Kwiecień 26 2018 19:09:06
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Kaszuby 2010 vol.1
Witam Wszystkich serdecznie.

Może niektórzy z Was pamiętają , na forum pierwszy raz zaglądnąłem dokładnie rok temu po powrocie z Kaszub.
Udało mi się wtedy zwyciężyć trzy medalowe liny.

Nie załapały się do topki bo nie spełniały regulaminu(brak fotek z miarką).
Niestety prowadzę firmę i nie mam zbyt dużo czasu na wędkowanie.
Cały ostatni rok marzyłem o jeszcze większych linach.
Całą zimę kompletowałem sprzęt.
Udało mi się w końcu wyrwać na Kaszuby ,w nieco dziwnym ,lipcowym terminie (poniedziałek-środa 12-14.07).
Pojechałem obładowany sprzętem obiecując sobie "trójkę " w linie i medalówkę w karasiu.
Życie niestety ,nieco zweryfikowało moje plany.

Po przyjeździe ok. godz.12 wybrałem się nad moje oczko leśne na spacer z rodziną i z puszką kukurydzy ;)
Rozrzuciłem pół puszki kuku i wróciliśmy na kwaterę.
Woda zakotłowała się od ryb.
Dobra moja ;0
Po powrocie do agro kwatery pierwszy zonk!
Rozpakowując sprzęt z auta okazało się że nie zabraliśmy z Bydgoszczy foto pstryka !:/
Złość minęła mi szybko - mam przecież "wszystkomającą E66" , która nie nadaje się do dzwonienia(wieszak) ale fotki nie są takie złe;)

Z uwagi na upał - 33-34 stop.w cieniu zdecydowałem ,że pierwszy rekonesans z wędką, zrobię dopiero po grillu ok.20:30 .
Do grilka było piwko i wódeczka , więc oczekiwania były duże!

Po przybyciu nad wodę nad wodę -pierwsze dwa rzuty - drgająca i spławik .
Od razu brania na obu!
Najważniejsze że woda żyła!
Ani śladu przyduchy!
Pierwsza myśl- może jednak stawik nie jest niczyj?
Moze ktoś go dogląda?



Oczko jest bardzo płytkie - grunt na spławiku 1,20m powoduje wyłożenie spławika na płasko .
A właśnie w taki sposób w zeszłym roku przechytrzyłem tutejsze liny.
Na spławikówce wyciągnąłem karasia dłoniaczka (w kolorze czarno-złotym).
Na pickerku zaczep - urwany przypon.

Kolejne kilkanaście rzutów to kilkanaście ryb na splawikówce i kolejne zaczepy na pikerze!
I tak na przemian ryba i zaczep.Ryba i zaczep.

Odkładam pikera i skupiam się na spławikówce .
Jako że jestem zwolennikiem metody "złów i wypuść" ,łowienie szło mi bardzo sprawnie .
Nawet się nie obejrzałem a zrobiło się ciemno jak w ...
Koniec łowienia - a jutro o 4 pobudka..;)

Na kwaterze-moi teściowie z moimi staruszkami "próbowali' przywiezione przeze mnie trunki ...
Przyłączyłem się do pokoleniowej dyskusji i...
No i zamiast obudzić się o 3:30 ,obudziłem się o 5:00 ;/ (a łeb jak sklep)
Szybko nad wodę - już bez pickerka ;)
Łowienie na dwie wędki to w tym wypadku strata czasu!

Po drodze piękny widok - wschód słońca !
oGIH;oirhg;EGHwgh nie mam cholera cyfrówki!!
Kilka szybkich ujęć telefonem i pędem nad wodę.

Ryba brała znakomicie .
Tym razem nałowiłem także rybek na kolacje (teście marudzili ze wczoraj nic nie przyniosłem)- z kilkudziesięciu karasi,złowionych do 9,
wybrałem 20 średniej wielkości dłoniaczkow na kolacje dla 6 osób- ja rybek słodkowodnych nie jadam ,oprócz okoni i sandaczy;)
Co kilkanaście ryb zaczep i strata przyponu.
Okazało się potem ze przez 2 dni wekowania straciłem 3 paczki przyponów i musiałem zacząć wiązać!!
Ale jak ryba bierze!

Karasie pięknie brały ale ja przyjechalem na LINY !
A w międzyczasie złowiłem kilka 6-10 cm lineczków i jednego 22 cm.
Niepokoił mnie brak DUŻYCH LINÓW.

Szybkie przemyślenia.... zeszłoroczne liny złowiłem między godz.20-22 bardzo blisko brzegu!
Nic to - przyjdę wieczorkiem i zasadzę się na "grubego zwierza"!

Tymczasem zmiana taktyki.
Zamiast na kanapki z czerwonych i kuku zakładam same 3 kuku na hak 4 i wrzucam blisko brzegu.
Spławik leży a po kilku minutach odpływa z szybkością wodolotu!
Zacinam !!! Jest!!! Jest!!!
Oceniam ciężar ryby na ok 2-2,5 kg może nieco więcej
Szybkie obliczenia - żyłka 0,23 przypon 0,18.
Przychodzi mi na myśl zaczep.
Może być gorąco!!
Ryba przywiera do dna .
Po kilku minutach ,które dla mnie są wiecznością ,udaje mi się skierować rybę na wprost , na głębszą -myślę -wodę.
Nic z tego - nagle ryba staje !! ZZZAAACZeeePPPP!
Nic nie pomagają puknięcia w wędkę .
Po kolejnych kilku minutach godzę się z porażką i zaczynam ciągnąć ,trzymając wędkę poziomo.
Zaczep puszcza
Ryba została z przyponem!

Po powrocie na kwaterę przygotowałem karpiuweczkę -żyłka 0,33 i przypon z plecionki z włosem.
Moze wygram z zaczepami?
Nie mam kulek, nie miało być tutaj karpi - idę do kuchni .
Pani kucharka przegląda szafę i wręcza mi paczkę groszku ptysiowego.
Jest on lekko twardy ,ale nie tak jak kulka proteinowa i lekko zalatuje fryturą- może się nada?

Wrzucam pół paczki do zanęty , zwilżam wodą i po chwili mam lekko namoczoną napęczniałą kulkę.
Można ją założyć na włos z obu stron stopując kukurydzą!!Ale ze mnie Słodowy - dla trochę młodszych Mac Gyver- dla bardzo młodych - nie wiem może Superman;)

Po południu przeszedł front , 2-3 burze jedna za drugą .
Padało do 1 w nocy ,a JA JUTRO PRZECIEŻ WRACAM DO DOMU!
Jakaż to strata czasu.Dobrze że zamrażalnik mrozi - pocieszam się "Jasiem"...

Następnego dnia ,z samego rana - wybrałem się z Mikim (ktoś musi przecież udokumentować moje rekordowe połowy),
moim starszym synem nad staw.
Może go jednak przekonam do ryb??

Ryby jak poprzednio brały cudownie.
Złowiliśmy kilkadziesiąt ryb.
Kilkanaście pięknych 23-26 cm karasi.
Moj syn mnie pobił - złowił największego 26-27 cm.
Ja natomiast straty powetowałem sobie złota rybką!



Złowiłem także linka ,godnego wzmianki - 30cm.

Nadszedł czas na próbę karpiuweczki.
Co mi tam ,może chociaż wyciągnę ten zaczep!

Prawie mi się to udało ,bo za 3-4 rzutem wzięło coś większego.
Zaraz był zaczep a ja znów zacząłem ciągnąć .
Ryba się spięła a nad wodą ukazał się wierzchołek sztachety od płotu.
nie było go tutaj rok temu!
Widocznie gospodarz wody-tubylec przeczytał WW nr 12/09 i zobaczył mój połów złotych linów z Kaszub!

Pierwsza moja myśl to rozprawić się z zaczepem!
Jakaś lina i grabie!
Po chwili dociera do mnie że być może dzięki tej sztachecie ,ta woda uchroni się przed mięsiarzami!

Pisząc ten felieton planuje kolejny wyjazd nad moje ukochane oczko od koniec sierpnia.
Pytacie jak ominę zaczep?/
Zamówiłem ponton!

Pozdrawiam
Tomasz

Temat i wiele innych fotek na forum

Wszelkie prawa do całej zawartości Serwisu internetowego www.narybki.net jak i www.narybki.vot.pl są zastrzeżone. Użytkownik ma prawo do pobierania oraz drukowania całych stron lub fragmentów . Żadna część Serwisu nie może być w celach komercyjnych kopiowana w całości lub części, transmitowana elektronicznie lub w inny sposób, modyfikowana, linkowana lub wykorzystywana - bez uprzedniej zgody autora tekstu, lub serwisu narybki.net.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 8

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,489
· Najnowszy użytkownik: Mocarz
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Semi
26-04-2018 17:38
Właśnie dzwonił gość z Piaseczna, taki zdesperowany żeby sprzedać samochód że w sobotę sam do mnie przyjedzie 30 km żebym mógł obejrzeć. Wink

Exodus
26-04-2018 17:04
Trza było gadać, to miałem 20 letniego peugeota 206 do sprzedania. Nawet sam wjechał na lawete Wink

Semi
26-04-2018 15:10
Chyba tak zrobię, dziś znów porażka, miało być auto bezwypadkowe z polskiego salonu z małym przebiegiem a w rzeczywistości zerdzewiałe jakby zimę w wodzie stało. Smile

Exodus
26-04-2018 14:45
Do salonu kupić nowy Wink

Semi
26-04-2018 09:05
A ja dalej szukam samochodu, wczorajszy dzień to porażka, jak nie trup, to już dawno sprzedany a sprzedawca mówi przez telefon że stoi na placu. }{

MatiQ
25-04-2018 18:19
Cześć, ja na walizkach żyje do piątku huha a na ryby to chyba po majówce dopiero

Abramis
25-04-2018 11:19
Cze Wink Dokładnie nie ma to jak kawusia w domu ouch

Exodus
25-04-2018 10:55
Nie ma to jak kawa w pracy Sad

Semi
25-04-2018 09:13
Siemka, nie ma to jak kawusia w domku. ___ Wink

Semi
24-04-2018 20:49
Zapewne. A ja na urlopie już, ale sobie jutro pośpię. Zabieram się za szukanie samochodu, jak coś znajdę to uciekam dopiero nad Bug na ryby. Wink

46,377,321 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus