Kwiecień 21 2018 13:48:40
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Legenda o wielkim karpiu
Było to jakieś 6-7 lat temu.
Jak w każde wakacje pojechałem do mojej cioci, do Świebodzina (woj. Lubuskie).
Lubiłem tam jeździć, ponieważ od dziecka byłem zapalonym wędkarzem, podobnie z resztą jak mój wujek, z którym miałem nadzieję przejechać się parę razy na rybki.

Po paru deszczowych dniach w końcu wyszło słońce i wujek oświadczył, że dziś wieczorem jedziemy na nockę. Ja miałem wtedy jakieś 11-12 lat, więc nocka dla chłopaka w takim wieku jest wielkim przeżyciem.
Nie trudno się domyślić, że przez cały dzień chodziłem bardzo podniecony i pytałem się wujka kiedy w końcu pojedziemy - po południu pojechaliśmy;)

Łódka, z której mieliśmy łowić, zacumowana była na j. Paklicko (Wielkie?), przy polu namiotowym, na brzegu pięknej, malowniczo położonej zatoki (na trasie Świebodzin -Gorzów Wielkopolski należy skręcić w miejscowości Jordanowo na Nowy Dworek).
Tego dnia, a właściwie tej nocy nastawialiśmy się na lina, którego było tam całkiem sporo. Podpłynęliśmy do od dawna nęconej miejscówki wujka i zaczęliśmy łowienie.
Zestawy zarzucone mieliśmy blisko trzciny, woda w tym miejscu miała jakieś 1,5 m głębokości.
Szczerze mówiąc nie pamiętam ilości złowionych ryb. Zapamiętałem tylko jedną, a właściwie dwie rzeczy...

( Zdjęcie - Pablo2 z tematu )

Kiedy zrobiło się całkowicie ciemno wujek zaczął raczyć mnie opowieściami o swoich wędkarskich przygodach.
Było tam coś o metrowym szczupaku i 20-tu ponad kilowych leszczach, ale była też "Legenda o wielkim karpiu" - tak nazwałem tę historię teraz po latach.
Karp ów miał od wielu lat żyć na w tej naszej zatoce i od czasu do czasu przepływać pod kładkami i łódkami wędkarzy i "śmiać się z nich".
O tyle, o ile w szczupaka i leszcze jeszcze uwierzyłem, to tę historię potraktowałem z dużym powątpiewaniem.
Potężny karp, o którym od lat opowiadają okoliczni wędkarze i którego przez tyle lat nikt nie mógł złapać? Nie, to po prostu legenda...

Parę godzin później, kiedy wstało, albo właśnie zamierzało wstać słońce, a wodę w zatoce pokryła delikatna mgła i świetliki przestały być potrzebne, zdarzyła się rzecz, która utkwiła w mej pamięci jak żadna inna przygoda wędkarska.
Siedziałem wpatrzony w swój spławik, kiedy nagle, jakieś 3 metry od naszej łódki coś przecięło nieruchomą taflę jeziora i pomknęło w stronę trzcin.
Przez ułamek sekundy pomyślałem o jakimś robaku albo żabie, bowiem nad wodę wystawał zaledwie mały fragment, ale wtedy wujek krzyknął: "To jest ten karp, patrz to on!".
Rzeczywiście, chwilę później tajemniczy stwór skręcił w prawo i wtedy ujrzałem pod powierzchnią długi, ciemny kształt, który po chwili z delikatnym pluśnięciem zanurzył się ukazując naszym oczom swój ogon (Ach, cóż to był za ogon!).
Siedzieliśmy jak urzeczeni, wpatrzeni w miejsce, w którym co dopiero zniknął ok. 20-to kilogramowy karp.
Po chwili jednak spławik wujka zaczął delikatnie płynąć w prawą stronę, co oderwało nas od karpia.
Zacięcie, i... wędka wygięła się jak nigdy, kołowrotek zabrzęczał i wszystko ustało. Karp, bo nie mam wątpliwości, co uwiesiło się na końcu zestawu, przymurował do dna i po prostu stanął w miejscu.
Wyglądało to tak, jakby wujek złapał jakiś potężny zaczep. Po kilku chwilach szarpania wędką, postanowiliśmy położyć wędkę i czekać.
Nie minął kwadrans i karp ruszył! Wujek szybko złapał kij, który ponownie wygiął się tak, że aż zatrzeszczał.
Ryba zaczęła uciekać w trzciny i po chwili było już po wszystkim, pękła żyłka, karp poszedł z całym zestawem.
Przez jakiś czas mogliśmy jeszcze poznać, w jakim kierunku popłynął potwór, bowiem tu i ówdzie z trzcin zaczęły masowo uciekać kaczki.
Około godziny 7.00 zaczęliśmy spływać do domu. Po drodze wujek znalazł swój spławik, który pływał po trzcinowisku. Na końcu żyłki znaleźliśmy całkowicie wyprostowany haczyk...

Nikt, komu później opowiadaliśmy tę historię, chyba do końca nam nie uwierzył. Ty, czytelniku, też nie musisz, ale mogę Cię zapewnić, że opowieść ta nie jest moim wymysłem.

Czytaj więcej
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 6

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,489
· Najnowszy użytkownik: Mocarz
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Kondzio154
21-04-2018 08:15
Dawid- zawody?

Abramis
21-04-2018 07:45
Chyba jeszcze trochę wcześnie stąd brak brań Dawid Grin Tomku powiadasz może gdzieś na zatoczce ( może u brata na stawie) beer jak woda czysta w rzece to powinno być dobrze

Exodus
21-04-2018 05:08
Dawid a może zapomnieliście założyć coś na hak Wink

Dawid
20-04-2018 21:39
4 dni na Gosławicach - bez brania Smile

Semi
20-04-2018 17:02
Jadę dziś na wieś, chyba jutro w końcu sezon otworzę. Wink Chociaż jeszcze woda wielka w Bugu, ale może gdzieś na zatoczce.. Frown

Abramis
20-04-2018 07:20
Cześć Wink

MatiQ
20-04-2018 07:14
Cześć, materiał na paliwo alternatywne Semi

Exodus
19-04-2018 18:40
Teraz mają takie czujniki, że widzieć Cię nie muszą Wink

Semi
19-04-2018 16:45
Michał, ja nad wodą to zakamuflowany siedzę, dopiero jak mi na głowę nadepniesz to mnie znajdziesz. Wink MatiQ a co tam się tak paliło?

Exodus
19-04-2018 10:26
Tomek, pod warunkiem że to wcześniej by w Ciebie nie strzeliło huha

46,256,218 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus