Sierpień 15 2018 09:18:22
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Zobacz temat
 Drukuj temat
Co sądzimy o władzach PZW?
Labedz2
Zastanawiam się jakie macie zdanie na ten temat.Osobiście szlag mnie trafia jak pan prezes figurant kasuje co miesiąc 14 000 za nic,ma kierowcę i kolesi w zarządzie,(którzy nie pracują charytatywnie)do mojego koła wraca z centrali 30%pieniędzy które wpłacamy,resztę marnotrawi się u góry.Interesuje mnie też jak to wygląda za granicą.Mam nadzieję że nie rozpętałem burzy,czekam na posty.
Łabędź
 
Exodus
Prosze odpisywać na posty w sposób sensowny, tak by nikt na tym nie ucierpiał w słowie.
To jest tylko dyskusja.
Na wszystkie pytania dotyczące wędkarstwa, odpowiadam tylko na forum.....
www.narybki.net/as/aaaaaaaaa.jpg
 
pjkspining
Wiec tak ja powiem tyle, ze dla mnie to jest chore ze trzeba płacić za łowienie ryb, rozumiem jakieś składki na zarybienie i ochronę, ale z jakiej racji POLICJANT MA PRAWO mi sprawdzać kartę w innych krajach europy tego nie ma "KARTY WĘDKARSKIE"
Edytowane przez bobo160 dnia 26-06-2009 18:09
Tylko sum !!! Pasja...Złap i wypuśc
 
Rob
W zasadzie to nie płacimy za łowienie, tylko wnosimy opłaty na zarybianie wód i utrzymanie Związku, choć prawdopodobnie pomyliłem kolejność bo z tego co słyszę zarybianie nie jest najważniejszym celem naszych władz.
Możemy się nie zgadzać z tym jak są wydawane nasze pieniądze i nie płacić tego dobrowolnego podatku, ale w tedy dostęp do wód będzie utrudniony, a i ochrona łowisk będzie żadna.
Dlatego proponuję działać w lokalnych kołach, mówić na tematy, które nas poruszają na zebraniach kół wędkarskich i sprawić by przykład szedł z dołu, może wtedy góra zerknie łaskawym okiem na swych kolegów i również zmieni swoje nastawienie (a może jestem idealistą).
Rybki są P I Ę K N E ! ! !
 
http://mojehobby-wedkarstwo.blogspot.com/
Arturo B
ROB
Dlatego proponuję działać w lokalnych kołach, mówić na tematy, które nas poruszają na zebraniach kół wędkarskich i sprawić by przykład szedł z dołu, może wtedy góra zerknie łaskawym okiem na swych kolegów i również zmieni swoje nastawienie (a może jestem idealistą).


Często jest tak,że na dole niespecjalnie chcą słuchać propozycji,a jeszcze częsciej jest tak,że taka propozycja jest odbierana jako atak na władze i wtedy zaczynają się dziać różne dziwne rzeczy ,takie jak próby zastraszenia petenta,sądy koleżenskie z próbą wmówienia takiemu człowiekowi,że zachowuje się nieetycznie-jednym słowem ,jest często tak ,że jest to walka z wiatrakami.Według mnie należałoby delikatnie mówiąc i nieubliżając nikomu-odświezyć nieco władze i "wymienić ich na nowszy model"-czyli świeżą krew z kreatywnym tokiem myślenia.Według mnie w dzisiejszym podejściu władz w kołach(nie wszystkich) jest wiele spraw które należało by zmienić.Moje podejscie do spraw związanych z organizacją władz możecie przeczytać w temacie"Regulamin czy kaprys "w dziale "O wszystkim"Po przeczytaniu mojego postu zrozumiecie bardziej to o czym piszę w2 tym pościeWinkhttp://www.narybk...ad_id=2581
Pozdrawiam
by udoskonalać to rzemiosło,trzeba trochę poeksperymentować
 
Semi
Cóż , najwyższe władze PZW jakie są każdy wie, tutaj należy zastanowic się nad poczynaniami władz lokalnych, co robią aby zrzeszony wędkarz nie psioczył i był zadowolony. Nie można oceniac wszystkich jednakowo, są miejsca w Polsce , gdzie lokalne władze PZW potrafią się dogadac z wędkarzami, mało powiedziane, wędkarze są zadowoleni z ich poczynań , a są miejsca gdzie hasło" PZW" wywołuje burzę przekleństw i wyzwisk. Dlaczego tak sie dzieje? Dlatego że przeważnie ludzie którzy zasiadają na wysokich stołkach w związku nie mają nic wspólnego z wędkarstwem(a jeżeli mają to sporadycznie) i nic ich nie obchodzą problemy wędkarzy. Będąc w tamtym roku nad wodą(nie bedę pisał gdzie, ale okreg mazowiecki), nawiązałem rozmowę z sąsiadem który łowił obok, okazało sie że jest wysoko w PZW tego okregu, pracuje tam od 10 lat, a ryby łowi od roku, ale to nieważne, gośc zaczął mi opowiadac o zarybieniach. Zadałem mu kilka pytań dotyczących ilości zarybień, gatunków zapuszczanych ryb oraz miejsc gdzie przeprowadzono akcje zarybień. Nie dowiedziałem się niczego , zaczął kręcic i zbywac mnie półsłówkiem, a gdy stałem się zbyt natrętny, po prostu zostałem przegnany. Co to za władza która nie wie co się dzieje na jej terenie, jak ich szanowac, przecierz to my wędkarze płacimy z własnej kieszeni na ich wypłaty , ich nowe bióra, a oni nawet na własnym terenie nie potrafią odpowiedziec na kilka prostych pytań zadanych przez szarego wędkarza. [tdown]
 
Grzesiek
W mojej ocenie wszyscy koledzy macie rację, ale nie do końca.
Uważam, że źrodlem absolutnej większości problemów wód oraz wędkarzy, są rozporządzenia (lub ich brak) na poziomie ministerialnym. Są miejsca, gdzie PZW tworzą ludzie oddani sprawie, miłujący przyrodę, szanujący człowieka i są w dodatku kompetentni... Ich nie ma potrzeby rozliczać, bo ich sukces jest ich wygraną, nagrodą i powodem do dumy... Kadrom, administracji powinny być stawiane wysokie wymagania (którym nie każdy da radę) a nie takie, że "każdy" bez względu na predyspozycje, wykształcenie i doświadczenie może stać się jednostką decyzyjną wobec takiego ogromu zasobów przyrodniczych i rzeszy ludzi... Oczywiście ułomność, czy chciwość pojedyńczych osób też ma znaczenie, ale ja bardziej winię Jana, że dał Jasiowi cukierki, niż Jasia, że zjadł wszystkie... Całość podsumuję koniecznością włączenia się w pracę społeczną na rzecz poprawienia tego, co ktoś zaniedbał. Jeśli nie w kole, to w mniejszym zakresie - samemu nad wodą. Choć sami to za bardzo nie zarybimy, a Jan z Jasiem to zazwyczaj rodzina...
Edytowane przez Grzesiek dnia 27-03-2008 22:18
Gdzie żyje etyka, tam ryba nie znika ! ! ! Czasem i po szkodzie głupi
Nie zmieniam avatara ]:> Duze_Bu
 
Grzes77
Ja "kolesi z góry" nie znam osobiście , lecz tylko z gazet , z tego co tam zauwarzyłem to są panowie przewarznie w podeszłym wieku . Rozwijając dalej to moim zdaniem mają oni jeszcze zakorzenioną "komunę" i podejście socjalistyczne (wszyscy dają - my bierzemy Shock ). Ja myślę że polskie wędkarstwo zmieni się dopiero wtedy , gdy "na górze" posadzimy nowe młodsze osoby a za tym bardziej kreatywne . Tego sobie i wam życzę[thumbsup]
 
kurak_gp
Ja wiem ze jest to banda złodzieji, jak można płacić 200 zł rocznie za wędkowanie na wodach w których już prawie nie ma ryb, a przyczyniła się do tego niekontrolowana gospodarka rybacka "panów z góry".
 
tobol
Kurak_gp.masz racje, że to jest banda złodziei bo niedość że biorom wysokie opłaty za wędkowanie to mało tego nie zarybiają, a co roku lub kilka razy odławiają "agregatami". Sad Tak to jest u nas na jęziorze"Modzerowskie Długie" w centralnej polsce.I takie tu są władze "prądem kopane". Dopisze jeszcze że jest to jęzioro należące do PGR we Włocławku. Ale o tych agregatach to już jest inny temat.
Dzięki za przeczytanie.[tdown]
 
Skin
Ustrój polityczny mamy jaki mamy, mentalność ludzi jest jaka jest.
PZW nie jest wyjątkiem, większość polaków gdy dorwie sie do władzy staje się egoistyczna i myśli tylko o sobie(delikatnie powiedziane).

Ale puste siatki to rzecz u nas dosyć częsta. Za to możemy obwinić tylko PZW i kłusowników(kłusownik to nie tylko człowiek który używa sieci i agregatora to także, człowiek który nie dostosowuje się do regulaminu.).

Ale spójrzmy na to troche z innej strony(troche lepszej).

W Ameryce nawet w gorszy dzień łowi każdy babcia, dziadek, wnuczka...jeśli nawet robią to źle.

W Polsce żeby wędkarz miał rybę na kiju musi, myśleć, doskonalić sprzęt, i być pokornym.

A więc przeciętny amerykański wędkarz nie może równać się z wędkarzem polskim.

Ale są takie miejsca w polsce(sporo) gdzie wędkarz robi wszystko dobrze, a i tak nie złapie ryby - bo jej tam po prostu niema.

Ale myśle że, z nowym pokoleniem ruszy do przodu rybność naszych wód i C&R będzie powszechnie stosowany.
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej."
Albert Einstein

"Catch and Release"

Casting&Spinning
 
ceik
Już wcześniej na forum nie raz poddano krytyce władze PZW,nasza zgodność w tym temacie świadczy że mamy świadomość nabijanych w butelke,stworzone struktury są poza naszą wędkarską rzeczywistością.Całe nieporozumienie to pieniądze bo onie tu chodzi,jak kolega napisał ok.30% zostaje w kołach to Ci z zarządów niewiele zdziałają,a i tak gromy od wędkarzy na nich spadają.Sądze że są dwa wyjścia;1) odwrócić proporcje przepływu pieniędzy tz.25%do ZG PZW,75%ma zostać w kołach.2)wszyscy wędkarze wypisywać się z PZW i tworzyć własne na swoim terenie( towarzystwa wędkarskie),- zalegalizować z swoim statutem w gminnych i miejskich urzędach jako stowarzyszenia.To jest do zrobienia chodżby dla młodszego pokolenia,na forum to widać dobitnie że zmiany są koniecznością,trzeba więcej głosów i propozycji,może skrystalizuje się wspólne stanowisko,które można będzie opublikować.pozdrawiam
 
stanlej
A jakbyśmy sami wzięli sprawę w swoja ręce i zaczęli zakładali własne stowarzyszenia wędkarskie. Nie musielibyśmy na nikogo psioczyć, a to że nie zarybiają, że za wysokie składki itd..Wystarczy kilkunastu znajomych wędkarzy, pasjonatów i jednego mądrego , co by napisał statut i zarejestrował stowarzyszenie w sądzie. Wtedy jakby udało się wydzierżawić jakieś jeziorko, a z czasem więcej, to może koła wędkarskie by już tak bardzo nas nie interesowały. wtedy jakby nie wyszło. to sami do siebie byśmy mieli pretensje.Trudno się odzwyczaić, że się płaci i wymaga, zacznijmy sami rozporządzać własnymi wodami, to może koła zrozumieją, że można inaczej. Najłatwiej nic nie robić i narzekać na wszystko i na wszystkich.
Wędkarstwo starego czyni młodym, a młodego szczęśliwym.
 
Arturo B
stanlej napisał/a:
A jakbyśmy sami wzięli sprawę w swoja ręce i zaczęli zakładali własne stowarzyszenia wędkarskie. Nie musielibyśmy na nikogo psioczyć, a to że nie zarybiają, że za wysokie składki itd..Wystarczy kilkunastu znajomych wędkarzy, pasjonatów i jednego mądrego , co by napisał statut i zarejestrował stowarzyszenie w sądzie. Wtedy jakby udało się wydzierżawić jakieś jeziorko, a z czasem więcej, to może koła wędkarskie by już tak bardzo nas nie interesowały. wtedy jakby nie wyszło. to sami do siebie byśmy mieli pretensje.....


Odniosę się na początek do Twojego ostatniego zdania-W to ,żeby udało się wydzierżawić jakąs wode to specjalnie niewidzę na to szans-choćby dlatego ,że dzierżawy PZW i innych stowarzyszeń temu podobnych mają podpisane umowy na kilka ,a czsami na kilkanaście lat do przodu,dlatego myślę,że założenie takiego towarzystwa niebyłoby problemem-problemem byłoby za to wydzierżawienie akwenu,który by spełniał warunki do utrzymania jakiegoś rybostanu itd.Oczywiście zgodzę się ,że niejest to znowu problem nie do przejscia,ale jest zawsze jakieś ale i chyba nie musze się tu rozpisywać.
A odnośnie psioczenia -jaki napisałeś to powiem tak-płacimy więc wymagamy-opłacamy składki na zarybianie itp.więc mamy prawo domagać się tego co nam się należy w zamian za nasze pieniążki.Jeżeli jawnie robi nas sie w konia(delikatnie mówiąc)trzeba o tym mówić głośno-jest to jeden ze sposobów na zmiane tego co jest złe...

Temat jest dość sporny oczywiście,ale nie można spokojnie sie przyglądać jak ktoś grabi to co dla nas najcenniejsze ...
Pozdrawiam

ps.Czarne jest czarne nie białe...
by udoskonalać to rzemiosło,trzeba trochę poeksperymentować
 
krzysztof71
U mnie część wędkarzy miała już dość poczynań PZW ( słabe zarybianie, podobno zarząd okręgu dał 1000zł na jeziora myśliborskie, gdzie samo j. myśliborskie ma ponad 600h, oddanie wód nieodpowiedzialnemu dzierżawcy ) i aby ratować przed zniszczeniem jedno z ostatnich niezagrabionych jezior powstało Myśliborskie Towarzystwo Wędkarskie, które zarejestrowało się i stanęło do przetargu przeciwko PZW i dzierżawcy. Wygrać z nimi wcale nie było łatwo, ale dzięki ogromnej pracy członków założycieli udało się. Mamy teraz własne łowisko (pierwsza dzierżawa na 20 lat), woda jest zarybiana i pilnowana. Ma szansę powstać coś na wzór zachodnich klubów wędkarskich, gdzie członkowie wzajemnie się znają i wspólnie dbają o swoje łowisko, bez anonimowości jaka panuje w wielkich organizacjach typu PZW.
 
Labedz2
W mojej okolicy też jest towarzystwo wędkarskie,dzierżawi dość sporą żwirownie w Jaworzynie Śląskiej,roczna opłata 120 zł,jednodniowa 10 zł,woda mocno zarybiona i dobrze pilnowana,piękny karp i szczupak,niezłe okonie liny.Czasami tam bywam,jest super,ale nie stać mnie na opłatę karty wędkarskiej i licencji Towarzystwa,ponadto lubię łowić w różnych miejscach więc nie wybiorę tylko wody komercyjnej,na dodatek moje ulubione łowisko(Zalew Mietkowski)chyba parę lat będzie dochodziło do siebie po katastrofalnym spuście wody[tdown],a co na to PZW okręg Wroclawski-nic,coś tam się zarybi-tragedia




0))
Łabędź
 
michal184
Gdybym powiedział o władzach pzw tak jak powinno się o nich mówić to byście musieli wywalić mnie z forum.To banda nierobów i złodzieji ,patrzących w swoje kieszenie.
Już nie raz wyrażałem swoją niepochlebną opinię na temat panów z elit wędkarstwa.
jeżeli już mamy utrzymywać kogoś ,to niech to będą osoby umiące poprowadzić prawidłową gospodarkę zarybień.Czemu w Czechach ,Hiszpani, Szwecji gospodarka kwitnie jest ogromne pogłowie ryb.Odpowiedż jest prosta ,jest prowadzona gospodarka zarybień.
Edytowane przez michal184 dnia 26-06-2009 21:49
 
Darek Krystosiak
kurak_gp napisał/a:
Ja wiem ze jest to banda złodzieji, jak można płacić 200 zł rocznie za wędkowanie na wodach w których już prawie nie ma ryb, a przyczyniła się do tego niekontrolowana gospodarka rybacka "panów z góry".

A co to jest 200pln rocznie???Toż to żadne pieniędze conf
Ile to wychodzi?60 parę grosz dziennie???A jak emeryt pójdzie i nałapie karpi to mu się zawsze zwróci.
Jak ja jadę na wody PZW 15,no może 20x w roku to mnie wychodzi 10pln za wyjazd a nie 60 parę groszy.
Ale mogę dać więcej niż 10 ale muszę mieć za co.
 
Michal-Neonek
Zacznę od tego, że jestem sam członkiem zarządu koła Dobczyce i skarbnikiem owego koła, więc temat znam od podszewki, aczkolwiek od niedawna. Jestem też członkiem Sekcji Przyjaciół Raby.
Prawda jest gdzieś po środku. Są we władzach różne osoby i różne przykłady, dlatego mogą być opinie od skrajnie negatywnych do skrajnie pozytywnych.
Niedawno zmarł prezes Zarządu PZW Kraków. Na pogrzebie ludzie sami widzieli, że średnia wieku osób z głównych zarządów to grubo ponad 80 lat. To niestety jest przyczyna wielu problemów.
Ale co ciekawe w ostatnich wyborach (główne okręgi) zaczęły wygrywać osoby młode, zaradne i znające się na rzeczy. Więc coś się zmieniło.
Idziemy dalej. Kasę dostają tylko osoby w głównych okręgach. Koła działają w czynie społecznym, ale niestety nie w każdym kole uczciwie. A dlaczego jest tyle okręgów co starych województw? Bo nie chcą ludzie stracić stołków i niezłej kasy. Ale to już wg. mnie wina ministerstwa, które powinno podjąć decyzję o ograniczeniu ilości zarządów. Zaoszczędziło by się wiele kasy, a ktoś kto wykupi np. Małopolskie, może łowić w całej Małopolsce. To moje zdanie, ale nie każdy się z tym zgodzi.
Idziemy dalej. Faktycznie wiele osób to osoby kompletnie niekompetentne. Ale przed laty inaczej podchodzono do tego, i te osoby nadal się trzymają, ale to się zaczęło zmieniać. Oby dalej tak było i to w dobrym kierunku.
Co do opłat. Nie bardzo sobie wyobrażam łowienie "za darmo", bo skąd mają się te nasze ryby brać w wodach??? To kosztuje. Nie ma coś za nic. Jeśli nie było by opłat za łowienie, pieniądze trzeba by było brać np. z podatków - i tak by się płaciło ale inaczej. W wielu krajach nie ma opłat za łowienie, ale i tak ludzie za to płacą, ale inaczej. Natomiast nie wszędzie pieniądze są marnowane. Np. opłata za odcinek Raby od Dobczyc do Gdowa my jako SPR zbieramy całą kasę, robimy aukcje, imprezy, załatwiamy dotacje i za całą kwotę zarybiamy. W tym roku już poszło ryb na grubo ponad 15 tysięcy złotych. Samo 1 zarybienie nasze w Kwietniu to 200 kg pstrąga między 30 a 40 cm oraz 300 kg pstrąga pow. 50 cm. Wszystko robimy w czynie społecznym a niektórzy naprawdę poświęcają ogrom swojej pracy, czasu i środków własnych jak paliwo czy telefony. Aż byłem w szoku jak na to patrzyłem. Takich pasjonatów jest trochę, ale niestety wciąż za mało. Mamy przyjaciół Dunajca z Jackiem na czele. Bardzo charyzmatyczny człowiek. Mamy przyjaciół Szreniawy i tak dalej, ale to wciąż kropla w morzu potrzeb.
Nadal niestety wiele pieniędzy jest marnowane, osoby podejmujące decyzję często są nie kompetentne i nie można się z tym nie zgodzić. Ale też nie można tylko psioczyć i nadawać na wszystkich jak leci, że jest źle. Trzeba podchodzić z dystansem i za nim się będzie nadawać, wiedzieć co nie co, bo nie każdy jest zły. Poza tym każdy z nas ma wpływ na to co się dzieje. Nie można tylko nadawać, nie robiąc nic.
Robiliśmy akcję sprzątania brzegów Raby. Wielu pomagało (nie wędkarze!!) a samych wędkarzy nie było wiele, wiedzieli, ale im się nie chciało. Potem słyszałem taki tekst:
PZW to syf, w Rabie nie ma ryb, bo ludzie wykłusowali (no proszę, jak widzę kłusola, to mu zwracam uwagę lub wzywam policję lub straż wodną a nie się np. dołączam!!) i że nie łowią bo na brzegach Raby są śmiecie i syf!! No ręce opadają. Na kłusownictwo każdy narzeka, ale wielu się pluje jeśli się wprowadza np. odcinki "no kill", ograniczenie metod połowu, czy ilości dozwolonych zabierań ryb. Ciężko więc niekiedy samych wędkarzy zrozumieć o co im chodzi.
Reasumując. Są we władzach osoby kompetentne i oddane sprawie, i są egoistyczne osoby nie znające tematu, biorące dla siebie co się da. Ale wśród samych wędkarzy jest identycznie. Więc problem jest szerszy. Wg. mnie brakuje ogólnie edukacji i kultury całości społeczeństwa.
Na stawie koła cała opłata idzie na czynsz, podatek, zawody wędkarskie a reszta na ryby (no część jest nie do ruszenia - przepisy ogólne PZW - kasa dla okręgu). Ludzie marudzą, że nie ma ryby w stawie, że ludzie wybrali rybę, ale nawet nie wiecie ile jest osób które przy dziennym limicie zabrania 2 karpi bierze ich dziennie po 6-8 sztuk!! I to oni głównie marudzą!! No aż w dołku ściska. Ale fakt, że np. poprzedni zarząd potrafił robić niezłe przekręty przy samych zarybieniach, ale kto to był zarząd?? Osoby wybrane wśród wędkarzy. Teraz jak były zarybienia, prosiliśmy wszystkich by przyszli i patrzyli ile ryby się wpuszcza, jakiej, w jakiej kondycji. Myślicie, że się chciało ludziom?? Wolą marudzić, jak by widzieli, że zarybienie jest ok, to nie mieli by już argumentu do sprzeczek.
Na szczęście coś się zmienia i oby do przodu panowie. Pracujmy wszyscy kto ile może, a zacznie być lepiej Smile
Nad wodą nic nie muszę, nawet łowić Wink
 
Arturo B
Michal-Neonek napisał:
Na kłusownictwo każdy narzeka, ale wielu się pluje jeśli się wprowadza np. odcinki "no kill", ograniczenie metod połowu, czy ilości dozwolonych zabierań ryb. Ciężko więc niekiedy samych wędkarzy zrozumieć o co im chodzi.


Niewiem dlaczego ale ten kawałek sprawił ,ze się odrobine "zagotowałem".Piszesz o narzekaniu na kłusownictwo-może nie chodzi o samo kłusownictwo ,a krótko mówiac na brak reakcji na ten proceder.Znam przypadki ,gdzie były zgłaszane "straznikom"zauważone złodziekskie akcje kłusownicze ,a zadnychj reakcji z ich strony nie było,dopiero telefon na policje "pomagał".
Kolejna sprawa ,której dosłownie nie cierpie to owe ograniczenia w połowach-czemu to ma słuzyc?Na moim jeziorze jest jeden z takich zakazów-Zabrania sie połowu ryb z łodzi w okresie od1listopada-1maja.Okres najlepszy na drapieznika-czyli listopad ,grudzień są dla mnie zamknięte.Opłate za połów z łodzi robię za cały rok,a łowic moge tylko pół roku-czy to nie absurd i czyste wyłudzanie kasy?Kiedys usłyszałem od jednego członka okręgówki,ze jest to polityka gospodarki wodnej-śmiech mnie ogarnał...Tego typu tłumaczenia przypominają mi naszych polityków.Jaka gospodarka wodna-nie mozna mówic nic o czyms takim kiedy to akweny ida w zapomnienie,a jakieś zagospodarowania to tylko istnieją na papierach w kołach .Płacimy naprawde duże pieniadze ,koła które pełnią role gospodarza akwenu-kombinują jak konie pod góre by z kasy na zarybianie zostało jak najwiecej w ich kieszeniach -podkrecają faktury z rzekomych zakupów ryb którymi mieli zapełnic dany akwen.To nie jest argument wyssany z palca tylko z zycia wziety fakt.Według mnie za duzo jest ludzi ,którzy na siłę próbóją sie wykazać ,wymyslając coraz to głupsze zakazy,z których najbardziej korzystają kłusole.
by udoskonalać to rzemiosło,trzeba trochę poeksperymentować
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 9

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,500
· Najnowszy użytkownik: Oskin
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

stan2010
14-08-2018 20:23
Cześć Wam Wink

Grzes77
14-08-2018 08:35
Siema Wink

MatiQ
13-08-2018 23:28
Jeden sumek się zameldował, reszta to dłoniaki, ale po takim czasie wrócić w to miejsce to już jest sukces Wink

Norbert
11-08-2018 22:27
Witka Wink. Byłem dziś sprawdzić jak to jest na komercyjnym łowisku Frown. Ponad 20 karpi przez cały dzień Winkchyba czasami będę się tak odchamiał. Robotę zrobiła podgotowana małża z Tesco.

MatiQ
11-08-2018 18:44
W poniedziałek po 5 latach wyruszam na Oderke na parę dni Shock

Exodus
11-08-2018 12:14
U nas tak prało że szok Wink ledwie się dało jechać Wink a dziś zimniuteńko Wink

stan2010
11-08-2018 10:13
Witam Wink wreszcie jest czym oddychać

Abramis
11-08-2018 09:43
Cześć , w wam.maz. to samo , niby straszyli a tu trochę z wieczora popadało i to wszystko , dziś pochmurno trzeba w dzień na ryby jechać Wink

Semi
10-08-2018 22:54
Nooo u mnie właśnie przestało lać, przeszła spora burza, ale nie było jakiejś strasznej nawałnicy. A ryby znów nie brały. bezradny

MatiQ
10-08-2018 20:11
Tak straszyli nawałnicami, a u mnie jak zwykle chwilkę popadało i cisza Wink

48,173,242 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus