Wrzesień 22 2018 18:52:50
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Zobacz temat
Wędkarstwo, forum wędkarskie » Wędkarstwo-temat ogólny » Dziś na rybach
 Drukuj temat
Dziś na rybach: PZW-2016
grucha86
Dziś drugi w tym roku wypad na jeziorko PZW, no i coś się w końcu ruszyło...
Po godzinie od zanęcenia weszły płocie 12-18 cm, troszkę zabawy było.
Minęły dobre dwie godzinki, spławik odjechał w bok i schował się po wodą, zacięcie i Bat 5m wygina się konkretnie. Piękne pąpowanie przy dnie i po chwili na powierzchni pokazał się złoty " prosiaczek". Szybkie mierzenie i niecałe 39cm na miarce. Linek w dobrej kondycji wrócił do wody.
grucha86 dodał/a następującą grafikę:
20160410_1306331.jpg

Edytowane przez grucha86 dnia 10-04-2016 16:45
 
Grzes77
W piątek przesiedziałem nad pobliską zaporówką ok 7 godzin. Połowiłem trochę płotek, nie mają jeszcze wysypki. Odpuszczę sobie jednak to łowisko, bo trafiło się kilka byczków, które musiały zmienić środowisko. Byki jak wchodzą w zestawy, to hol na pickerkach jest super, tylko przypony niszczą i szkoda nerwów do takiego wędkowania. Trafił mi się jeszcze "leszek", taki z 30cm i to wszystko. Jak Wisła będzie "normalna" to się na nią przeniosę, a na zaporówkę będę wracał przy wyższych stanach rzeki Wink.
 
Derki
Nastawiałem się na "wypadzik" z feederami we wtorek, ale jakoś skusiło mnie, żeby wziąć spinning i wieczorem porzucać na Wieprzu. Wybrałem odcinek rzeki obfity w zawalone drzewa i nawisy idealne na miejsca dla kleni i jazi. Przez godzinę nic się nie działo. W końcu, po godzinie 18 pierwsze "puknięcie" na pstrokatego czerwono-żółto-czarnego woblera i wyciągnąłem jazia 43 cm. Pięć minut później, kilka metrów dalej kolejne uderzenie na ten sam wobler i siedzi kolejny jaź, tym razem 40 cm. Wcześniej próbowałem łowić na paprochy i obrotówki, ale dopiero zaczęło się dziać na woblera. Dwugodzinny wypad uważam za udany Wink
Derki dodał/a następującą grafiki:
ja_405_cm.jpg ja_43_cm.jpg
 
Moris
Dziś przed południem przeszedłem się z synkiem na spacer nad pobliskie jeziorko. Trochę porzucałem spinem. Złowiłem niedużego jazia i całkiem fajnego okonka. Może zarażę swoją pasją syna, to będę miał z kim wychodzić na rybki.


images75.fotosik.pl/529/922c04bbe3d72fafm.jpg

images75.fotosik.pl/529/8c7ba54dbaec3b56m.jpg
Najlepsza muzyka to house.
http://www.youtub...KVxX1A2Nog
 
Derki
Przez kilka dni nęciłem grochem 3 wybrane przez siebie stanowiska na Wieprzu. Dzisiaj wybrałem się z feederkiem aby sprawdzić skuteczność nęcenia. Pięć minut po pierwszym zarzuceniu silne branie i w podbieraku ląduje jaź 37 cm. Kolejne brania były tylko kwestią czasu. Z 3 nęconych stanowisk, tylko jedno okazało się nietrafione, miałem tylko jakieś dwa delikatne brania. W sumie złowiłem 5 jazi, z czego największy miał 42 cm, a najmniejszy 27 cm. Miałem kilka pustych zacięć i dwa spięte jazie, w tym jeden najprawdopodobniej życiowy. Wziął jakieś 2 metry od zawalonego drzewa, na ostatnim nęconym przeze mnie miejscu (zdjęcie). Wiedziałem, że nie mogę dopuścić aby wszedł pod drzewo, ale był tak silny, że nie dałem rady go utrzymać i walka skończyła się po jakichś 15 sekundach. Cóż, człowiek uczy się codziennie czegoś nowego. Ważne, że była adrenalinka i przyjemność z łowienia, bo ryby dopisały Wink A dla mojej niedoszłej "życiówki" pełen respekt, tym razem wygrała ryba...
Derki dodał/a następującą grafiki:
3_6.jpg 2_5.jpg 1_16.jpg
 
Semi
Faktycznie obiecująca ta miejscówka przy drzewie. Fajne jaziki.ouch
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Derki
Semi napisał(a):

Faktycznie obiecująca ta miejscówka przy drzewie. Fajne jaziki.ouch




Na tym odcinku jest wiele takich miejsc, właściwie można rzec, że to raj dla jazi i wędkarzy Wink Chociaż spotkałem dzisiaj wędkarza, który z niedowierzaniem słuchał, że kilka jazi mi wpadło bo on sam nic nie złapał, a widzę go często gdy łowię, widocznie miejscowy. Dlatego nęcę kilka miejscówek, w razie gdyby jakiś delikwent podejrzał gdzie łowię i zechciał przypadkowo zasiąść w to miejsce Zolta
 
grucha86
Dziś krótki wypad po pracy nad wodę. Pogoda nie rozpieszczała i rybki też jakieś wrażliwe. Kilka płoteczek w ciągu ponad godziny a na odchodne lin 43cm skusił się na 2 białe robale.[img][/img]
 
Grzes77
Ostatnio coś tam wędkowałem, w niedzielę nawet posiedziałem od 15:00 do 20:00. No i niedziela była pierwszym w sezonie wypadem o kiju. Wybrałem się na pobliską zaporówkę, jak zwykle delikatnie na feeder i picker. Pickerek super czuło główna 0,16, podajnik Prestona 15g, na przyponie 0,15 hak 18 i 3 pinki, feeder główna 0,20 zestaw ze skrętką, przypon 0,15 jak na methodzie hak 18 i 3 pinki. Skubania jakieś lub uderzenia miałem tylko na zestaw z methoda, ale nic nie złowiłem, nie wierzyłem w to co się dzieje, a teoretycznie wszystko zrobiłem tip top. Chyba się płotki wybrały na harce Wink. Gdy zacząłem się składać przypomniałem sobie, że na allegro stojak Korum wystawiony jest na licytację Wink. No to się zalogowałem do neta ( nie bez problemów), kliknąłem kilka razy ale mi się net zawiesił. Jakie było moje zdziwienie już w domu, gdy zobaczyłem, że licytację wygrałem i za 142,50 nabyłem w/w rzeczny stojak z dodatkowym pokrowcem. W piątek jadę do stolycy Wink z moim tata na badania i przy okazji umówiłem się ze sprzedającym na odbiór osobisty stojaka Wink.

Edit: W niedzielę nęciłem spombem zaklipowanym na ta samą odległość, w którym podawałem konopię, kukurydzę, pellety, castery, i martwe białe. Podałem takiego mixu łącznie z 3 litry, co 1,5 godziny po kilka rakiet i dupa Wink.
Edytowane przez Grzes77 dnia 27-04-2016 11:09
 
GolasDGL
01.05 - Długo oczekiwany weekend majowy, i jeszcze bardziej oczekiwana możliwość poganiania za Boleniem. Razem z Radziem (rstecewicz) postanowiliśmy wystartować nad wodę około godziny 6 i poganiać za Rapą do godzin obiadowych. Pierwsza miejscówka którą wytypowaliśmy był odcinek oddalony o około 10km od Głogowa na którym znajduje się wiele ciekawych główek jak i można znaleźć kawałek interesującej prostki. Rozkładamy kije, wybieramy przynęty i ruszamy obławiać główki. Po kilkunastu główkach stwierdzamy brak aktywności Aspiusów. Wymieniamy kilka słów i pada hasło "obławiamy te 2 główki i wracamy do auta". Weszliśmy na wytypowane główki po kilka rzutów i nic, zmieniam przynęte na woblera ze stajni Huntera a mianowicie model Spirit 7cm kilka rzutów i w połowie warkocza czuję uderzenie. Zaczynam holować rybę, pierwsze niemrawe odjazdy, a po chwile pierwsze spotkanie oko w oko. Na pierwszy rzut oka ryba wygląda na +/-60cm co mnie bardzo cieszy, ponieważ to pierwsza Rapa z premedytacji w życiu. Przyciągam rybę do siebie i Bolek ląduje w podbieraku. Szybkie mierzenie - miara wskazuje 53cm, szybka pamiątkowa fotka i Polek wraca do wody a ja z uśmiechem podążam do Radzia na jego główkę. Po obłowieniu ostrogi przez Radzia wróciliśmy do auta i zmieniliśmy miejscówkę na odcinek Odry na którym 03.05 mieliśmy zawody. Zmiana nie przyniosła nam ryb także o godzinie 14 zakończyliśmy wędkowanie.
images76.fotosik.pl/569/3553601881fa57d2med.jpg

03.05 - Zawody
I nadszedł czas na pierwsze zawody spinningowe w tym sezonie "Otwarcie Sezonu". Po rozeznaniu z Radziem tematu 01.05 stwierdziliśmy że może być ciężko o dobre wyniki na tym odcinku a o lokacie w czołówce może decydować pojedynczy Bolek. Niewiele się pomyliliśmy. Zawody rozpoczęły się o godzinie 7.30, a pierwsze informacje o punktowanej rybie dotarły do mnie około godziny 9, był to okoń 24cm. Ani słychu ani widu ryb, kolejna informacja, padł Bolek na 56cm. A my dalej bez kontaktu z rybą. Dochodzę do najciekawszych główek i tak jak można było się domyślić nie tylko ja wybrałem sobie je na cel. No cóż, wchodzę pomiędzy główki i staram się obrzucać koniec warkocza. Chwilę siedzę a kolega z główki obok holuje drugiego swojego Bolenia tym razem 60cm. Stwierdziłem że trzeba wracać powoli do miejsca zbiórki obrzucając co lepsze dostępne miejsce. Mijając klatkę która w zeszłym roku obdarowała mnie na zawodach pięknym Garbuskiem, postanawiam jej poświęcić chwilę czasu. Jak się okazało była to wspaniała myśl gdyż jak się okazało już w pierwszym rzucie mam pstryknięcie które zacinam i na brzegu ląduje okoń. W pierwszej chwili chciałem go od razu wypuścić bez mierzenia, taki był mały, jednak przykładam go do przymiaru i JEST, będą z tego pkt Wink Okoń ma równe 19cm
images78.fotosik.pl/568/c45034dd2c5e41f1med.jpg
Uradowany że udało się zapunktować, spokojniejszy obrzucam kolejne główki i dochodzę na miejsce zbiórki gdzie okazuje się że na około 20 osób zapunktowały tylko 4 osoby w tym JA! Wink Wygrał kolega z dwoma Bolkami 56 i 60cm, II miejsce dla kolegi z Okoniem 24cm oraz wymiarowym Szczupaczkiem, III miejsce dla łowcy Klenia 29cm i IV miejsce dla mnie za ledwowymiarowego Okonka. Jest to póki co moje najlepsze miejsce na zawodach co cieszy, a dodatkowym powodem do radości jest że przy tak małej liczbie ryb udało mi się coś wydłubać i zapunktować.

P.S.
Na zawodach trafił mi się też i taki "gigant" Wink
images77.fotosik.pl/569/219151dfe0c22b8amed.jpg

A teraz czas na dalsze oddawanie się Boleniozie i szykowanie do kolejnych zawodów Wink
Machaj wędą, ryby będą...ouch
 
seb@s
Dziś rano korzystając z busów pojechałem zobaczyć co tam na Kozówce, liczyłem na to że coś będzie się działo. Ograniczyłem sprzęt do absolutnie możliwego minimum i o 6 byłem nad wodą. W ruch poszły metody jedna na środek zbiornika i na niej kulki pelety i inne smakołyki, na drugiej metodzie bliżej brzegu czerwone robaki mady kukurydza. W zasadzie to wszystko hahaha ponieważ na kulki nie miałem żadnych wskazań, na czerwone robaki złowiłem jednego niedużego japońca. Po zakończonym wędkowaniu obszedłem cały zbiornik dookoła i zobaczyłem miejscówki na kolejne wyprawy Wink.
 
Moris
Chciałbym zdać relację z wczorajszych spinningowych mistrzostwach koła na Zalewie Zegrzyńskim w Wierzbicy, w których wziąłem udział. Były to moje pierwsze zawody i pierwszy raz w tym miejscu. Nigdy wcześniej tam nie łowiłem. Po cichu liczyłem na jakieś punkty, bo kilka razy byłem na rybach w oddalonym o parę kilometrów Pogorzelcu i tam nieźle szło mi łowienie okoni na woblery.

Zbiórka o 6 rano, o 7 rozpoczęcie zawodów. Z przystani rozpościerał się widok na ... rozstawione sieci PZW. Zostałem wylosowany do łódki ze starszym wędkarzem, który wcześniej brał udział w zawodach w tym miejscu więc dysponował jakąś wiedzą na temat miejscówek. Popłynęliśmy w pobliże mostu. Pogoda nie za ciekawa - słonecznie, ciepło i bez wiatru. Jako, że mam dobrą kondycję, ja wiosłowałem i wyprzedziłem inne załogi, tak że w upatrzonym miejscu byliśmy pierwsi. Ustawiliśmy się na granicy nurtu i płytkiego blatu. Ja zacząłem od woblerków, które prowadziłem w okolicy grążeli, ale bez brania. Sąsiad próbował na dużego mepsa skusić szczupaka. Też bez brania. Zaczęliśmy więc rzucać bliżej nurtu na głębszą wodę. Założyłem 3,5 cm twisterka na 5gr główce. W pewnym momencie puknięcie i siedzi. Od razu wiem, że mam szczupaka i holuję delikatnie, żeby nie przegryzł żyłki. Udało się go wyjąć - zmierzone 54cm. Przez następne godziny pierwszej tury próbowaliśmy w okolicach tego miejsca, później na blacie przy drugim brzegu niestety bez brania. W okolicy mostu miałem dwa puknięcia, których niestety nie zaciąłem. Zdecydowałem, że popłyniemy w górę Narwi do trzcinowej wysepki licząc na okonie w jej okolicy - niestety również bez brania. Spłynęliśmy do przystani i okazało się, że ryby złowiło tylko pięciu zawodników. Dwie osoby po szczupaku i trzy po okoniu. Tak tego dnia brały ryby, albo tak rybny jest Zalew Zegrzyński...

Pierwszą turę wygrałem i nie mogłem się doczekać rozpoczęcia drugiej. Trochę się zachmurzyło i zaczął wiać silny wiatr. W drugiej turze pływałem z ubiegłorocznym mistrzem, więc załoganta miałem najwyższej klasy. On łowił na boczny trok, bo chciał zapunktować okoniami. Ja nie lubię za bardzo tej metody, a że wiatr nie pozwalał łowić klasycznie na główki, to rzucałem cięższym spinem na szczupaka. Oczywiście bez brania... Kiedy wiatr trochę osłabł, znów wziąłem w dłoń okoniówkę. Zakładałem to co mam najlepsze w pudełkach i nic. W końcu puknięcie i wyjąłem niewymiarowego szczupaka. Sąsiad łowił na boczny trok trochę okoni, ale w przedziale 8-12 cm. Potem złowiłem jeszcze małego okonka. Druga tura zakończyła się przelotnym deszczem i wiatrem takim, że fale mało nie wywróciły łódek.

Spłynęliśmy do przystani. Okazało się, że mój szczupak wystarczył do zajęcia 2. miejsca ouch Wygrał doświadczony wędkarz, który jako jedyny zapunktował okoniami i w pierwszej i w drugiej turze.

Za wicemistrzostwo koła otrzymałem bon na zakupy wędkarskie na 150złShock

Mój szczupak okazał się największą rybą zawodów i dostałem dodatkową nagrodę - kołowrotek Cormoran Black Bull 6PiF 4000.

Sukces trochę przypadkowy, bo tylko dzięki temu, że ryby kompletnie nie brały, ale i tak jestem bardzo zadowolony z wyniku a jeszcze bardziej z nagród. Usmiech
Najlepsza muzyka to house.
http://www.youtub...KVxX1A2Nog
 
Semi
Moris jaki przypadkowy sukces, zasłużyłeśWink. Gratuluję debiutu w zawodachCool.
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Moris
Dodam kolejną relację tym razem ze spinningowych mistrzostw okręgu mazowieckiego.
Jako, że byłem drugi w mistrzostwach koła, wytypowali mnie do udziału w mistrzostwach okręgowych. Mistrzostwa składały się z trzech tur rozgrywanych w trzech sektorach na Zalewie Zegrzyńskim. Pierwszego dnia łowiłem w I turze na sektorze poniżej mostu w Zegrzu do zapory. Ryby brały bardzo słabo. Pływałem z zawodnikiem, który znał wodę. Już wcześniej wiedział, że ryby nie biorą, bo miał informacje z dnia poprzedniego. Szukaliśmy ryb na blatach i górkach oraz na granicy starego koryta. Niestety nie było brań. W końcu stwierdziliśmy, że poszukamy ryb przy grążelach. Udało mi się wyłuskać ledwo wymiarowego okonka, a kilka minut później szczupaka. To były jedyne moje ryby w tym sektorze. Kolega nie złowił nic. Okazało się, że w tym sektorze ryby złowiło tylko kilkunastu wędkarzy - po jednym lub dwa okonie, więc wygrałem sektor.

Drugi sektor - Pogorzelec poniżej przystani do mostu w Wierzbicy. Tą wodę akurat trochę znałem, bo jeździłem tam kilka lat temu. Kompan z łódki też znał miejsce. Postanowiliśmy nie odpływać daleko. Niestety zawiodłem się (a raczej dałem ciała). Nie trafiłem z taktyką, bo można było lepiej połowić. Po złowieniu jednego okonka przepłynęliśmy w odnogę, gdzie "muszą być ryby" i przez półtorej godziny nic nie złowiliśmy nic. Próbowaliśmy potem na spadzie głównego koryta i też bez ryby. Na koniec znów ustawiliśmy się w miejscu, gdzie łowiliśmy na początku i rzutem na taśmę dołowiliśmy po okonku. W tym sektorze tylko 37 miejsce, w klasyfikacji ogólnej 33.

Trzeci sektor poniżej mostu w Wierzbicy do 35km. Drugi sektor zgasił moje nadzieje na dobry wynik i chciałem już tylko zapunktować. Miałem na łódce człowieka z Legionowa, więc znającego wodę. ja też dostałem z resztą wskazówki od kolegów z koła. Chociaż nie lubię tej metody musiałem dostosować się do reszty i łowić na boczny trok, bo punktował najlepiej. Tymczasem załogant po kilkunastu minutach spróbował klasycznie i złowił okonia, co mnie trochę wkurzyło, bo to miał być mój złowiony normalnie na główkę. Na szczęście w innym miejscu się odgryzłem i złowiłem okonka na 26cm. Potem prze dwie godziny bez ryby i na koniec złowiłem jeszcze niewymiarka, a kolega z łódki trafił jeszcze dwa wymiarowe na... boczny trok. Słaby wynik, ale jeden okonek dał mi 23 miejsce w sektorze i pozwolił AWANSOWAĆ na 25 miejsce w klasyfikacji ogólnej. Po prostu ośmiu wędkarzy, którzy byli przede mną nie złowiło ryby.
Uważam, że jak na debiut całkiem nieźle. Ponadto znów okazało się, że mój szczupak był największą rybą zawodów, za co otrzymałem nagrodę w postaci wędki Mikado Lexus Sapphire Drop Szhot 260. Shock

Na koniec ciekawostka. Dwustu wędkarzy (liczę też juniorów) przez dwa dni biło wodę na prawie całym zalewie i złowione zostały DWA szczupaki.
Najlepsza muzyka to house.
http://www.youtub...KVxX1A2Nog
 
seb@s
Wczoraj postanowiłem pojechać busikiem nad pobliską wodę pzw. Koło 6 na miejscu szybkie rozłożenie wędek, sprzętowo starałem się ograniczyć do minimum więc tylko kije do metody i niezbędny osprzęt. Kilka minut i wszystko gotowe. Jedna wędka na początku z kuleczką tuti fruti na dalszą odległość i tam podnęciłem trochę za pomocą procy, druga wędka w pobliże takiego wodnego ziela na początku na czerwone robaki i mady. Było oprócz mnie jeszcze dwóch wędkarzy jeden zwinął się koło 8 i mówił że złowił kilka naprawdę małych japońców. Drugi wędkarz mówił że zlowił jakieś rybki z opisu to stwierdziłem że amur ale taki rozmiar zarybieniowy. Wstępnie planowałem siedzieć do godziny 9.40 żeby to zaś się szybko zwinąć na powrotnego busa do domu. W miedzyczasie na robaczki miałem kilka brań ale bardzo delikatne i co ściągałem zestaw to nie było robaków. Później trafiłem tego winowajcę i to była słonecznica hahaha taka wielkości małego palca. Później założyłem na włos pelet krylowy minęło jakieś 15 minut i uderzenie delikatne ale bardzo zdecydowane, później kolejne i koolejne. Zacięcie i delikatny opór, ciekawiło mnie co to może być i po chwili wszystko się wyjaśniło.
www.narybki.net/forum/attachments/img_20160608_082011.jpg
Teraz co w nim takiego niezwykłego. Jako że pospolity to raz, dwa pierwszy raz na tej wodzie łowię złotego i trzy pierwsza rybka złowiona na przynętę na włosie nie licząc tych na komercji z karpikami. Wspaniały początek przygody, także łowimy dalej no i jakby nie patrzeć jest pierwsza przynęta na którą łowię rybkę. Drugą wędkę postanowiłem też zarzucić na dalszą odległość i tutaj założyłem kulkę ananasową. Nie przerzucałem często bo chciałem mniej więcej sprawdzić po jakim czasie można się spodziewać jakiś wskazań. Na pelet krylowy kolejne branie i nieduży japoniec trafia na brzeg. Godzina 9.30 i dylemat zostać dłużej czy jechać do domu. Wybrałem jak należy i zostałem dłużej. Podjechał zaś taki starszy pan i czego to się nie nasłuchałem hahaha. Słuchając kolejnych opowieści miałem jeszcze dwa brania na kryl tylko po ściągnięciu zestawu na włosie brak przynęty. Na drugiej wędce zmiana przynęty i a pikantną kiełbasę założe. Pogoda był względnie dobra wiał przyjenmy wiatr, słońce aż tak nie grzało także można było siedzieć. Jakoś przed 11 na pikantną bardzo delikatne przygięcie szczytówki i koniec, hmmm dłuższą chwilę nic się nie dzieje trzeba to sprawdzić i jeeest czuję mocniejszy opór i dziwnie podobne podszarpnięcia do linowych. Po chwili zobaczyłem karpika, taki nieduży zacięty na haku bezzadziorowym i muszę powiedzieć że był bardzo pewnie zazepiony a odhaczenie ryby było śmiesznie proste. Po chwili szybka fotka i do wody. Miałem o tyle szczęście że sąsiad nie zauważył holu a starszy pan akurat poszedł do sąsiada hahahah.
www.narybki.net/forum/attachments/img_20160608_104810.jpg
Super i czas mojego wędkowania powoli dobiegał końca, miałem trochę w domu do zrobienia i jeszcze jak się zwijałem na kryl branie i po chwili nieduży amurek trafia na brzeg.
www.narybki.net/forum/attachments/img_20160608_113837.jpg
Z wypadu oczywiście zadowolony bardzo, wpadły pierwsze rybki złowione na przynęty na grubszego zwierza, nie wspominając o pierwszym pospolitym.
seb@s dodał/a następującą grafiki:
img_20160608_113837.jpg img_20160608_104810.jpg img_20160608_082011.jpg
 
robisum1
Moris napisał(a):

Dodam kolejną relację tym razem ze spinningowych mistrzostw okręgu mazowieckiego.
Jako, że byłem drugi w mistrzostwach koła, wytypowali mnie do udziału w mistrzostwach okręgowych. Mistrzostwa składały się z trzech tur rozgrywanych w trzech sektorach na Zalewie Zegrzyńskim. Pierwszego dnia łowiłem w I turze na sektorze poniżej mostu w Zegrzu do zapory. Ryby brały bardzo słabo. Pływałem z zawodnikiem, który znał wodę. Już wcześniej wiedział, że ryby nie biorą, bo miał informacje z dnia poprzedniego. Szukaliśmy ryb na blatach i górkach oraz na granicy starego koryta. Niestety nie było brań. W końcu stwierdziliśmy, że poszukamy ryb przy grążelach. Udało mi się wyłuskać ledwo wymiarowego okonka, a kilka minut później szczupaka. To były jedyne moje ryby w tym sektorze. Kolega nie złowił nic. Okazało się, że w tym sektorze ryby złowiło tylko kilkunastu wędkarzy - po jednym lub dwa okonie, więc wygrałem sektor.

Drugi sektor - Pogorzelec poniżej przystani do mostu w Wierzbicy. Tą wodę akurat trochę znałem, bo jeździłem tam kilka lat temu. Kompan z łódki też znał miejsce. Postanowiliśmy nie odpływać daleko. Niestety zawiodłem się (a raczej dałem ciała). Nie trafiłem z taktyką, bo można było lepiej połowić. Po złowieniu jednego okonka przepłynęliśmy w odnogę, gdzie "muszą być ryby" i przez półtorej godziny nic nie złowiliśmy nic. Próbowaliśmy potem na spadzie głównego koryta i też bez ryby. Na koniec znów ustawiliśmy się w miejscu, gdzie łowiliśmy na początku i rzutem na taśmę dołowiliśmy po okonku. W tym sektorze tylko 37 miejsce, w klasyfikacji ogólnej 33.

Trzeci sektor poniżej mostu w Wierzbicy do 35km. Drugi sektor zgasił moje nadzieje na dobry wynik i chciałem już tylko zapunktować. Miałem na łódce człowieka z Legionowa, więc znającego wodę. ja też dostałem z resztą wskazówki od kolegów z koła. Chociaż nie lubię tej metody musiałem dostosować się do reszty i łowić na boczny trok, bo punktował najlepiej. Tymczasem załogant po kilkunastu minutach spróbował klasycznie i złowił okonia, co mnie trochę wkurzyło, bo to miał być mój złowiony normalnie na główkę. Na szczęście w innym miejscu się odgryzłem i złowiłem okonka na 26cm. Potem prze dwie godziny bez ryby i na koniec złowiłem jeszcze niewymiarka, a kolega z łódki trafił jeszcze dwa wymiarowe na... boczny trok. Słaby wynik, ale jeden okonek dał mi 23 miejsce w sektorze i pozwolił AWANSOWAĆ na 25 miejsce w klasyfikacji ogólnej. Po prostu ośmiu wędkarzy, którzy byli przede mną nie złowiło ryby.
Uważam, że jak na debiut całkiem nieźle. Ponadto znów okazało się, że mój szczupak był największą rybą zawodów, za co otrzymałem nagrodę w postaci wędki Mikado Lexus Sapphire Drop Szhot 260. Shock

Na koniec ciekawostka. Dwustu wędkarzy (liczę też juniorów) przez dwa dni biło wodę na prawie całym zalewie i złowione zostały DWA szczupaki.


A beton z esbekiem Eugeniuszem na czele twierdzi ze ryby w ZZ sa buchahaa i pokazują papier .
 
lukas82
Witam
Kleń z rzeki Raba złowiony o godz 11 na czereśnie.
Super walczył naprawdę dał dużo radości po roku przestoju .
Ryba wróciła do rzeki cała i zdrowa
Nie dodaje do TL ponieważ żoneczka mi takie foty porobiła Smile ale to nie ważne , ważne ze jestem zadowolony z siebie i z tej ryby .

images76.fotosik.pl/706/0cf04aa3726c228cm.jpg



images76.fotosik.pl/706/3186338aad7927fam.jpg
 
Labedziak
lukas82 napisał(a):

Nie dodaje do TL ponieważ żoneczka mi takie foty porobiła Smile ale to nie ważne , ważne ze jestem zadowolony z siebie i z tej ryby .

images76.fotosik.pl/706/0cf04aa3726c228cm.jpg


W regulaminie Toplisty nic nie pisze, że erotycznych zdjęć nie dodawamy.Pfft
Bo jeśli chodzi o miarkę, to wymiar się odczyta.Wink
i59.tinypic.com/3492a7t.gif
 
Norbert
Stringi przykryte przez ogon ryby hahaha na miarce też coś widać to powinno być ok.Wink
C&R

images37.fotosik.pl/603/8b33766a92d364c6m.jpg images43.fotosik.pl/648/46700e005b07b06fm.jpg
 
lukas82
Ja go jakoś nie dostrzegam Smile
No coś tam widać.
Edytowane przez Kondzio154 dnia 27-06-2016 08:57
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 7

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,502
· Najnowszy użytkownik: Dudency98
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Semi
22-09-2018 18:10
Jak najbardziej. ouch

MatiQ
22-09-2018 15:40
Sam bym Semi wsiadł w samochód i zajechał do kogoś na weekend na Frown Może coś się uda ugrać w przyszłym sezonie

Semi
22-09-2018 14:47
Ja lubię i zbierać i obrabiać. Wink

Exodus
22-09-2018 14:46
Laba Usmiech nie będziesz z nimi musiał robić.

Labedziak
22-09-2018 11:06
Ja już po grzybach. Godzina w lesie i nie widziałem żadnego grzyba, nawet trującego nie . disa

MatiQ
22-09-2018 10:16
U Nas taka wichura była, znajomy dalej siedzi na Pogorii, mówi, że w nocy to szkoła przetrwania była Smile

Semi
22-09-2018 08:07
U mnie w nocy pokropiło trochę, myślałem że więcej popada. bezradny

Labedziak
22-09-2018 06:21
Witam Wink Jade zaraz do lasu zobaczyć, co tam słychać. Ale jest sucho, to nadziei nie ma (---

Labedziak
21-09-2018 21:42
Pofrunęło (T)

stan2010
21-09-2018 21:41
Namolny ufol Kij

48,556,234 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus