Sierpień 19 2018 12:05:51
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Zobacz temat
 Drukuj temat
Główne grzechy wędkarza.
Rafalogi
images48.fotosik.pl/129/d24092a213252772m.jpg images46.fotosik.pl/128/b75efec68b8c7429m.jpg
Miałem napisać coś nowego z serii o kłusownictwie.
Napiszę, ale innym razem.
Dzisiaj chciałem poruszyć temat o podstawowych wykroczeniach, powiedzmy takich głównych grzechach wędkarskich.
Może nie jest to tak ciekawa sprawa jak walka z kłusownictwem w najgorętszym tego słowa znaczeniu, ale temat jest o tyle ciekawy, że popełniane wykroczenia są nagminne, a przy obecnej presji wędkarskiej oraz osłabionym rybostanie naszych wód, nie mniej szkodliwe niż typowe kłusownictwo.
Jako pierwsze wykroczenie, a zarazem najbardziej bezmyślne uważam łowienie ryb bez uprawnień - krótko ujmując bez karty wędkarskiej. Nie mam też tu na myśli jakichś młodych osób, które jeszcze nie wyrobiły karty bądź zawsze łowią z tatą lub dziadkiem.
Chodzi mi o osoby pełnoletnie,ogólnie uznawane za dorosłe.
Idziemy przecież nad wodę aby się zrelaksować, odpocząć, a przy okazji może uda nam się złowić tak wymarzoną zdobycz jaką jest rybka.Nie potrafię sobie wyobrazić sytuacji kiedy to idę nad wodę z wędką i zamiast skupić się na łowieniu ryb, to muszę nerwowo się rozglądać czy aby nie jedzie straż, bądź jakiś inny organ uprawniony do kontroli.
Gdzie tu sens, logika...czy wędkowanie ma tak wyglądać...??
Taka sytuacja to coś w podobie do bycia złodziejem, albo się uda, albo się nie uda....tylko że złodzieja nie jednokrotnie rodzi okazja, a na ryby idziemy raczej świadomie.
Ja osobiście w sytuacji, kiedy ktoś łowi bez uprawnień uważam się za osobę pokrzywdzoną.No bo jak to ...?..Ja mam kartę, opłacone składki, a ten co? On nie musi?
A jak dojdzie co do czego, że takiego delikwenta zacznie się kontrolować, to zaraz stek głupich tłumaczeń, że on nie wiedział, że tylko tak na chwile i już ucieka, że może jakieś pouczenie.??
Owszem można pouczyć, ale tak żeby poczuł i zapamiętał, tak jak pisze książka.
Art.27 ust.1 pkt.1/w zw z /Art.7 ust.2 -Brak pozwolenia (opłaty),Karty wędkarskiej. MKK - 200 zł.
I gdzie tu jest sens i logika?
Przecież za te 200zł, to taki pseudo wędkarz miałby opłacony cały rok i święty spokój nad wodą...Ale jak to życie nie raz już pokazało, takich co myślą, że może im się uda, nadal nie brakuje, a najlepsze jest to, że czasami takich kart wędkarskich to mogliby mieć przez rok kilka.Tego nie rozumiem i nie mam zamiaru się nad tym zastanawiać.
images44.fotosik.pl/129/869f81da269e2536m.jpg images48.fotosik.pl/129/84f169ef54bf3686m.jpg images50.fotosik.pl/128/796871d374f3f2b1m.jpg
Kolejne wykroczenie to łowienie na kilka wędek w miejscach gdzie jest to zabronione, czyli raczej wszędzie na wodach PZW.
I tu znowu taka sama sytuacja, że tylko żywca chciał złapać, że tylko spławik wyważał....albo żonie dał spróbować i wie, że tak nie można ale ale....ale w to że go widziano już od godziny jak łowił na trzy czy cztery kije to już w to ciężko uwierzyć, bo on tych co widzieli nie widział. Albo tak tylko sobie spiningiem chciał porzucać bo na grunt nic nie bierze...????
I jak takie zachowanie nazwać? Czy jest to wykroczenie o małej szkodliwości? Może i jest, ale z całą pewnością jet to wykroczeniem,niewinnym grzechem,że czym więcej wędek tym więcej złowionych ryb....A łap sobie chłopie i na dwadzieścia wędek,ale tam gdzie można,gdzie będzie wiadomo, że nic za takie coś nie grozi.
I tu znowu jak co do czego to może pouczenie, głupie tłumaczenie.....
Art.27 ust.1 pkt.1/w zw z /Art.8 ust.1 pkt.11 - połów jednocześnie na więcej niż dwie wędki....po 100zł , za każdą dodatkową wędkę.
A jeśli już tak na prawdę łowienie na tyle wędek sprawia danej osobie przyjemność, to niech zabiera nad wodę żonę, bądź dziewczynę, czy kolegę, wykupi mu kartę i opłaci składki i wtedy to już niech sobie spokojnie biega od jednej do drugiej ....
Kolejne z listy wykroczeń to łowienie ryb nie wymiarowych oraz w okresie ochronnym.
Panoooowie !!!!!!....ależ tej rybce tylko 2cm brakuje do wymiaru, a okres ochronny kończy się za dwa dni...!
No rzesz .....(chciało by się użyć słów ogólnie przyjętych jako wulgaryzmy)......Pal licho jeśli jest to szczupak, bądź sandacz..ale co zrobić jeśli jest o kilkanaście trzydziesto centymetrowych sumów złowionych w maju...dajmy na to trzydzieści sztuk...
Taka sytuacja jest jeszcze mniej przyjemna, niż łowienie bez karty, czy na trzy wędki.Tu już występuje zbieg wykroczeń, a taka osoba może dostać za każda taka rybkę po 100 zł, plus za przetrzymywanie, plus za to, że w okresie ochronnym.!!
Ja bym je do stawu wpuścił u siebie na działce....No kto Ci człowieku broni?...Jedź tam gdzie takie ryby sprzedają, kup i sobie wpuść, albo jak złapiesz ją taka jaką możesz zabrać i wtedy kiedy możesz to też sobie tą rybę weź i wpuść do tego stawu,gdzie za tydzień ci zdechnie.
Za jakiś czas przyjeżdża taka osoba nad wodę i się dziwi..kiedyś to tu brały i to jakie i ile...a teraz?
A teraz nic nie bierze, bo żeś chłopie wszystkie wyłapał jak były małe, więc się nie dziw.
Przecież ktoś te okresy i wymiary ustalił nie po to, aby były ot tak sobie, tylko po to żeby jeszcze dać szansę trochę pożyć tym rybom co zostały i choć raz w życiu przystąpić do tarła!!
Ale co to kogo obchodzi, jakaś tam ryba i jej prawa.Przecież wszystkich nie wyłapię??Może jeden i nie wyłapie, ale jak trafi się takich stu...?...wtedy to wyłapią na pewno.
Oj biada rybkom biada i bliska zagłada...
Gdzie te czasy,przecież nie aż tak odległe, kiedy to szło się nad wodę z bambusówką,w puszce po konserwie ukopane robaki, a rybki brały jedna za drugą..gdzie?
Ano panowie były i już raczej nie wrócą. Przykra to sprawa że świadomość ludzka wraz z postępem czasu nie idzie w kierunku poprawy, ratowania tego, co Nam jeszcze pozostało, tylko dąży ślepym torem do zagłady, do unicestwienia tego, co i tak ledwo żyje. A może kiedyś nadejdzie taki dzień, że coś się zmieni?
Że kiedy zajdziemy nad wodę, to nie będziemy musieli łowić w stercie śmieci, którą ktoś zostawił nam w prezencie, a my ja musimy posprzątać, że ryby tak będą brały, że łowić będziemy na jedną wędkę do z dwiema byśmy sobie nie poradzili, a wielkość ich będzie taka, że w podbierak się nam nie zmieszczą ......i nikt nie pomyśli żeby taką rybę zabrać, bo przecież po nas też ktoś będzie i może warto ją wypuścić niech i ktoś inny się nacieszy....
Może i tak będzie.....ale czy tak będzie to też w dużej mierze zależy i od nas samych, może to kropla wody w morzu potrzeb, chorych postanowień, nakazów, zakazów....lecz nie zapominajmy, że mamy coś własnego, coś czego nikt nie jest nam w stanie zabrać ....własną wolę!!!
Podsumowując mój wywód, mam taka cichą nadzieję, że może te ciche grzeszki wędkarskie kiedyś całkowicie znikną, a My nie będziemy musieli jeździć na prywatne łowiska, żeby zobaczyć rybkę, tylko pójdziemy sobie na pierwszą lepszą rzeczkę czy jeziorko, w którym roi się od takich okazów o których kiedyś opowiadał na dziadek...... images46.fotosik.pl/128/d9cccbc2ad2c1fcdm.jpg images38.fotosik.pl/124/c66055034804feacm.jpg images43.fotosik.pl/128/b3e2fff2be71e826m.jpg
Może kiedyś....
Edytowane przez BartosH dnia 21-05-2009 13:06
 
BartosH
Rafalogi jak często robicie takie antykułsownicze akcje i kontrole?? Dzwoniąc pod numer PSR jak szybkiej reakcji można się spodziewać, nie wliczając już czasu dojazdu nad wodę (bo to wiadomo zależy od odległości od łowiska)?? (Pytam tak z ciekawości, bo wielokrotnie widzę nad wodą różne "dziwne" zachowania wędkarzy i kłusowników).
Mam nadzieję, że użytkownicy naszego forum nie mają na sumieniu tego typu grzeszków wędkarskich.Wink
Cool za newsa.
Edytowane przez BartosH dnia 21-05-2009 13:23
Nigdy nie kłóć się z głupim - ktoś mógłby nie zauważyć różnicy między wami...
 
Pippo
No to ładnie Cool mój tata jest w straży rybackiej i własnie uruchomili motorówkę i będą z policjantem patrolować Odre Wink
Lin - słodkowodne MiniGame Wink
 
wiking2
Witam no cóż Rafalogi jak by tak wszystko miało być pięknie jak to sobie wyobrażisz to byś niemiał pracy i byłbyś bezrobotny . Tak samo mówią policjanci tak samo mówią celnicy i tak samo mówią wszyscy . A niektóży robią to dla adrenaliny, czy ty Rafalogi nigdy nie przekroczyłeś prędkości to też grzech . Poprostu tak to musi być natym swiecie.
Pozdrawiam. Shock
 
ukaszq
Z tym posiadaniem karty to mam zastrzeżenie. jestem pełnoletni, dorosły, itd. mam kartę, ale słono mnie ona kosztowała. studiuję i nie pracuję na siebie. za wyrobioną kartę miałbym dobrego kija, a tak kupuje na targowisku i klnę jaki on ciężki, gdy trzeba mi potrzymać przez chwilę. Wiem że są zniżki, ale i tak wydatek 140zł, to nie mało. Zgadzam się płaćmy za kartę, opłacajmy PZW, ale dostańmy w zamian zarybione zbiorniki, możliwość łapania w całej Polsce i wyrozumiałość strażników (nie mówię tu o jakiś poważnych wykroczeniach ).

Mój dziadek nie posiadał karty, jak z nim czasem rozmawiam, mówi że tyle co on ryb nałapał, to ja napewno nie nałapię przez całe swoje życie.
Może i był kłusownikiem, ale nie łapał na drygawicę, nie łapał na sieci, itp.

Teraz mogę zadać pytanie.

Czy takie osoby jak mój dziadek łapiące bez karty doprowadziły do takiego "bezrybia" polskich wód??
Czy może duże fabryki, brak należytej ochrony polskiej przyrody, i odpowiednich ustaw dających możliwość surowego karania prawdziwych niszczycieli naszej pięknej przyrody.
Czy może obwinimy tu osoby które łapią na wędkę, nie posiadając karty. Mówię tu o młodzieży, którą nie zawsze stać na wyrobienie owej karty.

Każdy może sobie sam odpowiedzieć na te pytania.
Edytowane przez ukaszq dnia 21-05-2009 13:28
 
Rafalogi
Bartek....jak szybkiej reakcji...nie wiem..to zależy od wielu czynników.Taka PSR raczej nie pracuje co dziennie...na to pytanie nie odpowiem bo nie wiem.Jeśli szybko by się zebrali byli nie daleko to w 5 minut,może godzinę,..?
A takie akcje to tez zależy ...na każdym patrolu ....kiedy ktoś da cynę,kiedy ktoś sam wpadnie...taka loteria.

Wiking2..prędkość przekraczam co dziennie..Pfft..a pracę bym miał ..nie taka to inną.A tak się dzieje czy na drodze czy nad woda bo sami na to zezwalamy.Może z braku stosownych kar,a może po prostu to lubimy.

ukaszq....nikt cię nie zmusił do tego abyś łowił,robisz to co lubisz i musisz za to płacić.
Co do Twojego dziadka....tak, to jest też i jego wina,tak samo jak mojego,czy tez kogoś innego.To Oni tak samo jak i My doprowadzili do tego że mamy to co mamy.
Każdy by chciał ale nikomu się nie chce....


Ps.Napisałem tego newsa żeby uwidocznić problem,na pozór błahy ale drażliwy.....nikomu też nie zabraniam łamać tego co ustalone.Spox wolna wola.....tylko zastanówmy się o co idzie gra?
Komentując moje słowa zastanówmy się czy aby dany komentarz nie sprawi ...że te parę słów postawi nas w dwuznacznej sytuacji...
Edytowane przez Rafalogi dnia 21-05-2009 14:18
 
szaman69
Przyłączę się do poprzedniego głosu. Wiem, że są okręgi PZW bardziej rybne i mniej rybne, bardziej obfitujące w wody i bardziej suche ;-) np. porównajmy Mazury i jakieś województwo (dawne), gdzie ledwo jakaś rzeka płynie. Nie zmienia to faktu, że głupio jest, że mając opłaconą kartę PZW nie można łowić w całej Polsce. Zmiana stałego miejsca łowienia występuje okolicznościowo, podczas jakiegoś wyjazdu, urlopu. Np. ja łowię tam gdzie mieszkam, we Wrocławiu. Okazyjnie jestem w lubuskiem i od tego roku nie ma porozumienia z PZW Zielona Góra i łowić tam (bez dodatkowych opłat) nie mogę. Głupio. Bywam tam raz na 2-3 miesiące. Tak samo, gdy pojadę w Bieszczady. Mógłbym powiedzmy jeden, czy dwa dni połowić podczas wypadu w to miejsce, ale muszę płacić dniówkę, mimo opłaty do PZW.

Moim zdaniem powinno być tak, że jak ktoś chce łowić lokalnie - jedna opłata (bardzo niska, np. 50zł rocznie), a jak ktoś chce łowić wszędzie na wodach PZW, to powiedzmy 150zł (tak jak obecnie to wychodzi, mniej więcej). Przecież nikt nie będzie zbyt często pokonywał setek km po to, aby pojechać gdzieś na łowisko. Tylko okazyjnie. Z reguły łowimy, tam gdzie mamy blisko.

Pozdrawiam


Szaman
 
senti
Wszystkie składki są dlatego ,że wielu z nas nie przestrzega zasad. Moje zdanie na ten temat jest takie , że jeśli wszyscy byliby w porządku i z szacunkiem podchodzili do wędkarstwa to nawet składki byłby nie potrzebne. Jeśli każdy dbałby o nasze wody i ryby byłoby zupełnie inaczej. Na dzień dzisiejszy etyczni wędkarze płacą dlatego ,że w społeczeństwie są złodzieje. Płacimy bo inni kradną.
Ja osobiście zgadzam się na opłaty składek bo zdaję sobie sprawę ,że jeśli będzie wiecej ludzi co nie płaci od tych którzy płacą to ryby będę widział ale tylko na filmach.
Kolejnym grzechem o którym Rafał nie wspomniał to cymbały ,którzy zostawiają śmieci na łowisku. Jeśli jakiś pijany buc zostawi puszki po piwie na brzegu to nie denerwuje mnie tak jak widzę kiedy coś takiego robi wędkarz. Wędkarstwo to nie tylko siatka pełna ryb na każdej wyprawie ale przede wszystkim kontakt z otoczeniem. A jaka to przyjemność łowić ryby na wysypisku śmieci.
Ostatnio jak jechałem z kolegą samochodem i jedliśmy kebaba a on jak już zjadł to wyrzucił papier z resztkami na ulicę to myślałem ,że go rozszarpie. Zatrzymałem się i kazałem mu po to dmuchać nawet nie zawracałem. Powiedziałem ,że jak tego nie zawinie do kosza to dalej jedzie autobusem. Patrzył na mnie jak na wariata ale w końcu przyznał mi racje i podał rękę na znak pokoju Wink Oczywiście wrócił się po to co wyrzucił przez okno.
Edytowane przez senti dnia 21-05-2009 15:54
"Czasem więcej uczy cudza głupota niż własny rozsądek"
 
tabasco7
Jakos mi sie nie widzi płacić ok180 zł aby pojść 10 razy do roku na rybki.
Bardzo malo wędkuje, z braku czasu od świeta.Przestrzegam całego regulaminu PZW!?dziwne bez karty to robic. Niektórzy mogą uważać mnie za kłusownika ale mam to gdzieś! Łowiąc od 10 roku zycia ani razu niewidziałem kontroli!(pewnie starszym panom sie niechce przejsc pare km po brzegu i skontrolować).

Dodam taki mały grzech który bardzo wielu popełnia a mianowicie przy wyciaganiu małej rybki z wody np. Płoci nie uzywamy podbieraka. Bardzo wiele osob bierze rybe bezposrednio do suchej ręki, przyczym uszkada sie warstwa sluzowa i łuska.
Aby tego uniknąc przed podbieraniem należy zmoczyć ręke w która łapie sie rybke.
 
Odol
No tak to już jest w Polsce.
Rafalogi, nie wiesz może co trzeba zrobić aby zostać takim strażnikiem? Czy jeśli już nim zostanę to będę miał wyznaczony grafik kiedy mam kontrolować wody i czy łapiąc sobie samemu zobaczę, że ktoś łapie koło mnie bez kart wędkarskiej i zezwolenia to mógł bym go skontrolować?
 
Rafalogi
Odol napisał/a:

Rafalogi, nie wiesz może co trzeba zrobić aby zostać takim strażnikiem? Czy jeśli już nim zostanę to będę miał wyznaczony grafik kiedy mam kontrolować wody i czy łapiąc sobie samemu zobaczę, że ktoś łapie koło mnie bez kart wędkarskiej i zezwolenia to mógł bym go skontrolować?


Musisz się sam zorientować gdzie w pobliżu Ciebie funkcjonuje taki organ i tam pewnie bliżej Cię poinformują co trzeba zrobić aby zostać takim strażnikiem.A kiedy już będziesz takim strażnikiem to będziesz pewnie działał według grafiku i ewentualnie na jakieś pilne zgłoszenia.A czy sam będziesz mógł kontrolować...będziesz mógł
Podobnie jak w tym temacie http://www.narybk...admore=307...tylko będziesz posiadł więcej uprawnień.


Senti...o tym grzechu śmiecenia nie wspomniałem...ponieważ istnieje tu duża rozbieżność jeśli idzie o sprawców.Ale fakt faktem krew mnie zalewa kiedy idę nad wodę i pierwsze co robię to sprzątam,bo nienawidzę w śmieciach łowić.....i co sprzątam... : opakowania po zanętach,puszki po kukurydzy,po robakach i po piwie.Takich śmieci nie zostawia przypadkowy przechodzień....Dla tego karanie innego za śmieci drugiego jest trochę nie sprawiedliwe,lecz bardzo wymierne w skutkach....tak jak sam napisałeś o kebabie.jak jeden opieprzy porządnie drugiego to skutek lepszy niż kara pieniężna .....A co do śmieci to ten problem określił bym jako ogólnospołeczny ...brak świadomości że toniemy we własnym syfie.
 
ceik
Cześć wszystkim -Rafalogi przeczytałem co napisałeś o naszych grzeszkach nad wodą i tylko ze smutkiem należy dodać że to co Ty nazywasz oglednie wykroczeniami,to już stało się normą,chamstwo to też nowy zwyczaj nie wiem skąd to przylazło do nas.Na forum założyłem temat Rybia szlachta,a to dlatego że wędkuje ponad dwadzieścia lat i zawsz starałem się traktować każdą rybę humanitarnie,nie ważne czy to co niektórzy określają jako chwast rybi- czy ekstra sztuka,na forum określono że się czepiam,ale jak tolerować wypowiedzi typu ;ech to tylko mała płotka można ją w krzaki ,ale szczupak lub sandał to co innego pełen szacun!-albo wiaderko pełne małego narybku(połowa już padnięta)-nasza pokrętna filozofia pojmowania przepisów i ich w praktyce stosowanie,to taka odmiana wandalizmu z ogólnym przyzwoleniem,sądze że tego nie da się pozbierać tak jak worka śmieci,-jesli nic nie zrobimy(wszyscy-każdy na swoim terenie)to bedzie gorsze od bólu zęba,pozdrawiam .-dużej ryby!
 
Sasza
Cool za tok myślenia! Dla mnie to co napisałeś wydaje oczywiste, ale są skończeni póldebile, którzy nie wyciągneli żadnych zasad z domu. Natomiast mnie najbardziej w.....a- to ze najbardziej ubywa ryb przez żórów ktorzy jak dostaną cynk pod sklepem ze karas sie ruszył biegną do domu po wędkę na której jest jeszcze robak z poprzedniego roku i jazda na ryby żeby łowić nawet małe pierdy które zmielą i zrobią se kotlety. Ja z kumplem już trzem takim połamałem wędkę o te brudne plecy i....................Wink
Edytowane przez Rafalogi dnia 22-05-2009 13:12
 
wypaczony
Ja z kumplem już trzem takim połamałem wędkę o te brudne plecy i....................Wink


Sasza juz lepszej sciemy wymyslic sie chyba nie dalo ouch klusownitcwo to ogromny problem... Miejmy nadzieje w przyszlych pokoleniach
Edytowane przez wypaczony dnia 23-05-2009 14:39
 
Flls
Rafalogi, to prawda, że trzeba mieć ukończone 21 lat żeby być w SSR ?? Bo ja już teraz mam ochotę wstawić mandat paru kłusolom a co najmniej zrobić jakieś kuku Shock (wiem jestem chory) hahaha
Jadę na ryby a nie po ryby.
FEDOR FC !!!
http://pl.youtube...Iz4YLBfuhQ
Cro Cop FC
http://pl.youtube...re=related
 
Rafalogi
Flls napisał/a:
Rafalogi, to prawda, że trzeba mieć ukończone 21 lat żeby być w SSR ?? Bo ja już teraz mam ochotę wstawić mandat paru kłusolom a co najmniej zrobić jakieś kuku Shock (wiem jestem chory) hahaha


Jeśli będziesz w SSR to mandatu nie wystawisz,ponieważ SSR nie posiada mandatów.A żeby w SSR to na moim terenie wystarczy mieć ukończone 18lat,nie wiem jak tam u Ciebie.A kłusownikom mandatów się nie wystawia ....taka sprawa obligatoryjnie trafia do sądu karnego.
 
lota@lota
Rafalogi, odnośnie grzeszków, sypałeś paragrafami jak z rękawa ale śmieciarzy traktujesz ulgowo, choć i na to jest konkretny paragraf.
Zauważyłem że egzekwujesz prawo według [mail] własnej ideologii-niekoniecznie słusznej.
Pamiętaj że prawo ma służyć ludziom i w razie potrzeby należy z niego korzystać, a nie wykorzystywać bo to zakrawa na fanatyzm.
Według ciebie taki dziadek który przyjdzie parę razy w roku na ryby bez opłaconych składek (który i tak rzadko kiedy co złowi) jest bardziej szkodliwy od tych brudasów którzy siedzą codziennie w tym samym miejscu i walą za plecy kupy śmieci...ale oni mają opłacone składki więc nie ma co się czepiać.
Przyjdzie wysoka woda,wszystko zabierze i po sprawie.
Jeżeli byście chcieli moglibyście zrobić z tym porządek, ale trzeba chcieć a to zajęcie niegodne STRAŻNIKA.
Jestem nad wodą bardzo często i widzę co się dzieje, szarpakowcy i rybacy to kolejny problem od którego odwracacie wzrok, i udajecie głupków kiedy porusza się ten temat tak samo jak ci których złapiecie bez zezwolenia albo z trzecią wędką.
Często widzę jednych i drugich nad wodą i ten z trzema kijami to zwykły niereformowalny matołek który nie umie łowić, więc stawia trzeci kij i tak naprawdę jest nieszkodliwy w odróżnieniu od szarpaków i rybaków na zimowiskach czy tarliskach. tdo
Edytowane przez Labedziak dnia 15-03-2015 20:42
 
Dariusz foss
I tym postem mi zaimponowałeś zgadzam się z tobą w100% lota@lota ouch
 
Semi
A co Wy myślicie że tych brudasów jakaś straż upilnuje?? Chyba sobie żartujecie, jak my sami wędkarze nie zrobimy z tym porządku to na żadnego strażnika nie ma co się oglądać. Ilu ich jest?? Jak są wyposażeni, jak opłacani. Macie pretensje do SSR?? Chłopaki społecznie za darmo po nocach łażą po krzakach ryzykując dostanie w łeb a tu proszę jakie oburzenie. Swojego czasu też łaziłem po nocach, łapało się kłusoli na tarliskach leszcza. Myślicie ze ktoś dobre słowo powiedział?? Zrezygnowałem tylko ze względu na pracę i brak czasu, bo bym do tej pory Bugu pilnował. Tak wytrzepaliśmy szarpakowców i siatkarzy że od ładnych kilku lat na rzece spokój, jedynie po dołkach ukrytych gdzieś pomiędzy łąkami i lasami ośmielają się siatkę postawić.
Także proszę mi tu nie pierdzielić mając na uwadze własne rejony, walicie ogólnikowo w tym momencie obrażając ludzi którzy chcą coś zmienić nad naszymi wodami. Napiszcie lepiej co Wy zrobiliście do tej pory żeby było lepiej, bo krytykować w Polsce każdy umie, a jak trzeba brać się do roboty to żaden dupy nie ruszy udając że problem go nie dotyczy.

Sorry, ciśnienie mi skoczyło.
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
stan2010
Tomek, ciśnienie, to pół biedy Wink, bo mi scyzoryk się otwiera, jak ktoś zwala na innych, a sam jest święty }{. A, że takie odwracanie kota ogonem, to normalka w PL, to przytoczę klasyka- "Krytyk i eunuch z jednej są parafii, obaj wiedzą jak, żaden mnie potrafi" /Jan Sztaudynger/ Pfft.
Pozdrawiam ouch.
fotow Drewniak
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 4

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,501
· Najnowszy użytkownik: PieczywCarpTv
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Kondzio154
19-08-2018 11:53
Cześć.

Labedziak
19-08-2018 11:12
Witam Wink

MatiQ
18-08-2018 22:25
Cześć, mi ostatni tydzień został Semi, jutro ruszam nad wodę zobaczymy jak będzie

Semi
17-08-2018 13:10
Urlop leci a ryby jak strajkowały tak strajkują. bezradny

Abramis
16-08-2018 22:52
Cześć Wink

Labedziak
16-08-2018 16:28
Witam Wink

MatiQ
16-08-2018 14:24
Cześć Wink

Semi
16-08-2018 08:44
Siemka. Wink

samsam
15-08-2018 18:22
Cześć.

stan2010
14-08-2018 20:23
Cześć Wam Wink

48,219,604 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus