Lipiec 21 2018 11:54:53
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Zobacz temat
Wędkarstwo, forum wędkarskie » Wędkarstwo-temat ogólny » O wszystkim
 Drukuj temat
Diasel vs benzyna i gaz
Exodus
Wolne rozmowyWink
Ostatnio dość dużo gadam na temat silników, bo chce coś kupić. Odradzili mi dizle ze względu na durną dwu-mase i jeszcze głupszy filtr cząsteczek stałych. Dość czesto namawia się ludzi by kupili dizla, że taniej jeździ. Dwu-masa to koszt naprawy około 2000 w górę, filtr cząstek ponoc jeszcze droższy.
Doszło do mnie tez takie stwierdzenie, że handlarze robią sztuczne zamieszanie wokół silników dizla, że sie opłaca, a powód jest inny niż oni podaja, ano taki, że wiele aut sprowadzanych z zagranicy to dzile zajechane przez tamtejsze firmy.


http://www.auto-s...nice/hyecq
Na wszystkie pytania dotyczące wędkarstwa, odpowiadam tylko na forum.....
www.narybki.net/as/aaaaaaaaa.jpg
 
Semi
Michał, na zachodzie kupuje się diesla żeby na siebie zarabiał a nie do jazdy wokół komina. Niejednokrotnie przelot roczny takiego auta to 50-60 tyś. km. Do Polski są sprowadzane z przelotem ponad 300 tyś. i perfidnie sfałszowane przebiegi. Środka auta się nie zczochra na przelotach autostradowych, niejednokrotnie tapicerka wygląda jak nowa a auto ma nawalone kilkaset tysięcy km. Prawdę piszą w tym artykule, samochody sprowadzone w Polsce są tańsze niż u Niemca, tylko co to za samochody, cofnięte liczniki, niejednokrotnie niejasna przeszłość powypadkowa, albo podpicowany do sprzedaży a później wszystko pada. Diesel to wielkie ryzyko, jak jest wszystko ok to się fajnie jeździ, dynamika super, spalanie rewelacyjne. Co do problemów to dwumasa i DPF to tylko procent problemów z jakimi można się spotkać. Turbina, zawory EGR, wtryski, zużywające się głowice... to też kosztowne sprawy. Mam starego diesla i mówiąc szczerze to zbytnio z nim nie miałem kłopotów, ale to stara dobra konstrukcja VW co i na rzepaku pojedzie, te nowocześniejsze to inna bajka. Powiem szczerze że zimą jest tragedia z ogrzewaniem, jak jadę na zakupy to w czapce i rękawicach bo żeby coś zaczęło grzać to trzeba z 10 km przejechać. W benzynce to odpalałem, oskrobałem przednią szybę i wio, jak wyjeżdżałem z osiedla to już letnie powietrze leciało. Jeszcze ten rok muszę przejeździć dieslem, ale na przyszłą wiosnę jak wszystko pójdzie ok to będzie benzynka na parkingu jakaś stała. Choruję na Suzuki Grand Vitarę w nowej budzie, ale czas pokaże. Wink
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Arturo B
Michał chcesz coś kupić- zadaj sobie pytanie do czego będziesz potrzebował to auto, na dojazd do pracy, na zakupy, czasem jakiś wypad za miasto...wtedy tak jak pisze Semi warto popatrzeć za benzynką.
Co do diesla, nie ma sensu demonizować wysokoprężnych silników, źle trafić można też na benzyniaku...Fakt koszt dwumasy , w moim przypadku to 2500 ( wymieniałem w lutym tego roku).Rozrząd z pompą kosztował mnie 1000. Prze trzy lata użytkowania auta, wymieniłem w nim jeszcze klocki hamulcowe, filtry, wymiana oleju według zaleceń mechanika- można powiedzieć , że to standard, akie same renowacje powinien każdy właściciel auta robić, czy o diesel czy benzyna. Robię w roku sporo km. tylko w tamtym roku zrobiłem blisko 40 tyś. Auto mam stosunkowo młode, na ciepło czy zimno nie narzekam- klima działa jak ta lala, ogrzewanie też i mam nadzieję , ze jeszcze długo tak będzie. Co do turbin w dieslu- zużywają się, można natomiast próbować przedłużyć jej żywotność, diesel potrzebuje czasu po odpaleniu, by zdążył przesmarować to i owo, nie wsiadam do niego by szybko go odpalić i jak najszybciej ruszyć z piskiem opon, a na trasie cisnąć gaz do dechy, zanim smarowanie zacznie spełniać swoje zadania. Nie jestem mechanikiem, ale tak jak wielu zasięgam języka u wielu ludzi, kiedy słyszę narzekania na diesle, zadaję konkretne pytanie typu dlaczego tak myśli - często nikt z tych osób nie potrafi racjonalnie odpowiedzieć na to pytanie, dukając coś co zasłyszał/li gdzieś tam , bo kolega kolegi ma, kolegi kolega mówił itd. Sam też długo broniłem się przed dieslem, ale w końcu trafiło się okazyjnie kupić dobre auto i jeżdżę- wiadomo nie nowe auto z czasem pokaże ukryte wady i trzeba będzie zreperować kilka spraw, ale robimy to dla siebie i dbając o nie należycie będziemy mogli cieszyć się nim przez wiele lat.
Semi wspomniał o problemach , z którymi trzeba się będzie być może zmierzyć, ale to samo może przytrafić się w benzynie.
Na koniec z życia wzięty fakt : jak dbasz tak masz...
Zanim wydasz kase , dobrze oglądnij towar, zabierz ze sobą kogoś kto zjadł na tym żeby, nawet kosztem tego, że trzeba temu komuś za to zapłacić.
by udoskonalać to rzemiosło,trzeba trochę poeksperymentować
 
woblerangeln
Dokładnie tak jak napisał Arturo. Musisz wiedzieć do czego to auto będzie Ci potrzebne i ile kilometrów rocznie tym autem chcesz zrobić....Jak nie robisz min.20 tyś i nie za często wybierasz się w dalekie trasy to benzyniak jest OK. Ale jak chcesz kupić duży samochód i wozić nim ciężkie ładunki to już taki benzyniak spali ok.2-3litry więcej i wtedy na pewno kupno diesla będzie miało sens. Co do napraw to jest z tym różnie .Znam przypadki poważnych napraw w samochodach które nie przejechały nawet 100 tyś.km.A ja dla przykładu zrobiłem autem z silnikiem diesla 1,9 Tdi w przciągu 17 lat 500 tyś i mam pierwsze sprzęgło ipierwszą Turbine i nawet świece są od nowości. Teraz jestem w poszukiwaniu czegoś nowego ale również diesla , bo mój staruszek już TÜV nie przejdzie bo za mocno dymi a naprawiać się go nie opłaca .
Bez wielu rzeczy można żyć,,ale bez wody i kontaktu z naturą dla wielu jest to praktycznie niemożliwe......
 
Exodus
Woblerangeln ale Ty piszesz o starych dobrych silnikach dizla Wink teraz to zapomnij o takim sprzęcie. Co kupić to wiem, benzyna plus gaz Wink Diezla nie chce bo robię krótkie trasy, max 20 km , miesięcznie około 2000 km robię. Każdy poleca dizela ale nikt nie pisze że na małych trasach jak u mnie jest kompletnie nie opłacalny. Tego brakuje w opiniach ludzi, bo siadaja dwumasy i filtry cząstek stałych, a to koszt ogromny i który nigdy mi sie nie zwróci Wink Tego żaden sprzedawca mi nie powiedział.
Arturo to ogrom kasy wydałeś za 3 lata. Ja tylko oleje i pare drobnych napraw za 3 lata Wink
Na wszystkie pytania dotyczące wędkarstwa, odpowiadam tylko na forum.....
www.narybki.net/as/aaaaaaaaa.jpg
 
stan2010
Tera ja Wink
Samochody były moim hobby od 1973/74 roku. Początkowo kibicowałem, a potem pomagałem w remontach. Początkowo było wszystko, co w zasięgu kieszeni studenta, a potem wyłącznie Willys Jeep'y z czasów II wojny. Największą frajdą było odpalenie po mega remoncie wszystkiego. W tamtym okresie Turcja pozbywała się zapasów i nieśmiganą nówkę zapakowaną w skrzyni i towocie można było łyknąć za ~100$. Koleżanka grała z Jeppe'm w "Człowieku z marmuru"... domalowali jej wąsy... prawie baba z brodą.
Nigdy nie pomyślałem nawet o dislu... może o spodniach hahaha.
Od 'małego' wiem, że kopciuch jest tylko na dłuuuugie przeloty i do samochodów zarobkowych, a wszystko inne o nich to reklama mody. Przejeżdżałem rocznie >25K km i 90% po Wawie, a wszystko 10-30km na raz. Jeszcze do 2000 roku marka samochodu świadczyła o jakości wyrobu, a obecnie nie ma większego znaczenia. Szukałbym sprawdzonego silnika benzynowego, bo te same modele są w różnych markach i jak najprostsze wersje. Bez biturbo, nitro, quatro... mniej do psucia... się Wink.
Powodzenia :ld:
Pozdrawiam ouch.
fotow Drewniak
 
Grzes77
Również nie uważam diesla, jak i gazu. Pierwszym moim zawodem ( mam 5 Wink) był mechanik pojazdów samochowych, więc jakieś zainteresowania w tym kierunku miałem Wink.
Od 2002 roku kupuję tylko nowe samochody i tylko na benzynę, chociaż Cordobę z 2002 właśnie zgazowałem. Była tam zamontowana jedna z pierwszych Włoskich sekwencji, to była porażka. Jeździłem wtedy na patrolu w ochronie I najczęściej krótkie 2-3 km odcinki. Najczęściej było tak, że donechałem na jakiś obiekt, nim go sprawdziłem I dostałem odwołanie to mijało najczęściej pół godziny i gdy wracałem w miejsce postoju to się jeszcze auto nie przełączyło na gaz. Za sekwencję dałem 4500zł, silnik 1,6 vw ten 75 kucy nie rzyjmował gazu. Ja tym autem zrobiłem 280 000km po 30 tyś był założony gaz i podczas jego użytkowania wymieniłem 6 sond lambda. Nie każdy silnik dobrze współpracuje z gazem.
Problem minął, gdy w 2007 kupiłem 3 cylindrowego dzarisa Wink. Ma to 70 kucy, zrobiłem przez te już 10 lat disa ponad 270 000km I jak narazie dwa razy regenerowałem rozrusznik I wymieniłem tylne prawe łożysko. Moim zdaniem lepiej kupić oszczędną benzynkę niż pochać się w gaz lub diesel. Yaris przy normalnej eksploatacji nie pali więcej niż 5 litrów a najczęściej jeżdżę po mieście. Kiedyś przetestowałem ile może minimalnie spalać I na trasie dojeżdżając ponad 100km do pracy i po mieście wg komputera wychodziło mi nawet 3.8 litra Wink. W środku odnosi się wrażenie, że jest w nim szerzej niż w Passacie b5, wiem bo porównywałem z kumplem jak mi nie wierzył. W passacie barkami podczas siedzenia się dotykaliśmy a w dżarisie jest szerzej.
Ja ogólnie nie kupię od kilku lat niemieckich samochodów, bo są za drogie w stosunku ceny do jakości. Pamiętam na początku nowego wieku moje miejsce postoju było przy salonie VW - Audi Sobkol w Nadarzynie. Przez to często rozmawiałem z tamtymi mechanikami i to od nich słyszałem, że pierwsze modele passata b5fl (tylko nie pamiętam z którym dokładnie silnikiem) dostawały samozapłonu i spotkałem się wtedy z opiniami tych mechaników, że jeżeli by mieli za ponad 100 tyś zł dostać "gołego" passata czy w tej samej cenie dużo bogatszą Avensis to by się nie zastanawiali i wzięli japońca Wink. Przez te opinie mechaników zraziłem się do aut niemieckich gdy zawiodłem się na passacie b5 i na cordobie poruszającej się na ich podzespołach.
Miałem kiedyś Passata b5 to była porażka, co chwilę wymieniałem któryś z wahaczy.
Każdy ma jakieś doświadczenia więc przy zakupie jest zawsze wiele niewiadomych, masz twardy orzech do zgryzieniaWink.
 
Arturo B
Exodus napisał(a):
...
Arturo to ogrom kasy wydałeś za 3 lata. Ja tylko oleje i pare drobnych napraw za 3 lata Wink


Michał przez 3 lata zrobiłem swoim autem 100 tyś. przy takim przebiegu większość aut wymagałaby renowacji o dużo większych nakładach finansowych. Podzieliłem się tylko i wyłącznie swoją wiedzą i doswiadczeniem na swoim aucie.
by udoskonalać to rzemiosło,trzeba trochę poeksperymentować
 
samsam
Dizla nigdy nie miałem więc się nie wypowiadam, natomiast 2 ostatnie moje auta to benzyniaki z gazem. Pierwsze auto z gazem miało gaz założony w salonie, ja byłem jego drugim właścicielem. W chwili sprzedaży na liczniku lekko ponad 200tys z czego moje 100tys przez 5lat. Nie miałem z autem żadnych problemów związanych z instalacją gazową (wymieniałam parownik oraz butlę po 10 latach). Obecne auto "japończyk" również jest z gazem ale tym razem założyłem go zaraz po sprowadzeniu auta z niemiec. Jestem w trakcie 3 roku eksploatacji tego auta i złego słowa nie powiem na temat gazu. Przy instalacji gazowej ważne jest jakie mamy dzienne przebiegi, jeżeli np do pracy robimy w jedną stronę około 2-3km to w zimie sekwencja nie przełaczy sie jeszcze na gaz. Moim zdaniem instalacja gazowa nie ma sensu przy małych dziennych przebiegach ponieważ tak jak pisałem wcześniej auto może nie zdążyć sie przełączyć na gaz i bedziemy jeżdzic na benzynie, więc koszt poniesione za założenie instalacji mogą się baaaardzo długo zwracać. Instalacja gazowa w aucie nie jest problematyczna , no chyba, że będziemy ja chcieli zamontować w aucie, które wybitnie nie znosi takiego paliwa. Przed zakupem auta trzeba dokładnie zapoznać się z specyfiką silnika, czy dobrze znosi gaz- warto w tym celu przejzeć odpowiednie fora i w razie potrzeby zadawać na nich pytanie jeżeli coś nie jest jasne.
Na koniec z życia wzięty fakt : jak dbasz tak masz...
W pełni się pod tym podpisuje
 
Exodus
Wpadłem na pomysł by zagazować moje lamborghini Wink 700 stów na miesiąc daje na paliwo. Zaryzykuje i dam te 2300 i zobaczymy Wink
Na wszystkie pytania dotyczące wędkarstwa, odpowiadam tylko na forum.....
www.narybki.net/as/aaaaaaaaa.jpg
 
marec-ki
Każdy silnik jest OK pod warunkiem, że się dba i dobrze kupi.

Zaczynałem jako student od Skody Felicji 1.6 w gazie. Był to raczej ten silnik, o którym pisał Grześ tj. VW 1.6 75KM i ja byłem zadowolony z jego pracy z instalacją LPG.

Jak zmieniałem auto to szukałem diesla. Nie dlatego, że robiłem dużo kilometrów tylko dlatego, że chciałem się przekonać jak się jeździ autem z takim silnikiem. No i kupiłem A4 1.9TDI. Auto ma już 15 lat, a ja nim jeżdżę 7 lat i sobie chwalę.

Czy diesel jest drogi w utrzymaniu ? to zależy. Wszystkie w/w rzeczy to są typowe eksploatacyjne części, które prędzej czy później trzeba wymienić. Pytanie tylko jak często zdarzają się awarie w autach. Są modele, które mają swoje bolączki i przysparzają właścicielom sporo problemów.

Gdybym teraz miał zmieniać auto to nadal szukałbym diesla ale również mocną benzyną, która dałaby się zagazować. Nie ma co się bać LPG. Warunek jest jeden. Musi to zrobić fachowiec i jeździ się bezproblemowo. W rodzinnym mieście Ciechanowie jest magik od LPG do którego ludzie z odległych części kraju przyjeżdżają.

Nie przekonują mnie teksty, że diesel musi zarobić na siebie i kupuje się go na duże przebiegi. Ja równie dobrze mogę napisać, że SUVy powinno się kupować na wieś żeby jeździć po tych polnych drogach, a nie po zatłoczonych miastach gdzie ciężko się parkuje.

Obecnie diesle nie są dużo droższe w zakupie niż benzyna, a na rynku aut używanych granica jest ledwo zauważalna w cenie.

No i inna ważna kwestia. Auta kiedyś były trwałe i niezawodne. Teraz sprzedaż nowych auta spada od kilku lat, więc jak to się mówi, teraz auta robione są przez księgowych. Głupia wymiana żarówki to wizyta w ASO bo okazuje się, że tak to zamontowali i skręcili, że bez demontażu zderzaka się nie obejdzie. Skoro nie zarabiają salony sprzedaży to zarobi ASO.

Kiedyś przeczytałem taką ciekawostkę. Mercedes prowadził raport usterek w modelu W123. I wyliczyli, że awaria uniemożliwiająca odpalenie tego samochodu pojawiała się średnio po 800 tyś km !! A teraz modny jest ten durny downsizing i to zabija silniki !! Wkładają tam silniki od kosiarek do trawy, dołożą turbinę i nie dziwota, że 150 tyś km i silnik do wywalenia !!
Zapraszam na BLOG'a

Marec-ki Blog

W sprawach sprzętu zadawajcie pytania na FORUM a nie poprzez PW !!
 
http://marec-ki.blogspot.com/
Dawid
Swoją przygodę zaczynałem od przemocarnego Polo z 1.0 pod maska , potem Corea B 1.4 , Vectra B 1.8 , Vectra C 1.8 , przez chwilkę A3 1.6 - Wszystko w PB , jednak po tym jak stwierdziłem że spalanie na mieście 12L / 100km i kręcenie silnika wysoko aby jechał nie sprawia mi radości kupiłem to samo auto co Marek . A4 z 2002r z silnikiem 1.9 TDI . Auto robi pierwszą setkę w ok. 9s , pali jak się go przydusi ok 7L średnio , Pali w największych morzach i uwaga - nie bierze oleju ! . Rok temu robiłem uszczelkę pod głowicą , ale nie uznał bym tego za wadę diesla, bo to dotyczy wszystkich silników. Wymieniam olej co 10 tysi , sprawdzam przy tym świece żarowe oraz co 50 tys. wymieniam uszczelniacze pompowtrysków i daję je do regulacji. Na chwilę obecną następne auto to będzie również TDI.

Z plusów :
sprawne wyprzedzanie w większości przypadków bez redukcji ,
reakcja na wciśnięcie pedału gazu natychmiastowa jak w PB ( mam pompowtryski, nie pompe)
możliwa płynna jazda na niskich obrotach ,
niskie spalanie ,
moc dostępna w każdym momencie ,
dostępność części
imo- łatwiej i przyjemniej się prowadzi

Z minusów :
Kle kle kle......
Edytowane przez Dawid dnia 10-04-2017 20:48
 
krzysiu wedkarz
To może ja też coś dodam od siebie chociaż już chyba wszystko chłopaki powiedzieli Pfft.
Exo wszystko jest tutaj uzależnione tym jakie dokładnie będziesz miał oczekiwania wobec tego auta, ja miałem w posiadaniu zarówno auta z silnikiem diesla jak i benzyny z instalacją gazową.
Każdy użytkownik ma swoją własną opinię, ja osobiście złego słowa nie mogę powiedzieć zarówno na dyszla jak i na benzyny zarówno z gazem jak i bez.
Miałem dwa passaty b5 (jednego mam do dziś) jeden z legendarnym bocianem pod maską(1.9tdi)Pfft o którym chłopaki już wspomnieli a drugiego z wolnossącym v6 2.8 z instalacją LPG.
Ten 1.9 to przedliftowa wersja jeszcze z pompą nie pompowtryskiwaczami tak jak u dawida, seryjnie 110km. Wiele osób mówi że w dieslu leci dwumas turbo czy też pompa, ja byłem drugim właścicielem w kraju, wcześniej jeździł nim mój dobry kolega który sprowadził go z niemiec i cóż.. pastuch przyjechał od niemców z przebiegiem 180tyś, teraz dobił do 400 i siedzi w nim orginalna pompa i turbina !! co do sprzęgła to była wymieniana tarcza, dwumas też nie ruszony.. ja po kupnie podkręciłem trochę w nim moc z tych 110km na 147 i byłem mega zadowolony, brat teraz też sobie chwali.. Zrobiłem nim sporo kilometrów i oprócz wymiany części typowo eksploatacyjnych nie miałem w nim żadnych awarii.. To prawda że ten 1.9 jest legendarny i mało kto może powiedzieć złe słowo na temat aut z tym silnikiem no ale jednak niestety te auta już są leciwe.

Z kolei teraz mam gaziaka na którego też raczej nie mam co narzekać, jednak nerwów trochę mi zjadł.. musiałem najeździć się po gazownikach bo miałem trochę problemów z pracą na gazie.
Wymiana niektórych podzespołów w silnikach benzynowych też sporo kosztuje, za komplet świec i przewodów zapłonowych też musiałem wybulić ponad 500 zł a mówimy o aucie z 1998 roku hahaha

Jeśli uda Ci się kupić auto zadbane, niewyeksploatowane i z cofniętym licznikiem o kilkaset tysięcy to będziesz zadowolony zarówno z benzyny jak i diesla, jednakże to wszystko uwarunkowane jest stanem danego egzemplarza i tym trzeba się przede wszystkim kierować.
Co do kupna auta używanego to odsyłam do tego filmiku https://www.youtube.com/watch?v=29mbJhIBkvY sporo rzeczy tam wyjaśniają jak wygląda sytuacja z autami sprowadzonymi np z Niemiec Wink

Nie powiedziałeś też Exo ilu letnie ma to być auto gdyż to ma bardzo duze znaczenie.. Pamiętaj że w tych nowszych bęzyniakach występuje już bezposieredni wtrysk benzyny a ten silnik jest niezwykle kłopotliwy jeśli chodzi o montaż instalacji gazowej..
Tak więc od tego zacznijmy Pfft Jaki rocznik i pułap cenowy ?
Wędkarstwo to nie Hobby , to styl życia
 
Dawid
Semi napisał(a):
Choruję na Suzuki Grand Vitarę w nowej budzie, ale czas pokaże. Wink


Jeżeli mogę Ci coś zaproponować z podwyższonych auto to rozejrzyj się za Freelanderem I ale po lifcie. Raz że części dostępne od ręki i tańsze , dwa te auta są nie do zajechania . Chyba że je zepchniesz z przepaści - wtedy się zepsuje.
Znam dobrze człowieka który kocha Land Rovery , kolekcjonuje je oraz sprzedaje.
Najeździłem się freelanderami , defenderami 90 i 110 w najróżniejszych wersjach nadwozie i silnika ...
Edytowane przez Dawid dnia 11-04-2017 23:20
 
Exodus
krzysiu wedkarz ja tylko rozpocząłem temat z ciekawości Wink dzięki za swoja opinie ;Wink
Na wszystkie pytania dotyczące wędkarstwa, odpowiadam tylko na forum.....
www.narybki.net/as/aaaaaaaaa.jpg
 
krzysiu wedkarz
Nie ma sprawy Wink temat rzeka i można by tak dyskutować wiele dni Pfft
Wędkarstwo to nie Hobby , to styl życia
 
Semi
Dawid niegłupi ten Landek i cenowo nieźle wyglądaouch. Z samochodami jak z kobietami, jeden lubi blondynki drugi szatynki. Ludzie przyzwyczajają się do marki, do skrzyni biegów(kumpel mówi że już nigdy w życiu manuala nie kupi, tak się do automatu przyzwyczaiłWink), do silników-jeden woli diesla drugi na klekota nawet nie spojrzy. Co kierowca to inna opinia i bardzo dobrze że nie jesteśmy wszyscy tacy sami. Wink
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Exodus
Czym starsze auto tym mniej `ma km zrobione Wink
Exodus dodał/a następującą grafikę:
sredni.jpg

Na wszystkie pytania dotyczące wędkarstwa, odpowiadam tylko na forum.....
www.narybki.net/as/aaaaaaaaa.jpg
 
marec-ki
Bo Polacy sami są sobie winni !! Jak widzą na blacie 2 z przodu to dla nich takie auto szrot !! sam byłem świadkiem gdy kupowałem swoje Audi. Przyjechał dziadek polonezem oglądać A4 ale w budzie B5. Przebieg ponad 200 tyś km. Jak to zobaczył to zbeształ handlarza, że to szrot bo jego poldek ma prawie 200 i już się sypie huha
Zapraszam na BLOG'a

Marec-ki Blog

W sprawach sprzętu zadawajcie pytania na FORUM a nie poprzez PW !!
 
http://marec-ki.blogspot.com/
Semi
Moja ma 350 na liczniku, drugie tyle pewnie cofnęli jak sprowadzili do Polski, bo kierownica była zczochrana i pedały sprzęgła i hamulca. Jeszcze prawie 2 paki poleci, czyściłem w sobotę na autostradzie turbinkę to sprawdzałem. Nie można porównywać diesli z tamtego okresu do teraźniejszych, kultura pracy może i lepsza ale niezawodność i żywotność już nie. Jeszcze żeby to ogrzewanie szybciej startowało to nie było by źle w tych traktorach. A Polacy widzą to co chcą widzieć, boją się dużych przebiegów to handlarze wychodzą im naprzeciw cofając liczniki. Ja od gościa co ściągnął moją za cholerę nie mogłem wydębić ile cofnął, chociaż już umowa była spisana i kasa u niego w kieszeni, męczyłem go że wiem że cofnięty bo widać a on i tak w zaparte, w końcu dałem sobie spokój, po pół roku robiłem głowicę, bo uszczelka poszła to mi mój kolega mechanior powiedział że te niecałe 200 tyś to razy dwa, ale te silniki nie boją się przelotów 600 tyś i więcej.Wink
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 7

· Użytkowników online: 1
MatiQ

· Łącznie użytkowników: 15,497
· Najnowszy użytkownik: zielony47
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Kondzio154
21-07-2018 11:12
Matiq na karpia siedzisz?

Semi
21-07-2018 09:33
Siemka ___. U mnie też kurki podobno się pojawiły, ale jakoś nie chce się iść do lasu.

MatiQ
21-07-2018 00:42
Cisza Panowie, może w nocy coś pociągnie

Kondzio154
20-07-2018 22:57
Semi- zanajomy całe duże wiadro kurek zebrał, :w00t:

stan2010
20-07-2018 20:55
Siemka Wink grunt, to nie poddawać się

Semi
20-07-2018 13:59
U mnie słoneczko świeci. Wink Miałem do lasu iść po robocie zobaczyć czy coś rośnie z grzybów, ale jakaś taka duchota... disa

MatiQ
20-07-2018 07:35
Witam w ten deszczowy dzień, byle wysiedzieć w pracy do 14 i do niedzieli Frown

Semi
19-07-2018 13:02
Spoko, przyjeżdżaj. (T)

lberlinski
19-07-2018 07:35
Witam , moje alkohole też dojrzewają cwak

MatiQ
18-07-2018 22:35
Semi dozbierałem rosówek, jakaś wymiana na butelkę? huha

47,892,760 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus