Sierpień 19 2018 04:09:12
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Zobacz temat
Wędkarstwo, forum wędkarskie » Wędkarska przystań » Nasze okazy
 Drukuj temat
Na wędkarskim szlaku
Piorek
Witajcie,

wzorem innych postanowiłem założyć temat, w którym będę relacjonował swoje wędkarskie eskapady. Z przyjemnością czytam Wasze relację i uważam, że trzeba zrewanżować się tym samym.

Przedstawiać się nie będę, kto śledzi na bieżąco forum powinien mnie kojarzyć. Rozpoczynający się sezon, podobnie jak dwa poprzednie będzie stał pod znakiem karpi. Nie zamykam się jednak na inne ryby czy inne metody połowu. Kolega z pracy już mi zapowiedział, że w maju pojedziemy na Zatokę Pucką na belonę. Hehe. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Sezon zacząłem dość intensywnie, do tej pory mam za sobą cztery dłuższe zasiadki oraz dwie kilkugodzinne. Wędkować zamierzam w większości na łowiskach PZW lub ewentualnie kameralnych wodach prywatnych. Wędkowanie na typowych komercjach to nie dla mnie. Nie twierdzę, że już na takie łowisko nigdy nie pojadę ale tych wypadów będzie niewiele. Nie lubię dużej presji wędkarskiej i tej komercyjnej otoczki. Ponadto wszystko wskazuję na to, że czas mi pozwoli poświęcić się ambitniejszemu wędkowaniu.

Ubiegły sezon był dla mnie swoistym rekonesansem. Ze względu, że ubiegłym roku przeprowadziłem się do Trójmiasta to musiałem się trochę wdrożyć, poznawać wody w mojej okolicy. Szukałem informacji, dużo jeździłem, obserwowałem, rozmawiałem z napotkanymi wędkarzami i w ten sposób znalazłem kilkanaście zbiorników, w których można z powodzeniem nastawić się na karpia. Nawet kilka zasiadek udało mi się zaliczyć na tych wodach, kontakt z rybą był co tylko mnie przekonywało do słuszności wyboru. Wytypowałem nawet sobie jedno jezioro, które miałem zamiar mocno atakować w tym sezonie. Niestety musiałem zmienić swoje plany ponieważ na ów jeziorze Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wprowadziła nakaz zabierania wszystkich ryb karpiowatych oraz zakaz nęcenia a ja nie mam zamiaru łamać przepisów i oglądać się za siebie.

Trudno, tak bywa. Nie ma co się załamywać ale szkoda mi bardzo tej wody. Początek obecnego sezonu to znowu zagwostka, którą wodę wybrać. Miałem mętlik w głowie bo tych zbiorników jednak w okolicy jest trochę. Postawiłem na niezbyt duże (około 30ha) i niezbyt głębokie jezioro o mało zróżnicowanym dnie. Pomyślałem, że jeżeli niegłębokie to się szybciej woda nagrzeję a niezbyt zróżnicowane dno (w sensie brak jakiś gwałtownych spadków głębokości, górek itp) sprawi, że nie wybiorę z góry "spalonych" miejscówek. Poza tym, szczególnie wczesną wiosną nie wiadomo czy szukać karpia na wodzie głębokiej czy może płytkiej. Ten problem na tym jeziorze nie dotyczy mnie w takim stopniu jak na wodach głębszych.

Pierwszą zasiadkę poprzedziły dwa rekonesansy. Pierwszy odbył się na początku ubiegłego roku i stąd miałem wiedzę na temat zróżnicowania dna a drugi tuż przed pierwszą zasiadką to jest w czwartek 7 kwietnia. Popływałem pontonem i przy pomocy sznurka z zawiązanymi co metr supełkami oraz stukadełka wysondowałem głębokość oraz rodzaj dna. Na miejsce, które wybrałem nie da się dojechać samochodem. Z jednej strony szkoda bo kawał ciężkiej pracy z targaniem klamotów, z drugiej strony jeżeli dojechałbym tam ja to i inni też dojadą.

Pierwsza zasiadka w dniach 8-10 kwietnia. Woda przy brzegu miała temperaturę 11 stopni. Nęciłem tylko punktowo, garstkę połówek kulek oraz pelletu na zestaw. Brań niestety nie zanotowałem z wyjątkiem jednego niewielkiego leszczyka. Oprócz mnie na karpia zasadziła się jedna osoba. Bardzo sympatyczny Pan, który trochę mi opowiedział na temat tego jeziora oraz karpi tam występujących. Niestety mój nowy kolega, który spędził na łowisku dobę więcej niż ja też brania karpia się nie doczekał.

Druga zasiadka miała miejsce tydzień później, czyli w dniach 15-17 kwietnia. Na łowisku zjawiłem się w piątek około godziny 16:30. Zupełnie nikogo nie było. Dnie są co raz dłuższe więc spokojnie przed ciemnem zdążyłem rozbić obozowisko i wywieźć zestawy. Postanowiłem, że będę łowił w tych samych miejscach co ostatnio z tym, że zmieniłem nieco taktykę. Tym razem każde miejsce dość szeroko obsypałem mieszanką wcześniej przygotowanych ziaren kukurydzy i konopi - jakieś półtora kilograma na zestaw, oprócz tego powędrowała mała garstka kulek. Zapomniałem termometru więc temp. wody nie zmierzyłem ale wydawała się być wyraźnie cieplejsza nić poprzednio. W nocy z piątku na sobotę było bardzo ciepło - około 9 stopni. Niestety pierwszej nocy nic na zestawach się nie wydarzyło. Sobota była bardzo ciepła i słoneczna ale momentami wiał bardzo silny wiatr w moją stronę, od godziny 18stej do około 22giej popadał taki ciepły wiosenny deszcz. Warunki pogodowe mi sprzyjały i coś miałem przeczucie, że tej nocy może coś się wydarzyć. Zasnąłem zaraz po tym jak skończył padać deszcz. Z głębokiego snu około godziny 2:30 budzi mnie centralka, jest wyraźne branie. Wybiegam szybko z namiotu, łapię za wędkę i już wiem, że po drugiej stronie jest karp, czuję jego masę. Hol nie jest bardzo emocjonujący, kilka chwil i ryba jest u mnie w podbieraku. Radość ogromna bo to pierwsze branie i pierwszy karp w sezonie do tego z "nowej wody" i udało się zrealizować plan jakim było złowienie karpia w kwietniu. Ryba ląduję w worku. Rano sesja fotograficzna na samowyzwalaczu, trochę zabawy z tym było ale karp w dobrej kondycji wraca do wody. Zestawy w wodzie leżały do godzinie 17:30. Niestety żadnych brań już nie zanotowałem. CDN

narybki.net/forum/attachments/1_2016n.jpg
Piorek dodał/a następującą grafikę:
1_2016n.jpg

Edytowane przez Piorek dnia 19-04-2016 23:01
 
marec-ki
Brawo Piotrek ouch

Z chęcią będę tu zaglądał bo zapowiada się ciekawie Wink u mnie posucha i czasowa i łowiskowa także mój temat jak i Blog "kuleją" i prędko ten stan się nie zmieni.

Zazdroszczę Ci tych wód dookoła. Rozmawiałem z osobami z Pomorza i macie w czym wybierać, że aż głowa boli bo ciężko się zdecydować Wink Czuję, że będziesz nam pokazywał na prawdę piękne karpie czego Ci życzę Cool i czekam z niecierpliwością na CD i fotki nie tylko ryb ale i tych pięknych okolic, które tam masz Wink
Zapraszam na BLOG'a

Marec-ki Blog

W sprawach sprzętu zadawajcie pytania na FORUM a nie poprzez PW !!
 
http://marec-ki.blogspot.com/
Semi
Fajnie ze założyłeś swój temat, można obserwować poczynania wędkarza z całego sezonu, już nie wspomnę o miłej lekturze na wieczór. ouch
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Exodus
Ładny karpiszon Wink Też wiosną wolałem płytkie łowiska Wink
Na wszystkie pytania dotyczące wędkarstwa, odpowiadam tylko na forum.....
www.narybki.net/as/aaaaaaaaa.jpg
 
Kondzio154
Z nowej wody, taki karp to wielka frajdaWink Obyś miał jak najwięcej powodów to wpisów w tym temacieWink
SQUID Suwalski Team Karpiowy

https://www.faceb...amkarpiowy
 
https://www.facebook.com/squidsuwalskiteamkarpiowy
Piorek
Kolejna zasiadka(22-24.04.2016) za mną ale może po kolei...

Rozległ się jakże znienawidzony dźwięk budzika ale tego dnia ochoczo wyskakuję z łóżka bo wiem, że dziś jest długo wyczekiwany piątek i w końcu pojadę na ryby. Ostatnio złowiony karp rozbudził we mnie spore nadzieję i mocno wyczekiwałem na moment żeby znowu być nad wodą. Niestety zanim pojadę na ryby czeka mnie jeszcze dzień w pracy. Swój mały samochód zapakowałem pod sam dach. Postanowiłem, że prosto po pracy ruszam na karpie i tak też zrobiłem. Nad wodę dotarłem około godziny 14stej. Trochę miałem stresa, że ktoś może łowić w "moim miejscu". Wieść o złowionym karpiu rozeszła się szybko wśród miejscowych grunciarzy, którzy to opowiadali sobie nawzajem jak to rzekomo zanętę sypie całymi wiadrami.

Na szczęście moje obawy nie potwierdziły się. Nad jeziorem nie było nikogo. Bez pośpiechu rozbiłem obozowisko, zestawy wywiozłem około godziny 17stej. Taktyka podobna jak ostatnio z tą różnicą, że jak dowiedziałem się o ilościach zanęty jaką wsypuję do wody to profilaktycznie markery postawiłem dalej żeby nikogo nie kusiło rzucać tam z brzegu. W myśl zasady: im dalej tym większy karp huha

Miejscówki obsypałem dość szeroko mieszanką konopi i kukurydz. Zestawy położyłem na skraju i punktowo rzuciłem trochę kulek i pelletu. Pogoda nie rozpieszczała: było chłodno a wiatr wiał zmiennie z różnych kierunków. Na pierwsze branie nie musiałem długo czekać, około godziny 20stej wyraźny opad swingera i mam pierwszą rybę zasiadki. Jest to leszcz, dość spory. Na oko oceniam go na jakieś dwa kilo. Pomyślałem, że jak kręcą się leszcze to w ślad za nimi podążą karpie. Profilaktycznie wydłużyłem włos i jeszcze przed zmrokiem wywiozłem zestaw.

Niestety pierwszej nocy nic się nie wydarzyło. Drugie branie nastąpiło około godziny 6:30. Ponownie trafił się leszcz, wyraźnie większy niż poprzedni - wziął na kulkę 20mm podwieszoną kukurydzą. Na pewno jest to największy leszcz jakiego do tej pory złowiłem - a więc życiówka.

images76.fotosik.pl/540/5d310ff3546002a3med.jpg

Sobota mija bez brań. Na wieczór przewiozłem zestawy, sypnąłem trochę ziarna i kulek. Noc zapowiadała się zimna i też tak było. Około północy budzi mnie centralka, kolejny raz wyraźny opad swingera i kolejny leszcz, wielkością nieco mniejszy ale też słusznych rozmiarów. Wkurzyłem się. Leszcza uwolniłem nie wyciągając go nawet z wody, nie miałem ochoty go mierzyć, ważyć ani tym bardziej fotografować. Jest pochmurna noc, obfita mgła i nie było szans żebym znalazł na otwartej wodzie markera. Założyłem więc pva i zarzuciłem. Kładłem się spać ze świadomością, że zestaw nie leży tam gdzie chcę.

Nad ranem był przymrozek a w ciągu dnia pogoda wariowała. Na przemian słońce, deszcz, grad. Zestawy w wodzie leżały do 16stej. Nic więcej już się nie wydarzyło. Pakowałem się na wariata między jednym deszczem a drugim. Jak spojrzycie na zdjęcie z leszczem to w szybkim tempie musiałem zrobić siedem kursów pod widoczną górkę wnosząc tam cały sprzęt (m.in. ponton). Jak wsiadałem do samochodu to nogi się pode mną uginały.

Podsumowując ta zasiadka jest dla mnie ciekawym materiałem do analizy. Generalnie nie żałuję obranej taktyki. Nęciłem ziarnem żeby narobić zamieszania, złowione leszcze świadczą, że ten cel osiągnąłem. Następnym razem przygotuję jeszcze jedną miejscówkę blisko brzegu. Raz żeby mieć pole manewru, dwa żeby w razie brania w środku nocy móc umieścić zestaw w zanęconym wcześniej miejscu. Czemu nie było karpi - nie wiem. Skoki ciśnienia, zimno, niestabilna pogoda a może nieodpowiednia taktyka. Wraz z upływem kolejnych godzin w tym urokliwym będę wiedział więcej. Wrócę tam w maju. CDN
Edytowane przez Piorek dnia 25-04-2016 21:14
 
Semi
No to trza było wszystkie lechy obfocić, bo takich łopat jak na lekarstwo.Wink Ja mam tak samo w piątki, jak wiem że jadę na ryby, to zaczynają się podchody, jak tu się zerwać chociaż z godzinę i od razu z roboty nad wodę, bo człowiek już dwa dni wcześniej spakowany.
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Piorek
Plan był inny ale plany mają to do siebie, że czasami szlak je trafia. Nieszczęśliwy splot wydarzeń sprawił, że nie pojechałem na zasiadkę z bratem(Kondzio154). Jednak udało się wyskoczyć na cztery doby(piątek-wtorek) nad to samo jezioro co ostatnio.

Rewelacji nie było. Przez cztery doby bardzo wysokie ciśnienie - około 1025 hPa, w dzień ciepło i słonecznie, wiatr wschodni albo północno-wschodni, noce zimne - lekko poniżej zera i bezwietrznie.

narybki.net/forum/attachments/imag0611.jpg

Od niedzieli trochę nerwów mi napsuli spinningiści. Co drugi z Nich to nie uszanuję, że ktoś inny też łowi. Tym razem łowiłem z rzutu, wędki poustawiałem tak żeby było widać w jakim kierunku wyrzucam zestawy ale to nic nie dało. Przyjdzie taki, nic się nie zapyta i rzuca po zestawach, zaczepi to łeb spuści i się zawija dalej. Mogliby omijać miejsca gdzie ktoś łowi tym bardziej, że mimo majówki wcale nie było zatrzęsienia wędkarzy i wody wystarczy dla wszystkich.

Brań nie miałem. Niedaleko mnie siedzieli wędkarze, którzy już od połowy lat 90tych karpiują na tym zbiorniku i u Nich też kompletna cisza, żadnego pika. Feederowcy też nie połowili. Nie żerowały ani leszcze ani płoci ani liny. Mogłem zostać nawet do środy ale nic nie wskazywało na zmianę sytuacji. Generalnie pogoda przyjemna do siedzenia ale ryby wcale nie chciały współpracować.
Piorek dodał/a następującą grafikę:
imag0611.jpg
 
Exodus
Ładne widoki masz z okna, nie teraz to innym razem trafisz na rybska. Walki ze spinningistami zawsze były, nie raz trafisz na takich Wink
Na wszystkie pytania dotyczące wędkarstwa, odpowiadam tylko na forum.....
www.narybki.net/as/aaaaaaaaa.jpg
 
Piorek
Zasiadka 13-15 maja 2016:

Standardowo, sprzęt zapakowałem już z rana żeby bezpośrednio po pracy pojechać na zasiadkę nad to samo jeziorko PZW co ostatnio. Majówkę przesiedziałem bez branie ale teraz miałem przeczucie, że będzie lepiej.

Nad jeziorem zawitałem około 16:30. Pogoda na pierwszy rzut oka taka sama (jak w majówkę) ale ciśnienie zdecydowanie niższe, noce cieplejsze. Taktyka podobna jak ostatnio: nęcenie szeroko ziarnem, na skraju kładłem zestawy i dosłownie rzucałem garść kulek. Ze względu na spinningistów i święty spokój zrezygnowałem z łowienie bardzo blisko brzegu, przy trzcinach.

Wiadomości jednak nie były zbyt optymistyczne, ryby totalnie nie żerują i nie chcą współpracować. Pierwsza doba niestety bez brania. Entuzjazm opadł, byłem przekonany, że ta zasiadka również będzie bez brania. Zestawy przewiozłem w sobotę wieczorem. Noc zapowiadała się ciepła więc nawet nie zamykałem na noc namiotu. Na branie specjalnie nie liczyłem ale sądziłem, że jeżeli będzie to w nocy.

Zasnąłem dość szybko, przebudziłem się jak już zrobiło się widno i pomyślałem sobie, że kolejna zasiadka bez brania. Zdrzemnąłem się jeszcze i w pewnym momencie słyszę dźwięk sygnalizatora. Piękny, energiczny odjazd - nie żadne popikiwanie. Od razu wiedziałem, że to musi być karp. Szybko wyskakuje, chwytam za wędkę i zaczyna się zabawa. Walczył ładnie, wszedł mi w H-marker, jakimś trafem na mojej żyłce znalazł się zwój żyłki z mormyszką, który mi utrudniał holowanie. Przy samym brzegu musiałem to rozplątywać, trochę roboty z tym było ale na szczęście karp się nie spiął.

Piękny pełnołuski okaz, oglądnąłem dokładnie jego pysk i wygląda, że nikt go do tej pory nie miał na haku. Było to parę minut po godzinie 6. Spojrzałem na pogodę - od 10 ma padać. Wędki już nie wywoziłem, zacząłem się składać i jak się później okazało wyrobiłem się idealnie przed deszczem.

narybki.net/forum/attachments/karp_2016_n23.jpg
narybki.net/forum/attachments/karp_2016_n21.jpg
narybki.net/forum/attachments/pysk.jpg
Piorek dodał/a następującą grafiki:
pysk.jpg karp_2016_n21.jpg karp_2016_n23.jpg
 
marec-ki
Ładny Wink Upór się opłaca ouch

PS. Dajcie namiar na sklep gdzie zaopatrujecie się w czas na ryby Wink
Zapraszam na BLOG'a

Marec-ki Blog

W sprawach sprzętu zadawajcie pytania na FORUM a nie poprzez PW !!
 
http://marec-ki.blogspot.com/
Exodus
Coraz lepiej, to co bedzie na koniec sezonu ? Graty Wink
Na wszystkie pytania dotyczące wędkarstwa, odpowiadam tylko na forum.....
www.narybki.net/as/aaaaaaaaa.jpg
 
Piorek
Wrzucam filmik z wypuszczenia ostatnio złowionego karpia.

Jakość i reżyseria marna ale idea słuszna. Mamy ładne publiczne wody, które skrywają tajemnice i piękne ryby. Szanujmy to i wypuszczajmy swoje okazy do wody, w której je złowiliśmy.

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=2CubE8BrJ7Y[/youtube]
 
Norbert
Pewnie że warto pokazywać takie filmy. Przypomina mi się tu taki pan z forum po kilku edukacyjnych wpisach i jemu się zdarzyło wypuścić klenia Wink.
C&R

images37.fotosik.pl/603/8b33766a92d364c6m.jpg images43.fotosik.pl/648/46700e005b07b06fm.jpg
 
Kondzio154
Fajny, karpiszon. Dla mnie te pełnołuskie podobają się najbardziej. Piękne szyszeczki.

Widać, jak wytrwałość popłaca. Łów dalej. Graty!
SQUID Suwalski Team Karpiowy

https://www.faceb...amkarpiowy
 
https://www.facebook.com/squidsuwalskiteamkarpiowy
Piorek
Zasiadka 25-28(środa-sobota) maja 2016:

Tym razem nic nie zagrało tak jak powinno ale po kolei. Pierwszy dzień zasiadki poprzedziłem nęceniem. We wtorek po pracy pojechałem, rozłożyłem ponton, zanęciłem wcześniej przygotowanym ziarnem(około 10 kg) plus jakieś 2 kilogramy kulek. W środę na zasiadkę jechałem zadowolony, przecież już wczoraj zanęciłem. Niestety stało się to czego obawiałem się od dawna. Zostałem perfidnie podsiadnięty przez dwóch małolatów, którzy dobrze wiedzieli, że tam łowię i nęcę.

No trudno, nic nie poradzę. Usiadłem kawałek dalej, w sumie już od jakiegoś czasu miałem ochotę połowić w tym miejscu więc uznałem, że może to i dobrze, że tak wyszło. Jeden zestaw wywiozłem jakieś 90m w linii prostej od brzegu, drugi położyłem w pobliżu zatopionego drzewa.
narybki.net/forum/attachments/nimg_0350_1.jpg

Niestety jakieś 100m ekipa wędkarzy bardziej skupiła się na ognisku i alkoholu, co chwilę w nocy słyszałem wrzaski - aż ciężko spać było.

W czwartek rano złowiłem jednego leszcza. Sporo ludzi się kręciło, wiadomo święto i słabo się odpoczywało. W nocy złowiłem kolejnego leszcza i to by było na tyle.

W piątek około 12stej nieźle się rozpadało, skończyło lać o 18stej. Później nastała gęsta mgła. Bardzo przyjemnie się siedziało, deszcz wygonił ludzi z nad jeziora i rozkoszowałem się ciszą i spokojem. Obydwa zestawy wywiozłem na otwartą wodę. Miałem nadzieję, że z leszczami zakręcą się jakieś karpie. Niestety nad ranem okazało się, że moje nowe sygnalizatory nie wytrzymały warunków pogodowych.
narybki.net/forum/attachments/nimg_0352_1.jpg

Już wiedziałem, że zasiadkę skończę w sobotę. Dzień wcześniej niż planowałem. Czarę goryczy przelała postawa bezczelnych wędkarzy - na zdjęciu poniżej zaznaczyłem żółtym kółkiem gdzie postawiony jest marker w pobliżu, którego leżały zestawy.
narybki.net/forum/attachments/nimg_0353_3.jpg

To była ostatnia wiosenna zasiadka na tym jeziorze. Najwcześniej tam wrócę w połowie września. Zrobiło się za ciasno i za głośno. Wczesną wiosną było przyjemnie ale im cieplej sytuacja wygląda co raz gorzej. Udało się złowić dwa karpie: 8 i 12 kg i jestem z tego faktu bardzo zadowolony.

W niedzielę wybrałem się na sondowania bardzo urokliwego i trudno dostępnego zbiornika. Najprawdopodobniej tam się teraz przeniosę. Przeprawiać trzeba się pontonem ale czego się nie robi dla ciszy i spokoju. Złowić też tam coś można. Poniżej dwie fotki "nowej" wody.
narybki.net/forum/attachments/nimg_0372.jpg
narybki.net/forum/attachments/nimg_0366_1.jpg
Piorek dodał/a następującą grafiki:
nimg_0352_1.jpg nimg_0350_1.jpg nimg_0372.jpg nimg_0366_1.jpg nimg_0353_3.jpg

Edytowane przez Piorek dnia 30-05-2016 20:48
 
Exodus
To podsiadanie jest straszne, ale co zrobisz. Trza czasem szukać takich miejsc, by z różnych stron tam można było łowić Wink
Na wszystkie pytania dotyczące wędkarstwa, odpowiadam tylko na forum.....
www.narybki.net/as/aaaaaaaaa.jpg
 
marec-ki
Zazdroszczę Ci tej różnorodności wód Wink

Co jedno to piękniejsze i przebierać można jak w ulęgałkach ouch

Czekam na kolejne wpisy z równie pięknymi fotkami Cool
Zapraszam na BLOG'a

Marec-ki Blog

W sprawach sprzętu zadawajcie pytania na FORUM a nie poprzez PW !!
 
http://marec-ki.blogspot.com/
Exodus
Marecki jaki masz problem. Zapytaj Piorka czy ma działke na sprzedaż. Jak ma, kupuj i ciesz się ogromną iloscią wód Wink
Na wszystkie pytania dotyczące wędkarstwa, odpowiadam tylko na forum.....
www.narybki.net/as/aaaaaaaaa.jpg
 
marec-ki
A piniendze skąd na to wziąć ? Pfft

Zresztą teraz jest dobra zmiana i już tak łątwo ziemi nie kupisz Wink
Edytowane przez marec-ki dnia 31-05-2016 11:29
Zapraszam na BLOG'a

Marec-ki Blog

W sprawach sprzętu zadawajcie pytania na FORUM a nie poprzez PW !!
 
http://marec-ki.blogspot.com/
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 6

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,501
· Najnowszy użytkownik: PieczywCarpTv
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

MatiQ
18-08-2018 22:25
Cześć, mi ostatni tydzień został Semi, jutro ruszam nad wodę zobaczymy jak będzie

Semi
17-08-2018 13:10
Urlop leci a ryby jak strajkowały tak strajkują. bezradny

Abramis
16-08-2018 22:52
Cześć Wink

Labedziak
16-08-2018 16:28
Witam Wink

MatiQ
16-08-2018 14:24
Cześć Wink

Semi
16-08-2018 08:44
Siemka. Wink

samsam
15-08-2018 18:22
Cześć.

stan2010
14-08-2018 20:23
Cześć Wam Wink

Grzes77
14-08-2018 08:35
Siema Wink

MatiQ
13-08-2018 23:28
Jeden sumek się zameldował, reszta to dłoniaki, ale po takim czasie wrócić w to miejsce to już jest sukces Wink

48,215,577 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus