Maj 20 2018 12:18:15
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Zobacz temat
Wędkarstwo, forum wędkarskie » Wędkarska przystań » Nasze okazy
 Drukuj temat
Seb@sowe łowy.
Semi
Na złociaki zasadzaj się tuż przed zachodem słońca i siedź godzinę po zachodzie, z autopsji wiem że z krzaczorów wtedy na żer wyłażą, sam je w ten sposób łowię. Wszyscy zniechęceni całodzienną studnią uciekają z jeziorka do domu, a wtedy z wieczora pojawiam się ja. Wink
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Abramis
Cenna uwaga ouch, pamiętaj Semi , że woda , wodzie nie równa , więc różnie może być chociaż znam jeziorko , gdzie to się sprawdza tak jak piszesz Wink Więc wszystkiego trzeba spróbować Wink
Bo cisza , spokój i relaks nad wodą liczą się najbardziej faja
 
http://cyziek100@wp.pl
seb@s
Swego czasu jak to złociaki były na Zdunach to brały praktycznie tylko w nocy, miały wtedy jakiś swój czas żerowania i tyle, dodam że woda była wtedy kryształ podobnie jak na tym dołku Pfft, tak tam zawsze jechałem tak żeby o 18 łowić i czekałem do tak 22.30 czyli jak już było szaro i łowiłem bardzo blisko brzegu, bo tam jest zaraz tak z 1.20m dodatkowo musiałem łowić nad wodnym zielskiem którego nie brakowało. Tak jak pisałem wcześniej chcę uderzyć na wody gdzie pływają duże pospolite taką wodą napewno jest Piorunów Wink, Semi tam Masz dość blisko Pfft.
 
Semi
To chyba komercja, a wiesz że ja się trzymam od takich łowisk z daleka.Wink
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Piorek
Super. Z przyjemnością czytam Twój temat. Czekam na tego 10+ Wink
 
seb@s
Wiem o tym Wink, u mnie to trochę inna sytuacja lubię łowić na takich łowiskach a tam są bardzo duże pospolite Pfft, tak jeszcze myślałem o karasiowie ma bardziej swojski kimat. Piotrek dzięki mój kompan od metody w tym roku 12.400 i 12.200 piker i feeder Pfft.
 
seb@s
Opiszę kolejny wypad nad wodę z jesiotrami gdzie mogę powiedzieć od razu że pokosiłem i to potężnie, ale od początku jakoś w październiku kolejny raz chciałem spróbować sił na tej wodzie tylko do tego wypadu przygotowałem się czyli wszystko dograne i dopięte na ostatni guzik. Po 8 zaczynam łowić i w ciągu godziny łowię 3 jesiotry stwierdziłem że to zdecydowanie za wolne tempo, poszedłem zanęcić miejsce na start 1,5 kg różnych peletów od 2 do 6 mm, parę większych peletów takich z 12 mm i tyle. Poszedłem na miejsce wędkowania
zarzuciłem i niemalże natychmiast agresywne branie i kolejny jesiotr, muszę przyznać ale w ciągu dwóch godzin łowię spokojnie kilkanaście ryb w przedziale wagowym od 3,5 do 7 kg największy, jak w nęconym miejscu pojawiał się japoniec sypałem koło pół kilo peletów i znów jesiotry. Na tym wypadzie miałem także karpika z 1,5 kg i pod koniec wędkowania miałem prawdziwego potwora, branie delikatne ale takie pewne i jak wędka zaczęła uciekać z podpórek zacinam i uuuuuu wyprostowało mi ręce, co jest zacząłem bardzo spokojnie i miarowo pompować rybkę po kilku dobrych minutach zobaczyłem ją pod brzegiem pierwszy raz i był to karp, naprawdę widziałem na żywo takie +10 kg a ten to był ogromny, oceniłem go spokojnie na okolice 18 kg bardzo
szeroki w grzbiecie i ten brzuch, jakby plecak połknął. Wiedziałem jedno że jeśli łyknie powietrza uda mi się go wyjąć po ponad 25 minutach dalej nie mogłem go do tego zmusić zaciąłem go na feedera.
W pewnym momencie ryba robi obrót i tyle ją widziałem. Nie czułem złości naprawdę. Karp był golas i był hardy a co by było gdyby to był pełnołuski i najlepsze branie na kuleczkę 6 mm o smaku skorupiaka. Wynik końcowy to 24 jesiotry karpik i 3 japońce. Ręce i kręgosłup to praktycznie tak wymęczone że jak dojechałem do domu to dobrze nie mogłem usiąść na fotelu i dobry tydzień towarzyszył mi ból pleców którego nie żałowałem. Mogę powiedzieć że tamtą wodę na pewno odwiedzę w nowym roku i to nie raz Wink.
narybki.net/forum/attachments/img_20170929_104740_90cm.jpg
narybki.net/forum/attachments/img_20170929_120553_86cm.jpg
narybki.net/forum/attachments/img_20170929_103652_99cm.jpg
seb@s dodał/a następującą grafiki:
img_20170929_104740_90cm.jpg img_20170929_120553_86cm.jpg img_20170929_103652_99cm.jpg
 
Semi
Dwa gatunki widzę tam są i niezłe bykiCool. Nie zbrzydły Ci te jesiotry?? Ja to klnę je jak do kumpla na liny i wzdręgi jadę. Wypuszczę dziada i za pół godziny znów siedzi na haku, trzy razy dziennie łowiłem tego samego, a może i więcej, odganiały mi z zanęconej miejscówki inne ryby. Fakt, waleczna ryba, ale u mnie jakoś nie wzbudza pożądania w łowieniu. Do tego łapy pocięte aż do łokcia mam po nich, takie ostre. Wink
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
seb@s
Byłem tam jakoś w listopadzie i miałem takiego kabana na spokojnie 110 cm, te ryby mi nie zbrzydną Pfft. Zawsze chciałem złowić ten gatunek i teraz mogłem to zrealizować. Uważam że trzeba się po prostu niekiedy odchamić, nałowić do bólu żeby zaś w spokoju próbować łowić inne gatunki Wink. To tak jak jadę na dużą płoć na dołek rolnika i łowię karpiki takie do 1.5 kg oszaleć można.
 
seb@s
Moją pierwszą tegoroczną rybką jest japoniec oprócz niego było jeszcze 10 w dwie godzinki Wink, klasyczny koszyczek i czerwony robaczek Wink.
narybki.net/forum/attachments/img_20180102_161749_719-780x780.jpg
seb@s dodał/a następującą grafikę:
img_20180102_161749_719-780x780.jpg
 
Semi
Czyli sezon zaczęty.ouch
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
seb@s
Opiszę moje ostatnie wędkowania Wink. Od momentu kiedy zacząłem pracę i wyjazdy w delegację mam mało czasu na wędkowanie, ogranicza się on z reguły do jednego dnia raz na jakieś dwa trzy tygodnie Smile. Gdy pojawił się lód, dwa razy spróbowałem swoich sił udało mi się połowić płotek, a na zawodach trafił się nawet taki względny leszczyk i w ostateczności byłem na 5 miejscu, na bon do wędkarskiego się załapałem Pfft. Postanowiłem w tym roku opłacić PZW i łącznie wyszło koło 300 PLN, za cel obecnie obrałem jedną wodę gdzie to na spina udało mi się złowić liny, woda moim zdaniem podobna do linowego jeziora gdzie to razem z Marcinem chcemy w maju znów uderzyć. Mogę to uznać za swojego rodzaju trening. Do łowienia tych ryb kupiłem po bardzo długich poszukiwaniach wędzisko ze stajni Drennana a mianowicie Drennan Tench & Specimen Float 13ft. Po pierwszym macaniu miłość od pierwszego wejrzenia Wink. Kij o sporym zapasie mocy o akcji której oczekiwałem. Na tej wodzie byłem dwa razy jak narazie bez lina a widziałem jak łowili i to nie jednego Kij. Nie narzekam bo trafiłem płoć pod 30 cm Shock. Na chwilę obecną to tyle i coś mi się wydaje że ten rok chcę poświęcić głównie linom i pospolitym bo już mam w planach łowiska z bardzo dużymi rybami tego gatunku Pfft.
 
seb@s
Mogę powiedzieć ale udało mi się osiągnąć zamierzony cel, złowiłem pierwszego tegorocznego lina WinkShock. Zaplanowana wcześniej taktyka, sposób nęcenia i idealne gruntowanie, łowiłem na spławik, dało mi sukces i coś czuję że tą drogą będę się kierować na linach majowych z jeziora ouch. Niestety nie złowiony na Drennana, wędka o szybkiej akcji kosa do zacinania. Dodatkowo zdjęcie płoci z ostatniego tygodnia Wink.
narybki.net/forum/attachments/img_20180414_072919-832x624.jpg
narybki.net/forum/attachments/img_20180403_141026-832x624_1.jpg
seb@s dodał/a następującą grafiki:
img_20180414_072919-832x624.jpg img_20180403_141026-832x624_1.jpg

Edytowane przez seb@s dnia 15-04-2018 13:47
 
Piorek
"Pierwsze koty za płoty." Ważne, że trochę czasu udało się wygospodarować na ryby. Pozdrawiam i czekam na kolejne wieści.
 
Abramis
Nareszcie się pokazałaś ouch Rybki fajne, dobry początek sezonu , życzę powodzenia w majowych podbojach Wink
Bo cisza , spokój i relaks nad wodą liczą się najbardziej faja
 
http://cyziek100@wp.pl
seb@s
Piotrek dzięki ouch teraz będę pisać na bierząco o wynikach, Abramis ja cały praktycznie chodzę i myślę o tym jeziorku, w pracy skupić się nie można Pfft. Tak w piątek zamówienie przyszło i tam było parę takich drobiazgów jak spławiki, haczyki proca do robaków i kuku, dodatkowo kupiłem buty do łowienia w nocy np a jak mi wędkowanie pokazało rok temu może być BARDZO chłodno i w jednym ze sklepów sportowych była przecena butów firmy salmon z 550 na 350 więc za dużo się nie zastanawiałem i je kupiłem Wink. Widać że solidnie wykonane lekkie i napewno będzie w nich ciepło.
 
seb@s
Majówkowy wypad wypalił udało mi się pojechać na 6 nocek, mogę również napisać że udało mi się złowić pierwsze liny z tego jeziora. Opiszę więcej w tygodniu muszę przyznać ale powrót do cywilizacji jest mega ciężki tam nad jezorem pośród lasów i stworzeń żyjących wszystko jest takie proste Wink.
narybki.net/forum/attachments/img_20180501_231849-832x624.jpg Wspaniała ryba na 48 cm i wagowo na 2 kg, mój największy lin i to z dzikej wody Pfft, Oczywiście C&R.
seb@s dodał/a następującą grafikę:
img_20180501_231849-832x624.jpg
 
Piorek
Świetnie. Piękna ryba. Chętnie przeczytam relację. Podejrzewam, że przez tyle czasu trochę się nad wodą działo hahaha
 
Semi
Rany, 6 nocek, jak ja Ci zazdroszczę. Rób opis, bo patrząc na tego lina ze zdjęcia to działo się.
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
seb@s
W dniach 29 kwietnia 5 maja, wybrałem się z Marcinem i Michałem podobnie jak rok temu nad linowe jezioro spróbować swoich sił. Pamiętam gdy to rok temu zanim odjechałem położyłem się na pomoście na znak krzyża twarzą do pomostu mówiąc sobie w myślach że jeszcze tutaj wrócę tylko będę o wiele lepiej przygotowany. Tak więc moje przygotowania trwały mogę powiedzieć że cały rok, wiedziałem że sposób w jaki wędkowałem wcześniej mógł nie być do końca dobry. Chciałem zmienić kilka rzeczy i myślę że to zrobiłem. Sprzętowo również się przygotowałem, można powiedzieć że szukałem wędki zbliżonej parametrami do Marcinowego shimano. Model nie produkowany od kilka lat jednak spełniająca wszystkie wymogi wędziska do metody odległościowej. Wybór mój padł ostatecznie na Drennana a konkretnie model Drennan s7 Series TENCH & SPECIMEN Float 13 ft. Kij o akcji półparabolicznej czyli to czego szukałem. Jest to dwuskład z wykręcanym dolnikiem kij ma wtedy 184 cm. Spławiki to giant crystalisy Drennana haki wide gape specjalist bardzo mocne solidne haki które spełniły moje oczekiwania. Nie będę rozpisywać dokładnie każdego elelmentu zestawu to by trwało wieki a tak naprawdę chodzi tutaj przede wszystkim o ryby. Chłopaki pojechali już w sobotę, ja dojechałem w niedzielę musiałem ogarnąć rosówki i czerwone robaki. Droga nad jezioro przebiegła bez żadnych przygód. Jak zajechałem to Marcin jeszcze łowił i miał złowione przyzwoitego leszcza, japońca pod 40 cm i płoć na 30 cm. Ja wypakowałem sprzęt i mogę powiedzieć że zacząłem przygotowania na spokojnie do nocki. Usiadłem na pomoście razem z Michałem bo on był tylko dwie nocki. Nie widzieliśmy się długo a pogadać trzeba. Zanim jeszcze zaczęliśmy nęcić udało mi się złowić leszcza na jakieś 45 cm. Wziął na kuku z madami i wędką na którą go holowałem był właśnie Drennan. Szybka kosa do zacinania bardzo dobrze trzymająca rybę nawet gdy w pobliżu są grążele. W miedzyczasie doławiam kolejnego leszcza, Michał leszcza i japońca taki spokojnie na 30cm Jakoś po 22 mam piękne branie bardzo specyficzne, pewne i powolne prowadzenie, chwilowa pauza delikatne wystawienie i prowadzi w kierunku grązeli. Wiem po braniu co mam i ciach, nowy kij doskonale zacina i czuję rybę, niczym z pewnego filmu na yt ,,uuu it's gonna be a Tench". Czuję że mam ładnego lina. Po chwili walki podbieram rybkę. Mam pierwszego jeziorowego lina. Ryba z dzikiej wody, tych emocji naprawdę nie umiem opisać, to jest coś wspaniałego
narybki.net/forum/attachments/img_20180429_221147-832x624.jpg
Po mierzeniu 39 cm, piękny samiec wagowo spokojnie kilogram był bardzo krępy. Do rana doławiamy jeszcze jakieś leszcze, mi udało się złowić dwa największy na 52 cm.
narybki.net/forum/attachments/img_20180429_235702-832x624.jpg
Nie będę rozpisywać szczegółowo każdego dnia, w zasadzie przed nocką każdy wyglądał podobnie czyli oskrobać rybki, braliśmy co niektóre bo jakby nie było to survivalowy wypad. Trzeba było poszykować sprzęt, zanęty, ciuchy, robactwo. Kolejna nocka już z Marcinem na pomoście. Nocka bez lina tak ja łowię dwa leszcze pod 50 cm i mam jakoś przed 5 fajne branie i mówię sam do siebie że może być japoniec i to duży. Po zacięciu wściekła walka zacięta na Drennana, wspaniały test dla kija, teraz wiem że spokojnie dam radę z dużymi rybami przy grążelach bądź trzcinach.
narybki.net/forum/attachments/img_20180501_044556-832x624.jpg
Po zmierzeniu 46 cm wagowo spokojnie na 2 kg. Mimo że japoniec absolutnie nie wybrzydzam, takie sztuki nie łowi się codziennie. Kolejna nocka nie obfitowała w ilość brań ja miałem dosłownie kilka w tym dwa, a w zasadzie jedno które bez wątpienia zapamiętam na BARDZO długo. Moją pierwszą rybą jest leszcz taki z 45 cm, kolejne branie po 23 na pół rosówki z madami. Po zacięciu potężna plomba, szarpnął się dwa razy i uuu lin i to bardzo duży, zacięty na jaxona feedera który od ponad roku służy mi jako odległościówka. Kij pięknie amortyzuje zrywy ryby, zobaczyłem ją pierwszy raz i będzie 2 kg. Po chwili Marcin podbiera mi rybkę. Mierzenie pokazuje 48 cm.
narybki.net/forum/attachments/img_20180501_231849-832x624.jpg
narybki.net/forum/attachments/img_20180501_231912-832x624.jpg
Szybko kilka fotek i niech płynie tam gdzie Jej prawdziwy dom. Ja już wyjazd uznałem za mega ze względu na to że złowiłem tego pierwszego lina a tutaj było mi dane złowić taką sztukę. Później siedziałem spoglądając w księżyc rozkoszując się dźwiękami lasu, w zeszłym roku praktycznie każdej nocy mogłem go usłyszeć a tutaj od 3 nocy cisza. Mowa o puszczyku, nie słyszałem go aż nagle gdy przysypiałem, słyszę znajome pochukiwanie i nawoływanie samca. To jest coś pięknego, z tęsknotą czekałem na to cały rok. Kolejną nockę chciałem usiąść na takim pomostku gdzie rok temu miałem porażki marzłem gorzej jak pies ,,ale nie zejdę... O nieee", wcześniej zanęciłem tam solennie kukurydzą i peletami. Kolejna nocka koło 23 mam kolejnego prosiaka, również piekna walka
narybki.net/forum/attachments/img_20180502_230812-832x624.jpg
44 cm i wagowo na 1.5 kg spokojnie. Oczywiście wraca do swojego domu. Jeśli chodzi o duże ryby to w zasadzie to było by na tyle. Zamknęły im się ewidentnie pyski. Jednak co z tego połowiłem wspaniałych ryb. Wyśrubowałem konkretnie rekord lina i to nie żaden komercyjny czy stawowy. Dzika jeziorowa ryba która walczy o życie. Pragnę Tutaj podziękować Marcinowi że pokazał mi tą wodę, rok temu zdobyłem tam potężne doświadczenie, teraz mogłem wszystko dograć i osiągnąć sukces. Michałowi który był krótko, ale spotkanie z przyjaciółmi warte jest nawet tej jednej nocki wiele kilomertów od domu. Mojemu bratu podczas gdy ja pracowałem gdzieś tam w Polsce, zbierał rosówki, pomagał mi ogarnąć zanęty. Oraz mojej obecnej Partnerce za robaczki z kompostownika. Dziękuję i oczywiście do zobaczenia nad wodą.
seb@s dodał/a następującą grafiki:
img_20180429_221147-832x624.jpg img_20180501_231912-832x624.jpg img_20180429_235702-832x624.jpg img_20180501_044556-832x624.jpg img_20180502_230812-832x624.jpg

Edytowane przez seb@s dnia 09-05-2018 22:16
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 9

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,490
· Najnowszy użytkownik: ada1986
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Semi
20-05-2018 11:12
Siemka

lota@lota
19-05-2018 20:32
Witam wszystkich...

Abramis
19-05-2018 20:04
Hejka Wink

stan2010
17-05-2018 19:57
Siemka Wink

Semi
17-05-2018 19:21
Niedzielę mam wolną i ruszam nad jezioro w Węgorzewie jak nie będzie lało.

Abramis
17-05-2018 15:37
Cześć Wink , zbliża się piąteczek, jutro ojciec jedzie mi po węgorze do stawu Shock

Labedziak
17-05-2018 11:52
Witam Wink

MatiQ
17-05-2018 08:49
Cześć narybkowicze, weekend sie zbliża, ale nici z wędkowania, jadę na komunie _-_

Semi
16-05-2018 14:09
Zdrowia kolego beer

stan2010
16-05-2018 10:38
Ładny sobie zrobiłeś prezent Urodzinkowy Norbert Wink Najlepszego (T)

46,899,521 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus