę żeby ktoś zrobił sobie wędkę z klonu. Dużo "klonów" w swoim życiu widziałem ale przyznam że 3 metrowego odcinka nadającego się na wędke to jeszcze nie widziałem.Wink
Codziennie przed przedszkolem godzinkę spędzałeś na połowie rybek - normalnie byłeś wielkim zuchem (dziwie się twoim rodzicom że puszczali cię samego w takim wieku na rybki)Wink
Z drugiej strony piszesz że miałeś lęk przed pójściem na staw bo miał wysokie brzegi.
A tak nawiasem mówiąc to o której godzinie musiałeś rano wstać aby przed przedszkolem iść na rybki ( moja córka ma kłopoty aby na 8.15 wstać i wyjść do przedszkola).
Owoce z czereśni dobrą przynętą na karasie i płocie conf - te ryby to musiały być jakimiś mutantami , mam nadzieję że żadna z tych rybek się nie udławiła pestką lub całą czereśnią Wink
Z tą kaczką to reż niezła historia , dobrze że Ci wędki nie porwała i nie odleciała z nią. Pfft
I na deser ten niesamowity karaś co wędki poplątał i się w trawie schował.

Normalnie za całość opowiadania wielkie Cool
 
Dawidee
Witam.
Ja swoją przygodę z rybami zacząłem w wieku 13 lat, kiedy to wujek zabrał mnie pierwszy raz na ryby.
Z początku było bardzo nudno gdyż nic nie brało. Jak już mieliśmy iść wujek postanowił, że wsypie całą zanętę w jedno miejsce...Po chwili nazbierała się tam drobnica i wyciągał jedną za drugą : ) Bardzo mi się to spodobało... Gdy wróciliśmy do domu pobiegłem od razu do taty aby kupił mi wędkę oraz cały zestaw.
No i tak następnego dnia miałem już w domu wędkę bazarową : D 3 metrowa.
Na następnym wypadzie bardzo się zniesmaczyłem, gdyż łowiliśmy na rzece przy której rosło dużo drzew oraz było w niej mnóstwo korzeni.
Przy pierwszym rzucie pamiętam, że ściąłem parę liści z drzew : ). I zestaw się tak poplątał, że zirytowany zwinąłem wędkę.
Wujek widząc, że nic mi nie idzie, postanowił, że zrobi mi wędkę pod warunkiem, że będę pilnował jego... No i zgodziłem się.
Po chwili... buuu... nie ma spławika.. nie wiem co robic, kompletnie spanikowany słucham rady wujka by chwycić wędkę i lekko zaciąć.. więc trask za mocno liście znowu spadają... Wujek zarzuca i mówi bym zrobił to troszkę delikatniej. I jest następne branie.. i mam ! : ) Pierwsza ryba, była to dość duża płotka jak na taką rzeczkę.

No i tak się zaczęło. Do dziś łowię z wujkiem[3latai liście nadal latają ] : ).
Edytowane przez Dawidee dnia 12-10-2010 20:47
 
Arin
Gdy miałem około 4 lata mój tata złowił pstrąga na rękę w pobliskiej rzece (ok. 20m drogi) i spodobało mi się to zrobił mi wędkę z leszczyny, ale nic nie brało to znudzony poszedłem z tatą do domu.
Po roku pojechaliśmy na wakacje do Reguł i tam wujek ma staw w którym są same Japonce. Pożyczył bata.
Usiadłem i łowiłem a ryby brały. Potem miałem przerwę 3 lata kiedy byłem na Słowacji i tam rodzice kupili mi wędkę z kołowrotkiem ogółem cały zestaw. Jak wróciliśmy to już chciałem iść na rzekę ale karty nie miałem.
To z kolegom łapaliśmy na rękę. Po pół roku tata kolegi znalazł stawy na których nie trzeba było mieć karty wędkarskiej. Zapakowałem wszystko i pojechaliśmy. Złowiliśmy pełno okoni. I od tamtego czasu uważam
że nie ma lepszego hobby niż Frown
 
Labedziak
To i ja może w końcu coś napiszeWink
Ja moja przygodę z wędkarstwem zacząłem chyba w wieku 5-6 lat.
Pamiętam do dziś jak z bratem jeździliśmy na Dzierżno na ryby.
Brat brał mnie na rurkę na rower,pakował wszystkie rzeczy i jechaliśmy te 5 km.
Teraz by to chyba było niemożliwe przy takiej ilości sprzętu.

A moją pierwszą rybkę złowiłem na tym oto stawie.
Była to około 10 cm ploteczka.
Złowiłem ja na wędkę z patyka,kawałek sznurka i haczyk ze szpilki.Usmiech

images33.fotosik.pl/113/f0cd8a394d217770m.jpgimages33.fotosik.pl/113/e9f59ab3995b3920m.jpg

Jest to cegielnia w Łabedach.
Kiedyś stawek ten należał do huty Łabedy,a teraz zajmują się nią działkowicze.
i59.tinypic.com/3492a7t.gif
 
Exodus
Zapraszam do opisywania, jak zaczeła się Wasza przygoda z wędkarstwem.
Na wszystkie pytania dotyczące wędkarstwa, odpowiadam tylko na forum.....
www.narybki.net/as/aaaaaaaaa.jpg
 
rexman
Pasją wędkowania "zaraził" mnie mój starszy brat.
Ale tak naprawdę, kolega. Mieliśmy chyba po 11 lat.
Oczywiście sprzęt był archaiczny. Kij leszczynowy żyłka wyplątana z z myjaka do naczyń (takie były). No i haczyk ze szpilki. Spławik z gęsiego pióra, lub wystrugany z kory sosny. Kawałeczek blachy ołowianej też się wykombinowało.Pfft
Już dziś nie pamiętam jaka była moja pierwsza rybka, ale chyba kiełb.
Pominę temat brań... Shock
Niestety długo by opisywać co i jak, dlaczego, ale nastąpiła dłuuuuuuuuuuga przerwa w wędkowaniu. Dopiero kilka lat temu nadarzyła się okazja odrodzenia pasji.Usmiech
 
gatun0
Pierwszą rybę ( garbatego ) złapałem mając 4 lata. Ojciec uwiązał mi kawałek żyłki z haczykiem i malutkim spławikiem do palca i łowiłem z pomostu.
Jednak pierwsze poważne połowy były ok 90r , jak byłem z rodzicami w nad zbiornikiem Rożnowskim gdzie wymykałem się rano z namiotu i "pilnowałem " wędek wędkarzom którzy odsypiali po libacjach nocnych w trakcie połowu. Całe pole namiotowe nie mogło już patrzeć na leszcze Grin. Wcześniej były jakieś epizody z drobnicą na spławik.
 
jery
Nad każdym jeziorem wędka smukła z leszczyny ... spławik z kory topolowej......żyłka z myjaka od garów rozciągnięta od płotu do płotu przecierana szmatką z octem by się wyprostowała . Żyłka nad każde jezioro inna dobrana do koloru wody ....i do tego rower .... Zapomniałem kołowrotek dwa gwożdzie pozbawione łebków i odgięte ...oj działo się działo Shock
[img][/img]
 
ZlotaRybka_com_pl
Witam na forum. Ja zaczynałem łowić w wieku 12-13 lat stopniowo z wujkiem,ale jeszcze wtedy mnie to nie wciągnęło. Dopiero potem stopniowo jak kompletujesz swój pierwszy sprzęt itd zaczynasz się w to bardziej bawić- wtedy czujesz,że to jest właśnie toSmile
 
andbaja
Ja zaczynałem łowić w wieku 3- 4 lat. Pamiętam że rytuałem był wypad nad Rabę w każde niedzielne popołudnie. Tata łowił a mama z siostrą opalały się na brzegu. Pamiętam że w miejscowości Chełm były wtedy piękne piaszczyste plaże po których teraz nie został nawet ślad. Kiedy miałem 7-10lat byłem już wiernym kompanem taty na wszystkich wyprawach. Jeździliśmy na Rabę najczęściej do Książnic - jeszcze w okolice starego - drewnianego mostu. Łowiliśmy wtedy piękne brzany na serek. Przez kilka następnych lat wiele się nie zmieniło jeździliśmy w każdą niedzielę nad Rabę - tylko ryb było coraz mniej. Miałem kilkuletnią przerwę w łowieniu - kiedy to w wieku 17-23 lat postanowiłem polować raczej na dziewczyny... hahaha Kiedy już się ustatkowałem powróciłem do mojego hobby. Moja żonka chyba by się ze mną nie ożeniła Wink gdyby wiedziała jakiego mam hopla na tym punkcie... Wink Obecnie każdą wolną chwilę staram się spędzać nad wodą.
 
Arteczek
Ja łowię od dziecka , kiedy chodziło się z mamą nad San nad plażę strzeżoną. Wpierw łowiłem na patyczek do którego przywiązywałem żyłkę i haczyk ,na czereśnie jakieś małe kleniki atakowały. Za jakiś czas łowiłem tam na siatkę kwadratową 1mx1m ,wchodziły uklejki i małe okonie. Później zacząłem łowić na bazarową wędkę ładne karasie. Wink
Edytowane przez Kondzio154 dnia 21-11-2012 21:51
 
Bobo team
Dziadek zaczął mnie zabierać nad Narew , zanim skończyłem pięć lat . Miałem wtedy własną leszczynową wędkie i kosiłem okonie aż miło Usmiech ależ one wtedy brały , a jakie wielkie były ! ( a może tylko z mojej perspektywy tak to wyglądało i okonie wcale takie wielkie nie były huha ) W wieku około siedmiu lat zacząłem samodzielne wyprawy . Niewiele później zafascynował mnie spinning , zacząłem z nim deptać własne ścieżki nad brzegami Narwi Shock i tak jest do dziś Usmiech
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 9

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,490
· Najnowszy użytkownik: ada1986
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

MatiQ
22-05-2018 09:43
Cześć Wink

Labedziak
21-05-2018 07:56
Witam Wink

Norbert
20-05-2018 21:12
Witam.

Kondzio154
20-05-2018 16:21
Cześć.

Semi
20-05-2018 11:12
Siemka

lota@lota
19-05-2018 20:32
Witam wszystkich...

Abramis
19-05-2018 20:04
Hejka Wink

stan2010
17-05-2018 19:57
Siemka Wink

Semi
17-05-2018 19:21
Niedzielę mam wolną i ruszam nad jezioro w Węgorzewie jak nie będzie lało.

Abramis
17-05-2018 15:37
Cześć Wink , zbliża się piąteczek, jutro ojciec jedzie mi po węgorze do stawu Shock

46,941,640 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus