Luty 25 2018 22:21:06
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Zobacz temat
 Drukuj temat
Elektroniczny żywiec.
Exodus
Nie tak dawno mogliśmy przeczytać na stronie, coś o elektronicznej rybce używanej za przynęte. Post został skasowany. Doszło do małego nieporozumienia, ja myslałem że ktoś chce na tym zarabiać, jednak post miał inne przeznaczenie.
Bynajmniej tak mnie poinformował autor tego wynalazku.

Zacząłem się tak zastanawiać po paru słowach napisanych w mailu, cytuje:

Pragnę jedynie aby niektórzy
ludzie docenili moją wiedzę i umiejętności.I zapewniam Pana,że jestem
nie tylko dobrym elektronikiem ale i wędkarzem,który rozumie potrzeby
wędkarstwa.Postępu technicznego niestety nie da się uniknąć a wybór
sposobu wędkowania pozostawmy samym wędkarzom.


Ostatnie zdanie, wybór pozostawmy wędkarzom. Zacząłem się nad tym zastanawiac, co tak naprawde jest złego w tej przynęcie ?

Mam swoje wyrobione zdanie na ten temat, jednak nie chce się wypowiadać jako pierwszy. Moge tylko zasugerować, że tyle czasu co się męczy żywa rybka, może nam bzykac elektroniczna rybka.

Zapraszam do dyskusji.

Jednocześnie informuje wszystkich, że cały ten temat ma forme dyskusji i w takim tonie ma być kontynuowana rozmowa. Posty z których nic nie wynika, tradycyjnie zostana skasowane.
Na wszystkie pytania dotyczące wędkarstwa, odpowiadam tylko na forum.....
www.narybki.net/as/aaaaaaaaa.jpg
 
sebols
Wiedza i umiejętności to bardzo dobra cecha. Wszystko zależy od twórcy. Nobel też wynalazł super wynalazek w dobrej wierze, a jak ostatecznie został wykorzystany widzimy. Faktycznie, jeśli chodzi o zastępstwo żywej rybki, jest to ciekawe, humanitarne i do zaakceptowania. Ale jeśli ktoś da troszkę mocniejsze pole elektryczne i ten sztuczny żywiec zacznie zbyt mocno kusić drapieżniki w krótce nie będzie co łowić.
Moje zdanie jest takie. Im mniej elektroniki w jednym z ostatnich "zdrowych" przyjaznych naturze hobby tym lepiej.
"Że życie ma sens"
 
miros
Osobiście nie popieram, wręcz negatywnie jestem nastawiony do takich wynalazków, w ten sposób nie można rozumować postępu nauki i wciskać go w co się da, wędkarstwo dla mnie ma inne przesłanie, jest to swojego rodzaju obcowanie z naturą bez zbędnej mi do tego elektronik, nie można też rozumować stosowania żywych przynęt jako męczenie ich, bo tym torem to sobie zabronimy łowić na robaka bo też żyje i się męczy na haczyku???
Ciekawe co by powiedzieli myśliwi jak by ów elektronik zaproponował im plastikowego elektronicznego zająca, po co mają męczyć zwierzynę strzelając do niej???
 
Semi
Co tu ukrywac , wszystko co nowe na początku odstrasza , jeżeli się okaże że jest skuteczne , to szybko znajdzie wielu zwolenników. Tak było z koszyczkiem zanętowym u mnie na Bugu. Starsi wędkarze jak mnie widzieli to mruczeli że przyjechał ten co zaraz będzie bombardował i sypał mąkę do wody, ryby przestaną brac, ale gdy zobaczyli ile ryb łowię, to szybko się nauczyli łowic tą metodą i to z dobrym skutkiem. Z tym elektronicznym żywcem może byc tak samo , ktoś go wypróbuje , narazi się na krytykę braci wędkarskiej , ale gdy okaże się skuteczny , głosy krytyki szybko ucichną. Wink
 
Kamillo
Nie krytykuje ani nie Poieram pomysłu. Ale mam za to argumenty za i przeciw: żywiec metoda która największą zaletą jest to że rybka jest żywa, więc jakbyśmy dali tam taka sztuczną rybke to było by to w rodzaju spinningu. Dobrym rozwiązaniem tego jest to żeby ta metoda nie zastępowała żywca ale była całkowicie nową metodą. Napewno sposób jest bardzo humanitarny.Frown
Edytowane przez Kamillo dnia 05-05-2008 21:11
Wędkarstwo to nie hobby to nałóg.
 
marec-ki
Popieram Semiego w 100%. Na początku każdy wyśmieje a potem będzie "Panie a gdzie to kupić, a co to jest". Powinno być jak najmniej elektroniki ??. To wyrzućmy elektroniczne wskaźniki brań. Nocne i nawet dzienne zasiadki nie będą już tak "luzackie" trzeba będzie siedzieć i się wpatrywać w tzw "policjantów" czy inne wskaźniki Wink Teraz można rozstawić wędki nastawić urządzonka iść się zdrzemnąć do namiotu a jak będzie biór bezprzewodowa centralka zapiszczy my się budzimy bach i rybka jest Wink Niestety dalszy rozwój techniki i wkraczanie w nawet taki sport jakim jest wędkarstwo jest nieuniknione. Czy potrzebne ?? Dużo zależy chyba od indywidualnego podejścia każdego z Nas. Dla mirosa ważne jest obcowanie w naturą, ale karpiarz przy zasiadce nocnej miałby utrudnione zadanie. Technika się rozwija, wkracza do Naszego pięknego sportu będziemy z nią obcować ale nie musimy MY z niej korzystać jeżeli nie chcemy Wink
Edytowane przez marec-ki dnia 05-05-2008 21:22
Zapraszam na BLOG'a

Marec-ki Blog

W sprawach sprzętu zadawajcie pytania na FORUM a nie poprzez PW !!
 
http://marec-ki.blogspot.com/
Grzesiek
Zanim Exodus skasował temat, chciałem dopisać do swojego bardzo sceptycznego posta o "elektrycznym żywcu", że to jest rozwiązanie dobre dla tych, którzy chcą złowić drapieżnika, a na przykład z przyczyn ograniczeń fizycznych, wiekowych itp. nie mogą spinningować, a łowienie na żywca (kuriozum - na żywego żywca) uważają za niehumanitarne. Ale nie odstąpię od zdania, że pełnosprawny wędkarz powinien odchodzić od automatyzacji i elektroniki. Pewnie, że można sobie ułatwić i uprzyjemnić łowienie, ale dla mnie pojęcie WĘDKARSTWA ma swoje granice, które taki wynalazek przekracza. Mam takie zdanie również dlatego, że nie uznaję metody żywcowej - ale nie mam nic do tych, którzy tę metodę stosują. Żywiec jest dla mnie właśnie zbyt statyczny, samołowiący (chociaż wiem, że żywiec sam nic nam nie złowi)... a co dopiero jak rybka jest sztuczna i "hipnotyzuje"inne ryby. Z marketingowego punktu widzenia "towar" jest bez zastrzeżeń i aż strach co, jeśli jest skuteczny... Ostrzegam - od tego tylko krok, do nowego narzędzia kłusowniczego, bez względu na intencje, choćby najlepsze, Twórcy (za co go nie winię).
Jeśli to przeczyta, chylę czoła przed zdolnościami konstruktorskimi, ale jako zapalony spinningista, wędkarz i miłośnik przyrody... innych gratulacji nie złożę!
Edytowane przez Grzesiek dnia 05-05-2008 21:47
Gdzie żyje etyka, tam ryba nie znika ! ! ! Czasem i po szkodzie głupi
Nie zmieniam avatara ]:> Duze_Bu
 
dionizy1953
Pragnę wyjaśnić pewne sprawy.Administratorzy forum posądzają mnie o to,że mój post "Elektroniczny żywiec" był
ofertą handlową.W życiu nie zarobiłem kasy na swoich wynalazkach i nie zamierzam tego robić
na forum.Jestem na rencie inwalidzkiej i ledwo wiążę koniec z końcem.Zdrowie utraciłem w wyniku
pobytu przez 6 lat i 7 miesięcy jako więzień polityczny w Ludowej Republice Bułgarii w latach
1977-84.I to bez żadnego odszkodowania.Pragnę jedynie aby moją wiedzę i umiejętności docenili
niektórzy ludzie.Zapewniam,że jestem nie tylko dobrym elektronikiem ale i wędkarzem ze sporymi
osiągnięciami.Doskonale rozumiem techniczne potrzeby wędkarstwa.Moje patenty i wynalazki
sprawdziły się nad wodą znakomicie.Mam na to świadków.Na zestaw gruntowy z przelotowym
ciężarkiem 1gram i wówczas dostępną najcieńszą żyłką 0,1mm wykorzystując elektroniczny
tarciowy sygnalizator brań własnej konstrukcji łowiłem na pojedyncze ziarna pęczaku płotki
na gliniankach już ponad 15 lat temu.I to bardzo skutecznie.Wsłuchanie się w sygnały pochodzące z tego sygnalizatora i ich interpretacja to cała poezja.Coś na kształt muzyki z sali koncertowej.Postępu technicznego nie da się
uniknąć nawet w wędkarstwie.To samym wędkarzom pozostawmy wybór sposobu łowienia.
Wracając do tematu "elektroniczny żywiec".Czy "to" działa? Działa i to całkiem dobrze.ponieważ
w Częstochowie nie ma zbyt rybnych zbiorników i presja wędkarstka jest duża moje doświadczenia
nie są zbyt wielkie.Łowienie na "elektronicznego żywca" wymaga dużej uwagi.Pobicia nieraz są
bardzo gwałtowne ale i krótkotrwałe.Z początku łowiłem wykorzystując spławik z żaglem do
wyniesienia przynęty z wiatrem.Używałem grubej plecionki w zestawie a przynętę zarzucałem
ręcznie.Przez długi okres czasu myślałem,że nie ma żadnych pobić.Przyczyną była trudność
z utrzymaniem uwagi na spławiku przez kilka godzin bez przerwy.Dopiero zastosowanie spławika
z radiopowiadomieniem rozwiało moje wątpliwości.Mimo niewielkiego doświadczenia nie zdarzyło
mi się samozacięcie.Zawsze łowiłem z płytkiego gruntu aby uniknąć zaczepów i nigdy nie straciłem
przynęty na zaczepie.Często używałem koszyczka zanętowego wypełnionego atraktorem na
ryby drapieżne nad przynętą.W przynętach nie stosowałem efektów świetlnych ze względu na
obowiązujące przepisy zabraniające wabienie światłem.Przypuszczam,że szczupak jako ryba
terytorialna nie wytrzymuje ingerencji intruza,który przez kilka godzin zakłóca jego spokój
i atakuje przynętę nawet płytko zawieszoną.Poza tym uważam,że marzeniem każdego wędkarza
jest złowienie ryby życia.Dlatego moje przynęty są duże.A będą jeszcze większe.Jestem co
prawda w stanie zrobić "elektronicznego żywca" wielkości ludzkiego palca ale moim celem
jest zbudowanie przynęty do łowienia okazów,które zaatakują "żywca" nawet głodne na zasadzie
agresji.Co do wyglądu zewnętrznego.Ładny wygląd łowi najczęściej wędkarza a nie rybę.Ważna
jest przede wszystkim skuteczność.A kto ma na to ochotę może wziąć farby i pomalować
przynętę.Dziękuję za cierpliwość przy czytaniu tego co napisałem.Dysponuję
filmikami nakręconymi komórką w formacie 3gp,przedstawiającymi pracę "żywca" w wannie.
Nie wiem jak je umieścić na forum ale na prośbę zainteresowanych prześlę pliki e-mailem
po podaniu swojego adresu.Na zakończenie dziękuję administratorowi forum za przywrócenie dyskusji nad "elektronicznym żywcem" i wyjaśnienie zaistniałego nieporozumienia.Zainteresowanych odsyłam do numeru 3/2006 na strony 68-69,gdzie opublikowano wywiad redaktora Adama Niemca ze mną.
 
Exodus
Witam serdecznie.
Taka była nasz pierwsza reakcja, by myśleć że ten produkt jest pewną swego rodzaju reklamą. Faktycznie, pomyliliśmy się. Nie myli sie tylko ten co nic nie robi.

Przypominam że jest to forma dyskusji.
Filmy prosze przesłać na adres podany w kontaktach, to umieszcze je na stronie. Dotyczy to tez zdjęć.
Działa i to całkiem dobrze.ponieważ
w Częstochowie nie ma zbyt rybnych zbiorników i presja wędkarstka jest duża moje doświadczenia
nie są zbyt wielkie.Łowienie na "elektronicznego żywca" wymaga dużej uwagi.Pobicia nieraz są
bardzo gwałtowne ale i krótkotrwałe.


Czy to czasem nie doprowadzi, do całkowitego wyginięcia szczupaka? Nie tak dawno była wielka akcja Ratuj Szczupaka. Która miała na celu, zachowanie jak najwiekszej populacji szczupaka. Stosując to urządzenie, może się okazać, że następna akcja ratowania szczupaka będzie trwać 20 lat.
Przynęta jest dośc duża, czyli w pewnym sensie selektywna, która pozwala łowić duże szczupaki, sandacze i sumy. Jeśli jest na tyle skuteczna co w opisie, to nie widze tego w różowych kolorach.
W dzisiejszych czasach, kiedy to elektronika podbija świat, nie jest problemem wbudowanie w takiego żywca echosondy i namierzanie takiej ryby jakiej chcemy łowic. Skoro spławik powiadamia kiedy mamy branie, to dlaczego nie można wrzucic sygnału z elek. żywca na monitor.
Mając tak namierzoną rybe, możemy zwiększyć długość przyponu ( też elektrycznie) i szczupak na 2000% zaatakuje przynęte. Skoro wyczuje rywala w swoim rewirze, zaatakuje.
Dla mnie nie jest to dobry pomysł na wędkowanie.

Płotka napisał.
. To wyrzućmy elektroniczne wskaźniki brań. Nocne i nawet dzienne zasiadki nie będą już tak "luzackie" trzeba będzie siedzieć i się wpatrywać w tzw "policjantów" czy inne wskaźniki

Musisz tutaj rozróżnić dwie rzeczy. Łowienie a odpoczynek.
Sygnalizatory nie służa do łowienia, tylko do powiadamiania o braniach. Sygnalizator można w pewnym sensie porównac do krzesełka wedkarskiego. Przecież krzesło służy do siedzenia, ale jak chcesz to możesz też stać na nogach przed wędką.

Elek. żywiec jest już przynęta, która w pewnym sensie, "skutecznie" łowi szczupaki.
Przy dołożeniu paru bajerów niewielkim kosztem, można z tego zrobic niezłą przynęte, która po paru latach będzie się zwać załatwiłam szczupaki.

Bez urazy dla twórcy, ale jestem negatywnie nastawiony do urządzeń elektrycznych, które są w wodzie. Można też tam włozyć inne rzeczy, a potem pozbierać ryby z powierzchni, naładowac i znów pozbierać ryby z powierzchni. Elektronicznymi rzeczami zajmuje się około 15 lat
Przyjedzie kontrol:
-Na co Pan łowi?
-Panie Władzo na elektrycznego żywca.
W sumie sprawdzić się nie da co jest w środku- pomyslała Policja i pojechała dalej.
- Wiesz co Michał? Jedzmy gdzie indziej, przecież tu od tygodnia je prądem ... to pewnie nic nie ma.
Pojechali w inne miejsce, a za nimi został obraz śnietych ryb.
images21.fotosik.pl/245/a00e95508aa80b69m.jpg
Na wszystkie pytania dotyczące wędkarstwa, odpowiadam tylko na forum.....
www.narybki.net/as/aaaaaaaaa.jpg
 
marec-ki
Mój tekst o pozbyciu się elektronicznych wskaźników brań miał służyć przybliżeniu zagwostki, że "elektronika" jest coraz bardziej powszechna i ma za zadanie w większości przypadków ułatwiać "życie" Wink I tak jak słusznie Exodus zauważyłeś można to porównać do krzesełka i stania [thumbsup] Wygoda Wink
Zapraszam na BLOG'a

Marec-ki Blog

W sprawach sprzętu zadawajcie pytania na FORUM a nie poprzez PW !!
 
http://marec-ki.blogspot.com/
Grzesiek
Jeżeli ma to być metoda skuteczna na nasze przełowione wody, to proszę powiedzieć - jeśli każdy posiadacz podobnego sprzętu, będzie łowił rekordowe ryby dzięki zmyślnemu wynalazkowi, a nie dzięki umiejętnościom i pewnej dozie wędkarskiego szczęścia, to co łowić będą nasze wnuki? Może elektroniczne drapieżniki??? To przecież z technicznego punktu widzenia całkiem realne, prawda... A chyba nie o to chodzi w wędkarstwie. Jak napisał Exodus - taki wynalazek można naszpikować osprzętem, który sam namierzy nam rybę. A samozacinający spławik już znamy... Do tego wyciągarka nawijająca linkę wprost do podbieraka i voila...ryba "złowiona". To jest rybactwo - jego celem jest pozyskanie zdobyczy. A celem wędkarstwa jest pozyskanie RYBY poprzez jej ZŁOWIENIE. Dlatego ta chytra "rybka" nie pasuje mi do amatorskiego połowu ryb! A jako taka jest prezentowana. Poza tym nie można przymknąć oczu na jej potencjalne przeznaczenie. To nie jest tak, że każdy odpowiada i decyduje za siebie... To teoria, a ludzie o zdolności pojmowania większej niż przeciętna - powinni mieć to na względzie. W ramach powiedzmy etyki zawodowej. Nieunikniony postęp technologiczny należy wykorzystywać mądrze, nie wykorzystywać do granic istniejących możliwości... A z tym akurat ludzkość ma największe problemy. Oczywiście to nie jest wina Twórców - Wynalazców, ale prezentowanie takich wynalazków ( i przekonywanie o ich skuteczności w pozyskiwaniu ryb ) uważam za nieodpowiedzialne. Zwłaszcza w kontekście bezrybnych wód i pędzącego wciąż Świeta... Za postępem, za płynącym czasem, za pieniędzmi... za rybami też??? I nie sposób mi porównać tego "udogodnienia" do elektronicznego wskaźnika brań. On pozwala odejść od wędek, skupić się na czymś innym niż spławik/bombka, zjeść coś nie przerywając łowienia, pozwala rozejrzeć się wokół, chwycić za aparat, lornetkę itp. To można nazwać WYGODĄ na rybach, ale takiego 'żywca' - nie.
Takie są moje subiektywne odczucia.
Powtórzę raz jeszcze. Ogromnie doceniam sam pomysł oraz zapewne spory wkład pracy w skonstruowanie, przetestowanie i dopracowanie takiej rybki. Za to należą się brawa. Ale z wyżej wymienionych powodów nie uznam tego, za metodę amatorskiego połowu ryb. Bo jeżeli za takową ją uznać, to ze względu na dopuszczalną mechanizację przynęt, zestawów, zacinaczy - gdzie postawić granicę...?
Tak żeby wędka nie stała się sidłami...?
Edytowane przez Grzesiek dnia 06-05-2008 23:01
Gdzie żyje etyka, tam ryba nie znika ! ! ! Czasem i po szkodzie głupi
Nie zmieniam avatara ]:> Duze_Bu
 
pjkspining
Nie popieram , moim skromnym zdaniem powinno zostac tak jak jest .. po co mamy sie pchac za technologią stare techniki są sprawdzone , takie wedkarsto nie mialo by sensu elektroniczna rybka sama by wszystko robilo po co to komu?
Tylko sum !!! Pasja...Złap i wypuśc
 
dionizy1953
Nie bójmy się techniki! Po prostu wypuszczajmy złowione ryby.Czyż nie przyjemniej jechać "mercedesem" niż "maluchem".Wszystko zależy tylko od naszej postawy.Biorącym udział w dyskusji jakoś nie przeszkadza łowienie na sprzęt wykonany z użyciem technologii kosmicznych.Starają się po prostu o tym nie wiedzieć lub nie chcą o tym wiedzieć.Wędziska,haczyki,żyłki i plecionki powstają przy użyciu technolgii,które jeszcze parę lat temu stosowano tylko w wojsku.Nie ma i nigdy nie będzie przynęty doskonałej.Tak też jest z "elektronicznym żywcem".Opinie dyskutantów wynikają przede wszystkim z niedokładnej znajomości tematu jak np.twierdzenie,że to prądem wabi się ryby.Prąd płynący przez elektrody uruchamiające "żywiec jest rzędu 0,000000001 ampera.To wibracje- jak to jest w błystce czy woblerze -wabią przede wszystkim ryby.Tylko od inwencji wędkarza zależy wybór właściwej pracy przynęty.
 
BartosH
ja popieram wszelkie nowości techniczne[thumbsup], tego żywca jakoś nie mogę sobie wyobrazić, nie wiem czy zdecydowałbym się na niego łowić, czekam na jakieś zdjęcie tej rybkiWink,poczekajcie, aż wyjdą plecionki robione z nici pajęczych (prawie niewidoczne, cieniutkie i cholernie wytrzymałe), albo wędki z nanorurek węglowych (leciutkie i bardzo mocne), czy też jak wiele innych technologi zostanie wdrożonych do wędkarstwa, kiedyś będziemy się zabijać za te produktyWink, mimo że dziś wielu z nas nastawionych jest sceptycznie do tego rodzaju innowacji, jakby nie nastąpił szybki rozwój technologii dziś dalej łowilibyśmy na bambusówki, albo kije leszczynowe, a nie na coraz nowsze kijki z grafitowych polimerów
Nigdy nie kłóć się z głupim - ktoś mógłby nie zauważyć różnicy między wami...
 
marec-ki
Problem tkwi jeszcze w tym, że jest mało ryb w naszych wodach. Może to być decydującym powodem niechęci pewnej części wędkarzy do takich wynalazków. Boimy się, że ryba zostanie totalnie przetrzepana do ostatniej sztuki. Wydaje mi się, że gdyby w naszych wodach było tyle ryby ile potrzeba więcej osób zdecydowałoby się na eksperymenty, czyli na elektroniczne żywce też. Prędzej czy później znudziłoby się wędkarzom monotonne ciąganie szczupaków na to urządzonko i wróciliby do starych metod. I jeszcze coś ... firmy mają specyficzne umowy ze sobą o jakość sprzętu robionego. Nikt nie wypuści na rynek super zanęty. która nęci ryby w mig czy też innych przynęt. Firma musi zarobić, powoli udostępniają do sprzedaży co raz skuteczniejsze specyfiki ale ASa cały czas trzymają w rękawie i jedynie podbijają stawkę. Tak samo z elektronicznym żywcem by było. Gdyby Dionizy opatentował to cudeńko szybko znalazłaby się firma chętna produkować i sprzedawać to coś. Za nim jednak ten produkt trafiłby na rynek trwałyby testy i inne przeróbki polegające na ograniczeniu skuteczności urządzenia bo wtedy to i woblery odeszły by szybko w zapomnienie. To nie jest taka łatwa sprawa z tym elektronicznym żywcem, tak więc ja pochwalam pomysłowość tego Pana ale za szybko na rynku się tego nie spodziewam zobaczyć Wink
Zapraszam na BLOG'a

Marec-ki Blog

W sprawach sprzętu zadawajcie pytania na FORUM a nie poprzez PW !!
 
http://marec-ki.blogspot.com/
radzio8927
Ja z całym szacunkiem dla autora tematu nie popieram takich technik. jeżeli wszystko będzie zelektronizowane to wędkarstwo straci swój niebywały urok. To że nie unkniemy postępu technologicznego jest niewątpliwie trafną uwagą, jednakże co dzisiejszy świat dzięki niemu zyskał? moim zdaniem o wiele więcej stracił. Wędkarstwo to jest hobby i mi przynajmniej mnie chodzi o cos innego niż sieć pełna ryb. Lubię posiedzieć, poczuć las i wodę. Lubię zarzucić w ciszy i spokoju wędkę i czekać rybkę...

Argument dotyczący przełowionych łowisk jest tylko częściowo (moim zdaniem) trafny. Metoda elektronicznego żywca z pewnością pogłębi problem i będzie ona tylko czasowym rozwiązaniem pustej wędkarskiej siatki na niektorych lowiskach. Problem przelowionych łowisk tkwi w mentalności zarówno wędkarzy jaki i kół wędkarskich opiekunów jezior itd itp. wszystko zmieni się za 30-40 lat. Ludzi PGRów zabraknie i wtedy nadejdą zmiany. Tylko czy za taki kawal czasu ktokolwiek będzie pamietał jeszcze o kołowrotkach? czy ktoś bedzie pamietał czasy kiedy to szło sie na rybki z dwoma wedkami krzesełkiem siateczką i zanetą? nie sądzę.
 
Grzesiek
dionizy1953 napisał/a:
Nie bójmy się techniki! Po prostu wypuszczajmy złowione ryby.Wszystko zależy tylko od naszej postawy.Biorącym udział w dyskusji jakoś nie przeszkadza łowienie na sprzęt wykonany z użyciem technologii kosmicznych. (...) Prąd płynący przez elektrody uruchamiające "żywiec jest rzędu 0,000000001 ampera.To wibracje- jak to jest w błystce czy woblerze -wabią przede wszystkim ryby.Tylko od inwencji wędkarza zależy wybór właściwej pracy przynęty.


Panie Dionizy
Nie chodzi o obawę przed techniką. Postąpiła w takim stopniu w jakim postąpiła i jest obecna w każdej dziedzinie życia. Produkcja ubrań, jedzenia, picia a więc zupełnie codziennych rzeczy, jest zmechanizowana i zautomatyzowana. Chodzi o to, by mimo technicznych możliwości - pozostać przy pewnej tradycji, bo jest bardziej wartościowa. Trzeba postarać się ocenić to obiektywnie. Mam takie zdanie, bo nikt mnie nie przekona, że przekręcenie potencjometru w przynęcie i przestawienie na stykach z 0,000000001 na 0,000000002 ampera, jest taką samą inwencją, zmianą pracy (wibracji) przynęty, jak prowadzenie błystki, czy woblera. One są narzędziem w naszych rękach (dziełem inżynierii - postępu, to napewno). Ale specyfika ich budowy, sama nie złowi* nam ryby, a elektroniczny żywiec - tak. [*skłoni do brania] I o to tylko mi chodzi. Gdyby to rozwiązanie stało się zupełnie powszechne, byłby to triumf geniuszu jednego wynalazcy i klęska wędkarstwa jako takiego. A co do apelu
"po prostu wypuszczajmy złowione ryby"... Cóż, od tylu lat obserwuje się pustoszenie naszych wód.. Proszę mi powiedzieć, którego "Kowalskiego" przekona Pan, żeby mogąc złowić tyle ryb, ile nie złowił przez kilka lat, nie zechciał ich zabierać. Dla siebie, dla bliższych, dla dalszych... a czasem pewnie, żeby je sprzedać... Realia - trzeba na nie spojrzeć.
Jeśli Pańskie pseudo jest datą urodzenia, to miał Pan znacznie więcej czasu, żeby się tym realiom, mentalności przyjrzeć. Jeśli ja miałbym o tym zadecydować - zabroniłbym korzystania z takich urządzeń. Proszę mieć na uwadze, że nie jestem negatywnie nastawiony do Pana, czy przez znaczną różnicę poglądów, czy przez efekt Pańskiej pomysłowości.
Oceniając Temat jako całość, nie mogę mieć innego zdania.
W zgodzie ze sobą szczerze gratuluję koncepcji.
Edytowane przez Grzesiek dnia 08-05-2008 02:29
Gdzie żyje etyka, tam ryba nie znika ! ! ! Czasem i po szkodzie głupi
Nie zmieniam avatara ]:> Duze_Bu
 
Exodus
Załanczam film nadesłany pocztą.
http://video.goog...9824474340
Na wszystkie pytania dotyczące wędkarstwa, odpowiadam tylko na forum.....
www.narybki.net/as/aaaaaaaaa.jpg
 
marec-ki
Rzeczywiście wyglądem nie zachwyca ale jak już napisał dionizy, ładny wygląd przyciąga jedynie wędkarza w sklepie Wink urządzenie (przynęta) ma być przede wszystkim skuteczne. Być może i tak jest ?Wink ja po obejrzeniu stwierdzam, że prawdziwy żywiec jest chyba skuteczniejszy bo porusza się po pewnym większym obszarze pod wodą i jest większa szansa na atak szczupaka (to urządzonko jest statyczne chybocze się jedynie w miejscu ?). Na razie muszę uwierzyć na słowo dionizemu, że jego patent się sprawdza i że głównie jest skuteczny na większe sztuki [thumbsup]
Zapraszam na BLOG'a

Marec-ki Blog

W sprawach sprzętu zadawajcie pytania na FORUM a nie poprzez PW !!
 
http://marec-ki.blogspot.com/
Grzes77
Jeśli to ten elektroniczny żywiec , który podał Exodus to ja raczej na niego łowił nie będę, za przeproszeniem to nie wiem co to jest?????? Co do wynalazków to warto sprawdzać nowe teorie i prototypy, niestety większość jest nie legalna. Wiem że pozwolenie na połów na elektronicznego żywca doprowadzi do powstawania psełdo żywców na 220 wat a takie to łowne będą napewno[mad]. Wszyscy widzieliśmy "elektroniczną wędkę" i jak prąd przyciąga ryby więc taki żywiec nie przyciąga ryby ani akcją, wyglądem itp tylko wali rybę prądem. Ta akurat przynęta mi kompletnie nie pasuje[tdown]. Nawet 9 volt wytwarza ładunek elektryczny więc ryba przepływająca w poblirzu wali prosto w "żywca". Dla mnie nie do przyjęcia.
P.S. Jeśli coś podobnego do ryby (jak wobler) miało by zamontowaną małą baterję i nie było w stanie walić ryby prądem to było by ok. Sory ale ta przynęta nie wygląda nawet na rybę.[tdown]
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 10

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,484
· Najnowszy użytkownik: Bogdan60
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Grzes77
25-02-2018 17:58
Siemka Wink

Labedziak
25-02-2018 12:24
Witam Wink

Exodus
25-02-2018 12:11
Ja też dziś fladrę zaliczyłem Wink

Semi
25-02-2018 11:58
To co się kurde w odpowiednim temacie nie chwalisz ?? Kij Wink

MatiQ
25-02-2018 11:24
Witam, otwarcie sezonu 2018 uważam za zrealizowane Shock

Semi
25-02-2018 10:16
Siemka. ___

Abramis
24-02-2018 23:31
A to spoko, na pewno wstawię (zgłoszę) te rybki już niedługo Wink

Exodus
24-02-2018 17:59
Laba już znalazł czas ża dodatkowe 3000 zł na miesiąc Wink

Labedziak
24-02-2018 17:58
Abramis, może nie tyle ze koniec, tylko ze czasu tak jakby coraz mniej. Nie ma niekiedy czasu dodać tych ryb do Toplisty. disa

Abramis
24-02-2018 14:52
Witam Wink Pamiętam co pisaliście o zgłaszaniu ryb , że już koniec , na szczęście i największego dorsza i zębacza mam zdjęcia z miarką (Na wszelki wypadek) Usmiech

45,026,642 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus