Październik 22 2018 03:28:58
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Zobacz temat
Wędkarstwo, forum wędkarskie » Wędkarstwo-temat ogólny » Dziś na rybach
 Drukuj temat
Dziś na rybach: PZW-2016
Labedziak
lukas82 napisał(a):

Ja go jakoś nie dostrzegam Smile
No coś tam widać.


Ok, to jak chcesz, to załóż jeszcze jeden temat w zgłaszam rybę, a my coś już tam o wymiarze zadecydujemy.Wink
i59.tinypic.com/3492a7t.gif
 
tomo5
Dzisiaj byłem nad zbiornikiem około 40 ha. Pogoda zmienna, raz mocno wiało, raz robiło się parno. Brania średnie, najlepsze na Jelly Pellets czyli miękki pelecik MVDE o smaku tuńczyka. łącznie 5 sztuk leszczy i jeden karaś srebrzysty.
 
MatiQ
Z wczoraj na dziś zaliczyłem pierwszą nockę na łódce od x czasu, pogoda kapryśna w dzień słonecznie, za to w nocy czułem się jak w jesień, zimno strasznie, w nocy zestawy na trupka nie odnotowały żadnego odjazdu, w dzień połapaliśmy trochę płoci, wzdręg, krąpi i leszczyków wielkości dłoniFrown

images77.fotosik.pl/735/52a5e754ce0a91ddm.jpgimages78.fotosik.pl/736/b5d63322591fa72cm.jpg

Piękna woda, 500 hektarów, rano kolega łowiąc na spining wyciągnął szczupaka i to by było na tyle


images75.fotosik.pl/734/d8704563d3ddfaf6m.jpg
 
Moris
Wczoraj przed wieczorem od dawna oczekiwany krótki wypad nad Wisłę na sandacza. Zacząłem od kleniowych woblerów. Później, jak zaczęło się ściemniać, przerzuciłem się na sprzęt sandaczowy. Efekt wypadu: dwa klenie, jeden mały sumek, jeden okoń a na koniec piękne uderzenie w warkoczu. Chciałem sandacza, ale boleń też ładny.

images76.fotosik.pl/784/740e91a1ae862d86med.jpg

Branie i hol rapy widziało trzech wędkarzy, którzy łowili na grunt. Z niedowierzaniem patrzyli, jak wypuszczam rybę. Jeden z nich oświadczył, że jeśli jej nie zabieram, to żebym im oddał...
Najlepsza muzyka to house.
http://www.youtub...KVxX1A2Nog
 
Semi
Moris, stara śpiewka, też nie raz mnie prosili o ryby które wypuszczałem.Wink
Prawie całą sobotę i niedzielę ranek spędziłem nad Bugiem. W sobotę zacząłem łowić od 9.00 rano, wyspany z zapasem prowiantu i dwoma browarkami. Wink Ledwie się z tym wszystkim zabrałem na mojego Rometka. Ryby nie współpracowały prawie wcale, łowiłem na dwa kije z gruntu i doczekałem się jednego tylko brania przyzwoitego wynikiem którego był leszcz w granicach 50 cm. Po południu zwinąłem jednego feederka i zacząłem łowić na spławik przy brzegu na przystawkę. O dziwo co chwila coś wyjmowałem, a to krąpia ładnego jakiegoś, a to płotkę, czy leszczyka klepaka. Wpuszczałem do siatki z myślą postawienia z wieczora zestawu z żywcem, a nawet dwóch. Siedziałem do 22.00 ale woda była martwa, nie widać było wogóle żadnych ataków drapieżnika, zresztą tak samo jak w niedzielę rano, także suma w ten weekend nie uświadczyłem.bezradny
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Grzes77
W tym sezonie więcej byłem na rybach, niż w kilku ubiegłych razem wziętych. Wędkowałem na spławik, spining i ds. Łowię sporo, jednak są to małe ryby. Jeden kilkugodzinny połów był wart zapamiętania, otóż na 2 feedery miałem branie za braniem na pobliskiej zaporówce i złowiłem 4 leszcze kilówki i ponad 100 płoci (takich w przedziale 20-28cm), co stanowiło masę lekko ponad 10kg, to był połów 10-cio lecia w moim wykonaniu. Ostatnio stosuję przeważnie boczny trok przy feederze i methodę.
Sorki za nieobecność, ale mam problemy z lapkiem, nie chce mi się kupować nowego, bo nie mam czasu na zabawę przy kompie i w większości korzystam z neta za pomocą telefonu, a jak wiadomo pisanie w ten sposób to porażka. Zaglądam na forum codziennie, nawet kilka razy, ale się nie loguję, pozdro all Smile.
 
Grzes77
Wczoraj wędkowałem od 15 do 20:30 i pierwszy raz methoda "oklepała" inne sposoby połowu, ale od początku.
Zacząłem od spławika i jednego ciężkiego zestawu z pelletami w siatce pva. Przez 2-3 godz. nic się nie działo, więc obie wędki zwinąłem i rozłożyłem pickerka i feederka z najdelikatniejszą szczytówką (biała w UV-ce).
Na pickerku zestaw, który króluje u mnie w tym sezonie, czyli boczny trok (moja wersja, niebawem pokażę o co mi kaman Wink) z koszyczkiem 15g. Do koszyczka mieszanka konopii, pszenicy, pęcaku, drobnego pelletu zamykana zanętą, ten sposób łowienia w tym roku przynosił mi w większości moich sesji kilkadziesiąt płoci i jakieś leszczyki.
Na feederze dałem 15g koszyl Prestona wersja L, nabijany zanętą z pelletami a na włosie podawałem białe robaki i to był strzał w 10. Mój zestaw składał się z plecionki 0,16, do której montowałem hak z grubego drutu nr 18 i mini gumkę na włosie. Trzy białe robaki wałkowałem na kolanie (jak pokazał Luk na jednym z swoich filmów) i zakładałem na gumkę te robaki przy pomocy tego urządzenia do pęczkowania. To co się działo przerosło moje najśmielsze oczekiwania.
Wyobraźcie sobie, że na picker miałem 8 niezaciętych brań (prawdopodobnie leszczyki), 3 płocie, 2 okonki i 2 koluchy, natomiast na feeder i pęczkowane białe miałem 14 leszczyków w przedziale 25-40cm, gdybym miał zanętę nie przemoczoną (nie miałem suchej nad wodą), to prawdopodobnie złowiłbym więcej, ponieważ brania na methodę były systematycznie co 13-15 minut po zarzuceniu, gdy zanęta uwolniła robaki i co do methody to 100% skuteczność, było jeszcze 15 branie, ale widziałem, że leszczyk mały i poczekałem, bo byłem w trakcie holowania ryby na pickerku i w tym czasie ten 15 leszczyk się uwolnił, a na pickerku okazało się, że mam pierwszego z koluchów.
Wczorajszy dzionek bardzo pozytywny, od tej sesji zawszę będę stawial jeden kij w ten sposób, mega mi się to podobało Wink.
 
Moris
Dziś po południu dotarłem nad Bug. Krótki rekonesans w miejscowości Zabuże i 4 ladne okonie 26-31cm. Zszedł mi niestety duuuuży okoń. Szczupak odciął jedną gumę, jednego niedużego wyjąłem. Zdarzyła mi się niestety rzecz straszna. Złamałem szczytówkę od mojej ulubionej wspaniałej wędki mikado lexus, którą mam już chyba z 10 lat i która wyciągnęła setki okoni, kleni, jazie, szczupaki, rapy, leszcze, sandacze, a nawet ostatnio certy. Wędka skrócona o dwie przelotki nie nadaje sie do niczego.
Dwa dni spinnigowania przede mną z nastawieniem na okonie... Ale pech.
Najlepsza muzyka to house.
http://www.youtub...KVxX1A2Nog
 
Moris
A do tego ostatnie w tym roku zawody spinningowe w kole już za tydzień...
Najlepsza muzyka to house.
http://www.youtub...KVxX1A2Nog
 
Semi
Wczoraj dwie godziny spinningu, więcej nie dałem rady. Wiał silny wschodni wiatr i temperatura 2-3 stopnie, normalnie hardkor, zanim zajechałem nad wodę motorkiem to już miałem dość, z powrotem z wiatrem było lepiej. Ogólnie złowiłem dwie ryby, na algę 1 złowiłem podrostka szczupaczka i drugiego wymiarowego 58 cm. Nie dało się spinningować przez to wiatrycho, do tego palce tak drętwiały że musiałem co chwila je w kieszeniach ogrzewać. Pewnie jeszcze coś bym wydłubał, ale szkoda mi było zdrowia. Dziś lepsza pogoda, wiatr nadal silny, ale przynajmniej słońce świeciło i temperatura w granicach 7-8 stopni. Dziś trzy szczupaczki na algę, dwa wymiarowe 52 i 55 cm i jeden sikut. Zdjęć ni ma, żona wędki wzięła ale aparatu nie, a zostawiłem na wierzchu niewiaścieKij. Ja w piątek od razu ze święta naszej jednostki które odbywało się w Chełmie, pojechałem z kumplem w rodzinne nadbużańskie strony, a żonka miała się zapakować po południu i również z córą przyjechać. Dobrze że nic ładnego nie złowiłem, wszystkie zębate wypuściłem, mamy sporo ryb w stawie, trzeba do zimy je trochę przerzedzić. Wink
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Moris
Sobota spędzona nad dwoma starorzeczami w pobliżu miejscowości Mężenin. Silny wschodni wiatr i temperatura max 2 stopnie. Byliśmy w pięciu. Tylko jeden z nas złowił wymiarowrgo szczupaka 51cm. Reszta w tym ja po kilka maluchów. Okonie nie brały. Dopiero pod koniec dnia jednemu udało się złowić cztery na gumkę na główce 1g. Na takie wyniki złożyły się aż trzy nieszczęścia. Silny wiatr, ruski wyż i pełnia księżyca. Wczoraj byliśmy nad Bugiem w Zabużu. Ja złowiłem 8 ładnych okoni około 30cm, szczupaka i rapę, a koledzy słabo - po okoniu albo szczupaku niewymiarku. Żeby złowić rybkę, trzeba było znaleźć dołek, przykoskę, kawałek rynny. To gwarantowalo brania, ale i zaczepy. Koledzy akurat wędkarze jeziorowi i nie mogli się odnaleźć na dzikiej rzece. Ja wychowany nad Wisłą miałem łatwiej. Tak samo jak w sobotę wiał silny wiatr, ale chociaż słońce grzało.
Najlepsza muzyka to house.
http://www.youtub...KVxX1A2Nog
 
Semi
O widzisz, jednak wybraliście się, myślałem że zrezygnujecie przez tą pogodę. Nawet bym nie zaryzykował żeby motorkiem do Was wyskoczyć, przejechałem w sobotę 5 km i miałem dość, a co dopiero 30.Smile
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Moris
W niedzielę byłem na ostatnich w tym sezonie zawodach spinningowych. Odbywały się na Narwi w Pogorzelcu. Przed zawodami zajmowałem drugą pozycję wraz z innym wędkarzem w grand prix koła. Kilka punktów straty do pierwszego i kilka punktów przewagi nad czwartym i piątym miejscem. Plan był taki, żeby zapunktowac i przynajmniej utrzymać pozycję. Przez pierwszą godzinę tylko ja zlowiłem rybę - okonia, potem drugiego. Czwarty w GP też miał okonia, reszta nic. Myślę - jest dobrze. Niestety do kompana z łódki zadzwonił piąty z informacją o szczupaku 60cm. Próbowaliśmy jeszcze jakiś czas okonie, ale bez efektów. Postanowiliśmy popłynąć w kierunku Zalewu i tam na wolniejszym nurcie spróbować zapolować na szczupaka. Decyzja była dobra, bo co chwilę ja lub kompan lowilismy szczupaki. Złowiłem cztery, ale trochę miałem pecha bo brakowało im po dwa, trzy cm do wymiaru. Kolega trafił trzy, ale jednego 63 cm. Doszły mnie słuchy o kolejnych szczupakach na innych łódkach i zacząłem się denerwować o swoje miejsce. Okazało się, że łowili je moi główni rywale. Nadal próbowałem, ale bez efektów. Wróciłem do łowienia okoni na boczny trok, żeby chociaż okoniami zapunktować, ale też nie brały. W końcu zacinam rybę. Wędka się gnie, czuję przyjemny opór. Po kilku minutach mam przy łódce szczupaka. Gumka na samym czubku pyska, pozbieram, mierzę - 48cm. Ku...,znów to samo. Po dopłynięciu do przystani okazuje sie, że tylko pięciu zawodników złowiło ryby do miary, jestem piąty. Główny rywal bez ryby, inny na trzecim miejscu. Nie odrobił straty. Zwyciężłem w GP koła. Dzięki dwóm okoniom...
Najlepsza muzyka to house.
http://www.youtub...KVxX1A2Nog
 
Semi
No widzisz, było dramatycznie ale suma sumarum udało się. Gratuluję.Cool
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Semi
Dziś w końcu prawie bez deszczu więc udało się na 2 godzinki nad Bug z bocznym trokiem ruszyć. Szału z braniami nie było, złowiłem 4 małe pasiaczki i miałem obcinkę szczupaka i to nawet taki przyzwoity chyba był, bo go kilka sekund na kiju czułem. Nie mogłem namierzyć tych grubszych okoni, za mało czasu miałem, bo to i koła na zimowe trzeba było wymienić i termostat oraz płyn chłodzący. No ale samochód na zimę przygotowany. Wink
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Grzes77
Od ostatniego mojego wpisu byłem kilkadziesiąt razy na rybach. Wędkuję co najmniej 1-2 razy w tygodniu. Kupiłem jednak w połowie sierpnia bacik 6m i katuję płocie i krąpie. Jak narazie tylko pobliska zaporówka z wynikami od 2,5 do 4,3 kg. Kusi mnie zakup tyczki, ale się zobaczy jak pomacam różne sprzęty na Rybomani, bo się wybieram na nią 3 grudnia z celem zakupu lub wyboru tyczki, lub bata 8m i bolonki w tym wymiarze. Mam piękną rzekę niedaleko, więc muszę nauczyć się na niej łowić. To tak pokrótce Wink.

Nie piszę często, bo mam walniętą baterię w lapku i nie chce mi się latać z okablowaniem, stronę odwiedzam jednak kilka razy dziennie z telefonu, pozdro all Wink.
Edytowane przez Grzes77 dnia 04-11-2016 07:56
 
david2
Nikt już nic nie łapie? Ostatni sandacz 80+
images83.fotosik.pl/223/96dbd0745e61551bm.jpg

images83.fotosik.pl/223/a05681c74f1bf0bdm.jpg

images82.fotosik.pl/224/e25ccb9a88830922m.jpg
 
Semi
A ja jeszcze w tym starym temacie napiszę. Wink
W końcu wczoraj był ostatni dzień 2016 r a mi udało się wyskoczyć na kilka godzin nad Bug, w sumie to dwa razy byłem, pierwszy raz pojechałem o 9.00 na zwiady zobaczyć jak tam woda w rzece a o 10.00 już z pokrowcem z wędkami i plecakiem na plecach. Pojechałem też do zoologicznego z nadzieją na jakąś pinkę o ochotce nawet nie marzyłem, ale niestety, nie ma zbytu i nie sprowadzają a do wędkarskiego z prawdziwego zdarzenia 25 km.bezradny Musiałem się zadowolić kilkunastoma czerwonymi robakami z kompościaka i garstką kukurydzy skubniętej z sałatki przeznaczonej na wieczorną sylwestrową imprezę. Ogólnie miałem w planie pobawić się bolonką, ale włożyłem też do pokrowca spina okoniowego. Na pierwszej miejscówce posiedziałem ponad godzinę i nie doczekując się żadnego brania pojechałem dwa kilometry dalej w miejscówkę z powalonymi drzewami i zalanymi dużą wodą trawami. Woda prawie stojąca więc spławik 4 gr był idealny. Na pierwsze branie nie czekałem zbyt długo a rybą złowioną był jazgarz. Po chwili złowiłem małego okonka, następnie przyzwoitą płotkę. Zachęcony braniami przezbroiłem wklejankę okoniową na pickerka, oliwka 15 gram stała w dołku jak mur. Po 15 minutach delikatne przygięcie, nie czekałem tylko zaciąłem i kijek ładnie się wygiął od ryby, tym razem sapa na czerwonego robaczka i to taka powyżej 30 cm. Na spławik założyłem kukurydzę na którą nie było brań, więc zmiana na robaczka i od razy efekt w postaci krąpia. Ogólnie posiedziałem do 15.00, złowiłem trzy sapy, kilka krąpi, dwie płotki i kila jazgarzy, w tym jednego byka, prawie jak sandacz wyglądał.huha Piękne pogoda była, miejscówka osłonięta, zero wiatru, słonko w twarz, sama przyjemność siedzenia była, do tego jeszcze od czasu do czasu coś skubnęło, dobrze zakończyłem sezon wędkarski 2016. Szkoda tylko ze mój aparat w domu wykazał dobre baterie a po zajechaniu nad wodę te dwa stopnie na plusie nie pozwoliły wzbudzić prądu, ale to nic, dobrze że okazów nie było. Nie wiem jak będzie z sezonem 2017, ciężki mi się rok w robocie zapowiada, możliwe że nie będę brał urlopu, możliwe że w 2018 będę już wolnym człowiekiem mającym czas na wszystko. Ale to się zobaczy, pewne rzeczy muszę jeszcze przemyśleć. Wink
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 7

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,506
· Najnowszy użytkownik: balbin85
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

MatiQ
21-10-2018 21:26
Semi też by mi się parę dni przydało, moja za miesiąc rodzi, a już teraz ledwo chodzi, dno coraz krótsze i jakoś ciężko się ogarnąć Wink

Semi
21-10-2018 20:30
Jutro szefa męczę o urlop w następnym tygodniu, musze sprzęgło w Audi wymienić a przy okazji nad Bugiem bym trochę posiedział i groby bliskich odwiedził.

MatiQ
21-10-2018 19:43
Oj mi też, ani się nie zdążyłem obrócić bezradny

Semi
21-10-2018 19:21
Jakoś mi tak szybko ten weekend zleciał, jeszcze z jeden dzień bym się pobyczył. Smile

Exodus
21-10-2018 16:44
Dziś spałem do 8, to mój rekord Wink

Abramis
20-10-2018 19:00
Cześć Wink

Semi
19-10-2018 17:40
Ja właśnie z lasu wróciłem, nogi w dupę włażą, ale opłacało się. Wink Jak obrobię to wrzucę zdjęcie.

Labedziak
19-10-2018 13:28
Witam Wink

MatiQ
19-10-2018 08:01
Cześć, jutro chyba po raz ostatni na grzybki, zobaczymy co tam w trawie piszczy Usmiech

Semi
18-10-2018 20:22
Jeszcze przełom października i listopada mam nadzieję na tydzień urlopu nad Bugiem, także nie śpieszę się z tą konserwacją. Frown

48,913,848 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus