Maj 21 2018 11:09:54
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Zobacz temat
Wędkarstwo, forum wędkarskie » Wędkarska przystań » Humor
 Drukuj temat
Kawały wędkarskie i nie tylko:)
gatun0
Funkcjonariusz policji wodnej na brzegu jeziora dobrze znanego z doskonałych warunków wędkarskich zatrzymał faceta z dwoma wiadrami ryb:
- Czy ma pan pozwolenie na łowienie ryb w tym miejscu?
- Ależ proszę pana, to są udomowione rybki!
- Udomowione?!
- Tak, co wieczór wyprowadzam te właśnie ryby na spacer w tym jeziorku, żeby sobie popływały. Później gwiżdżę i na ten gwizd one same wpływają do mojego wiadra.
- Co mi pan kit wciskasz! Żadna ryba tego nie potrafi.
Facet popatrzył chwilę na funkcjonariusza, po czym powiedział:
- Wobec tego zademonstruję panu. Udowodnię, że to prawda!
- Dobra, pokazuj pan, ale bez żadnych numerów.
Facet wlał więc zawartość wiader do jeziora, postawił je na ziemi i stoi. Policjant stoi obok zaciekawiony:
- No i co?
- Jak to co?
- Zawoła je pan czy nie?
- Zawoła kogo?!
- No, ryby!
- Jakie ryby?
 
Norbert
Opowiadanie wędkarskie Wink. http://www.joemonster.org/art/21889/Wedkowanie_ekstremalne
C&R

images37.fotosik.pl/603/8b33766a92d364c6m.jpg images43.fotosik.pl/648/46700e005b07b06fm.jpg
 
gatun0
Jasio chwali się koleżance:
- Wiesz? Niedawno złapałem pstrąga takiego, jak moja ręka!
- Niemożliwe, nie ma takich brudnych pstrągów!
 
gatun0
Żona nie wie co kupić mężowi na urodziny, więc pyta matki. Matka mówi:
-skoro ten twój mąż tak często jeździ na ryby to kup mu coś z wędkarstwa
Źona posłuchała rady kupiła prezent. Wieczorkiem dała mężowi prezent,
on go odpakował a tam nowiuśki kołowrotek z najwyższej półki.
Mąż na to:
-co to jest?
 
gatun0
Spotyka się dwóch kumpli:
- Słyszałeś? Krzysiek nie żyje.
- Jak to się stało?!
- Jechał swoim BMW i wpadł na drzewo.
- Straszna śmierć...
- To go nie zabiło. Wyleciał przez szybę i wbił się w mój żywopłot.
- Potworne.
- Ale to go nie zabiło. Wczołgał się na schody do mojego domu i z nich spadł.
- Okropna śmierć
- Ale on jeszcze nie umarł. Nadludzkimi wysiłkiem wdrapał się u mnie na piętro. Ale złamał balustradę i spadł na stół. Cały połamany.
- Straszliwie umarł.
-Ale to nie, to go jeszcze nie zabiło. Dostał się do salonu próbował wstać trzymając się największej szafy... Przygniotła go...
- Okrutna śmierć...
- Ach, nie! To go jeszcze nie zabiło...
- To jak on w końcu umarł ?!
- Zastrzeliłem sukinsyna, zanim mi całą chatę rozpierdzielił.
 
gatun0
Pewien ogrodnik, chłop potężny! Miał swój ogród, a w szczególności uwielbiał jedną jabłoń.

Kiedy drzewo już owocowało usłyszał, że coś na jabłoni zaszeleściło.
Chwycił coś, a były to jaja Jasia w swoją potężną dłoń i ścisnął.
ściskając mocno w dłoni owe jaja pyta:
-Ktoś Ty? pyta?
cisza...
zaciska pięść mocniej i pyta ponownie:
-Ktoś Ty?!
cisza...
w momencie gdy ścisk porównywalny był do ścisku imadła, pyta:
-Ktoś Ty?!
-Jaś niemowa...
 
narybek16
Fajne coś takiego na forum,zawsze pośmiać się można.Ja opowiem wam dosyć śmieszną historię która mi się przydarzyła,a więc tak:z rok temu pojechaliśmy we 3 na ryby do stawu na tzw.Borach,ja i mój kumpel wiedzieliśmy sporo na temat wędkarstwa natomiast Sławek nie wiedział zupełnie nic.Zarzuciłem mu wędkę i poszłem z kolegą na drugi brzeg.Nagle spławik sławka zanurzył się,krzyczę do niego tnij.A on wędke na bark odwraca się i biegnie w strone lasu...
Patryk
 
Mario1200
Może było ale niech jest Wink
http://mistrzowie.org/506878/Rybka
Złów i wypuść stosujcie tą zasadęouch
 
jakubtrzon
Któregoś dnia siedziało sobie dwóch rybaków i łowili. I wiecie jak to jest: innym zawsze biorą, tylko nie nam. Tak było i tym razem. Oczywiście żaden rybak drugiemu nigdy nie zdradzi przyczyny swych powodzeń, ale spytać zawsze można. Spytał więc:
- Jak pan to robi, że panu tak ryby biorą??
I ten, o dziwo powiedział mu:
- Zawsze przed wyjściem na połów daję żonie w tyłek.
Długo nie myśląc, pechowy wędkarz poprosił tamtego:
- Niech mi pan popilnuje wędkę, zaraz wrócę.
I biegiem popędził do domu. Żona akurat zmywała podłogę klęcząc na niej tyłem do drzwi. Mąż zaś wymierzył jej klapsa w wypiętą część ciała. Ona zaś na to:
- Ooo, co tak wcześnie dziś, panie listonoszu?!
Edytowane przez Semi dnia 10-04-2013 18:09
 
piecior92
Bardzo, bardzo stare małżeństwo się kocha. Żona mówi:
- Coś ci zgrubiał...?
Mąż odpowiada:
- Tak, na pół złożyłem.
 
kesu
Znajomy stwierdził że jego żonie na starość dłonie urosły.
Kiedyś jak "narząd" trzymała to pół wystawało a teraz po latach tylko głowa.

Do baru podchodzi gość:
-Whiski proszę.
-Z lodem?-pyta barman.
-Bez loda.
Małe ryby na hak lub po mamę do wody.
 
jokeras
sami oceńcie
images44.fotosik.pl/668/3042c61863d524b2.jpg
 
Bobo team
Drogi Mężu:
Piszę do Ciebie ten list, aby powiedzieć, że opuszczam Cię na dobre. Byłam dla Ciebie dobrą kobietą przez ostatnie siedem lat i nie otrzymałam za to nic dobrego. Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie piekłem. Twój szef zadzwonił do mnie i powiedział, że rzuciłeś dziś robotę. Ostatniego tygodnia wróciłeś do domu i nawet nie zauważyłeś, że mam nową fryzurę, pięknie zrobione paznokcie, przygotowałam Twoje ulubione mięso i mam na sobie nową, piękną i kuszącą bieliznę. Przyszedłeś sobie, zjadłeś w dwie minuty, i poszedłeś spać zaraz po obejrzeniu meczu. Nigdy nie mówiłeś mi też, że mnie kochasz czy czegoś podobnego. Zatem albo mnie zdradzałeś, albo nigdy nie kochałeś. Ale to już nieważne, ponieważ odchodzę.
P.S. Jeżeli masz ochotę mnie szukać, to nie rób tego. Twój BRAT i ja przeprowadziliśmy się razem do Szczecina! Mamy nowe wspaniałe życie!
Twoja Była Małżonka.
*

Droga Była Małżonko:
W życiu nie spotkało mnie nic wspanialszego niż Twój list. To prawda, że byliśmy małżeństwem przez siedem lat, jednak do dobrej kobiety było Ci naprawdę daleko. Zauważyłem kiedy obcięłaś włosy w ubiegłym tygodniu i pierwszą rzeczą, którą pomyślałem było "wyglądasz jak beznadziejny facet!". Moja matka nauczyła mnie, żeby lepiej nie mówić nic, kiedy nie jestem w stanie powiedzieć czegoś miłego. Kiedy przygotowywałaś moje ulubione mięso, musiałaś pomylić mnie z MOIM BRATEM, ponieważ zaprzestałem jedzenia wieprzowiny już siedem lat temu. Poszedłem sobie spać, kiedy zobaczyłem Twoją nową bieliznę, ponieważ była na niej jeszcze metka z ceną. Modliłem się, żeby to był przypadek, że tego samego dnia, którego rano pożyczyłem mojemu bratu dwieście złotych, Twoja bielizna miała na metce 199,99 zł. Po tym wszystkim nadal Cię kochałem i czułem, że jeszcze możemy to naprawić. Zatem kiedy zorientowałem się, że właśnie wygrałem w totka dziesięć milionów, rzuciłem robotę i zakupiłem dwa bilety na Jamajkę. Kiedy jednak przyszedłem do domu, Ciebie już nie było. Jak sądzę, wszystko to stało się nie bez powodu. Mam nadzieję, że właśnie ułożyłaś sobie życie, tak jak zawsze chciałaś. Mój prawnik powiedział, że list, który do mnie napisałaś jest wystarczającym powodem, aby orzec rozwód z Twojej winy i nie dzielić majątku. Zatem trzymaj się.
P.S. Nie wiem czy ci mówiłem, że mój brat Karol urodził się jako Karolina. Mam nadzieję, że to jednak nie problem.
Podpisano - Bogaty Jak Ch..j i Wolny!
 
Rekino
Facet złotym mercedesem przyjeżdża na ryby. Wysiada cały w złocie z samochodu (łańcuchy, bransolety itd.), wyciąga złotą wędkę ze złotą żyłką i idzie łowić ryby. Po jakimś czasie łapie co? .....oczywiście złotą rybkę. Popatrzył na nią, obejrzał w koło z pogardą i już ma wyrzucić z powrotem do wody, a rybka na to:
- Hej rybaku! A trzy życzenia?
- Eeeeeh, no dobra. Co chcesz?
 
benekswa
jest tu tyle pięknych kawałków że nie jestem w stanie odczytać wszystkich! jeśli się powtórzę to przepraszam! pa1pa siedzi sobie "nasz chłopak" nad wodą i łowi jedną wędką a w drugiej trzyma cegłę. kobieta jedzie na rowerku {a jak to kobiety, z natury ciekawskie są jak wiem} zatrzymuje się i pyta chłopaka- ta wędka to wiem po co jest potrzebna ale po co ta cegła jest? chłopak mówi jak mi się pani odda to pani powiem! kobieta zaczęła krzyczeć- ty śwituchu jeden! ty taki ty owaki!!! wsiadła na rowerek i kawałek pojechała. ale tak sobie pomyślała co mi tam zależy raz w tę stronę czy też w tamtą! wraca do chłopaka i mówi- no dobra zgadzam się. poszli -chłopak zrobił swoje w ustronnym miejscu i wraca na brzeg. wędkę do ręki do drugiej cegłę i siedzi. kobieta zbulwersowana mówi no była umowa nie? spokojnie chłopak mówi- widzi pani na tę wędkę dziś nie miałem jeszcze nic a na tę cegłę pani jest już dziś czwarta!!!!! huha
 
gatun0
Wczoraj wybrałam się na imprezę z moimi koleżankami.
Powiedziałam mojemu mężowi, że wrócę o połnocy.
"Obiecuję ci kochanie, nie wrócę ani minuty później" - powiedziałam i wybyłam.
Ależ impreza byla cudowna!!!
Drinki, balety, znów drinki, znów balety, i jeszcze więcej drinków.
... Było tak fajnie, że zapomniałam o godzinie!!!!..

Kiedy wróciłam do domu była 3 nad ranem.
Wchodzę do domu po cichutku otwierając drzwi, a tu słysze tą wścieklą kukułkę w zegarze, jak kuka 3 razy.
Kiedy się zorientowałam, że mój mąż się obudzi przy tym kukaniu, dokończyłam sama kukać jeszcze 9 razy...

Byłam z siebie bardzo dumna i zadowolona, że chociaż całkiem pijana, nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do głowy,
po prostu uniknęłam awantury z mężem...!!!!!!

Szybciutko położyłam się do łóżka, myśląc jaka to ja jestem inteligenta! Ha!!!!!!.

Rano, podczas śniadania, mąż zapytał o której wróciłam z imprezy, więc mu powiedziałam, że o samiutkiej północy,
tak jak mu obiecałam.
On od razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego.
"Oh, jak dobrze, jestem uratowana..." - pomyślałam i prawie otarłam pot z czoła.

Moj mąż, po chwili, spojrzał na mnie serio, mówiąc:
"Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką".

Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem: '
-Taaaak???? A dlaczego, kochanie?'"

A on na to:
- Widzisz, dziś w nocy, zakukała 3 razy, potem
- nie wiem jak to zrobiła- krzyknęła
"O w mordę!!!"
znów zakukała :
4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu.
Kuknęła jeszcze raz, nadepnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie.
A potem, powaliła się koło mnie i kukając ostatni raz...

puściła głośnego bąka, po czym szybko zaczęła chrapać...
 
pablofryz
Był sobie fanatyk wędkowania. Pewnego dnia dowiedział się o fantastycznym wprost miejscu, małym jeziorku w lesie, gdzie ryby o wielkości niesamowitej same wskakują na haczyk. Nie mógł się już doczekać weekendu, zakombinował w pracy, pozamieniał się na dyżury, nastawił budzik na 4 rano, po długiej podróży odnalazł małe jeziorko w lesie, rozstawił wędki i czekał... Godzinę... drugą godzinę trzecią... wreszcie spławik drgnął... wędkarz szarpnął... i wyciągnął ogromne nadziane na haczyk gówno. Zaklął szpetnie i zauważył, że z tyłu ktoś za nim stoi. Był to miejscowy. Wędkarz z żalem powiedział:
- No patrz pan, taki kawał drogi jechałem, tyle wysiłku, kombinowania, i co? GÓWNO...
Na to gościu:
- A bo wie pan, z tym jeziorkiem związana jest pewna legenda. Otóż niech pan sobie wyobrazi, przed 1 wojną światową żyl tu chłopak i piękna dziewczyna, kochali się niesamowicie. Ale wzięli go do wojska. Po jakimś czasie nadeszła wiadomość że on zginął na froncie. I proszę sobie wyobrazić, że ona przyszła tu, nad to jeziorko i z wielkiego żalu się utopiła!
- Niesamowite - odparł wędkarz
- Ale to jeszcze nie koniec proszę pana! Otóż po wojnie okazało się, że chłopak przeżył, był tylko ranny. przyjechał tu, dowiedział się o wszystkim, przyszedł tu, w to miejsce na którym pan siedzi, i z żalu i wielkiej miłości również się utopił!
- To szokująca historia- powiedział wędkarz - ale co z tym gównem?
- A to nie wiem. Widocznie ktoś nasrał.
 
kesu
To był zimny listopadowy poranek.
Wacek z chęcią by poszedł już do domu. Ręce mu zgrabiały i ogólnie było mu już zimno. Nieduża renta skończyła się jakieś cztery dni temu, o czym przypominało mu doskwierające ssanie w żołądku. Zimny wiatr zmarszczył wodę niedaleko nieruchomego spławika wędki...
- Chyba dzisiaj już raczej nic nie złapię - pomyślał Wacek i już miał zwijać tak zwany mandżur, gdy spławik zniknął pod wodą. Wacek zaciął i już po chwili miał na haczyku sporych rozmiarów złotą rybkę...
- Ozdobna jakaś... - pomyślał Wacek, gdy wtem rybka odezwała się ludzkim głosem:
- Wacku! Wacku!!! Wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenia!
Wieczorem po pewnej kawalerce rozszedł się apetyczny zapach... Wacek z lubością wciągnął go w płuca. Zadziwiające, jak mu się ten węch wyostrzył, odkąd ogłuchł 10 lat temu.
Małe ryby na hak lub po mamę do wody.
 
Norbert
Synowa dzwoni do teściowej i pyta:
- Mamusiu, a jak się dziecko zesra to przebiera ojciec, czy matka?
- Oczywiście, że matka!
- No to Mamunia się zbiera i przyjeżdża, bo synuś tak się nachlał, że do kibla nie trafił.
C&R

images37.fotosik.pl/603/8b33766a92d364c6m.jpg images43.fotosik.pl/648/46700e005b07b06fm.jpg
 
Dawid
Para studentów pojechała w góry do pensjonatu na wakacje...
Mijają 3 dni , z pokoju nikt nie wychodzi , właścicielka domu zaniepokojona tym że młodzi umrą z głodu poszła spytać czy nie są głodni:
-Puk Puk!!
-Kto tam?
-E młodzi nie ugotować wam rosołu z czerwonego kura , bo mi z głodu padniecie !
-Na to młodzi - Pani nie nie , my się żywimy owocami miłości
-Pani na to - To jak już się tymi owocami żywicie to mi skórek przez okno nie wyrzucajcie bo się nimi gęsi dławią !!
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 9

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,490
· Najnowszy użytkownik: ada1986
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Labedziak
21-05-2018 07:56
Witam Wink

Norbert
20-05-2018 21:12
Witam.

Kondzio154
20-05-2018 16:21
Cześć.

Semi
20-05-2018 11:12
Siemka

lota@lota
19-05-2018 20:32
Witam wszystkich...

Abramis
19-05-2018 20:04
Hejka Wink

stan2010
17-05-2018 19:57
Siemka Wink

Semi
17-05-2018 19:21
Niedzielę mam wolną i ruszam nad jezioro w Węgorzewie jak nie będzie lało.

Abramis
17-05-2018 15:37
Cześć Wink , zbliża się piąteczek, jutro ojciec jedzie mi po węgorze do stawu Shock

Labedziak
17-05-2018 11:52
Witam Wink

46,919,488 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus