Wrzesień 22 2018 18:54:47
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Szczęście, czy pech nowicjusza?!
Szczęście, czy pech nowicjusza?!
Czyli do czego zdolny jest człowiek, aby złowić szczupaka!

Jak wspominałem tutaj wcześniej pierwszy raz w życiu dorosłego człowieka wybrałem się na ryby. Przeżycia niesamowite i to nie tylko wędkarskie, więc jak to zazwyczaj bywa, zacznijmy od początku.

W piątek o godzinie 17:15 zabierając cały mój wędkarski sprzęt, wyruszyłem w podróż z Warszawy do Pisza nad jezioro Roś, w którym to zamierzałem wyłapać wszelkie drapieżniki. Masakryczne korki przy wyjeździe z Wa-wy, ale nie to w podróży było najgorsze. Jak się okazało dokładnie w połowie drogi w moim aucie wysiadły hamulce, normalnie masakra, była godzina 20, więc nie znalazłem żadnego czynnego warsztatu. Ale przecież taka drobnostka, jak brak możliwości hamowania nie pozbawi mnie możliwości wymarzonego połowu. Wolno, ale jednak dojechałem, a teść w międzyczasie załatwił mi już na miejscu mechanika (ponad 100 km bez hamulców, nie polecam).

Jest 22, wreszcie byłem w wymarzonym miejscu! Pozostało tylko zwodowanie naszego środka lokomocji pływającej, ośmioosobowego katamaranu. W odległości około 15 metrów od brzegu, połamał się dyszel od wózka i całe to warzące ponad 500 kg bydle upadło na ziemię, kolejne schody dla początkującego wędkarza, ale razem ze szwagrem, teściem, teściową i moją żoną udało nam się wtoczyć po pieńkach drzewnych pływający autobus. Była 23:50, jeszcze tylko ustawienie budzika i o 5:30 ruszamy polować.
Rześki ranek, wyruszamy ja próbuje na białe kopytko, szwagier na twistera. Trolling jak się patrzy, o godzinie 6:30 pierwsze branie, holuje szczupaka, jednak jak to na nowicjusza przystało pozwalam mu zrobić fikołka nad wodą i wypiąć się z przynęty, cóż takie życie. Co chwila zmieniamy przynęty, to blacha, to wobler, to znów guma jednak nic nie bierze. O 7:25 szwagier ma branie zacina jednak pusto, dosłownie 3 sekundy później branie u mnie, zacinam. Czuje opór, siedzi! Hamulec pracuje cały czas udaje mi się jednak doholować rybę do łodzi, ku naszemu zaskoczeniu szczupły ma 43 cm, a stawiał taki opór ze względu na to, że schwytałem go za skrzela i holowałem bokiem. Oczywiście trafia do wody. Jeszcze chwilkę łapiemy jednak uznajemy, że teren wybadany i możemy spokojnie spłynąć na śniadanie.

Po śniadaniu okolice godziny 9:30 na podbój jeziora rusza z nami moja żona, wchodzimy na katamaran i nagle. TRACH. PLUM. Lądujemy po kostki w wodzie. Katamaran łamie się! Tragedia! Załamani wracamy znad wody. Czy to już koniec moich zdobyczy? Nawet o tym nie myślę. Jedziemy ze szwagrem odebrać z warsztatu mój samochód. Po drodze kilka telefonów, między nami i teściami i zamiast mojego samochodu dociągamy nad jezioro nowo zakupioną łódkę. Nic nie zatrzyma początkującego wędkarza! W tym wypadku wodowanie idzie znacznie sprawniej, wypływamy! Jest godzina 15:15. Szwagier znów eksperymentuje z przynętą, ja pozostaje wierny mojemu, woblerkowi który dość intensywnie pracuje i głęboko schodzi, jak się okaże, został kilerem tego dnia. Pływamy przy trzcinkach, nagle branie, wyciągam już wymiarowego szczupaka 47 cm, zastanawiam się czy go wypuścić jednak po przeżyciach wczorajszego i dzisiejszego dnia postanawiamy coś ze sobą przywieźć. Wypogodziło się, zaczęło nawet przebłyskiwać słoneczko i o 18:30 mam kolejne branie, ciężki hol trochę walki, ryba stara się wpłynąć pod łódkę, jednak ostatecznie ląduje w podbieraku. Szczupły o wymiarze 53 cm.

To już jest coś (przynajmniej dla mnie)! Później jeszcze 2-3 brania, ale kończą się bez ryb. Około godziny 20 spływamy do naszego pomostu z dwoma szczupakami. Następnym razem wypuszczę, ale teraz chciałem mieć jakieś trofea.
Mimo wielu problemów i słabych brań, jestem bardzo szczęśliwy. Powiedzcie sami, czy był to pech czy może szczęście nowicjusza?
Za 3 tygodnie znów ruszam do Pisza, do tego czasu katamaran będzie już naprawiony i wreszcie, też moja żona będzie mogła powędrować, można mi życzyć połamania kija, byle katamaran pozostał bez szwanku.

Temat na forum



Wszelkie prawa do całej zawartości Serwisu internetowego www.narybki.net jak i www.narybki.vot.pl są zastrzeżone. Użytkownik ma prawo do pobierania oraz drukowania całych stron lub fragmentów . Żadna część Serwisu nie może być w celach komercyjnych kopiowana w całości lub części, transmitowana elektronicznie lub w inny sposób, modyfikowana, linkowana lub wykorzystywana - bez uprzedniej zgody autora tekstu, lub serwisu narybki.net.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 10

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,502
· Najnowszy użytkownik: Dudency98
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Semi
22-09-2018 18:10
Jak najbardziej. ouch

MatiQ
22-09-2018 15:40
Sam bym Semi wsiadł w samochód i zajechał do kogoś na weekend na Frown Może coś się uda ugrać w przyszłym sezonie

Semi
22-09-2018 14:47
Ja lubię i zbierać i obrabiać. Wink

Exodus
22-09-2018 14:46
Laba Usmiech nie będziesz z nimi musiał robić.

Labedziak
22-09-2018 11:06
Ja już po grzybach. Godzina w lesie i nie widziałem żadnego grzyba, nawet trującego nie . disa

MatiQ
22-09-2018 10:16
U Nas taka wichura była, znajomy dalej siedzi na Pogorii, mówi, że w nocy to szkoła przetrwania była Smile

Semi
22-09-2018 08:07
U mnie w nocy pokropiło trochę, myślałem że więcej popada. bezradny

Labedziak
22-09-2018 06:21
Witam Wink Jade zaraz do lasu zobaczyć, co tam słychać. Ale jest sucho, to nadziei nie ma (---

Labedziak
21-09-2018 21:42
Pofrunęło (T)

stan2010
21-09-2018 21:41
Namolny ufol Kij

48,556,298 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus