Luty 17 2018 20:04:56
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich zawieszona
· Rekordy strony
Toplista zawieszona
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Zobacz temat
 Drukuj temat
Kompostownik koło domu
Frantic
Ci, którzy mieszkają w bloku - raczej nie mają szans na założenie własnego kompostownika, jednak wielu z nas mieszka w domkach z kawałkiem ziemi, gdzie stosunkowo łatwo wygospodarować 1-1,5 m kwadratowego ziemi na ten mały, wędkarski "ogródek".
Mieć własne robale to wielki luksus, tym bardziej, że założenie kompostownika nie wiąże się z wielkimi kosztami.
Zastanawiacie się zapewne czym taki kompostownik będziecie zasilać; trawy do koszenia niewiele, obornika w okolicy nie ma... Nie taki diabeł straszny.
Ale wszystko od początku.
Miejsce na kompostownik wybieramy raczej gdzieś z dala od okien i przejść. Najlepiej jak to jest miejsce ocienione, bez bezpośredniej penetracji promieni słonecznych. U mnie jest to narożnik działki, za tzw. Folią (na pomidory).
Wymiary kompostownika mogą być niewielkie - ot, chociażby 1m kw.
Ponieważ niniejszy temat jest skierowany raczej do posiadaczy kawałeczka ziemi (czyt. Potrafiących co nieco czyli tych, którzy wiedzą po co jest zaprawa i cegiełki), najlepszym rozwiązaniem byłoby wymurowanie ścianek kompostownika z cegły lub bloczków fundamentowych. Często takie bloczki zostają po budowie, a i cegła nie jest droga. Najczęściej jednak zbudujemy z desek. Moja wędkarska grządka jest właśnie z desek, a dokładnie z drewnianych opakowań do towaru pakowanego na europaletach. Ma wymiary 1,2 x 0,8m.
Aby robale w zimie nie przemarzły, należy wykopać dziurę na głębokość poniżej poziomu przemarzania gruntu czyli ok. 40-60cm. To pozwoli im schronić się na zimę w głębszych partiach , gdzie będzie im ciepło i wilgotno.
W miarę upływu czasu mój kompostownik rośnie ponad powierzchnię... Dzisiaj ma jakieś 50 cm wysokości (dokładam po prostu co roku jedno obrzeże palet o wysokości ok. 20cm.
Czym zasilić? Otóż na dno najlepiej postarać się o obornik i to koński. Jak go nie ma, to trudno - jakikolwiek, w ostateczności zbutwiałe liście z lasu z trawą, słomą, trochę drobnych gałązek, może być dodatek torfu - ale niezbyt kwaśnego. W domu warto mieć wiaderko na odpadki "organiczne", do którego wylewamy tzw. Zlewki i odpadki organiczne - od obierków ziemniaczanych po fusy herbaty, kawy. U mnie trafia tam wszystko, co wiem, że się rozłoży i ma pochodzenie naturalne, nawet opakowania po jajkach...
Co 2-3 dzień wiaderko jest pełne i wywalam je na kompostownik. Co miesiąc, a w lato częściej koszę trawę koło domu. Trawa również ląduje jako pożywka dla przydomowych pierścienic. Jednak przy trawie trzeba uważać, aby nie wzrosła zbyt mocno temperatura. Jakkolwiek i cokolwiek dajemy, zawsze trzeba lać dużo wody - szczególnie w gorące miesiące.
Początki zasiedlenia przez robale mogą być dość trudne. Nie wynika to z faktu, że robakom nie spodoba się nowe siedlisko, ale z naszej niecierpliwości. Zwykle po miesiącu kopiemy i chcielibyśmy mieć całe pudełko Eisenia fetida... Tak to się nie dzieje, niestety... Inwestycja jest zadowalająca po roku, a po dwóch to już full wypas.
Jeśli na wiosnę założymy plantację, warto w wakacje wrzucić kilka pudełek robaków kupionych w wędkarskim. Wprowadzi to nową krew a autochtoniczne towarzystwo, a jak wiemy mieszańce są lepsze, zdrowsze, szybciej rosną.
O czym trzeba pamiętać?
Jeśli budujemy z desek, to musimy je dobrze zakonserwować drewnochronem lub nawet przepalonym olejem.
Bardzo ważne jest, aby nie zostawiać rozgrzebanej pryzmy, gdyż przesusza to pokłady i nie sprzyja rozwojowi skąposzczetów. Zawsze po wybieraniu trzeba "zaścielić" i przyklepać powierzchnię oraz obficie podlać wodą. Wody nigdy za wiele nie będzie.
Na zimę (i nie tylko na zimę) warto plantację przykryć pokrywą z desek. W lecie zmniejszy parowanie, a w zimie zmniejszy przemarzanie. Dodatkowym atutem przykrycia jest to, że nie będą nam zwierzaki (psy, koty, kuny, lisy) buszować w odpadkach kuchennych, a jak z ryb wrócimy i wywalimy rybie patrochy, to nie będzie śmierdzieć po okolicy. Stosunki z sąsiadami są dość ważnym aspektem życia na wsi czy na działce.
Po 2-3 latach mamy robaczków czerwonych pod dostatkiem od wczesnej wiosny do pierwszych mrozów i święty spokój z ładniejszą częścią naszego żywota, która nie toleruje stworzeń w lodówce. W zimie warto o tym pomyśleć i na wiosnę zrealizować plany.

images36.fotosik.pl/131/13c2f8a10d22d9bdm.jpg


źródło zdjęcia: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/0b/Redwiggler1.jpg/240px-Redwiggler1.jpg
"Wędkarstwo i tak wystarczająco mocno kłóci się z etyką, by nie przeginać bardziej niż to konieczne" Danek
 
www.picasaweb.google.com/krzykamienski
Semi
Co do skoszonej trawy, to już 2 kompostowniki sobie tym zmarnowałem i teraz staram się wogóle jej tam nie dodawać, tak jak pisałeś temperatura rozkładu była za wysoka i robaki szlak trafił, gdzieś zniknęły. Jako że kompostownik swój mam na wsi u rodziców , to resztek nie brakuje, zauważyłem że najlepiej rosną robaki na odpadkach z ziemniaków i innych warzyw. Procesy gnilne nie są może zbyt przyjemne , ale robakom to nie przeszkadza, fakt trzeba się w tym trochę pobebrać, aby pozyskać wspaniałą przynętę. Wink
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Frantic
Ja mam kompostownik już na tyle wysoki, że nawet jak nawalę skoszonej trawy, i się zgrzeje, to i tak robaki mają gdzie się schować. Przy płytkich pokładach, to można sobie narobić bigosu.
"Wędkarstwo i tak wystarczająco mocno kłóci się z etyką, by nie przeginać bardziej niż to konieczne" Danek
 
www.picasaweb.google.com/krzykamienski
Grzesiek
Frantic napisał/a:Przy płytkich pokładach, to można sobie narobić bigosu.


Bigos z trawy i dżdżownic ? Wink u mnie bigos robi się z kapusty i kiełbasy Wink
A poważnie, to kolejny fajny artykuł spod Twojej ręki.
Sam mieszkam w kamienicy i przy domu tego nie uskutecznię, ale taki kompostownik jest na działce wypoczynkowej pod miastem. Zawsze trochę robali się tam zebrało, ale nie w tym celu kompostownik jest założony, bez obornika itp. Upraw jest pełno, warzywa, owoce, są liczne kwiaty, krzewy, drzewa... mała działeczka 600m kw. i ani skrawka trawnika hahaha
Po sezonie zawsze musiałem przesiewać ziemię, jaka powstała i ponoć dzięki temu, działka rodzi Wink
Jedno jest pewne, taki kompostownik utylizuje odpady organiczne ze 100% skutecznością.

Pozdrawiam
Grzesiek
Gdzie żyje etyka, tam ryba nie znika ! ! ! Czasem i po szkodzie głupi
Nie zmieniam avatara ]:> Duze_Bu
 
Adam014
Naprawdę dobra rzecz, jeśli ma się swój kawałek ziemi.Trochę chęci i pracy na początku, a potem można zbierać robaczki, które są o wiele lepsze niż z hodowli.Są bardziej wytrzymałe i można rybie dać czas na porządne branie i ten swojski zapaszek.Hodowlane niektóre robaki potrafią rwać się w palcach.Nikt mnie nie przekona,że kupne są lepsze od takich naturalnych.Ja niestety mieszkam w bloku, ale ojciec ma znajomego, który pracuje w oczyszczalni ścieków.Kilka razy do roku wybieramy się tam i zbieramy robale, potem sortujemy je do kilku większych wiader z ziemią kwiatową w środku i wstawiamy je do kanału w garażu, który jest wybetonowany, więc jest tam chłodno i przy okazji ciemno.Co jakiś czas podlewamy je wodą.W ziemi kwiatowej mają czym się odżywiać, więc robale w takich warunkach mogą sobie spokojnie stać długi czas.Przed wyprawą przekładam sobie robalki do pudełka tyle ile potrzebnych jest mi na ryby i nad wodę.Wink
Wiatr ze wschodu ryby chodu.
 
RichiS52
W czerwcu 2009 roku kupiłem ogród poza miastem o powierzchni 320 kwadratowych,był tam kompostownik zrobiony z cegły ,wielkości 2X2 m i przedzielony deskami na pół,ale robaków tam nie było,ponieważ poprzedni właściciel używał przyspieszacza do rozkładu odpadków. Postanowiłem ze postawie nowy kompostownik pod jabłonką żeby był w cieniu ,kupiłem wiec gotowy,nawet ładnie się prezentuje,
images37.fotosik.pl/240/f8bf07852eb7ffa9m.jpg
ma około 600 L (chyba) pojemności na jesieni był już zapełniony odpadkami z ogrodu,nie sprawdzałem czy były tam robaczki kompostowe,na wiosnę okaże się co tam żyje,mam nadzieje ze nie będę musiał w przyszłości kupować tych drogich czerwonych przynętShock
Edytowane przez RichiS52 dnia 06-01-2010 20:28
Pozdrawia, "Chłop z Mazur" <°)))))><
https://www.youtu...UnuUhv17mI
 
Frantic
richi, może okazać się, że taki plastikowy Ci przemarznie i wtedy nie doczekasz się robaków-autochtonów. Tego typu kompostownik jest dobry do robienia podłoża do kwiatów. Aby robale dobrze się czuły powinny mieć możliwość przespacerowania się do gleby na zimę, a w tym przypadku wydaje mi się, że to jest pojemnik zamknięty od dołu z drzwiczkami do wybierania "urobku". To może się sprawdzić ale tylko w ciepłym okresie. Chyba, że się mylę...
"Wędkarstwo i tak wystarczająco mocno kłóci się z etyką, by nie przeginać bardziej niż to konieczne" Danek
 
www.picasaweb.google.com/krzykamienski
RichiS52
Frantic napisał/a:
Aby robale dobrze się czuły powinny mieć możliwość przespacerowania się do gleby na zimę, a w tym przypadku wydaje mi się, że to jest pojemnik zamknięty od dołu z drzwiczkami do wybierania "urobku".

Kompostownik jest bez dna ,myślę ze jak były tam robaczki to się schowały przed mrozem Wink
Pozdrawia, "Chłop z Mazur" <°)))))><
https://www.youtu...UnuUhv17mI
 
Frantic
Wtedy OK. Proponowałbym Ci jeszcze podkopać dołek, tak aby "wkład organiczny" korespondował z niezamarzniętym gruntem. Całkiem estetyczny ten wychodek! W Casto widziałem podobne, ale szkoda mi było kasy i obawiałem się, że taki plastik nie wytrzyma zbyt długo.
"Wędkarstwo i tak wystarczająco mocno kłóci się z etyką, by nie przeginać bardziej niż to konieczne" Danek
 
www.picasaweb.google.com/krzykamienski
RichiS52
Jak się sprawdzi,ze tam mieszka "przynęta",to postawie jeszcze jedenWink,mam jeszcze trochę miejsca,no i odpadków nie powinno zabraknąć ,ten na jesieni był zapełniony odpadkami po brzegi Wink
Pozdrawia, "Chłop z Mazur" <°)))))><
https://www.youtu...UnuUhv17mI
 
slawek049w
Świetny artykuł Cool osobiście byłem troszeczkę zdziwiony że w moim kompostowniku jest tak mało czerwonych,a tu się okazuje że to tylko wina ogromnych ilości trawy której do niego wrzucałem.Wink
 
MateuszT
Trawa gnijąc wytwarza bardzo wielką temperaturę, po włożeniu ręki do 0,5m hałdy usypanej z trawy(a także i siana) i leżącej dłuższy czas, jest prawdopodobieństwo że się poparzymy. (Jak myślicie w jaki sposób wybucha pożar w stodole która była ówcześnie zalana wodą np. przez powódź.) Robaki uciekają gdy jest za gorąco, i unikają tego miejsca dopóki jest tam wysoka temperatura. Można wysypać trawę na kompostownik, ale pod warunkiem ze będzie to 3-6cm warstwa.
A, jeszcze jedno. Wspaniałym dodatkiem do kompostownika będą wszelkie fusy od kawy i wysypana zawartość torebeczki od herbaty, która jest wcześniej "zużyta" Wink
 
Grzes77
Mój kumpel ma podobny kompostownik jak w pierwszym poście opisał Frantic, super sprawa robaczki jeden w drugiego takie same, jakby z jednego wylęgu. Ten kompostownik mojego kumpla jest na jego działce rekreacyjnej nad jeziorem Kozienickim, zrobiony ponad 15lat temu i tylko dorzuca tam liście z drzew i warzyw, super sprawa jak się łowi na czerwone robaki Wink. Ścianki wymurowane z czerwonej cegły, jak chodziliśmy na spławik nad jeziorko zawsze tam zachodziliśmy, dobrze że przypomniałeś mi Frantic o tym kompostowniku to może sobie taki zrobię w tym roku Wink.
Edytowane przez Grzes77 dnia 12-03-2010 17:04
 
paweliam
Mam pytanie czy mogę zrobić kompostownik tak????:

-zrobić go w oborniku który jest cały na około i od spodu z betonu wygląda to mniejwięcej tak [img]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/22/Oborniksk%C5%82adowany.jpg/800px-Oborniksk%C5%82adowany.jpg[/img] is not a valid Image.
-nasypać tam w kącie ziemi torfowej pomieszanej z odpatkami itp
-i tam wrzucić dżdżownice kalifornijskie, będą się rozmnażały


Dzięki wszystkim za pomoc
Edytowane przez paweliam dnia 22-03-2010 18:54
 
Semi
Spróbować możesz, tylko nie wiem czy robale nie rozlezą Ci się w ten obornik. Gdyby go tam tyle nie było byłoby ok. Z tym obornikiem też uważaj, procesy zachodzące w nim wytwarzają wysoką temperaturę, nie może go być za dużo.
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
paweliam
Dzięki za pomoc
 
Atreides
Frantic - dzięki za założony i pięknie opracowany temat.
Właśnie sam przymierzam się do wybudowania sobie takiej naturalnej hodowli.
Mam do Was kilka pytań:
- czy taki kompostownik, do którego nie będę wrzucał żadnego nawozu końskiego czy innego, tylko liście, trochę trawy i jakieś małe ilości odpadków organicznych (wg. powyższych rad) będzie śmierdział?
Chcę go zbudować 4 metry od domu i nie wiem czy nie będę miał problemu z niemiłym zapaszkiem.
- mogę tam wrzucać wszystkie organiczne odpadki z domu czy jest coś czego robaki nie tolerują?
- ile robaków mogę zabierać z takiej hodowli - powiedzmy miesięcznie (jak już się, za rok-dwa, rozkręci) - żeby nie przetrzebić robaków?
- czy w kompostowniku zadomowią się też rosówki czy tylko czerw.robaki do powiedzmy rozm.03 (wg. numeracji na pudełkach dandrobeny)?

Pozdr.
Edytowane przez Atreides dnia 08-04-2010 21:12
Nie widziałem jeszcze człowieka, który by w trakcie łowienia ryb mógł się czymkolwiek przejmować, i który by nie ukochał przyrody [Tadeusz Andrzejczyk]
C&R ouch
 
Semi
Kompostownik będzie trochę śmierdział, 4 metry od domu to za mało, będziesz miał multum much za oknem. Możesz do niego wrzucać wszystkie odpadki organiczne z domu. Co do ilości robaków, to myślę że nie będzie problemu, szybko się mnożą w sprzyjających warunkach, więc nie powinno Ci ich zabraknąć do łowienia, no chyba że będziesz chciał nimi nęcić. Na rosówki nie licz, będą omijały Twój kompostownik szerokim łukiem. Wink
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
RichiS52
Pouczające video związane z kompostowaniem Wink ,http://www.youtub...re=related
Pozdrawia, "Chłop z Mazur" <°)))))><
https://www.youtu...UnuUhv17mI
 
Frantic
Atreides, z kompostownika tak naprawdę będziesz się cieszył po roku, dwóch latach. Wtedy hodowla będzie w miarę "ugruntowana". Zawsze świeżo założona jest narażona na różne niesprzyjające warunki. Jeżeli wrzucisz np. coś, co robalom nie odpowiada w dużej ilości, to je wytępisz. Gdy hodowla jest już kilka lat, to robaki zawsze sobie znajdą miejsce z odpowiednim jedzonkiem i tam przejdą. Zasadniczo hodowla nie będzie nieprzyjemnie śmierdzieć, jak nie będziesz dawał zbyt dużo białka, które podczas przerobu wydziela zapach nieprzyjemny dla naszego nosa. Jeśli skupisz się na obierkach, fusach herbacianych, liściach- to sam zobaczysz, że da się wytrzymać. Ja mam kompostownik dość daleko od domu i ładuję do niego wszystko, co organiczne z czyszczeniem klatki królika włącznie.
Nie bardzo rozumiem o co chodzi z ilością robaków... Czy chcesz tym handlować? Z jednego kompostownika 1x1m, to po tygodniu codziennego wybierania, w końcu wybierzesz wszystko, natomiast na własne potrzeby wędkarskie, zapewniam, że robaków starczy, o ile będziesz je dobrze karmił (coś za coś). Aby ograniczyć zapach, można zrobić pokrywę. Jak masz dostęp do końskiego obornika, to też warto worek wrzucić (najlepiej razem z robakami, które autochtonicznie w nim występowały. Warto dorzucać robaki tego samego gatunku, ale pozyskane z różnych źródeł. Wzrasta wtedy pula genowa hodowli, a co za tym idzie odporność robaków na choroby i takie mieszańce są zwykle większe.
Rosówki, jak już Semi wspomniał (czy jakiekolwiek inne robaki - skaposzczety) nie uchowają się i nie ma co próbować nawet zaszczepiać, bo czerwone z innymi się nie "lubią". To są zupełnie inne nisze życiowe - tak jak z dnia na dzień mielibyśmy mieszkać na Księżycu.... Rosówki będą - ale głęboko w ziemi pod kompostownikiem i w jego okolicach.
Jeżeli nie chcesz aby śmierdziało - moze pomyśl o hodowli dendrobeny. Wtedy dajesz jedynie liście zbutwiałe i stare zmurszałe drewno. Należy tez dbać o zachowanie wilgotności. Dendrobenę jednak może w jedną noc Ci jakiś "szkodnik" wyjeść (ryjówka, nornice, kret) natomiast do kompostownika nic nie wlezie.
"Wędkarstwo i tak wystarczająco mocno kłóci się z etyką, by nie przeginać bardziej niż to konieczne" Danek
 
www.picasaweb.google.com/krzykamienski
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 6

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,480
· Najnowszy użytkownik: Dzideks
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Dawid
17-02-2018 16:44
kurła aż mi łzy poleciały !

Dawid
17-02-2018 16:44
Usmiech Usmiech Angry Usmiech Usmiech

Kondzio154
17-02-2018 15:20
Jest !!!

Exodus
17-02-2018 15:12
Złoto Wink

MatiQ
17-02-2018 12:37
Witam, szybko z roboty do domu i czas na skoki Usmiech

Abramis
16-02-2018 17:21
A do mnie ojciec zawita już jutro i przez tydzień będzie dorszowanie , może jakąś przerośniętą flądrę uda się złowić Wink

Semi
16-02-2018 08:58
Weekend, trzeba się zdrzemnąć do skoków i po skokach pakować się na wieś. Wink

Semi
15-02-2018 21:37
Oczywiście, jak zawsze. Wink

Abramis
15-02-2018 21:16
Cześć Wink , daj znać Tomku jak wyniki Frown

Semi
15-02-2018 17:18
Siemka, ja do rana w robocie i weekend. Wink A jutro lecę po południu nad Bug zobaczyć co słychać, może nawet z wędką skoczę.

44,865,452 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus