Styczeń 19 2018 14:30:48
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich zawieszona
· Rekordy strony
Toplista zawieszona
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Od płoci do troci - moja przygoda z wędkarstwem
Przygotował jaha2002

Od płoci do troci.
Moja przygoda z wędkarstwem.

Wędkarstwo dla wielu z nas to nie tylko hobby, to w pewnym sensie sposób na życie.
Moja przygoda z wędkarstwem rozpoczęła się bardzo niedawno. Na poważnie zacząłem wędkować jakieś 1,5 roku temu, oczywiście nie licząc wcześniejszych sporadycznych wypadów na rybki.
Początkowo moje wyjazdy na ryby ograniczały się głównie do wyjazdów na pobliskie jezioro leżące około 5 km od mojej miejscowości. Pierwsze czerwcowe wyjazdy i pierwsze złowione ryby. Jak dziś pamiętam jak wróciłem do domu z ryb, przywożąc jednego krąpia, którego bardzo chciałem pokazać swojemu małemu wówczas 2 letniemu synkowi. Można powiedzieć, że od tej chwili przepadłem i na dobre złapałem wędkarskiego bakcyla! Wyjazdy na pobliskie jezioro były coraz częstsze, zacząłem łowić coraz więcej i coraz piękniejsze rybki r11; ładne płocie, leszcze, okonie, liny, karasie; to były ryby, które głównie łowiłem. Wędkowałem wyłącznie na wędkę ze spławikiem, wówczas kupiłem sobie dwie, jedną delikatniejszą i drugą o większej gramaturze wyrzutu. Zawsze oczywiście łowiłem na dwie wędki.
Po okresie wakacyjnym rybki już nie brały jak latem, więc postanowiłem popróbować spinningu, nie miałem wówczas pojęcia na co łowić, jak prowadzić przynętę, a przede wszystkim gdzie szukać ryb! I tu przydała się prasa wędkarska, internet. Zakupiłem sobie swój pierwszy kij spinningowy. Pamiętam jak pewnego pięknego jesiennego popołudnia udałem się samochodem na swoje jezior, rozłożyłem spinning, założyłem seledynowe kopyto na przyponie stalowym i po kilku rzutach mam na wędce swojego pierwszego szczupaka, który przy samej kładce mi spada! Szczupak nie był duży miał na oko jakieś 50cm,ale wówczas dla mnie to było niesamowite przeżycie. Na drugi dzień oczywiście jazda szybciutko w to samo miejsce i po kilku rzutach szczupaczek jest na kiju! Dalsze rzuty przynoszą jeszcze jednego szczupaczka. Łącznie przez całą jesień złowiłem około 30stu zębaczy.



Byłem zafascynowany tą rybą i od tamtej pory moją ulubioną metodą wędkowania stał się spinning. Wyjazdy na jeziorko były coraz częstsze, trafiałem coraz więcej ładnych ryb m.in. ładne okonie, jednak w grudniu rybki przestawały brać, a wędkować dalej się chciało.

W styczniu postanowiłem spróbować swojej przygody z wędkowaniem na rzece. Moim celem stały się ryby łososiowate gdyż mieszkam niedaleko pomorskiej rzeki, a okres ochronny na troć i łososia zakończył się wraz z końcem grudnia. Początki były bardzo trudne gdyż ponownie nie wiedziałem na co i jak próbować sił z tymi pięknymi i walecznymi rybami. W ruch poszedł internet, prasa wędkarska i rady mojego kolegi (zapalonego trociarza).
Rozpoczęła się pogoń za trotką, wędrówki brzegiem często rozlanej zimą rzeki, kilometry w nogach, zerwane przynęty po nieumiejętnych, nieprecyzyjnych rzutach, bolące ramie po całodziennym biczowaniu wody........i powrót do domu bez najmniejszego brania. I tak weekend po weekendzie cały styczeń. Nieraz trochę zniechęcony, napotykałem wędkarzy nad rzeką, po rozmowie z nimi mówili, że mają podobne przygody, i że tak to już jest z trocią......,ale powtarzali że naprawdę warto. Jedni mówili że są już kilka sezonów bez ryby, inni że mają już w tym sezonie na rozkładzie po 3,4 trocie. Woda w tym czasie była gruba mówiąc wędkarskim językiem, więc ryba musiała być, a później po roztopach była aż za gruba....co całkowicie zniechęcało do wędkowania.
Postanowiłem trochę odpuścić i spróbować sił z pstrągami potokowymi na pobliskiej małej rzeczce. Zakupiłem sobie kij pstrągowy i....., na rybki! Pierwsze kilka wyjazdów to poznawanie rzeki i powrót do domu na zero, jednak zaliczałem kontakty z rybą. Na kolejnym wyjeździe trafiam swojego pierwszego pstrąga! Nie był to okaz, ale był ślicznie wybarwiony .

Pamiętam jak dziś pierwsze co zrobiłem to fotka z rybką i pstrąg wraca do wody, następnie telefon do żony, że mam pierwszego pstrąga. Następne 2 miesiące pstrągowania to kolejne powroty z rzeczki na zero, aż na jednej z wypraw pstrągowych na woblera siada mi piękny pstrąg potokowy, który po emocjonującym holu ląduje na brzegu. Szybkie mierzenie i miara pokazuje 49cm, ważenie; waga pokazuje 1kg!





Jestem szczęśliwy i nie mogę napatrzeć się jak piękna jest to ryba.
Ciąg dalszy mojej przygody wędkarskiej to połowy majowe, a jak maj to... szczupaki, których łącznie na kiju zameldowało mi się w tym okresie około 20-stu.
Czas wakacyjny przeznaczyłem na wędkowanie na rzece z myślą oczywiście o troci bądź łososiu. Wyprawa za wyprawą na zero lub sporadycznie na kiju wiesza się mały szczupak. Kolejne kilometry w nogach zarośniętą trzcinowiskami rzeką, wyjazdy na coraz odleglejsze odcinki rzeki, poznawanie jej piękna, jednak łowione ryby to mały kleń, boleń, trochę większy jaź no i okonie i szczupaczki, a troci nie ma......
Na kolejnym już wyjeździe chyba z 15stym kolega zapina pięknego samca troci, łowiąc jakieś 100 m przede mną w dole rzeki. Po kilku minutach walki, ryba ląduje na brzegu, a my podziwiamy ją. Jest to jego druga wyjęta troć w sezonie, wczesną wiosną miał jeszcze na kiju trotkę ,,czwórkęr1;,ale ryba niestety rozgięła kotwicę woblera i pomachała koledze ogonem. Składam koledze gratulacje za złowioną rybę i mówię, że może i ja trafię kiedyś taką, a on odparł żartem , Jacek jeszcze nie zapłaciłeś rzece frycowego, żeby łowić taaakie ryby....heh.
Na kolejny wyjazd nad rzekę przyjeżdżam sam, obławiam odcinek powyżej gdzie byliśmy wcześniej razem. Po kilku godzinach rzut pod krzak i zapinam grubą rybę!, spinning do 60gr wyrzutu gnie się jak witka, ryba mocno walczy w nurcie jednak nadal nie wiem co to jest, schodzę ze skarpy i wchodzę w woderach do wody. W okularach polaryzacyjnych widzę już bardzo dokładnie pięknego szczupaka. Mam jednak dziwne uczucie że ryba spadnie i po chwili ryba szarpie pyskiem nad taflą wody i tuż przy mnie wypina się! Jestem zrozpaczony i nie wierzę własnym oczom co się stało. Później jeszcze rzuty w to samo miejsce, ale niestety do domu wracam na zero. W domu rozmyślam i mówię sobie w duchu, że chyba zapłaciłem już rzece frycowe. Otwieram zimne piwo.....
Za około 3 dni melduję się nad rzeką, jednak jestem bardzo zły gdyż akurat jest spływ kajakowy i co rusz widzę jak płyną uśmiechnięci kajakarze, a ja coraz bardziej jestem wkurzony bezrybiem i zerwanymi przynętami na zaczepach. Jednak wieczorem po zerwaniu kilku kosztownych przynęt w jednym z ostatnich już rzutów mam mocne uderzenie w obrotówkę i zaczyna się piękna jazda! Ryba zaczyna walczyć, młynkować i pokazuje się coś srebrno-brązowego. W tym momencie kieruję szczytówkę w dół żeby ryba nie zrobiła świecy i po kilku chwilach mam już rybę na brzegu! To moja pierwsza troć na którą tyle czekałem, radość jest nie do opisania! Ryba nie jest duża tylko 56cm i 1,60 kg, ale to ładnie wybarwiony w dobrej kondycji samiec. Wykonuję telefon do żony,później do kumpla z którym wcześniej łowiłem, jest zaskoczony, później gratulcje i krótka rozmowa jak, na co itp. Akurat jak mierzę rybę nadchodzi jakiś wędkarz, którego proszę o zrobienie mi pamiątkowej fotki z rybą.
Kolejne wyjazdy to znowu powroty na zero i za około 3 tygodnie po złowieniu pierwszej troci, na trochę przed zakończeniem trociowego sezonu, trafiam drugiego samca troci podobnych rozmiarów, gdzie walka z nim dostarcza mi niesamowitych emocji!
Nie wiem jak to jest, ale w tej rybie naprawdę możne się zakochać ,a emocje jakie towarzyszą podczas jej holu na długo pozostają w pamięci.


Więcej zdjęć i temat znajduje się na forum

Wszelkie prawa do całej zawartości Serwisu internetowego www.narybki.net jak i www.narybki.vot.pl są zastrzeżone. Użytkownik ma prawo do pobierania oraz drukowania całych stron lub fragmentów . Żadna część Serwisu nie może być w celach komercyjnych kopiowana w całości lub części, transmitowana elektronicznie lub w inny sposób, modyfikowana, linkowana lub wykorzystywana - bez uprzedniej zgody autora tekstu, lub serwisu narybki.net.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 11

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,476
· Najnowszy użytkownik: StrefaWedkowania
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Semi
18-01-2018 21:40
Wolał bym pomarańcze i banany. Shock

Abramis
18-01-2018 21:17
Cześć Wink... Marzenia warto spełniać Pfft może już czas zacząć sądzić palmy hahaha

Semi
18-01-2018 17:40
Marzenia. Wink

Exodus
18-01-2018 17:36
Może kiedyś u nas palmy będą rosnąć Wink

Semi
16-01-2018 19:14
Rano biegamy codziennie o 7.00, dziś przy minus ośmiu normalnie Syberia, niezwyczajny człowiek do takiego mrozu. Wink

Exodus
16-01-2018 17:47
U mnie już 1 cm śniegu Wink Powinni ogłosić stan klęski żywiołowej w mediach Wink

Semi
16-01-2018 16:50
A u mnie śniegiem prószy. Wink

Exodus
16-01-2018 12:18
U mnie dziś piękna pogoda Wink

MatiQ
14-01-2018 16:12
Racja, nie mogłem się doczekać dzisiejszej rywalizacji na Kulm, miałem cichą nadzieję, że Ammann potwierdzi wczorajsze podium

Semi
14-01-2018 15:18
Dziś chyba wiatr zakończył rywalizację skoczków. Smile

44,099,752 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus