Lipiec 16 2018 22:34:17
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Drapieżniki z Miedwia
Był koniec maja.
Kolega z pracy pochwalił się,że zrobił sobie dużą metalową łódź i już kilkakrotnie ją sprawdził pływając po Miedwiu,jeziorze leżącym blisko Stargardu.
Poprosiłem go o wspólne wędkowanie,bo w tym czasie nie miałem dojścia do żadnego, solidnego pływadła,nie licząc pontonu,który nie nadawał się do wędkowania na tak dużym i niebezpiecznym jeziorze.
Pierwszy i zarazem ostatni raz łowiłem na Miedwiu z pontonu w pewny ciepły, bezwietrzny,majowy dzień.
Było pięknie,zero wiatru, a i szczupaki co jakiś czas siadały na moim spinningu.
Czego więcej potrzeba do szczęścia?
Okazało się, że gwałtownej burzy i ponad metrowej fali, która robiła ze mną i z pontonem co chciała.
Straciłem wtedy siatkę z rybami, spinning, ale i tak szczęście, że nie straciłem życia.
W niedzielę pojechałem swoją starą Panonią do miejscowości Wierzbno, gdzie mieszkał Stasiu,a jego dom stał przy samym brzegu akwenu.
Kolega czekał na mnie, wskoczyliśmy do wielkiej krypy i hajda na drapieżniki.Wiatru nie było wcale, a woda gładka jak lustro.



Z daleka zobaczyliśmy stado mew i duży ruch w wodzie.Okonie wypłynęły na śniadanie. Stasiu powiedział, że to normalny widok.Szybko dopłynęliśmy do celu i już za chwilę nasze wirówki zaczęły czesać wodę pod stadem uklejek szalejących na powierzchni. Biedne rybki,uciekając drapieżnikom,wpadały w dzioby szaleńczo atakujących z nieba mew i rybitw.
Za to my z dołu atakowaliśmy dość pokaźne garbusy,a brania były agresywne i pewne.
Ławica rybek ciągle się przemieszczała,okonie płynęły za nimi, a my za pasiakami,nie licząc wrzeszczących ptaków.
Wiosłowaliśmy tak za całym towarzystwem i ciągle spinningowaliśmy,aż do czasu,gdy zerwał się wietrzyk i zmarszczył powierzchnię wody.
Uklejki,okonie i mewy gdzieś się rozpierzchły i zostaliśmy sami,ale już bez brań.
Nawet nie wiedzieliśmy na jakiej głębokości wędkowaliśmy,okazało się,że było tu bardzo głęboko,więc postanowiliśmy,że udamy się na stok litoralu i tam poszukamy ryb.
Zakotwiczyliśmy na sporym spadzie i zaczęliśmy kombinować z przynętami,bo na razie w wodzie nic się nie działo.
Wiatr uspokoił się całkowicie,więc z nadzieją patrzyliśmy na jezioro szukając wzrokiem mew.
Ale już takiego widowiska, jak wczesnym rankiem,nie ujrzeliśmy.
Za to niedaleko od łódki zrobiła się jakaś sztuczna fala i posuwała się w naszą stronę. Potężne stado leszczy,liczące około sto sztuk,płynęło w stronę płycizny,chyba na tarło. Takich trzy,czterokilowych łopat,na raz jeszcze nie widziałem.
Kiedy leszcze dopłynęły do płytszej wody i stanęły rozegrało się istne piekło.
Ogromne szczupale chyba musiały podążać za stadem i kiedy ono zaczęło im się wymykać,to zaatakowały i rozpoczęło się wielkie żarcie.
Woda się aż gotowała,a my niewiele myśląc wyciągnęliśmy kotwice i szybko udaliśmy się w ten rewir.
Założyłem największą obrotówkę jaką miałem w swoim arsenale i rzuciłem w sam środek zamieszania.
Essoxy nawet nie zauważyły bliskości naszej łodzi tak zajęte były polowaniem.Błystka przepłynęła pięć metrów i nagle tak szarpnęło kijem,że ten o mało nie wypadł mi z rąk. Nawet nie zdążyłem wykonać zacięcia, ale wędka i żyłka wytrzymała pierwszy odjazd drapieżnika.
Po piętnastu minutach Stasiu zręcznie podebrał mi ośmiokilogramowego szczupaka. Po pięciu minutach i on miał porządne branie,ale jego żyłka nie wytrzymała,tym bardziej,że nie miał dobrze ustawionego hamulca.
Później leszcze uciekły na głębszą wodę,a my w tym czasie już nic nie złowiliśmy.
Gdyby nie te widoczne wydarzenia,pierwszy raz z okoniami,a drugi ze szczupakami,to nie wiem, ze byśmy mieli tak wspaniałe wyniki.
Oboje nie znaliśmy jeszcze dobrze tego akwenu,a ryby łowiliśmy przypadkowo.
Zresztą w tak dużym jeziorze ryby często się przemieszczają i żeby regularnie je łowić to trzeba mieć albo mnóstwo szczęścia,albo znać dobre miejscówki,w których ryby zawsze się trzymają.
Każdej wody trzeba się nauczyć i świetnie ją poznać,a efekty w postaci regularnie łowionych ryb,przyjdą same.


Temat na forum

Wszelkie prawa do całej zawartości Serwisu internetowego www.narybki.net jak i www.narybki.vot.pl są zastrzeżone. Użytkownik ma prawo do pobierania oraz drukowania całych stron lub fragmentów . Żadna część Serwisu nie może być w celach komercyjnych kopiowana w całości lub części, transmitowana elektronicznie lub w inny sposób, modyfikowana, linkowana lub wykorzystywana - bez uprzedniej zgody autora tekstu, lub serwisu narybki.net.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 7

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,497
· Najnowszy użytkownik: zielony47
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

MatiQ
16-07-2018 20:22
Siema Wink

Semi
16-07-2018 16:41
Dziś znów dolało, wybiorę się w piątek na rekonesans do lasu. Wink

lberlinski
16-07-2018 11:04
Ja wczoraj na 30 minutowym spacerze przed finałowym meczem znalazłem kilka kurek Wink

Semi
15-07-2018 21:25
Bratanek wczoraj znalazł kilka kurek i starego kozaka, moze po tych deszczach coś się ruszy, bo na wschodzie popadało trochę.

Kondzio154
15-07-2018 20:30
Na grzyby bym się przejechał Wink

Semi
15-07-2018 18:20
Siemka, chyba grzyby będą bo pada i pada. Wink

Dawid
15-07-2018 10:30
Heloł _-_

MatiQ
13-07-2018 16:54
Semi ja już na miejscu, ale by człowiek połowił w takiej rzeczce Wink miłego weekendu Wam narybkowicze.

Semi
12-07-2018 14:11
Ja też do rana w robocie i weekend, lecę na wieś nad Bug, tylko miejsca w aucie brak na kije, bo siostra z dzieciakami do zabrania. Smile

MatiQ
12-07-2018 10:12
Cześć, jeszcze tylko dzisiaj do pracy i 3 dni w górach beer

47,834,374 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus