Styczeń 20 2018 10:00:12
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich zawieszona
· Rekordy strony
Toplista zawieszona
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Biwakowe liny i szczupaki
Jak co roku wybrałem się na samotny biwak nad jezioro Woświn.
Był to dziesięciodniowy odpoczynek przeznaczony wyłącznie na łowienie ryb w starych, wypróbowanych miejscach, w wielkiej i płytkiej zatoce jeziora, w której w najgłębszym miejscu jest zaledwie osiem metrów.
Pamiętam jak dziesięć lat temu pierwszy raz przebywałem na dzikiej plaży oddalonej o dwa kilometry od miejscowości Wieleń. Trochę miałem stracha biwakując samotnie w dzikiej okolicy oddalonej tak niedaleko od wioski. Szczególnie ciemne, ciche noce napawały mnie obawą, tym bardziej, że słyszałem o dość częstych kradzieżach łódek na tym akwenie. Moje niewielkie pływadło wiązałem do kładki solidnym łańcuchem z porządną patentową kłódką, zamykałem się w nocy w samochodzie, a pod poduszką trzymałem w pogotowiu pistolet gazowy, który w tym czasie posiadałem.



Teraz, po dziesięciu latach znają mnie prawie wszyscy ze wsi i uważają za swojego.Nawet mój największy wróg, stary, miejscowy wędkarz, pływający zniszczoną, drewnianą łodzią już się do mnie przyzwyczaił i traktuje mnie jak swojego.
Co do ryb, to gdy pierwszy raz wypłynąłem w zatokę, byłem zaszokowany ich wielką ilością i chęcią do współpracy, szczególnie okoni i szczupaków.
Teraz, co prawda jeszcze trochę drapieżników wpływa w zatokę, ale to już nie jest to co kiedyś. Okonie szalały po całym łowisku, przy dobrym ich żerowaniu można było zaobserwować liczne powierzchniowe gonitwy za drobnicą okazałych garbusów i mew atakujących z powietrza. Złowienie szczupaka nie stanowiło większego problemu, zdarzały się brania nawet metrówek.
W dzisiejszych czasach ryb jest o wiele mniej za sprawą przede wszystkim rybaków, którzy prawie codziennie stawiają sieci i żadnej rybie nie odpuszczają. Mają żyłkowe sieci i praktycznie żadna ryba, która w nie wpadnie nie przetrwa.
Ale wracając do tegorocznego biwaku, pierwszą noc postanowiłem poświęcić linowi, tych ślicznych i tajemniczych ryb z roku na rok ciągle przybywa. Pogoda była od jakiegoś czasu dość stabilna, więc myślałem, że kilka ryb złowię przez całą ciepłą noc, tym bardziej, że przy kładce, z której miałem wędkować często kąpali się młodzi ludzie. Ruszali dno, wiatr też wiał w moją stronę, więc ryby na pewno przypłyną w poszukiwaniu jedzenia. Zanęciłem łowisko grubą kaszą z kukurydzą i czekałem na mojego młodego, miejscowego kolegę, który nie mógłby darować sobie okazji powędkowania ze mną. O dziewiątej przyszedł Tomek z przygotowaną wędką i świeżym zapasem dużych gnojaków. On łowił na spławik ze świetlikiem, a ja z gruntu ze sprężynami zanętowymi. Przez całą sierpniową, ciepłą noc, spędzoną w miłej atmosferze, złapaliśmy kilkanaście krasnopiór, cztery niezłe leszcze i dwa liny. Liny zostały złowione przeze mnie na rosówki, większy miał 52 cm., a mniejszy 46 cm.
Następne dni i noce mijały mi na łowieniu okoni, linów i leszczy, szczupak na razie nie brał z powodu wysokiego ciśnienia. Pierwsze trzy noce obdarowały mnie siedmioma całkiem niezłymi linami, a dni okoniami w niezbyt zachwycających rozmiarów. Rybacy mówili, że duży okoń nie wszedł jeszcze do zatoki, ale od czasu do czasu jakiś trzydziestak się trafił, ale w sumie nic zachwycającego.W minionych latach właśnie duży okoń był moją największą atrakcją, lecz czasy się zmieniają.
Na czwarty dzień pogoda się zmieniła ze słonecznej w zachmurzoną, ale bez deszczu i trwała tak przez trzy dni. Postanowiłem poszukać szczupaka i bardziej się nim zainteresować. Może w tym gatunku zanotuję jakiś sukces, skoro na okonie nie było co liczyć ? Przy lekko opadającym ciśnieniu skusiłem do brań kilka niezłych essoxów, a największym okazem okazał się bardzo waleczny siedemdziesięciocentymetrowy zębacz.
W ostatnich dniach mojego biwakowania nastąpiło załamanie pogody, które, mimo ciągłego deszczu jakoś przeżyłem, ale za to ostatni dzień miałem ciepły i słoneczny. Nawet ryby dopisały i miałem co zabrać do domu, co w porównaniu do ostatnich dwóch lat było czymś wyjątkowym. Złowiłem dziesięć trzydziestaków okoni i 66 cm. szczupaka i ze spokojnym sumieniem, że i żona będzie coś mieć z tego biwaku, mogłem wracać do cywilizacji.
Ciekawe czy za rok będzie mi dane wrócić nad moją piękną zatokę, przecudnie otoczoną lasami, z mnóstwem wszelakiego ptactwa i ryb, jakże mi bliskich sercu. Mam wielką nadzieję, że właśnie tak się stanie i znowu będę mógł wypłynąć łódką o świcie, oglądać wschód słońca, słyszeć śpiew ptaków i podziwiać ataki okoni.

ps. Przepraszam za zdjęcia robione starą komórką, niestety mój nowy aparat uległ wypadkowi na weselu i musiałem pochować go na metalowym cmentarzu.

Temat i więcej zdjęć na forum

Wszelkie prawa do całej zawartości Serwisu internetowego www.narybki.net jak i www.narybki.vot.pl są zastrzeżone. Użytkownik ma prawo do pobierania oraz drukowania całych stron lub fragmentów . Żadna część Serwisu nie może być w celach komercyjnych kopiowana w całości lub części, transmitowana elektronicznie lub w inny sposób, modyfikowana, linkowana lub wykorzystywana - bez uprzedniej zgody autora tekstu, lub serwisu narybki.net.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 9

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,476
· Najnowszy użytkownik: StrefaWedkowania
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Semi
20-01-2018 09:57
Doczekasz się, jeszcze w lutym przymrozi pewnie. Wink

MatiQ
20-01-2018 09:41
Witam, natomiast ja się chyba nie doczekam "bezpiecznej grubości" lodu na wodach u mnie ....

Semi
20-01-2018 08:55
Nie wiem czy dojadę do rzeki wogóle, znów sypie śniegiem. Smile

Exodus
19-01-2018 18:59
Zawsze możesz przerębla zrobić Wink C4 Wink

Semi
19-01-2018 18:30
Ja dzisiaj dłużej pracuję, w sumie to do jutra siedzę ale za to poniedziałek wolny, jutro na wieś śmigam, może Bug nie zamarzł przy brzegu. Frown

Semi
18-01-2018 21:40
Wolał bym pomarańcze i banany. Shock

Abramis
18-01-2018 21:17
Cześć Wink... Marzenia warto spełniać Pfft może już czas zacząć sądzić palmy hahaha

Semi
18-01-2018 17:40
Marzenia. Wink

Exodus
18-01-2018 17:36
Może kiedyś u nas palmy będą rosnąć Wink

Semi
16-01-2018 19:14
Rano biegamy codziennie o 7.00, dziś przy minus ośmiu normalnie Syberia, niezwyczajny człowiek do takiego mrozu. Wink

44,120,285 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus