Lipiec 22 2018 22:26:26
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Jastarnia 4 marzec-rzutem na taśmę!!!
300 km, które mieliśmy do przejechania, mija jak z bicza strzelił. O 5.30.meldujemy się na nabrzeżu portu w Jastarni, tuż przy burcie jakże nam znanego zaprzyjaźnionego kutra PASSAT VII. W sumie nie jest to kuter, a drewniana łodź o długości 20 m specjalnie przystosowana dla potrzeb wędkarzy. Przez bulaj widzimy szypra Ryśka, który akurat robi toaletę poranną. Żeby mu nie przerywać, w aucie wypijamy po browarku.

Parę minut po 6.00 wchodzimy na pokład, witamy się z Rysiem i wywalamy z samochodu graty. W tym czasie na nabrzeże dociera reszta wędkarzy uczestniczących w rejsie. Pakujemy się na pokład i nakręcamy się opowieściami o poprzednich rejsach, czekając na rozwoj wydarzeń. Atmosferę podsyca jeszcze Rysiek opowiadając o sztukach wyholowanych i nie wyholowanych na wrakach poprzedniego dnia. W końcu o godz.7.00.łajba odchodzi od nabrzeża. Rysiu opracowuje strategię i informuje nas, że najpierw popłyniemy na głębszą wodę na wraki, tam gdzie wczoraj połowili, więc trzeba uzbroić ciężki sprzęt. Czas do pierwszego łowiska to jakieś 1,5 godziny. W zw.z tym schodzę do mesy na kawkę. Nawet nie wiem kiedy zmęczenie bierze gorę nad wędkarską szajbą i... zasypiam.

Kiedy się budzę i wychodzę na pokład, praktycznie każdy kolega ma już po kilka dorszy w skrzynce, w tym jeden takiego ok.3,5 kg. Łapię za wędkę, aby odrobić straty. Pierwszy rzut i nic. Kolejne to samo. W końcu zmiana łowiska. Spuszczam pilkera przy burcie, czekam aż opadnie do dna, podrywam i w tym momencie strzał godny wielkiego wątłusza. A to niestety tylko kilowy bolek. Wciągam go na pokład, kolejny opad i kolejny dorsz. Sytuacja się powtarza jeszcze raz. Kolejne poderwanie i niestety zaczep. Pilker zostaje na dnie. Wiążę kolejny zestaw. Inni koledzy w tym czasie machają wędkami i tylko jeden oprocz mnie coś łowi. Po zawiązaniu nowego zestawu wyrzucam go daleeeko, z uwagi na fakt, że łowię na burcie zapływowej.

Kilka poderwań, uderzenie i mam problem z oderwaniem ryby od dna. Przez chwilę nawet myślę, że to okaz. Po podciągnięciu do powierzchni okazuje się, że mam ładnego dubleta-2 rybki po ok.1,5 kg każda. Na tym łowisku już nic więcej nie łowimy, więc szyper trąbką daje znak do wyjęcia pilkerow i dalej na kolejne namiary. Płyniemy w stronę cypla helskiego. Po drodze stajemy nad ładnym zapisem. Mi udaje się dołowić 2 sztuki. Kolega po lewej wyciąga tripleta, po którym stwierdza, że ma dość łowienia i ryb, i udaje się pod pokład. Wiatr co nieco przybiera na sile i co niektorzy koledzy zaczynają zdradzać objawy choroby morskiej. Po napłynięciu na kolejne łowisko okazuje się, że oprocz wiatru wzmogł się także i dryf. Poprzednio wystarczały pilkery 130-150 gram, a teraz 200 gram potrafi po kilku poderwaniach nie dotrzeć do dna.

Napływy na wraki są nieudane, z powodu silnego dryfu kuter przelatuje nad wrakiem szybciej niż pilkery dotrą do dna. Po kilku takich napłynięciach wspolnie z Rysiem decydujemy o powrocie na sprawdzone z rana łowiska. Tam pada w sumie jeszcze kilkanaście sztuk. O godz.15.00. Rysiu daje trąbką sygnał o zakończeniu połowow i powrocie do portu. Na nabrzeżu jesteśmy o 16.50, wypakowujemy graty i w drogę do domu.

Podsumowując rejs mogę zaliczyć do udanych. Pomimo tego, że nie padła żadna okazowa sztuka, każdy kto chciał i umiał, połowił. Ja zamknąłem dzień z wynikiem 9 sztuk, najlepszy miał 10, największy dorsz 3,5 kg. Jednak relacja ta nie jest w stanie oddać atmosfery panującej na statku, jak i podejścia załogi do wędkarzy. Na Passacie 7 wędkarz czuje, że jest gościem, który przyjechał na ryby, a nie intruzem do zdarcia z niego kasy, jak ma to miejsce na co poniektorych jednostkach. Jak tylko mogę, zawsze na niego wracam.
Reszta zdięć w tym temacie

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 10

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,497
· Najnowszy użytkownik: zielony47
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Semi
22-07-2018 22:22
Mam nadzieję że nie będą dzwonić w czwartek żebym wracał. Smile

MatiQ
22-07-2018 22:08
Cześć, ja dziś wróciłem i jestem padnięty jak cholera, a Tobie Semi udanego i spokojnego urlopu Frown beer

Semi
22-07-2018 21:57
Ja się powoli pakuję i jutro ruszam nad Bug, jeszcze nie wiem do kiedy, bo niby na urlopie już do 31.08 jestem, ale od czwartku do niedzieli zlot Harcerzy u nas i muszę być dyspozycyjny.

Abramis
22-07-2018 21:47
Cześć Wink

Labedziak
22-07-2018 21:11
Witam Wink

stan2010
21-07-2018 19:00
Witam Wink

Semi
21-07-2018 18:52
W końcu się doczekałem atomowego neta, wczoraj mi założyli neta i telewizję w UPC-bajka net, zdjęcia wchodzą w mig. Wink

Semi
21-07-2018 14:19
U mnie też grzeje, a jeszcze żonka coś piecze w piekarniku, oddychać nie ma czym. Smile

MatiQ
21-07-2018 11:56
Upał taki, że wytrzymać nie idzie, połaziłem trochę po lesie, bo za głową mam, ale tam też nic nie nocuje huha

MatiQ
21-07-2018 11:55
Nad ranem jednego węgorka, Kondzio tak

47,907,051 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus