Czerwiec 20 2018 09:51:05
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Retrospekcja. (1 miejsce w konkursie.)
Nadesłane przez Rodryg

Na początku mojej prezentacji pragnę wyjaśnić czym jest wędkarstwo. Wędkarstwo to...

Jedynie ktoś, kto nie kocha wędkarstwa i nie czuje go całym sobą, mógłby próbować rozpatrywać i opisywać je w taki sposób. Sposób na wskroś sztuczny i przepełniony obojętnością, podobny do formy matury ustnej z języka polskiego. Schemat opisywania zwany "co", z pominięciem "jak'.
Abstrahujący od zrozumienia, emocji...

Czym więc według mnie jest wędkarstwo? Nie! Chyba jednak postawiłem to pytanie w nieodpowiedniej formie. Czym więc jest wędkarstwo dla mnie? O, tak o wiele lepiej.

Wędkarstwo to sposób życia, emocje, wspomnienia, przygoda, "never edning story". Gdyby było inaczej, czy siedziałbym teraz tutaj, próbując zgłębić swoje myśli i dowiedzieć się o sobie czegoś, co niby wiadomo, lecz nigdy nie zostało dosadnie powiedziane? Czy rozważałbym dogłębnie każde słowo, które przelewam na papier, aby oddać najlepiej jak umiem to co tkwi głęboko w mej duszy i nie spłycić wędkarstwa do machinalnej czynności? Odpowiedź jest tylko jedna. Nie.

Jestem tu jednak próbując wyrazić siebie, co bynajmniej nie przychodzi mi z łatwością.

W każdym razie co to znaczy, że wędkarstwo to sposób życia? Jak te suche słowa odnoszą się do rzeczywistości? Jestem w stanie mówić tylko za siebie, chociaż to dotyczy pewnie również wielu z Was. Skoro wędkowanie to sposób życia to musiało mieć swój początek. Jak to było ze mną? Sam nie wiem. Było obecne w moim życiu od kiedy tylko pamiętam. Może od zawsze we mnie tkwiło? Może to geny, może przeznaczenie, może przypadek? Pozwólcie, że zabiorę Was w przeszłość i sami zdecydujecie. Wsiadać! Nie ociągać się! Pociąg rusza.

-------------------


Uff, dotarliśmy do roku 93'. Cóż to była za podróż, tak tak, ta słodka Piękność, która żegnała Nas na peronie to moja Myszka, a ten dzieciak wpadający do strumienia w jeansach to ja! Chwilka! Zaraz! Skupmy się na stacji docelowej... No już, spokój, nie chichrać się! Każdy z Was mając 5 lat uwierzyłby w bajeczkę Ojca, że nie mamy balkonu bo go nam ukradli! Wiedziałem, że lepiej zaciągnąć zasłony!!! No więc mamy rok 93'. Mam 3 latka. Jak sami widzicie wędkarstwo pochłonęło mnie całkowicie, chociaż jestem tylko biernym obserwatorem. W sumie, po co mam się produkować, przecież sami widzicie!

- Ja jednak wolę wersję z lektorem.
No dobra, skoro tak usilnie prosicie, no to niech Wam będzie. Spójrzcie, ten dzieciaczek o blond włosach to ja. Tak, z wiekiem zrobiły się o wiele ciemniejsze, no cóż... znów zbaczamy z tematu. Muszę wziąć się w garść. Tak więc jesteśmy nad bajorkiem zwanym przez miejscowych "Blankusz", chociaż jego pełna i poprawna nazwa to "Duży Blankusz".
-Duży? Przecież to bajorko wcale nie jest takie duże.
Tak, jednak największe w Świeciu. Mniejsza o nazwę. Za Nami znajduje się blok, w którym mieszkałem. Dokładnie na drugim piętrze... no przecież pokazuje... tam gdzie gacie wiszą na linkach.
-Trzeba było tak od razu Rod.
No wiec jak widzicie daleko nad wodę nie miałem. Może z trzydzieści metrów? Spójrzcie, siedzę sobie na brzegu i przyglądam się wędkarzowi. Nie jest to dla mnie tylko wędkarz, to mój Tata. Autorytet nie tylko w dziedzinie wędkarstwa. Widzicie skupienie na mojej twarzy? To tylko dzisiaj jestem taki spokojny. Nie zawsze tak było. Zwykle zasypywałem Tatę pytaniami i oczekiwałem wyczerpujących odpowiedzi na dręczące mnie kwestie. Kwestią, która dręczyła mnie co 10 minut było: "Tatuś, a kiedy ja będę łowił rybki?" Jednak jeszcze było dla mnie za wcześnie. Tak wiec dni wypełniało mi obserwowanie wędkarskiej braci przesiadującej nad Blankuszem. Znałem każdego wędkarza, który przychodził nad tę wodę i każdy z nich znał mnie. Mogłem przesiadywać tam całymi dniami i nikt nie musiał się martwić, że coś mi się stanie. Wtedy wędkarstwo było dla mnie czymś nowym i niezwykle ekscytującym. Nieznaną, dziewiczą dziedziną życia, którą dopiero poznawałem. Do dzisiaj mam wielki sentyment do tej wody. Kiedyś znałem każdy kamyczek i każde źdźbło trawy. Przesiadywałem pod rozłożystą, starą, jak się wtedy wydawało, wielką wierzbą i obserwując wędkarzy dawałem się ponieść wyobraźni i fantazjom o wielkiej rybie. No ale byłoby chłopaki, czas się stąd zmywać. Rok 94' czeka. Tylko tym razem zasunę zasłony...

-------------------


No więc jesteśmy. Rok 94'

-Co, tak szybko ?
Szybko? Właśnie spędziłeś rok w pociągu! Dobra tam, chodźcie, czas rozprostować kości. Jak widzicie znów jesteśmy nad Blankuszem. Nic się nie zmienił prawda?
-To zupełnie tak jak Ty.
Przecież trochę urosłem! No ale mniejsza z tym. Widzicie jeszcze jakąś zmianę?
- Wszystko tak jak ostatnio, bezchmurne niebo, piękny lipcowy dzień. Teraz już takich nie ma...
No tak, ale chło...
-Wędkujesz!
No właśnie. Zobaczcie jaka radocha maluje się na mojej, wtedy jeszcze młodej i beztroskiej, twarzy. Wędkarstwo pochłonęło mnie całkowicie, w końcu mogłem sam spróbować. Spójrzcie jak mój stary, trzy metrowy, zielony, szklany bacik ładnie się sprawuje. Oj chciałbym jeszcze mieć tę wędeczkę, od niej wszystko się zaczęło. W sumie sam nie wiem co się z nią stało. Jakby się po prostu rozpłynęła. W ogóle moim zdaniem każdy początkujący powinien zaczynać od bata...
-Tutaj się z Tobą zgodzę.
Tak, sami spójrzcie jak mi to wszystko sprawnie idzie, a jaka radocha. Bez zbędnych udziwnień i komplikacji. Czar wędkarstwa zaklęty w prostocie. Patrzcie, coś puka...
-TNIJ!
Siedzi! Ładna płoteczka prawda? Ma się ten kunszt...
- Ta, yhym, ta, płoteczka ładna, kunszt też niezły. Jak żyje nie widziałem jeszcze tak daleko latającej płotki i to razem z wędką i zestawem.
No co?? To są emocje! Faktycznie jakiś czas zacinałem tak energicznie, że wędka, zestaw i ryby fruwały spadając 2 metry za mną, ale założę się o piwo, że mieliście podobne początki.
-Hmh...
No właśnie, to co, idziemy ? Czas zrobić sobie krótką przerwę i ugasić pragnienie. Przed Nami jeszcze długa podróż chłopaki, trzeba złapać oddech.
-Mnie dwa razy pytać nie musisz.
No to chodźmy do "Sowy". To całkiem blisko, jakieś czterdzieści metrów. Dobra, to kto stawia?

- ...

Spokojnie panowie, przecież tylko żartuje. Coś Wam się należy za oglądanie tego wszystkiego, zwłaszcza tego co mam Wam zamiar jeszcze pokazać.
- Co masz na myśli?
Powiedzmy, że nie zawsze będzie taka piękna pogoda.
- Jeny, a ja nie wziąłem parasola! Dlaczego nic nie mówiłeś?
Parasola? Nawet dziesięć by Ci nie pomogło chłopie. No dobra ale mieliśmy iść na piwko. No dobra, stawiam po dwa na głowę.

-------------------


- Hmmmm. Tego mi było trzeba. Zimny browarek, zapach wody, piękna pogoda, to jest to. Tylko kijów brakuje do pełni szczęścia.
No to widzisz, jesteśmy umówieni na wspólne wędkowanie. Tylko w okolicy zaszły pewne zmiany. Trochę głupio mi o tym mówić...
-Daj spokój, gadaj.
...ale w końcu każdy z Was to swój chłop, więc co mi tam. Chodzi o to, że każda, nawet najdrobniejsza zmiana, na ten przykład wymiana ławek wokół Blankusza, sprawia, że to miejsce staje mi się jakby obce. Bo widzicie, mieszkałem tutaj do jedenastego roku życia, a potem przeprowadziłem się kawałek dalej. Kiedyś to miejsce tętniło życiem i wiążąc się nierozerwalnie z moim, lecz odkąd nasze drogi się rozeszły, zawsze kiedy tu wracam czuję, jakby ominęło i wciąż omijało mnie coś wielkiego. Czuję, że tylko tutaj pasuję, że to jest moje miejsce na ziemi a jednocześnie wiem, że już nie odzyskam straconego czasu. No cóż, życie. Jak tak sobie myślę, to tak jest z wieloma innymi dziedzinami życia, ale o tym później... Piwko smakuje ?
-Mhm, o taaaak...
No to zdrówko panowie. Widzę, że już kończycie, to ja dopiję moje i lecimy dalej.

-------------------


Z tym PKP to wiecznie jakiś problemy. Teraz czeka Nas trochę dłuższa podróż niż ostatnio, dlatego jedziemy pospiesznym.
- Pociąg TLK, spółka Przewozy Regionalne z roku 1994 do 2015 podjedzie na tor dwunasty przy peronie piątym. Wagon klasy pierwszej znajduje się na początku składu pociągu i objęty jest fakultatywną rezerwacją miejsc.

To Nasz! Tak, jak zwykle, 20 minut spóźnienia. Powiem wam chłopaki, że często jeżdżę TLK do mojej Ukochanej i zawsze się spóźnia, to kolejna pewna rzecz na tym świecie, pomijając podatki. No dobra, jedzie, zaraz wskakujemy...

- Może Pani pomóc wnieść bagaż?
- W sumie bardzo chętnie.

No, wszyscy siedzą wygodnie ? To jakiś cud, ze mamy cały przedział tylko dla Nas!
To co chłopaki, zasuwamy zasłonki i kimniemy się trochę?
- Przydało by się, bo oczy mi się same zamykają...
No to ustawię sobie...

I remembered black skies
The lightning all around me
I remembered each flash
As time began to blue...

To mój! Myszka dzwoni... No hej Kochanie... tak jedziemy... miał dwadzieścia minut spóźnienia...
a jak się czujesz Skarbie?... no to wspaniale... nie Myszuś, żadnych lachonów nie ma, same chłopy... no ja wiem, że Sobie żartujesz Skarbie... tak, wezmę Cię kiedyś na zawody Kochanie, tzn. na rkonkursr1;... nawet na dwa, na rkonkursr1; wędkarski i na konkurs piękności, wygrasz oba Myszuś... Ty jesteś moje Słodkie... no dobrze Kochanie, to ja kończę bo musimy się kimnąć... kocham papa.

...no, to ustawię sobie budzik w telefonie. Słodkich snów.

-------------------


Chłopaki, pobudka!
- Co? Już? Gdzie jesteśmy?
Na miejscu. Zbierajcie manatki i ruszamy.
- Co to za miejsce?
Zalew w Kozłowie. Stworzony na rzece Wdzie przez Modni, zakład papierniczy, który bierze stąd wodę do procesów produkcyjnych.
- Jak tu pięknie!
Prawda? Jest dość wcześnie, słoneczko dopiero wychodzi. Spójrzcie na tę piękną, ciepłą, niosącą nadzieję złotą kulę wyłaniającą się zza horyzontu. Wędkowanie pełne jest takich chwil, zachwycających widoków i zjawisk. Wiecie co? Mam aparat! Zrobię parę zdjęć, będzie się Nam lepiej wspominało.
-Dobra, koniecznie zamieść je na forum!
Pewnie, że tak zrobię. Dobra... ustawianie manualne... no to pstrykam...




-Naprawdę, to miejsce jest magiczne!
Zobaczysz co to będzie, jak już Słoneczko wzejdzie. Dobra panowie, chodźcie za mną, tylko się nie poślizgnijcie i nie wpadnijcie do wody. Cichutko, żeby ryb nie spłoszyć.

-------------------


- To Ty Rod?
No pewnie, że ja, a obok mnie mój Tato. Popatrzcie, jaka spokojna woda, po prostu lustro. Ptaszki śpiewają, nad wodą unosi się mgiełka. Uwielbiam to miejsce i tę porę dnia.
- A co to za gruchoty?
Ja Ci dam gruchoty! To nasze rowery. Bo widzicie, My to na rybki jeździmy rowerami.
- Z tym całym osprzętem? Chce się Wam tak?
Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.
No ale znów zbaczamy z tematu. Chcę, żebyście się przyjrzeli co się dzieje ze spławikiem taty.
-Coś puka.
Ja już nawet wiem co, a Wy się zaraz przekonacie.
- Widzę, że z Twojego Taty zapalony Batman?
On uznaje tylko i wyłącznie tą metodę połowu i chyba nie jest to takie głupie... patrzcie...
-Ło jeny, ale branie!
-Co za rybsko!
-Patrzcie na szczytówkę!
Podziwiajcie Panowie. Tata właśnie na siedmiometrowego bata holuje półtora kilowego...
-Leszcza!

...lina. Spójrzcie na to opanowanie. Doskonale zna możliwości swojego ukochanego kija, zna łowisko, ma prawdziwe umiejętności, chciałbym kiedyś dorównać mu kunsztem.
-To się zgadza, ale Rod, popatrz jaką miałeś minę! A to dobre...
No co? Ja też chciałem takiego złowić! Dobra tam, czepiacie się! Tata właśnie podebrał lina, nie chciał mojej pomocy, co to to nie. To jego zdobycz. Szybkie ważenie i rybka cała i zdrowa wraca do wody. Hej! Gdzie tam zaglądasz?!
-Co? Ja ? Nie, nic...
Na pęczak, wziął na pęczak z dodatkiem wanilii... Dobra chłopaki, jest jeszcze jedna rzecz, którą chcę Wam pokazać. Wydarzy się ona za kilka godzin, także usiądźmy, poobserwujmy i poczekajmy na ten moment.
-Co to będzie?
Pamiętasz jak mówiłem, że mam Wam do pokazania coś takiego, na co nawet 10 parasoli nie pomoże?
-Taaak...
No więc właśnie. To siadamy i czekamy.

-------------------


- No i co Rod, minęło jakieś 6 godzin a pogoda nadal przepiękna.
No tak, a czy ja mówiłem, że pogoda się popsuje? Zaraz zobaczycie o co mi chodziło, widzę, ze już naprawdę wiele nie brakuje... Jednak teraz chciałem Was o coś prosić. Jak słyszeliście siedząc tutaj rozmawiałem z Tatą na wszystkie możliwe tematy. Wędkarstwo naprawdę Nas zbliżyło. Staliśmy się najlepszymi przyjaciółmi, zaufaliśmy sobie. Zresztą sami słyszeliście na jakie tematy rozmawialiśmy. Były poruszane takie kwestie , o których zielonego pojęcia nie ma ani mój starszy brat, ani młodszą siostra, a jakie ja znam doskonale. Naprawdę, podczas Naszych wypraw dowiedziałem się o tylu sprawach, o których nie miałem pojęcia... Wy też już znacie niektóre z nich, więc proszę Was, żebyście zachowali to w tajemnicy, dobra? To co usłyszeliście będzie Naszą tajemnicą.
-Się rozumie Rodyg.
Wiedziałem, że jesteście godni zaufania, inaczej nie pokazałbym Wam tego. W każdym razie jak widzicie to dzięki wędkarstwu byłem tak blisko z ojcem.
-Byłeś ?
Chłopaki patrzcie, zaczyna się!
-Co się zaczyna? Wydaje mi się, czy Twój Tata usnął?
Dokładnie tak, ale patrzcie dalej.
-Zsuwa się z krzesełka? Zaraz wpadnie...

Tak, usnął i wleciał do wody! To nie był odosobniony przypadek. Zauważcie, ze w ogóle nie jest zły, wręcz pęka ze śmiechu.
-Faktycznie, na to żaden parasol nie pomoże.
Widzicie, a nie mówiłem chłopaki?

-Ten twój Tata wydaje się przesympatycznym gościem, może wybierzemy się kiedyś wszyscy razem na jakąś zasiadkę? Na pewno będzie kupa śmiechu!
Może kiedyś tak, jak wszyscy znajdziemy się w Krainie Wiecznych łowów. On już tam czeka i robi zestawy.
-Co? Przykro mi...

Chłopaki dajcie spokój. Cieszę się z tego, że miałem okazję Go w ogóle znać i to jeszcze tak dobrze. To wszystko dzięki wędkarstwu. Dzięki temu czuje, że czas jaki spędziliśmy razem, był wykorzystany w pełni. No dobra, czas się zbierać, za godzinkę mamy pociąg do czasów obecnych, a potem może wyskoczymy na rybki?

-Mnie dwa razy pytać nie musisz.

Temat na forum

Wszelkie prawa do całej zawartości Serwisu internetowego www.narybki.net jak i www.narybki.vot.pl są zastrzeżone. Użytkownik ma prawo do pobierania oraz drukowania całych stron lub fragmentów . Żadna część Serwisu nie może być w celach komercyjnych kopiowana w całości lub części, transmitowana elektronicznie lub w inny sposób, modyfikowana, linkowana lub wykorzystywana - bez uprzedniej zgody autora tekstu, lub serwisu narybki.net.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 12

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,494
· Najnowszy użytkownik: Arkom67
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Exodus
19-06-2018 21:21
Piękny mecz, mogło być np. 1-15 a było tylko 1-2, trza umieć grać Wink

MatiQ
19-06-2018 19:38
Panowie jestem przerażony tym co się dzisiaj działo, oby to nie był mecz pożegnalny z mundialem..

Semi
19-06-2018 18:27
Chyba masz rację. Smile

Labedziak
19-06-2018 18:21
disa Chyba dziś nikt wyniku nie trafi.

Abramis
19-06-2018 17:53
Polski atak nie istnieje w tym meczu bezradny

Piorek
19-06-2018 17:52
Tragiczna pierwsza połowa w Naszym wykonaniu ... Mam nadzieję, że w drugiej połowie to się zmieni ...

Abramis
19-06-2018 17:51
Cześć, a jednak Polak strzelił pierwszą bramkę Zolta

Semi
19-06-2018 17:50
Marna ta pierwsza połowa meczu. Smile

stan2010
19-06-2018 08:55
Witam Wink

MatiQ
18-06-2018 22:05
Jutro pompowany balonik eksploduje, tylko w jakim nastroju ?1!

47,427,027 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus