Październik 21 2018 12:08:01
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Wygrywa amator
Przygotował Stanlej
Ten wyjazd planowaliśmy już od dawna.
Trzy zaprzyjaźnione ze sobą pary małżeńskie: ja z żoną Grażyną, kolega i towarzysz wypraw wędkarskich Henryk z żoną Romą, sąsiad Mirek z Bogusią i najważniejsza persona, mój mały pies Tobi.
Po długich przygotowaniach wyjechaliśmy dwoma samochodami, oczywiście zabrałem ze sobą łódkę przytwierdzoną na dachu mojego Seicento.
W zarezerwowanym miesiąc wcześniej domku kempingowym były trzy pokoje, więc każda rodzina rozlokowała się w swoim, wypakowaliśmy tonę bagażów, a później poszliśmy zwiedzać pobliskie jezioro.
Ja z Henrykiem znałem ten akwen już wcześniej, doskonale wiedzieliśmy jakich ryb można się w nim spodziewać.
Znaliśmy też bardzo rybną górkę, przy której zawsze można było liczyć na okazałego drapieżnika. Mieliśmy tydzień na wędkowanie, żony nasze obiecały, że nie będą nam w tym przeszkadzać i poradzą sobie bez nas same.
Ale my nie byliśmy przecież egoistami i jako przykładni mężowie poświęciliśmy pierwszy dzień na różnorakie rozrywki, a wieczorem zaprosiliśmy nasze żony na tańce. Muzyczka grała ładnie, my trochę dopingowaliśmy się napojami wyskokowymi, wieczór i wczesna noc upłynęły w bardzo przyjemnej atmosferze.
Nazajutrz umówieni byliśmy na wczesne wędkowanie. Wstałem pierwszy, ale pomimo wielu prób nie udało mi się dobudzić żadnego chłopa. Obaj spali jak zabici trudno, wypchnąłem łódkę na wodę i powiosłowałem w stronę górki.
Nad jeziorem unosiła się gęsta mgła i nie za bardzo mogłem na nią trafić. Trochę się pogubiłem, może alkoholu wczoraj było ciut za dużo, ale zacząłem biczować wodę spinningiem.
Zmieniałem co rusz przynęty, kombinowałem jak koń pod górę, ale nic to nie dawało. Udało mi się złowić jedynie kilka, niezbyt efektownej wielkości okonków, takich w sam raz na patelnię.
Słońce stało już wysoko na niebie, mgła już dawno opadła, robiło się coraz goręcej, a ja chyba z porannego roztargnienia nie wziąłem nic do picia. Postanowiłem wracać. Dopłynąłem do dużego mola w naszym ośrodku i zacumowałem łódkę.
Pies już wcześniej mnie wyczuł i zaczął witać swojego pana jakbyśmy się z rok nie widzieli. Reszta towarzystwa, jak mnie ujrzała, to też nie była gorsza od mojego Tobiego, słuchajcie, czy ja mam dzisiaj imieniny?
A oni po prostu bali się, że w nocy gdzieś wypłynąłem i nie wiadomo co się ze mną działo. Kiedy rano wstali, a mnie nie było w kempingu to się przestraszyli nie na żarty. Zwróciłem uwagę, że Henryk był jakiś przygaszony, nie miał humoru, myślałem, że to z powodu kaca.
Okazało się jednak, że sąsiad Mirek, łowiący bardzo sporadycznie i tylko w młodości dołożył mu okrutnie.
Złowił z mola, na płytkiej wodzie, dwa półtorakilowe leszcze, a łowiący z końca kładki głębiej, mój towarzysz wypraw nie miał nawet brania, chociaż robił co mógł. Teraz, chcąc zmazać z siebie ten dyshonor, zaproponował dalsze łowienie, ale już w trójkę z tego pomostu.
Okazało się, że zawodowcy, bo my z Henrykiem za takich się uważaliśmy, sromotnie przegraliśmy z laikiem. Mireczek, słodki amator, wytargał przy nas następnego lechola, a nam odechciało się połowów na dziś.
Następne dni upływały już normalnie, my wędkarze z krwi i kości zaczęliśmy łowić prawdziwe ryby, a Mirkowi szczęście początkującego już nie dopisywało. Łowiliśmy przeważnie z końca pomostu, gdyż był tam łagodny spadek dna, a schodził on do sześciu metrów.
Co jakiś czas podchodziły do spadu ławice okoni, chcąc się posilić na masowo przebywającej tu uklei. Nie musieliśmy dzielić się łódką i męczyć kręgosłupów, skoro siedząc wygodnie na fotelach wędkarskich, łowiliśmy wyrośnięte garbusy, a od czasu do czasu trafiał się też niezły szczupak.
Czasami przychodziły do nas żony przebrane za nimfy wodne, a pies już mnie nie opuszczał.
Schowany za fotelem przed słońcem pilnował swojego pana, czasami tylko chodził na spacery po łące z nimfami i straszył zające.
Odpoczęliśmy przez ten tydzień porządnie, opaleni i zadowoleni mogliśmy wracać do domowych pieleszy. Najbardziej szczęśliwy był jednak Tobi, nareszcie mógł wskoczyć na swój ulubiony fotel i poobgryzać ulubioną, gumową piłeczkę.





Więcej zdjęć i temat na forum

Wszelkie prawa do całej zawartości Serwisu internetowego www.narybki.net jak i www.narybki.vot.pl są zastrzeżone. Użytkownik ma prawo do pobierania oraz drukowania całych stron lub fragmentów . Żadna część Serwisu nie może być w celach komercyjnych kopiowana w całości lub części, transmitowana elektronicznie lub w inny sposób, modyfikowana, linkowana lub wykorzystywana - bez uprzedniej zgody autora tekstu, lub serwisu narybki.net.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 12

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,506
· Najnowszy użytkownik: balbin85
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Abramis
20-10-2018 19:00
Cześć Wink

Semi
19-10-2018 17:40
Ja właśnie z lasu wróciłem, nogi w dupę włażą, ale opłacało się. Wink Jak obrobię to wrzucę zdjęcie.

Labedziak
19-10-2018 13:28
Witam Wink

MatiQ
19-10-2018 08:01
Cześć, jutro chyba po raz ostatni na grzybki, zobaczymy co tam w trawie piszczy Usmiech

Semi
18-10-2018 20:22
Jeszcze przełom października i listopada mam nadzieję na tydzień urlopu nad Bugiem, także nie śpieszę się z tą konserwacją. Frown

Exodus
18-10-2018 20:15
Trza pomału wędki konserwować Wink

Semi
18-10-2018 17:56
Za rybami jeszcze nikt nie nadążył. bezradny

krzysiu wedkarz
18-10-2018 14:31
Ale to dziwne.. pogoda wręcz idealna a tu nic.. nawet karpie przestały się spławiać Smile

Semi
17-10-2018 17:11
Siemka. Krzysiek, potwierdzam, tylko klenie szaleją i krąpie.

MatiQ
17-10-2018 08:10
Cześć narybkowicze beer

48,906,546 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus