Styczeń 20 2018 19:42:38
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich zawieszona
· Rekordy strony
Toplista zawieszona
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Zobacz temat
Wędkarstwo, forum wędkarskie » Wędkarstwo-temat ogólny » Dziś na rybach
 Drukuj temat
Dziś na rybach:Łowiska komercyjne, specjalne, prywatne 2016 + 2017
Labedziak
Dziś na rybach-Łowiska komercyjne, specjalne, prywatne 2016 + 2017


Od dziś opisujemy nasze wyprawy wędkarskie na rok 2016 i 2017 w tym temacie.Wink
Edytowane przez Labedziak dnia 01-01-2017 10:43
i59.tinypic.com/3492a7t.gif
 
seb@s
Dwa dni temu jak i dziś pojechaliśmy ze znajomym na jeden z okolicznych dołków za płociami. Wypad dwa dni temu dał jedną płoć kolejną która spadła podczas holu i kilka brań Wink, tyle fajnie ponieważ jakby nie patrzeć jest pierwsza tegoroczna rybka. Dziś pojechaliśmy zobaczyć co dobrego na Zdunach, wysiedliśmy i już mi się nie podobało, poszliśmy na teoretycznie najgłębsze miejsce kilka ruchów świdrem puszczam zestaw z gruntomierzem a tam jakieś 45 cm wody. Wiedziałem że jest mało wody ale nie wiedziałem że jest tak tragicznie. Najmniejszy staw to już praktycznie nie istnieje lód miał dobre 20 cm więc on do dna zamarzł, na dużym stawie miejscami też podobna głębokość czyli jakieś 45 50 cm. Mówią że idzie odwilż więc mam nadzieję że nie skończy się to źle. Pojechaliśmy na dołek gdzie trafiłem płoć tam wody jakieś 1.70 m. Ja i znajomy trafiliśmy po płoci i trzeba było się zbierać do domu Wink. Także wędkowanie podlodowe tegoroczne zaliczone Pfft.
 
seb@s
Wczoraj rozpoczęcie sezonu z długim wędkami tradycyjnie na Zdunach. Byłem ciekawy jak tam właściwie sytuacja po zimie, od znajomego dowiedziałem się że padło trochę okoni i szczupak i to ładny. Nad wodą byłem jakoś o 10.30 Wink, w oczy rzuciło się od razu to że były wyczyszczone kanały melioracyjne, zapewne prace gminne i wody przybyło na dużym jak i na średnim stawie ouch, najmniejszy niestety nie ma szans żeby wody przybyło Smile. Idąc na stanowisko zauważyłem trochę zdechłych okoni w tym kilka już przyzwoitych największy miał 35 cm było kilka mniejszych i sporo w wielkości 18 20 cm. Zauważyłem też tego szczupaka rzeczywiście po zmierzeniu wygięty w części ogonowej miał 85 cm więc na prosto spokojnie 90 cm. Po prostu poczułem smutek plus bo nie zauważyłem żadnych linów i karasi. Miałem ze sobą dwa feedery na metodę i spławik na średnim zarzuciłem na kulkę 8 mm scopex, na dużym stawie zestaw spławikowy i metoda z pinka i mada. Przez 1.5 godziny nie miałem żadnych brań więc się odwróciłem i zarzuciłem metodę z robakami i muszę powiedzieć brania miałem bardzo szybko i skutkowało to rybami Pfft, łącznie trafiłem 15 płoci 15 21 cm czyli taki standard i kilka brań niezaciętych. Na tym średnim woda mętna poziom zadowalający i brak zdychów ouch. Na kulkę miałem jedno branie lecz ryba nie skończyła. Większe płocie brały na mada z pinką.
 
seb@s
Wczoraj po południu kolejny wypad na płocie Wink. Tym razem zabrałem tylko kije do metody, nad wodą byłem jakoś o 12.30 trochę późno ale cóż trochę mi się przysnęło Pfft. Po zarzuceniu zestaw opadł i już branie i płoć. Pogoda była nie najgorsza lekka mrzawka nie przeszkadzała w łowieniu Wink. Wody cały czas przybywa ouch. Łowiłem do godziny 16 brania były praktycznie cały czas była tylko przerwa pół godziny bo zaczęło mocniej padać, ogólnie zakończyłem wynikiem 17 płoci kilka było takich mniejszych reszta jak jeden rocznik 21 22 cm plus kilkanaście brań nie do zacięcia Wink. Te większe brały na mada z pinką w kolorze czerwonym, próbowałem na kukurydzę i też było kilka brań.
 
seb@s
Jechać czy nie, wczoraj miałem nie lada dylemat czy pojechać na ryby prognoza pogody nie była zachęcająca Smile. Zostałem w domu wstałem o 10 zjadłem śniadanie usiadłem przed komputer i koło 14 wyszło słońce i zrobiła się jak najbardziej wiosenna pogoda hahaha. Cóż na wypad na metodę trochę za późno ale jest jeszcze dołek karasiowy w mojej wsi Pfft. Uszykowałem zestaw spławikowy wziąłem chleb i czerwone i po 15 już na miejscu od domu do dołka mam kilka minut spacerem. Wiosenne miejsce to co zawsze na hak kawałek skórki i czekamy. Po kilku minutach delikatne zdecydowane branie i pierwszy tegoroczny japoniec na brzegu. Brania miałem cały czas gdy dłuższą chwilę nie było wystarczyło sprowokować poruszeniem zestawu. Najlepsze brania były od 16.30 do 18. Łącznie złowiłem 27 karasi 15 20 cm miałem dużo brań i 4 sztuki mi spadły podczas holu. Wypad jak najbardziej na plus ouch.
 
seb@s
Wczoraj wypad na płoć. Nad wodą byłem jakoś 10.30 rozłożenie wędek i jakoś o 11 zacząłem łowienie. Jeden zestaw z pinkami drugi z kulką na okazy. Rzut zestaw się ułożył i agresywne branie po chwili holu śliczna płoć około 22 cm, super początek jednak tym razem wziąłem też spławik i przez jakieś pół godziny miejsce nęciłem z procy pinkami i drobnym peletem, kilka robaków co kilka minut. W tym czasie na metodę miałem już kilka płoci tyle że te w wielkości 18 20 cm. Po pół godziny rozłożyłem spławik rzut i natychmiast branie płoć wielkościowo jak pierwsza. Pogoda na początku łowienia super słońce lekki wiatr później zachmurzenie całkowite. Na spławik brały większe płocie jak na metodę, ilościowo też więcej. Łącznie miałem 45 sztuk 15 na metodę reszta na spławik. 21 sztuk w wielkości 21 22 cm reszta 18 20. Na metodę najlepiej sprawdzała się pinka w kolorze czerwonym na spławik nie było znaczenia. Pinka, czerwone robaki i mady były dobrymi przynętami. Miałem jedno branie na kulkę lecz bez ryby. Wypad jak najbardziej udany ouch.
 
seb@s
Wczoraj pojechałem kolejny raz, ile to można siedzieć i jeść Wink. Nad wodą byłem po 13, pogoda naprawdę kapitalna ciepło, słońce grzało lekki wiatr południowo wschodni. Rozłożyłem wędki metoda na grubo na płyciznę a spławik nęcone mało i często na inną część zbiornika. Pod spławik nęciłem pinkami, madami, drobnym pelletem rybnym i kukurydzą. Brania na spławik były niemalże natychmiast i rybki wielkościowo też fajne średnia łowionych płoci 20 cm. Brania większych płoci na kukurydzę, ogólnie trafiłem 45 sztuk i 3 sztuki już dla mnie bardzo fajne. Na metodę na grubo cisza. Tak wypad jak najbardziej udany Wink. Pogoda dopisała, rybki brały.
seb@s dodał/a następującą grafiki:
p1110092.jpg p1110091.jpg
 
Arturo B
Zaliczyłem 3 doby na jarkach. Brań 15, ryb wyjętych 11, 4 spinki.
Na macie zameldował się tylko jeden karp i jeden amur, reszta ryb to jesiotry, spięte ryby to karpie.


images77.fotosik.pl/487/db05ca11c3964094m.jpg
by udoskonalać to rzemiosło,trzeba trochę poeksperymentować
 
marec-ki
Wynik zacny Wink tylko szkoda, ze to jesiotry. Nie przepadam za tym gatunkiem ryb.
Zapraszam na BLOG'a

Marec-ki Blog

W sprawach sprzętu zadawajcie pytania na FORUM a nie poprzez PW !!
 
http://marec-ki.blogspot.com/
Semi
A tam, fajnie fikają na ogonie. Wink
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
marek3232
I informacje o jarkach sie potwierdzają. 3 doby z jednym karpiem co o tej porze roku łowiło się już tylko te ryby a jesiotry były przyłowem. Jak siedzieliśmy w marcu na jarkach było kilka ekip miejscowych i opowiadali o chorubsku ktore tą wodę zaatakowało. W trzcinach leżały setki wielkich padłych karpi które byly wyławiane i ćwiartowane przez właścicieli i wywożone. Nie wiem czy to prawda ale kilka lat w stecz łowiliśmy już piekne karpie w tym łowisku, oby ta informacja się nie potwierdziła bo szkoda wody a czas na pewno to zweryfikuje.
 
marek3232
Dziś na jarkach padła 20+ zlowiona przez Mroczka i Piotrek z Drużyny łowców połowił ładne ryby
 
Semi
No widzisz, jednak coś tam jeszcze pływa. Może ktoś zobaczył kilka ryb w trzcinach z wiosny i plotka poooooszła. Wink
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Arturo B
marek3232 napisał(a):

I informacje o jarkach sie potwierdzają. 3 doby z jednym karpiem co o tej porze roku łowiło się już tylko te ryby a jesiotry były przyłowem. Jak siedzieliśmy w marcu na jarkach było kilka ekip miejscowych i opowiadali o chorubsku ktore tą wodę zaatakowało. W trzcinach leżały setki wielkich padłych karpi które byly wyławiane i ćwiartowane przez właścicieli i wywożone. Nie wiem czy to prawda ale kilka lat w stecz łowiliśmy już piekne karpie w tym łowisku, oby ta informacja się nie potwierdziła bo szkoda wody a czas na pewno to zweryfikuje.


Marek jeśli dobrze kojarzę to widziałem Cie na cyplu w marcu, w tym samym czasie ja próbowałem też coś podejść , ale z innego miejsca...
Jeden karp był na macie, a 4 się spięły - być może przez zły dobór zestawu, można gdybać...

Piszesz o setkach nieżywych karpi , choróbsku ...ja nic o tym nie wiem, a jak coś słyszę a nie widzę to życie nauczyło mnie by nie powtarzać takich newsów Wink
Fakt , ze rok temu w tym samym czasie zaliczyłem udane zasiadki, ten rok okazał się mniej łaskawszy jeżeli chodzi o karpia, ale jesiotry miło mnie zaskoczyły.
marek3232 napisał(a):

Dziś na jarkach padła 20+ zlowiona przez Mroczka i Piotrek z Drużyny łowców połowił ładne ryby


Widziałem zdjęcie tej ryby, myślę że waga jest grubo przesadzona, ale to tylko moja opinia.
Pozdrawiam
by udoskonalać to rzemiosło,trzeba trochę poeksperymentować
 
marek3232
[quote]Arturo B napisał(a):





Marek jeśli dobrze kojarzę to widziałem Cie na cyplu w marcu.


Piszesz o setkach nieżywych karpi , choróbsku ...ja nic o tym nie wiem


W marcu nie siedziałem na cyplu tylko bylem z kolegami z teamy na komńcu zbiornika. Te informacje rozeszly się bardzo głośno i zdziwilo mnie że znani karpiarze ktorzy czesto tam lowią mowili o tych rybach...
Edytowane przez marek3232 dnia 10-04-2016 11:24
 
seb@s
Tydzień temu jak i dziś wybrałem się na Zduny Pfft. Wypad tydzień temu dał łącznie 35 sztuk tym razem nie było znacznej przewagi pomiędzy spławikiem a metodą, zestaw na grubego zwierza tradycyjnie cisza Pfft. Dziś z kolei pogoda tradycyjnie musiała się zepsuć, cały tydzień względnie dobre warunki oczywiście jak jest weekend i możliwość żeby posiedzieć z wędką to kataklizmy hahaha. Wyszedłem przed wyjazdem na dwór i kompletnie nie czułem tego dnia, ale niekiedy jest tak że właśnie trzeba jechać bo może akurat ten dzień Pfft. Po 10 nad wodą rozłożenie wędek i łowimy, na początku metoda daje dwie płocie, przy obu wysypka tarłowa. Czyli niedługo trzeba będzie dać im spokój. Spławik też dawał pojedyncze sztuki. Zestaw na grubego zwierza czekał Wink. Tutaj w zasadzie więcej pisać nie trzeba. Na spławik nęciłem procą w pewnym momencie strzeliłem i jedna część gumy w jedną a druga część z koszyczkiem w drugą Pfft. Co jest grane myślałem że po prostu guma wyszła z bolczyka a tu zonk bo bolczyk pękł, próbowałem prowizorycznie naprawić lecz strzały nie były tak precyzyjne. Łącznie przez 3 godziny bo tyle wytrzymałem złowiłem 15 sztuk. Zimno było wiał nieprzyjemny wiatr. Wypad średnio udany jednak żeby nie było zawsze nad wodą ouch.
 
seb@s
Opiszę moje ostatnie wypady. Tydzień temu w niedzielę po popołudniu poszedłem na dołek we wsi z próbą złowienia lina a tak naprawdę przy okazji chciałem zanęcić kukurydzą. Przez dwie godziny od 18 do 20 kilka japońców. Przyjąłem że to dopiero początek nęcenia więc nie byłem załamany bezlinnym wynikiem Pfft. We wtorek kolejny wypad w godzinie wieczorowej, też trafiłem kilka japońców, oraz wzdręgę wielkościowo okolice 20 cm i tak koło 20 branie takie delikatne, zacięcie i po chwili oporu fajna ryba jednak spadła z haka Pfft. W czwartek także się wybrałem. Brań mało co trochę mi się to nie podobało, jednak z drugiej strony jakby nie patrzeć zawsze większa szansa dla lina. Koło 19.40 fajne delikatne branie, dla mnie od początku pachniało linem, po chwili się okazało że to linek, taki 22 23 cm. Teraz tylko nęcić miejscówkę, i liczyć na większe sztuki Wink. Tak a dziś wypad na Zduny. Zacząłem łowić od 11.30, zabrałem ze sobą metodę i spinning na szczupaka nie wiedziałem w tym nic złego biorąc pod uwagę to że jest to prywatny staw na którym nie ma okresów ochronnych jak i wymiarów Wink. Jedna metoda na kuleczkę na okaz druga na kilka mad, i w zasadzie więcej się tutaj nie muszę rozpisywać bo nie miałem żadnych brań, poza dwoma płociami na mady. Jakoś koło 13 wziąłem spinning z kopytkiem 7 cm na 5 gram główce i zacząłem obławiać. Jednak nie miałem żadnych brań. Później ustawiłem się na miejscu żeby rzucać zestaw z waitrem jak najdalej się da bo woda czysta i przede wszystkim płytko. Po kilku rzutach walnięcie i kolejne, na gumie ślady zębów a jako że guma nowa założona czyli było branie. Pogoda jak to przy niedzieli zimno wietrznie, zaś chmury deszcz i grad hahaha. Ja się pytam do cholery co to jest hahaha. Jednak wykonując kolejny rzut w tą najgorszą pogodę walnięcie i widzę że ryba się szamocze, kij nisko nad wodę i już było ok. Po dłuższej chwili na brzeg trafia szczupak i to dobry, rybę na razie włożyłem do siatki poszedłem w to samo miejsce dwa lub trzy rzuty i ha kolejne branie i jest ryba. Tutaj spokojny hol i też bezproblemowo udaje mi się ją podebrać Pfft. Po zmierzeniu oba równo 62 cm. Radość jak najbardziej uzasadniona ponieważ odkąd pamiętam zawsze chciałem tam trafić szczupaka tzw miarowego. Dzisiaj trafiłem dwa i to już jak dla mnie już fajne.
www.narybki.net/forum/attachments/p1110102.jpg
www.narybki.net/forum/attachments/p1110104.jpg
Wypad jak najbardziej udany Wink.
seb@s dodał/a następującą grafiki:
p1110104.jpg p1110102.jpg
 
seb@s
W niedzielę wybrałem się na dołek tam u siebie we wsi zobaczyć jak nęcona miejscówkaWink. Po 18 zestaw w wodzie i zaczęły się brania a były to japońce takie dłoniaki. W pewnym momencie jakoś po 19 cisza jakby ryby się wypłoszyły. Zrozumiałem dlaczego kilkanaście minut później, złowiłem kolejnego linka i kilkanaście minut kolejnego oba jakoś 22 cm bo zmieżyłem z ciekawości. Później miałem lina napewno lepszego po zacięciu uciekł w feszyny i po chwili pod zielskiem taka większa fala. Także nęcimy dalej. Dzisiaj kolejny wypad na Zduny w pogonią za linami która już trwa jakiś czas. Obudziłem się o 4.30 i patrzę w telefon nie był nastawiony budzik hahaha, sam wstałem czyli coś musi być na rzeczy. Po 5 na łowisku i najpierw postanowiłem obrzucać za szczupakiem po kilkunastu minutach fajne branie najpierw delikatnie przytrzymał i po chwili poprawił uderzenie. Chwilowy hol i na brzeg trafia szczupak 51 cm.
www.narybki.net/forum/attachments/p1110111.jpg
Super początek ale żeby nie było musiałem zarzucić na lina. Znajomy był w niedzielę i miał jakąś fajną rybę na kiju twierdził że to jakaś większa płoć, jak dla mnie to musiał być lin. Zanęcone i zarzucone na jednym zestawie 4 mady na drugim najpierw dumbells tutti frutti zaś ananasowy i tutaj maiłem jakieś dwie ryby tyle że nie były duże obstawiam płocie. Nie było żadnych wskazań nawet płocie cisza i muszę przyznać ale mnie to lekko ucieszyło bo jak wiadomo zawsze szansa dla linów i złotych karasi. Poranek naprawdę piękny ciepło słońce przygrzewało delikatny wiatr. W oddali było słychać dzwony kościelne i z ciekawości spojrzałem na zegarek i była 7.30 się śmieję i sam do siebie mowię ocho będzie lin. po dosłownie kilku minutach tam gdzie mady na haku delikatnie przygięcie szczytówki następnie chwilowa pauza i kolejne bardzo pewne wygięcie. Jeeest napewno jest to coś lepszego po kij się fajnie wygiął i czułem delikatnie szamoczącą się rybę, sposób walki charakterystyczny w zasadzie tylko dla jednego gatunku. Po chwili zobaczyłem łobuza, piękny oliwkowy lin na oko ponad 30 cm. Dłuższa chwila walki i rybka bezpiecznie ląduje w podbieraku. W końcu jest pierwszy zielony i muszę przyznać ale wcześniej to lina tam tak na początku maja nigdy nie złowiłem. W zasadzie to było jedyne takie branie ale za to to jak najbardziej właściwe. Wypad jak najbardziej udany. Teraz to napewno będą kolejne.
www.narybki.net/forum/attachments/p1110115.jpg
seb@s dodał/a następującą grafiki:
p1110115.jpg p1110111.jpg
 
seb@s
Dopiero dzisiaj kolejny wypad za zielonymi i złotymi Wink. W sobotę byłem bardzo zmęczony i chciałem pospać więc bez bicia się przyznam wyłączyłem budzik i wyciszyłem telefon, jednak żeby nie było to uszykowałem się wieczorem. Przygotowane miałem dwa zestawy do metody i to wszystko bo znajomy mówił że zaczęło się pojawiać ziele. Przebudziłem się zerkam na zegarek 3.50 hahaha i nie mogę dalej spać. To żeby w telewizji wróżb nie oglądać to pojechałem aaa i jeszcze zabrałem ze sobą spinning tak w razie czego. Nad wodą przed 5 i zauważyłem że na dużym stawie na płyciźnie trą się jakieś ryby było ich kilkanaście i po chwili okazało się że to japońce, sztuki takie do 25 cm. Ja poszedłem na tradycyjne miejsce i faktycznie ziele się pokazało, jednak obrzucając spinningiem znalazłem miejsce wolne od ziela. Zanęciłem za pomocą procy miejsce i o 5.20 zestawy już w wodzie. Na jedynym zestawie mady na drugim zarzucone na grubego zwierza. Co kilkanaście minut przerzucałem zestawy i liczyłem że coś się trafi. W międzyczasie chodziłem ze spinem i jakoś po 8 udało się zaciąć szczupaczka. Po chwili holu trafił na brzeg. Wypuściłem go szybko bo musiałem przeprowadzić małą operację na szczęście odpłynął Pfft. Możliwe że był miarowy ale nie chciałem go męczyć bo trochę krwi mu poleciało. Przyszedł dziadek po pieniądze i się pytam czy był ktoś ostatnio, powiedzmy że wiem jak wygląda sytuacja ale jak to się mówi zobaczymy co właściciel powie. Szczerze za wiele się nie dowiedziałem i powiedział że tutaj to można posiedzieć dla relaksu hahaha. Dla relaksu to mogę posiedzieć na dołku niedaleko domu, i jeszcze za darmo ten relaks hahaha. Do godziny 10 nie miałem żadnych wskazań na metodę i zaś na spinning miałem jeszcze jednego szczupaczka lecz się wypiął wielkościowo jak pierwszy. Osobiście nie mam pojęcia dlaczego był brak brań chyba że już nie ma tych ryb co mnie interesują. Jednak żeby nie było nie przekreślam Zdun chociaż to nie to samo co dwa lata temu.
 
seb@s
W niedzielę wybrałem się w pogoni za złotymi i linami. Po godzinie 5 na łowisku szybkie rozłożenie gratów i jakoś o 5.20 zacząłem łowienie. Jeden zestaw ze spławikiem w okolice płytkiej wody pod takimi roślinami co przypominają sałatę Pfft, jedna metoda z madami na haku na środek łowiska druga metoda z przynętami na grubego zwierza w taki fajny narożnik tyle fajny bo to takie połączenie między tatarakami a trzcinami miejsce ogółnie pachniało rybką. Jednak po zanęceniu była długo długo cisza metody co kilkanaście minut przerzucałem żeby to cały czas dostarczać zanętę w jedno miejsce. W międzyczasie na spławik trafiam dwie nieduże płocie i jakoś po godzinie 7.20 bardzo fajne branie na spławik powiedziałbym klasyczne linowe branie, chwilowa pauza i delikatnie sunie w prawo co kwituję zacięciem i jeeeest, na końcu zestawu czuję fajnie szamoczącego się lina, znajome podszarpnięcia łatwo go nie było podebrać, ponieważ przy brzegu zrobił się taki grubszy korzuch z tej sałaty i lin wykorzystuje to natychmiast, jednak jestem spokojny, bo nie może walczyć a że on też nie jest z tych rekordowych to akcja podebrania przebiega sprawnie. Śliczna grubiutka samiczka.
www.narybki.net/forum/attachments/p1110123.jpg
Zadowolony i oczywiście pozytywnie naładowany liczę na kolejne zielone świnki. Delikatnie podnęcam na spłwawik i czekamy. Dodatkowo po sobotniej ulewie jaka była w moich stronach na dużym stawie super poziom wody, zrobiło się teraz potencjalnie mnóstwo miejscówek na liny i żółte karasie tylko kiedy ja to sprawdzę. Na metodę gdzie były mady było takie delikatne przygięcia szczytówki i no stwarzało to w mojej głowie pewne podejrzenia tym bardziej że trwało to dobre kilka minut. Gdy nastała cisza to po prostu musiałem sprawdzić. Zacięcie bardzo fajny opór dźwięk hamulca poczułem jak ryba robi obrót i spinka. Szkoda szkoda bo mógła być już naprawdę fajna rybka. Na pikantną kiełbasę też miałem jakieś wskazania i nawet coś mi ją z włosa po dłuższym czasie porwało, zapewne jakieś płotki walczyły i wywalczyły. Jak już było po 10 to na spławik stwierdziłem czy by nie spróbować nęcić mało i często na płotki i nie zawiodłem się ochoczo brały a strzelałem tylko kukurydzą i peletem 3 i 4 mm. Wszystkie płotki pow 20 cm i 2 miały by te 25 cm hahaha tylko miały jakieś płetwy poobgryzane. Na miarce wyszło więc 24 cm. Po 12 dźwięk taki jakby woda się przelewała, poszedłem sprawdzić na połączenie pomiędzy stawami i rzeczywiście woda pięknie się przelewała na napełniała staw. To bardzo dobrze bo każda kropla wręcz na wagę złota. Na metodę w międzyczasie trafiam dwie takie też fajne płocie. Ogólnie siedziałem do godziny 17. Finalnie wynik lin jeden większy spięty i 40 płoci 20-24 cm. Lin wiadomo pływa dalej niech się mnoży. Wypad udany jednak osobiście czuję niedosyt.
seb@s dodał/a następującą grafikę:
p1110123.jpg
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 14

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,476
· Najnowszy użytkownik: StrefaWedkowania
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

MatiQ
20-01-2018 18:18
Będzie to złoto jutro czy nie będzie? des

Abramis
20-01-2018 12:20
Cześć Wink rozmawiałem właśnie z ojcem który siedzi Frown ogólnie słabo a lód ok 18cm Pfft

Semi
20-01-2018 09:57
Doczekasz się, jeszcze w lutym przymrozi pewnie. Wink

MatiQ
20-01-2018 09:41
Witam, natomiast ja się chyba nie doczekam "bezpiecznej grubości" lodu na wodach u mnie ....

Semi
20-01-2018 08:55
Nie wiem czy dojadę do rzeki wogóle, znów sypie śniegiem. Smile

Exodus
19-01-2018 18:59
Zawsze możesz przerębla zrobić Wink C4 Wink

Semi
19-01-2018 18:30
Ja dzisiaj dłużej pracuję, w sumie to do jutra siedzę ale za to poniedziałek wolny, jutro na wieś śmigam, może Bug nie zamarzł przy brzegu. Frown

Semi
18-01-2018 21:40
Wolał bym pomarańcze i banany. Shock

Abramis
18-01-2018 21:17
Cześć Wink... Marzenia warto spełniać Pfft może już czas zacząć sądzić palmy hahaha

Semi
18-01-2018 17:40
Marzenia. Wink

44,132,701 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus