Sierpień 18 2018 12:02:34
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Moja pierwsza wędka
Przygotował stanlej
W całym moim życiu wędzisk miałem mnóstwo, do różnych metod łowienia , ale żadnego, w tej chwili nie potrafiłbym dokładnie opisać, czy podać dokładnej nazwy i firmy, która je wykonała. JEDYNĄ wędką, która zostanie mi na zawsze w pamięci, był trzymetrowy, dość cienki bambusik, którego dostałem od ojca, gdy skończyłem siedem lat.

Służył mi bardzo długo, byłem już dawno dorosły, ale on ciągle jeździł ze mną ,w pokrowcu ,na ryby. Złamał się chyba ze trzy razy, ale zawsze go naprawiałem. Po czwartym pęknięciu, na siedmiokilowym sumie, którego nawiasem mówiąc wyholowałem, nie nadawał się już do reperacji. Włókna bambusa rozleciały się całkowicie, a ja z wielkim bólem serca, odcinając kawałek na pamiątkę, musiałem się z nim pożegnać. Przede wszystkim, wędeczką tą łowiłem żywczyki na drapieżnika.

Żyłkę nawijało się na dwa wygięte gwoździki, umocowane do dolnika, a przechodziła ona przez cztery, druciane przelotki. Gorzej, jak uklejki i kiełbie pływały za daleko, musiałem wtedy odwijać trochę linki z tego niby-kołowrotka i trzymając w ręku jej nadmiar, wykonać dłuższy rzut zestawem.
W późniejszym czasie, gdy zacząłem nabierać większej wprawy wędkarskiej, bambusik mój trochę zmodyfikowałem. Założyłem mały kołowrotek o ruchomej szpuli, którą można było przekręcać podczas wyrzutu, zwiększyłem też ilość i jakość przelotek. Druciane, zastąpiłem porcelankami i mogłem już łowić dalej od brzegu. Ileż ryb wyciągnąłem na ten niepozorny kijek ! Zaczął mi się odpłacać za dbałość o niego. Pamiętam, jak na Drawie zaciąłem ogromnego jazia, przy okazji łowienia kiełbi na węgorza. Myślałem, że nie podołam rybie, wędka trzeszczała zatrważająco, ale ojciec, zachowując pełny spokój, wskoczył do wody i rękami wyrzucił jazia na brzeg.
Mierzył on równo 82 centymetry, tyle co rekord krajowy, od lat nie pobity, szkoda tylko, że go nie zważyłem i nie zgłosiłem do Parady Rekordów.

OSTATNIE, RAZEM Z BAMBUSIKIEM, WĘDKOWANIE przeżyliśmy na ślepym kanale Odry. Znajomy rybak pożyczył ojcu łódź i w niej, w nocy, zasiedliśmy na węgorza. Mój kijek położyłem na rantach burty, a jak ryba zasysała rosówkę i odpływała z nią w pysku, spadał, uderzając mnie w dłoń, która leżała na dolniku. Złowiłem wtedy trzy kilowe węgorze i siedmiokilowego suma, a na innych wędkach nie było nawet brania.

Bambusik zawsze przynosił mi szczęście. Nawet jak jechałem tylko spinningować, to zabierałem go za sobą jako talizman. Do dzisiaj mam w plecaku kawałek mojej pierwszej i niezapomnianej wędki, na rybach nigdy się z nim nie rozstaję. Nie oddał bym go nikomu, za żadne pieniądze.
Obecnie do wędzisk, kołowrotków, czy przynęt nie przywiązuję zbyt dużej wagi, uważam bowiem, że nie markowy sprzęt łowi ryby. Łowi je wędkarz, szanujący przyrodę, znający zwyczaje ryb i umiejący obcować z innymi współtowarzyszami nad wodą.
Jak Bóg da i jeszcze trochę pożyję, to na pewno niejedna wędka i kołowrotek przejdą przez moje ręce, ale takiego szczęśliwego i najdroższego mojemu sercu kijka już nie będę miał nigdy.

Temat na forum
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 9

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,500
· Najnowszy użytkownik: Oskin
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Semi
17-08-2018 13:10
Urlop leci a ryby jak strajkowały tak strajkują. bezradny

Abramis
16-08-2018 22:52
Cześć Wink

Labedziak
16-08-2018 16:28
Witam Wink

MatiQ
16-08-2018 14:24
Cześć Wink

Semi
16-08-2018 08:44
Siemka. Wink

samsam
15-08-2018 18:22
Cześć.

stan2010
14-08-2018 20:23
Cześć Wam Wink

Grzes77
14-08-2018 08:35
Siema Wink

MatiQ
13-08-2018 23:28
Jeden sumek się zameldował, reszta to dłoniaki, ale po takim czasie wrócić w to miejsce to już jest sukces Wink

Norbert
11-08-2018 22:27
Witka Wink. Byłem dziś sprawdzić jak to jest na komercyjnym łowisku Frown. Ponad 20 karpi przez cały dzień Winkchyba czasami będę się tak odchamiał. Robotę zrobiła podgotowana małża z Tesco.

48,208,478 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus