Listopad 16 2018 04:12:22
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
· Żabnica
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Zobacz temat
 Drukuj temat
Czy umiemy się zachować nad wodą ???
arturoes
Zdecydowałem się na napisanie tego tematu,ponieważ opublikowałem film i jak się okazuje budzi on duże kontrowersje .Myślę że fakt zaistniały na filmie,nie jest celowym działaniem łowców,i świadomym znęcaniem a jedynie brakiem wiadomości i doświadczenia.Zapewne wielu z nas myśli że postępuje słusznie-ale czy na pewno ??? Znalazłem mnóstwo tematów w których piszemy jak złowić rybę,lecz nie widzę a żeby ktoś pisał o tym co zrobić i jak się zachować po złowieniu i czym wyrządzamy krzywdę rybie robiąc pamiątkowe foto. O kulkach ,paletach,zanętach i przynętach jest masa artykułów i dzięki nim uczymy się jak łowić. lecz czy na tym się kończy wiedza wędkarza ???.Poświęcam ten temat osobą tak jak ja niedoświadczonym i z małą wiedzą i proszę piszcie publikujcie filmy czego nie powinniśmy robić po złowieniu ryby i ogólnie nad wodą.Jako pierwszy umieszczam kontrowersyjny film.Umieśćmy w tym temacie wszystko a żeby taki sytuacje nie miały miejsca.

[youtube]rFlHQq6OZhU[/youtube]

Jak widać nie wszystko wiemy
Exodus napisał. Bez urazy, ale ten film bardziej nas ośmiesza. Nie rozumie jak mozna te ryby było wiązać na sznurku. Dla mnie to jest dramat, dalej nie oglądałem.
Powinno byc zdjęcie z ryba i do wody. Po co je wiązali ??


[/quote] ZAPRASZAM do podzielenia się swoją wiedzą i,jak i niewiedzą
 
Arturo B
Nie wiem od czego zacząć ,ale na to jak się zachować wobec ryby ,mając do niej szacunek chyba każdy wie?Jeżeli złowię rybę i mam zamiar zwrócić jej wolność ,to z pewnością nie będę jej zbyt długo przetrzymywał po za wodą.Jeśli zamierzam zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie ,zmierzyć i zważyć ją to staram się zrobić to jak najszybciej , by wróciła do wody w jak najlepszej kondycji.Z pewnością nie będę jej tresował jak psa ,wiązał sznurkiem czy też przetrzymywał w ciasnej siatce.Wracając do wspomnianego przez Ciebie filmu - czy nie uważasz ,ze te piękne stworzenia przeżywały w danej chwili ogromny stres ,a to czy ich kondycja na tym nie ucierpiała to nie jestem tego pewien.To są żywe istoty i o czymś takim warto pamiętać ,tym bardziej jeśli zamierzamy kiedyś jeszcze na nie trafić i mieć tą przyjemność z holu...


Edytowane przez Frantic dnia 21-01-2010 00:13
by udoskonalać to rzemiosło,trzeba trochę poeksperymentować
 
Exodus
Byc moze faktycznie postępują jak powinni. Dla mnie ten sznurek, to taki sam pomysł jak worki karpiowe, do przechowywania duzych okazów karpi.
Dla mnie to kolejny wytwór producentów sprzetu, którzy chcą za wszelka cene na czyms zarobić, nawet kosztem tego, że ryby sie tym kaleczą.

Nie rozumie, jak można wiązać ryby na sznurku. Po co, no szczerze po co ?
Jak mam zamiar zjeść to usmiercam, ale jak mam zamiar wypuścić ? to nie wiąże na sznurku.

Nawet jakbyście mi tu nie pisali, to nie uwierze że takiej rybie nic się nie dzieje. Owincie się miękkim szurkiem i zacznijcie się szarpać, ślady jak nic.
Kolejny chory wymysł producentów, który jest tak głupi, jak wiele innych wyrobów wedkarskich.

Wiele ludzi to tak zwani pochłaniacze i co nowego pokazuje się na rynku, uważają to za dobra rzecz. Niestety tak nie jest.

A jak się zachowywac nad wodą ? To prosze przeczytać mój artykuł http://www.narybk...admore=125
Na wszystkie pytania dotyczące wędkarstwa, odpowiadam tylko na forum.....
www.narybki.net/as/aaaaaaaaa.jpg
 
Semi
Opowiem Wam historię o Franciszku, człowieku, który był uważany za najlepszego łowcę sumów na naszym odcinku Bugu w latach 70- tych i 80- tych.
Franciszek był zwykłym kłusownikiem, łowił sumy na żywca za pomocą sznurów i tzw. tyczek, czyli drągów z kawałkiem linki z hakiem, przymocowanych nad wodą do jakiegoś drzewa. Łowienie to było zacofane, ale skuteczne.
Franciszek łowił te sumy na zamówienie, czy to na wesele jakieś, komunię, czy stypę po teściowej, zamawiało się u niego rybę i za kilka dni przywoził rowerkiem do domu zamawiany towar.
Franciszek miał jedną zasadę, nigdy nie łowił na zapas, chociaż zamrażarki już w tamtych czasach istniały, ale nie do tego zmierzam. Przecież temat jest o poszanowaniu ryb.
Miałem około 15 lat, gdy z ojcem pojechaliśmy rowerami skoro świt nad Bug, rozłożyliśmy sprzęt i zaczęliśmy łowienie. Po jakimś czasie przyszedł do nas Franciszek i mówi do ojca, tu cytuje: "Zenek, moglibyście mi pomóc? Mam rybę, ale sam nie dam rady". Poszliśmy więc z nim, dochodząc na miejsce z daleka słyszeliśmy chlupot rozdzieranej wody, ryba szalała jak opętana. Gdy go pierwszy raz zobaczyłem, nogi się pode mną ugięły, nie mam pojęcia ile ważył, oceniali go na ponad 50 kg, mógł mieć dużo więcej. Starszyzna zaczęła obmyślać strategię wyjęcia go z wody, a ja obserwowałem poczynania potwora. Gdy już nasyciłem się widokiem wielkiej ryby, zacząłem przysłuchiwać się starszyźnie. Franciszek mówił do ojca, że nie ma zamiaru zabijać tej ryby, jest za duża, po pierwsze to nie nadaje się do jedzenia, po drugie to po prostu mu szkoda takiej sztuki na mięcho zabijać. Ojciec stwierdził, że skoro nie chce jej zabierać to niech przetnie linkę i po kłopocie, on się jednak nie zgodził, stwierdził, że z hakiem może zdechnąć. Kazał ojcu łapać za grubą tykę i podciągać suma bliżej brzegu, sam z bagażnika roweru zdjął płaszcz przeciwdeszczowy, rozścielił go na kamieniach przy granicy lądu i wody, nałożył na prawą dłoń rękawicę roboczą i wszedł po pas do wody. Ojciec podciągną rybę w jego stronę, Franciszek chwycił go za mordę i sprawnym ślizgiem ulokował większą cześć ciała na płaszczu przeciwdeszczowym. Wyjęcie haka nie trwało dłużej jak minutę, drugą minutę poświęciliśmy na nacieszenie oczu. Gdy ryba zaczęła walić ogonem po wodzie, Franciszek zwolnił uchwyt i zgrabnie ześlizgnęła się w głębiny- tyle go widzieliśmy.
Podejrzewam, że Franciszek w swoim życiu złowił wiele takich wielkich sumów, lecz największy jakiego przywiózł do domu miał podobno niecałe 20 kg.
Jaki z tego morał? Ano taki, że stary, zacofany kłusownik z PRL-u potrafił uszanować okaz ryby, potrafił go uwolnić nie narażając na mękę i stres(oczywiście oprócz stresu związanego z byciem na haku) a teraźniejsi wytrawni łowcy? Wystarczy obejrzeć film powyżej, lub ten z ostatniego rekordu z Rybnika i porównać, podejście wyrafinowanych wędkarzy do podejścia Frania kłusownika.
Edytowane przez Semi dnia 20-01-2010 21:28
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
lberlinski
Bo poczciwy Franiu ( o ile mogę go tak nazwać) wie, że taka ryba dużo mu pożytku nie da, w wodzie a i owszem. Wie , że skoro woda go żywi to trzeba to uszanować, a nie na chama brać wszystko. Ma swoje zasady. A teraz? Nakupi sobie taki wędkarzyna '' sprzętu co sam łowi'', wszystko super - hiper delikatne , jedzie nad wodę i myśli że samo się złowi. A jak się nie łowi długi czas , aż w końcu weźmie jakaś ślepa to człwiek głupieje ze szczęścia i nie potrafi docenić zwierzęcia. Mimo , że nie mówi to też odczówa ból, stres. Ja mam swoje zasady, jak nie chce zabrać ryby to dorazu do wody, a jak mam zabrać do domu to wpuszczam do dużej siatki gdzie spokojnie pływa i czeka na '' uśpienie''. A sznurki i inne cuda? A na co mi to...
 
Szader
Ten filmik jakoś mnie wcale nie dziwi już kiedyś widziałem relację z wyjazdu polaków na Ebro i wtedy też nie błysnęli dobrym wychowaniem czy też zachowaniem godnym wędkarza . Szkoda ich komentować ...

Kolega prosił o zasady jakimi się kierujemy wyciągając rybę z wody więc wymienię kilka które mogą się komuś przydać
- jak najszybciej odhaczyć i przerzucić na matę
- pamiętać o polewaniu żeby nam rybka za mocno nie wyschła
- przysłonienie oczu rybie uspokaja ją
- możemy odkazić ranę specjalnym środkiem
- zdjęcia rybie najlepiej robić zaraz po wyjęciu z wody ponieważ jest zmęczona walką , a co za tym idzie chętniej pozuje , przechowywanie przez kilka godzin okazu zwieksza prawdopodobieństwo ze rybka będzie nam ostro się rzucała
-do większych ryb niezbędna jest mata

Kilka punkcików jakie przyszły mi do głowy jednak zachowanie ich nad wodą zapewnią rybie spokojny powrót do wody i pamiętajmy że ryba jest dla nas przeciwnikiem który przegrał i należy mu się szacunek takie są zasady czystego sportu
 
Grzesiek
Pojechać nad Ebro, żeby uwiązać kijanki do brzegu (ładne ryby, ale żadne okazy przecież), przeciągnąć je po żwirze w jedną i w drugą, popodnosić za szczękę jak hantlami... taaak, to jest to!
Prawdziwy "men", maczo i twardziel, prawdziwy Łowca !
Kiedyś bardzo się oburzałem na niepochlebne opinie innych nacji o Polakach (nie tylko w kwestii wędkarstwa) ale ostatnio to oburzenie i złość zamieniły się w złość i wstyd.
Mamy taki piękny kraj, historię, wiele powodów do dumy, taki potencjał, a dziadostwo jakie wychodzi z nas na wielu polach...
Trudno jest być patriotą.. i pytanie dla kogo nim być ? Dla naszych dzieci, wnuków ?
Marzę o tym, by urodziły się w miejscu, gdzie dziadostwo jest potępianym incydentem, a nie powszechnie akceptowaną normą...
Czy normalność zawita kiedyś w nasze progi ?
Czy raczej trzeba ten próg kiedyś przekroczyć po raz ostatni ?

arturoes
Co do tego wiedzy - niewiedzy, ja z pewnością chciałbym się nauczyć obchodzić z okazami drapieżników, ale najpierw musiałbym je łowić, więc problem na razie nie istnieje, a rozwiązanie i tak przyjdzie z praktyką..

Myślę że dobrą radą jest nie wyjmowanie ryb z wody w ogóle, jeśli ich nie zabieramy, a są za małe by robić im zdjęcia dla potomnych.
Nauczyć się chwytać za sam haczyk / hak i odhaczać rybkę w wodzie, nie ścierając jej łusek oraz śluzu.. jeśli wyjmować, to najlepiej tylko do zdjęcia, odkładać przynajmniej na mokrą trawę, nigdy na piasek, beton. Jeśli nie da się zapewnić rybie takich warunków, to zrezygnować ze zdjęcia i tyle. Nie wywlekać na duży mróz, nie trzymać ryb na powietrzu w upalne lato, bo to osłabia kondycję znacznie.
Gdzie żyje etyka, tam ryba nie znika ! ! ! Czasem i po szkodzie głupi
Nie zmieniam avatara ]:> Duze_Bu
 
Atreides
Miło z Twojej strony arturoes, że założyłeś ten temat (i jak to umotywowałeś) ouch po reakcji na wcześniejszy - "nietrafiony" - dot.filmiku o sumach z nad Ebro.

Co do obchodzenia się z rybkami to dodam coś do słusznych słów kolegów z poprzednich postów.

Niezależnie czy złowioną rybę wypuszczamy czy też nie należy pamiętać, że:
- naturalnym środowiskiem bytowania ryby jest woda,
Stajmy się więc skrócić jej czas pozostawania poza nią do minimum. Podbierzmy ją odpowiednio (za podbrzusze lub do podbieraka), odhaczmy ją jak najsprawniej (zaopatrując się np. w wypychacz oraz długie szczypce) i wrzućmy do ODPOWIEDNICH ROZMIARÓW siatki, bądź z powrotem do wody
- naturalnym "środkiem" ochronnym ryby jest jej śluz oraz łuski.
Starajmy się nie pozbawiać jej tego oraz utrzymywać nawilgocenie ciała jeżeli mamy zamiar pozbawiać ją dostępu do wody przez dłuższy czas (odhaczanie, zdj. itp.). Pomocne będzie w tym mata, bądź też brezent lub nawet zwykła "reklamówka"-osłaniająca rybę przed kontaktem z szorstkim/suchym podłożem oraz butelka/wiaderko z wodą.
- ryba jest także narażona na stres i ból .
Starajmy się wykonywać w/w czynności sprawnie i z poszanowaniem przyrody-życia.
- ryba tez może umrzeć z wycieńczenia.
Starajmy się by hol naszej ryby nie trwał dłużej niż to konieczne. Ryba podczas walki wytwarza kwas do swoich mięśni - podobnie jak człowiek podczas wzmożonego wysiłku. Reakcją człowieka są zakwasy, reakcją ryby jest często niezdolność do dalszego funkcjonowania po zwróceniu jej wolności. Nie bawmy się więc walką z ryba do krańca jej sił.
Teraz dwie wersje wydarzeń:
1. Jeżeli masz zamiar złowioną rybę (zgodnie z zasadami RAPR) zabrać do domu celem jej konsumpcji to należy pamiętać o w/w zasadach oraz zapoznać się z tematem - Problem z uśmiercaniem ryby
http://www.narybki.net/forum/viewthread.php?thread_id=8124&rowstart=0
2. Jeżeli mamy zamiar wypościć złowioną rybę to stosujmy się do w/w zasad, zróbmy krótką sesję (nie tak jak na filmie z początku tematu) i cieszmy się samym wędkowaniem. Tu polecam przeczytanie artykułu EXO, o którym wspomniał powyżej:
artykuł http://www.narybk...admore=125
W szczególności zaś do pkt. 5tego tegoż artykułu:
5. Pamiętaj, nie to cię wyróżnia od innych wędkarzy, jakie ryby łowisz, ale jak je łowisz (...)

Pozdr.

P.S.
EXO - nie trafiłem na ten artykuł wcześniej, jednak Angry w tej chwili za tekst w nim zamieszczony.
Edytowane przez Atreides dnia 21-01-2010 01:07
Nie widziałem jeszcze człowieka, który by w trakcie łowienia ryb mógł się czymkolwiek przejmować, i który by nie ukochał przyrody [Tadeusz Andrzejczyk]
C&R ouch
 
senti
Arturoes cieszę się ,że poruszyłeś tak ważny temat. Myślę ,że te informacje powinny być na SG.
Oczywiście jak oglądałem ten filmik to zaciskałem zęby i odwracałem głowę w niektórych momentach . Jak wiadomo każdy uczy się na błędach.
Jeśli takie postępowanie było spowodowane brakiem doświadczenia i podnietą z racji złowienie takich okazów to jest to dla mnie jakieś usprawiedliwienie pod warunkiem ,że w przyszłości już takich błędów nie popełnią.

Ja też w swojej ' karierze ' nie raz postąpiłem niewłaściwie właśnie z takich powodów. Teraz już jestem bardziej doświadczony i opanowany dlatego wiem co robić jak złowię rybę.
Zawszę zwracałem uwagę żeby delikatnie odhaczyć rybę tak aby jej nie pokaleczyć i jak najszybciej wypuścić ją do wody i na tym się skupiałem a zarazem robiłem podstawowy błąd czyli kładłem rybę na piachu. Teraz to zgrzytam zębami jak widzę ,że ktoś tak postępuję.
Co robić i jak się zachowywać ,koledzy napisali wcześniej to nie będe tego powtarzał.

Semi super anegdota do tego tematu
"Czasem więcej uczy cudza głupota niż własny rozsądek"
 
Semi
O Franiu rozmawiamy co chwila podczas rodzinnych spotkań i chociaż już dawno oddał swoje żywoto, to ludzie jeszcze pamiętają o nim. To był ewenement kłusownika, o którym złego słowa powiedzieć nie umiem.
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Bobo team
Przyznam się że z całego tematu tylko " historię o Franciszku " przeczytałem trzykrotnie ouch Chciał bym na swojej wędkarskiej drodze spotkać takiego człowieka Angry
 
Dariusz foss
Semi trochę z tego Franciszka zrobiłeś świętego,a to zwykły cwaniak kto z normalnych ludzi zjada karpia lub amura o wadze np 10lg raczej nikt ,tak samo z sumem po kiego komu sum powyżej 20kg tak że kusol był cwaniakiem liczącym na zysk raczej na 40 kg zdrewniałym starym sumie by nie zarobił.U mnie wygląda to tak,zabieram te ryby które chce zgodnie z obowiązującym prawem wiec wszelka dyskusja na ten temat czy wypóscic czy zabrac jest nie uzasadniona szanując prawa i obowiązki wędkarza .A co ma powiedziec robak lub martwa rybka że zgineła w imię wypuszczonego do wody sandacza,czy też robak mrożony wiszący na haku topionym w wodzie czy one nie przezywają stresu a może nie są zwierzętami bo jeśli są to dlaczego są gorzej traktowane od innych zwierząt np ryb.Ludzie od wieków łowili ryby i je zjadali a ryb był dostatek o czym świadczą nie pobite rekordy z minionych lat.Więc morał z tego taki przestrzegajmy prawa ,nie szukając w nim luk pasującym nam robią z innych mięsiarzy bo zabrali kilka ryb.A wprowadzając obce gatunki np amur tołpyga czy też.. karp,nie wyrządzamy więcej szkody rodzimym rybą ,pewnie nie ciesząc amatorów tłustych pozujących do zdjęc opasów do których użyto kulek proteinowych z mączki małych innych ryb które leżały na statku aż zostaną przerobione ,dla wędkarzy którzy łowią na tzw .etykę swe okazy wypuszczając jedna zabijając tysiące.i tak można pisac do bólu,kto zachowuje się etycznie a kto nie, szanujmy prawo i zachowujmy się tak jak nam podpowiada rozsadek i nie patrzmy na innych byc może kiedyś inni będa patrzec z podziwem na nas.
 
Semi
Darek, cofnij się 25 lat do tyłu, bo tyle czasu od wydarzeń minęło. I nie rozumiem o jakiej świętości mówisz, ten kłusownik miał po prostu swoje zasady, których nawet współczesnym wędkarzom brakuje. A suma jadłem powyżej 30 kg i wierz mi że był smaczny.
Kto w tamtych czasach by taką rybę wypuścił, ja na pewno nie.
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Dariusz foss
Ja raczej bym wypuścił ,ale nie oto mi chodziło ,bardziej o tą etykę tak szeroko postrzegana zadawanie bólu i takie tam.Ja zabieram takie a wypuszczam takie i nigdy nie zastanawiałem się nad ich transportem życie jest jakie jest, na tym świecie zjadający i tak zostanie zjedzony takie jest odwieczne prawo natury a dyskusja nad przechowywaniem i transportem czy on jest etyczny pewnie jak byś my uczynili zawsze ktoś nam zwróci uwagę że można by inaczej i dlatego zwracam uwagę na prawo one jest dlamnie wyznacznikiem co mi wolno czego nie.
 
Norbert
Film pokazuje jak bardzo nam jeszcze brakuje wędkarskiej kultury nad wodą tdo.
O Franciszku napiszę tyle. Chłopina wiedziała które ryby zabierać a które wypuszczać by cieszyć się ze swoich zbójnickich wyczynów do końca żywota Wink.
Dariusz z tego co mi wiadomo lubisz łowić klenie i jazie czy kleń to ryba która ma jakieś super walory smakowe ? Zawsze myślałem że to ryba tylko do sportowego łowienia.
Edytowane przez Norbert dnia 02-02-2015 16:24
C&R

images37.fotosik.pl/603/8b33766a92d364c6m.jpg images43.fotosik.pl/648/46700e005b07b06fm.jpg
 
Dariusz foss
Norbert i tu mnie masz ,tak się składa że nie jadam swych ofiar kupuje gotowce tzw ,filety za to koledzy sąsiedzi oraz rodzice chętnie lecz problem tkwi w tym że muszą to byc jeśli chodzi o jazia klenia rybv powyżej 1.5 a leszcza min,2kg i nikt nie narzeka ,wypuszczam np, na sto załapanych jazi i kleni 70 nie mających mych kryteriów i tak patrzą na mnie nieraz łowiący obok jak na cudaka, ale mam takie zasady i tylko prawo może je zmienic .
 
Dariusz foss
A odnośnie EBRO więcej zła wyrządzili ludzie wprowadzając tam suma który zdominował tam bytujące gatunki ryb .
 
Norbert
Dariusz już mało co pływało w Ebro sum karp i sandacz uratował tam nie jednemu (życie) . Bardzo dużo ludzi w tej chwili utrzymuje się dzięki temu dobru- do takiego stopnia że panuje tam o ile się nie mylę całkowity zakaz zabierania ryb. Wink Ryby te wprowadził niemiecki wędkarz któremu brakowało tych gatunków a pracował gdzieś w okolicy rzeki. :><
C&R

images37.fotosik.pl/603/8b33766a92d364c6m.jpg images43.fotosik.pl/648/46700e005b07b06fm.jpg
 
Dariusz foss
Wiem nawet planowałem tam wypad ,jednak zamiast tam pojechac wolałem zainwestowac w sprzęt pływający i nim odwiedzac dzikie okolice mej Królowej Wisły.
 
Semi
Oglądałem odcinek rzecznych potworów w którym Jeremy Wade wraz z jakimiś naukowcami przeprowadzili w Ebro taki mini odłów kontrolowany za pomocą elektrycznej wędki. Na kilkanaście złowionych gatunków, chyba dwa były rodzime. Tam się jedzie na sumy , karpie i sandacze o inne ryby ciężko. To nasze rzeki można nazwać eldoradem wędkarskim a nie Ebro, trzeba by było przez parę lat tylko zadbać o nie i nikt by nie jeździł w upały męczyć się na kamienistych brzegach hiszpańskiej rzeki.Wink
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 8

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,507
· Najnowszy użytkownik: lucalo
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Labedziak
15-11-2018 19:24
Chyba będzie piąty mecz z rzędu bez zwycięstwa disa

Labedziak
15-11-2018 19:22
Witam Wink

Exodus
15-11-2018 18:28
Pamiętam jak marecki (plociak) pokazał swojego kiełbia złowionego na wędkę, 4 godz z nim walczył Wink

Norbert
15-11-2018 16:14
Witka WinkSpokojnie Marecki my jeszcze moczymy kije.

stan2010
14-11-2018 21:39
Witam Grin Nie wiedziałem disa mam dwie książki John'a teraz, to pamiątki

Semi
14-11-2018 18:16
Marek, posucha bo całkowicie przestałeś pisać. Wink Nie tylko John zmarł, ale i Karol Zacharczyk czy Rod Hutchinson. Taka kolej rzeczy. bezradny

Exodus
14-11-2018 18:10
Myślałem że pierwszy znany wędkarz o jakim słyszałeś to byłem ja Wink

marec-ki
14-11-2018 18:08
No własnie cichych Wink A John Wilson to jednak legenda. Pierwszy znany wędkarz o jakim słyszałem to własnie on a dopiero poootem Gutkieiwcz Wink

Exodus
14-11-2018 18:05
Posucha jak wszędzie, panuje moda na samouwielbienie Wink

Exodus
14-11-2018 18:04
Tak w życiu bywa, wielu cichych wędkarzy tez odeszło i też o nich nic nie pisze. Wink

49,129,639 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus