Czerwiec 25 2018 02:08:47
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Moje pierwsze spininngowanie
Przygotował - Stanlej

Pierwsze spininngowanie.

Miałem czternaście lat.
Ojciec z kolegami wybrał się na nocne łowienie ,nad jezioro Woświn. Pojechali w południe pociągiem, a mnie nie zabrali ,chociaż tak bardzo chciałem.
Musiałem być do szesnastej w szkole, bo miałem ważną klasówkę. To był wrzesień, noce były już chłodne, więc za bardzo moim wędkarzom nie zazdrościłem, chociaż serce się rwało na moje ulubione ryby.
Miałem do nich dojechać z samego rana nazajutrz pociągiem, który wyjeżdżał ze Stargardu o czwartej rano. Umówiliśmy się wcześniej, że wszyscy będą wędkować na dużym pomoście, które było wpuszczone w głąb jeziora, aż do spadu schodzącego do ośmiu metrów.
Było to doskonałe łowisko na każdą rybę, która występowała w tej wodzie. Idąc z pociągu, w stronę pomostu, zauważyłem, że trawa jest biała od nocnego przymrozku, byłem bardzo ciekaw jak tam brać wędkarska wytrzymała trudy nocy.
Gdy doszedłem do miejsca łowów zobaczyłem zmarzniętych wędkarzy, żaden nie miał nawet małej rybki. Kiedy mnie zobaczyli trochę im się humory poprawiły i wzięli się na poważnie za łowienie.
Najgorsze było jednak to, że ryby nie chciały brać. Mieliśmy różne przynęty, miejsce było dobrze zanęcone, ale efektów nie było. Ojciec trochę znudzony wziął spining i poszedł trochę pochodzić za szczupakiem. Jego koledzy też odeszli w inne, oddalone miejsca, szukając ryb.
Ja miałem zostać na miejscu i pilnować całego sprzętu, no i spróbować coś złowić. Zarzuciłem dwie spławikówki na rosówki, grunt ustawiłem około pół metra nad dnem i czekałem na brania.




Po pięciu minutach jeden ze spławików zaczął wolno tonąć, a za chwilę drugi w podobny sposób. Trwało to dość długo, myślałem, że to może liny weszły w zanętę i zabawiają się dużymi rosówkami.
Zaciąłem jedną wędką i po chwili sporego oporu wyciągnąłem półkilowego okonia. Na drugiej wędce odbył się podobny scenariusz i za chwilę miałem drugiego półkilowca. Okonie brały jeden za drugim przez dwie godziny, potem odeszły i brania się skończyły. Przyszedł ojciec z zerowego spiningowania , spojrzał w siatkę i aż zaniemówił z wrażenia, widząc trzydzieści pięknych garbusów.
Odłożył spining i wziął się za łowienie na rosówki, ale biedny nie wiedział, że jest już po zawodach Ja sprytnie, nie wyprowadzając go z błędu, że okoń już nie żeruje, poprosiłem, by dał mi porzucać spiningiem.
Tato trochę pomarudził ,że jestem jeszcze za młody, że może ktoś mnie zobaczyć i.t.p.. Przekonałem go jednak, że nie będę się oddalał od niego i wtedy mi pozwolił. Jakiś czas wcześniej pewien wędkarz spiningował obok nas i zerwał ładnego szczupaka razem z obrotówką ,na którą łowił.
Najbardziej żal mu było zerwanej błystki, bo był to drogocenny mepps, w tamtych czasach dostępny jedynie w Pewexie.
Potem facet przeniósł się poza obręb mola ale ciągle był w zasięgu mojego wzroku. Miałem pierwszy raz spining w ręku. Z lewej strony ode mnie, za pomostem było płytko i rósł duży krzak wystający nad poziom wody.
Rzuciłem algą pod ten krzew, rzut jakoś mi wyszedł, za długi to on nie był, ale wystarczył by blacha doleciała do niego. Pozwoliłem przynęcie trochę opaść i zacząłem kręcić kołowrotkiem.
Nagle przy krzaku opór ,chyba zaczepiłem o gałęzie, ale nie, coś siedzi chyba na końcu wędki. Podnoszę kij do góry i widzę trzykilowego szczupaka, jak pionowo, podnosi się nad wodę.
Zacząłem krzyczeć do ojca, że mam dużą rybę, a ona nie chce dać się wyciągnąć. Rodzic podbiegł do mnie, zlustrował sytuację i zadecydował, że mam ciągnąć szczupaka na siłę, gdyż mam grubą żyłkę i coś musi puścić, albo ryba, albo żyłka.
Tak też postąpiłem, pociągnąłem ostro wędziskiem , zestaw puścił się krzaka ,a za chwilę, już na brzegu, mogłem się cieszyć z mojego pierwszego trofeum złowionego na spining. Okazało się, że drapieżnik urwał się spiningiście z błystką i żyłką, która zaplątała się o wystające gałęzie.
Kotwica mojej błystki zahaczyła o kółko łącznikowe od mepsa, który wystawał szczupakowi z pyska, a w dodatku cały zestaw z rybą był zaplątany na krzaku. Niedoszły łowca urwanego drapieżnika widząc cały ten harmider związany z moim udanym holem, podszedł do nas i zażądał zwrotu jego drogocennej obrotówki.
Ja już chciałem mu ją oddać, lecz ojciec stanowczo się nie zgodził. Powiedział, że rybę złowiłem sam i że ona sama ,oraz wszystko co się w niej znajduje jest zdobyczą wędkarza , który ją złowił.
Takim to właśnie przypadkowym sukcesem zakończyło się moje pierwsze w życiu spiningowanie, trzeba przyznać ,że miałem więcej szczęścia niż rozumu. Ten zdobyczny mepps służył mi jeszcze parę dobrych lat, zanim go nie urwałem, a żeby było śmieszniej, też na krzaku rosnącym przy brzegu Drawy.

Temat na forum

Wszelkie prawa do całej zawartości Serwisu internetowego www.narybki.net jak i www.narybki.vot.pl są zastrzeżone. Użytkownik ma prawo do pobierania oraz drukowania całych stron lub fragmentów . Żadna część Serwisu nie może być w celach komercyjnych kopiowana w całości lub części, transmitowana elektronicznie lub w inny sposób, modyfikowana, linkowana lub wykorzystywana - bez uprzedniej zgody autora tekstu, lub serwisu narybki.net.

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 8

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,494
· Najnowszy użytkownik: RadziuPS111
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

MatiQ
24-06-2018 22:51
A tyle transferów hitowych się zapowiadało po mundialu, no cóż trzeba żyć dalej, do Chorzowa mam dwie minutki pewnie i tak wybiorę się na mecz z Portugalia czy Włochami ouch

Semi
24-06-2018 22:40
No niestety, na to się zapowiada. Smile

MatiQ
24-06-2018 22:35
Kurcze i jakoś odechciewa się mundial oglądać, tylko co dalej? Znów zmiana trenera, grajków i kilka lat w plecy?

Exodus
24-06-2018 21:56
Doma, przynajmniej nerwów nie strace.

Abramis
24-06-2018 21:41
Szkoda słów , trzeba znaleźć sobie inną drużynę do kibicowania bezradny

Labedziak
24-06-2018 21:36
Jeszcze jest szansa, 14 minut + doliczony czas :ld:

Exodus
24-06-2018 21:30
Już za późno

Abramis
24-06-2018 20:57
Czas się obudzić Zolta, jak Niemcy wczoraj !!

MatiQ
24-06-2018 20:53
Po tym meczu nie będzie nic się nie stało, niestety balon zbyt mocno pompowany musi strzelić, ale co tam granie w reklamach zawsze będzie im wychodzić, smutna prawda Sad

Semi
24-06-2018 20:52
Tracą piłkę na każdym kroku, kilka minut meczu miałem jeszcze nadzieję, ale już niewiele chyba zrobią te nasze orły. Smile

47,511,060 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus