Lipiec 16 2018 22:26:03
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Na ryby z zomowcami.
Przygotował stanlej

Był koniec grudnia 1981 roku.
Jeziora koło Kalisza Pomorskiego, tam gdzie najczęściej jeździłem na lód, były już dawno zamarznięte.
Restrykcje stanu wojennego nie pozwalały jednak przemieszczać się do innych województw, a jezioro na które planowaliśmy z kolegą pojechać było oddalone od Stargardu o 55 kilometrów, ale leżało w koszalińskim.
Granica między szczecińskim, a koszalińskim województwem przebiegała na rzece Drawie, a my niestety musieliśmy ją przekroczyć. I co tu robić ? Ustaliliśmy, że zaryzykujemy, a co tam, najwyżej nas zamkną, raz się żyje ! Ubrani w kożuchy i filcaki, na dworze było poniżej minus 10 stopni, o godzinie czwartej rano udaliśmy się na pociąg. Całe szczęście, że nie trafiliśmy na jakiś patrol, bo przecież maszerowaliśmy pustymi ulicami w trakcie trwania godziny milicyjnej. Nie wchodziliśmy na dworzec, ponieważ z daleka zobaczyliśmy milicjantów.
Chyłkiem doszliśmy do prawie pustego pociągu, który na szczęście był podstawiony na peronie 2a, oddalonym z dala od dworca. Z duszą na ramieniu jakoś dojechaliśmy do celu, ale u schyłku podróży, w Prostyni czekała nas następna niespodzianka,
patrol żołnierzy w biało-czerwonych opaskach na ramionach. Wysiedliśmy z drugiej strony peronu i poczekaliśmy, aż pociąg ruszy.
Tak schowani za wagon biegliśmy około stu metrów, a potem schowaliśmy się za nasypem. Trochę odczekaliśmy do czasu zniknięcia wojska i już spokojnie, znaną nam ścieżką, ruszyliśmy w stronę akwenu.
Dróżką od paru dni nikt się nie poruszał, bo na śniegu nie było żadnych ludzkich śladów, więc wędrówka trochę nam się przeciągnęła, tym bardziej, że jako pionierzy brnęliśmy w półmetrowych zaspach.
Zdyszani i spoceni musieliśmy jeszcze dostać się na nasze łowisko oddalone od wejścia na lód o trzy kilometry, aż do końca jeziora. Było trochę dziwnie i niebezpiecznie, żadnych widoków starych i świeżo wykutych dziur i ta wszechobecna, panująca cisza.
Może chociaż okonie nie będą takie ospałe jak otaczająca nas przyroda.
Kiedy dotarliśmy wreszcie do celu, gdzie było podwodne wypłycenie, zauważaliśmy mnóstwo wyrąbanych siekierą otworów, pewnie wczorajszych, bo były już nieźle zamarznięte. Wokół pełno odcisków butów i świeżej krwi na śniegu, czyli byli wędkarze i łowili ryby, choć byliśmy w samym środku lasu, na obrzeżach poligonu drawskiego.
Wykułem trzy przeręble na spadzie górki, najpierw trochę płycej i nareszcie mogłem zacząć łowić.
Ostatni raz kontakt z rybami miałem ponad trzy miesiące temu i byłem już głodny wędkowania. Andrzej zresztą chyba też, bo już energicznie machał swoją samodzielnie zrobioną wędeczką sto metrów ode mnie.
Nie zdążyłem jeszcze ruszyć błystką, a już zaczął się wydzierać żebym przybiegł z pierzchnią, bo wielki okoń zablokował mu się w dziurze i nie może go wyjąć. Niestety kiedy do niego dotarłem, a nie było to takie łatwe w tak dużym śniegu, było za późno, ryba uwolniła się z haka i właśnie odpływała w toń.
Widziałeś jaki był duży, takiego w życiu nie widziałem, rozgorączkowany kolega nie mógł przeżyć porażki z potężnym garbusem. Nie przejmuj się, złowisz jeszcze większego, próbowałem go pocieszyć, ale nie byłem pewien czy mi się chociaż w minimalnym stopniu to udało.
Wróciłem do siebie prawie biegiem trochę zazdroszcząc Andrzejowi kontaktu z taaaaaaką rybą i zacząłem swoje łapanie. Po paru minutach poczułem na końcu kijka spory opór rosnący w miarę zbliżania się ryby do powierzchni.
Wielkie okonisko nie chciało dać się podprowadzić do otworu, odpłynął metr od niego i chyba przykleił się do lodu. Za nic w świecie nie chciał dać się ruszyć więc postanowiłem potraktować go bardziej siłowo i to był mój wielki błąd.
Chociaż żyłka wytrzymała, ryba uwolniła się z kotwiczki i wolniutko odpłynęła na wolność, demonstrując w wodzie całą swą wielkość. Było co podziwiać, takiego okonia jeszcze w swojej karierze wędkarskiej nie widziałem, chociaż w Świnoujściu, z falochronu złowiłem dwukilogramową sztukę.
Kląłem na głos, aż lód trzeszczał w posadach, lecz szybko się powstrzymałem widząc czterech zomowców idących w naszą stronę.
Usłyszałem tylko Andrzeja, który przybiegł do mnie z pomocą w wyciąganiu ryby. No to wpadliśmy!
Mundurowi podeszli bliżej, pozdrowili nas i zaczęli rozmowę o rybach.
Okazało się, że przyszli zapolować na szczupaka, bo trochę im się nudzi w koszarach, oddalonych o cztery kilometry. Mieli małe płoteczki w wiadrze i cały stos samołówek.
Te otwory w lodzie były ich robotą i pochwalili się, że są tu codziennie.
Trochę się uspokoiliśmy widząc bratnie dusze, co prawda nigdy nie lubiłem kłusoli, ale lepsi tacy funkcjonariusze, niż tacy, którzy by nie zrozumieli naszej pasji i nas przymknęli.
Już bez stresu zaczęliśmy dalsze poszukiwania okoni, a te trzeba przyznać nieźle z nami współpracowały i co chwilę udawało się zaciąć jakiegoś patelniaka. Do końca dnia całkiem przyzwoicie połowiliśmy, ale już nic tak dużego, jak rano nie trafiliśmy.
Zomowcy wyciągnęli kilka szczupaków i przenieśli się na głębszą wodę za miętusami.
Już bez przygód wróciliśmy do Stargardu bardzo zadowoleni z połowów w nie naszym województwie. Takie to były czasy, mam nadzieję, że już więcej się nie powtórzą.

Temat na forum

- Zdjęcie : richiS52

Wszelkie prawa do całej zawartości Serwisu internetowego www.narybki.net jak i www.narybki.vot.pl są zastrzeżone. Użytkownik ma prawo do pobierania oraz drukowania całych stron lub fragmentów . Żadna część Serwisu nie może być w celach komercyjnych kopiowana w całości lub części, transmitowana elektronicznie lub w inny sposób, modyfikowana, linkowana lub wykorzystywana - bez uprzedniej zgody autora tekstu, lub serwisu narybki.net.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 11

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,497
· Najnowszy użytkownik: zielony47
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

MatiQ
16-07-2018 20:22
Siema Wink

Semi
16-07-2018 16:41
Dziś znów dolało, wybiorę się w piątek na rekonesans do lasu. Wink

lberlinski
16-07-2018 11:04
Ja wczoraj na 30 minutowym spacerze przed finałowym meczem znalazłem kilka kurek Wink

Semi
15-07-2018 21:25
Bratanek wczoraj znalazł kilka kurek i starego kozaka, moze po tych deszczach coś się ruszy, bo na wschodzie popadało trochę.

Kondzio154
15-07-2018 20:30
Na grzyby bym się przejechał Wink

Semi
15-07-2018 18:20
Siemka, chyba grzyby będą bo pada i pada. Wink

Dawid
15-07-2018 10:30
Heloł _-_

MatiQ
13-07-2018 16:54
Semi ja już na miejscu, ale by człowiek połowił w takiej rzeczce Wink miłego weekendu Wam narybkowicze.

Semi
12-07-2018 14:11
Ja też do rana w robocie i weekend, lecę na wieś nad Bug, tylko miejsca w aucie brak na kije, bo siostra z dzieciakami do zabrania. Smile

MatiQ
12-07-2018 10:12
Cześć, jeszcze tylko dzisiaj do pracy i 3 dni w górach beer

47,834,269 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus