Styczeń 21 2018 01:43:25
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich zawieszona
· Rekordy strony
Toplista zawieszona
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Czym jest dla mnie wędkarstwo?
Przygotował - Retsam

Czym jest dla mnie wędkarstwo?
To z pozoru proste pytanie, po dłuższym zastanowieniu, już takim się nie wydaje.
Wędkarstwo rozpatruję w trzech wymiarach, które nie do końca pokrywają się z tymi znanymi z fizyki.
Dla mnie wędkarstwo to wymiar czasu, przestrzeni (miejsca) oraz ludzki, przenikające się wzajemnie.
Wymiar czasu, to lata dzieciństwa, w których zaraziłem się tą "nieuleczalną chorobą". To również mój pierwszy nauczyciel, mentor i mistrz wędkarski - dziadek.
Jego wielkie szczupaki, sandacze i węgorze. Zapach warsztatu dziadka, w którym preparował głowy swoich największych zdobyczy.
Wielkie łby szczupaków i sandaczy patrzące na mnie z wyszczerzonymi zębami, ze ściany jego gabinetu.
Tak wiem, teraz tego nie pochwalam, ale wtedy byłem zafascynowany. Wędkarstwo to mój ojciec i chrzestny, którzy kontynuowali, zapoczątkowany przez dziadka proces infekowania mojej głowy tym hobby.




Pierwsza ryba, którą była płotka, złapana z pomostu w pewien letni dzień. Jaka ona wydawała mi się wtedy wielka Pierwsza wędka z leszczyny i kolejne z bambusa. Pierwszy własnoręcznie zrobiony spławik z łabędziego pióra.
Wędkarstwo to późniejsza, wielka fascynacja spiningiem. Mój pierwszy szczupak, a raczej szczupaczek złowiony na srebrną wirówkę nr 2.
Pamiętam jak dziś "potężne" uderzenie, które targnęło mną i szklaną Germiną mojego taty.
Będę go pamiętał do końca życia, miał 53,5 cm długości i wydawał się olbrzymem. Wędkarstwo to również następny okres, w którym odstawiłem je na dalsze miejsce i zająłem się rozwijaniem innych pasji.
Kończąc wątek czasu, to ostatnie kilka lat, w których na nowo, ze zdwojoną siłą powróciło do mojego życia.
To okres, w którym mój mistrz i mentor, częściej zadaje mi pytania, niż ja jemu. To czas, gdy muszę patrzeć na jego zmagania z poważnymi chorobami, toczącymi jego ciało, złośliwie utrudniającymi mu kontynuowanie pasji, jaką zajmował się przez całe swoje życie.
Teraz to ja częściej zabieram dziadka na ryby i pomagam mu w założeniu przysłowiowego robaka na haczyk, ponieważ cholerny Parkinson mu to skutecznie uniemożliwia. Wędkarstwem są również nasze rozmowy i plany, w których coraz częściej z jego ust padają słowa: " ...że to już chyba ostatni jego sezon".
W tym kontekście nasze wspólne wędkarskie plany, na najbliższe miesiące nabierają innego wymiaru.
Na zewnątrz nie dopuszczam do siebie słów przez niego wypowiadanych, na temat nieuchronnego końca.
W głębi duszy jednak wiem, że może to nastąpić w każdej chwili. A co z przyszłością? W przyszłości mam nadzieję, że podobnie jak mój dziadek i ojciec, ja sam zarażę swojego 2-letniego synka tą chorobą.



Jak widać czas i ludzie to wymiary współistniejące w moim pojęciu wędkarstwa.
Do tego dochodzi jeszcze przestrzeń, czyli miejsca nieodzownie związane z tym hobby. Miejsca, zapachy, widoki, odgłosy, itd.
Piękne, letnie wschody słońca z tajemniczą, parującą wodą oraz porannymi nawoływaniami żurawi.
Mistyczne zachody i nadzieja na nocne spotkanie "potwora" z ciemnej wody. Zimno, wiatr i deszcz podczas późnojesiennych i wczesnowiosennych wypraw.
Mróz i skrzący się tysiącem barw śnieg w czasie zimowych, podlodowych zmagań z okoniami.
Miejsca poznane osobiście i znane tylko ze zdjęć i filmów. Wędkarstwo to plany i marzenia, te mniej realne jak np.: big game z żaglicami, tuńczykami, marlinami i rekinami w tropikach, łososie na Alasce, wielkie jesiotry z rzeki Fraser w Kanadzie, tropikalne ryby z Amazonii z potężną arapaimą na czele, wielkie okonie nilowe w Afryce, czy azjatyckie sumy i wiele innych.
Te bardziej realne jak: sumy, karpie i sandacze z Rio Ebro w Hiszpanii, wielkie szczupaki i feroksy z jeziora Corrib w Irlandii, szkiery i ich bogactwa, czy delta Wołgi lub Dunaju.
To nadzieja na spotkanie z ogromnym, starym i czarnym jak smoła linem, pływającym gdzieś w ciemnych wodach mojego ulubionego jeziora.
Zapytacie, skąd ta pewność, że on istnieje? Ja to po prostu wiem, być może będzie kiedyś okazja aby o tym napisać.
Wracając do ludzi, wspólne spotkania nad wodą , rywalizacja, rozmowy i "sprzeczki". Mógłbym o tym pisać jeszcze bardzo dużoooo. Tak, tym wszystkim jest dla mnie wędkarstwo.
Po przeczytaniu moich przemyśleń, może się nasunąć inne pytanie. Czy dla mnie wędkarstwo jest najważniejsze? Odpowiedź jest prosta, nie jest i nigdy nie będzie.
Pozostanie ważnym elementem mojego życia, ale nie najważniejszym.
Próbując podsumować kilkoma zdaniami powyższe przemyślenia, napiszę tak.
Wędkarstwo to adrenalina i nadzieja, które towarzyszą mi od czasu gdy po raz pierwszy zasiadłem z leszczynowym batem, na deskach pomostu.
Emocje z tym związane nie zmieniły się po dzień dzisiejszy. Powracają za każdym razem już fazie planowania i przygotowań do kolejnych wypraw.
Pojawiają się tuż po przybyciu nad wodę, z pierwszym głębokim oddechem i docierającymi do mnie zapachami oraz odgłosami wody.
Wędkarstwo to też dziecinna zabawa i satysfakcja, ale również gorycz porażki, które są nieodzownymi elementami naszej pasji.
Czytając ten tekst, być może pomyślicie, iż przesadzam z tą ckliwością, metafizyką i emocjami. Ja jednak życzę sobie, aby emocje jakie mi towarzyszą za każdym razem gdy staję z wędką nad brzegiem jeziora, były zawsze identyczne z tymi z lat dzieciństwa.
I Wam życzę tego samego .

Temat na forum

Wszelkie prawa do całej zawartości Serwisu internetowego www.narybki.net jak i www.narybki.vot.pl są zastrzeżone. Użytkownik ma prawo do pobierania oraz drukowania całych stron lub fragmentów . Żadna część Serwisu nie może być w celach komercyjnych kopiowana w całości lub części, transmitowana elektronicznie lub w inny sposób, modyfikowana, linkowana lub wykorzystywana - bez uprzedniej zgody autora tekstu, lub serwisu narybki.net.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 15

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,476
· Najnowszy użytkownik: StrefaWedkowania
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

stan2010
21-01-2018 01:16
I cuś z mojej bajki

stan2010
21-01-2018 00:56
Witam Wink Spodobały mi się filmy z drugiej półkuli... dziwne hahaha nie ma PETów, ani puszek nad wodą, a :;/ marzenie ouch

MatiQ
20-01-2018 18:18
Będzie to złoto jutro czy nie będzie? des

Abramis
20-01-2018 12:20
Cześć Wink rozmawiałem właśnie z ojcem który siedzi Frown ogólnie słabo a lód ok 18cm Pfft

Semi
20-01-2018 09:57
Doczekasz się, jeszcze w lutym przymrozi pewnie. Wink

MatiQ
20-01-2018 09:41
Witam, natomiast ja się chyba nie doczekam "bezpiecznej grubości" lodu na wodach u mnie ....

Semi
20-01-2018 08:55
Nie wiem czy dojadę do rzeki wogóle, znów sypie śniegiem. Smile

Exodus
19-01-2018 18:59
Zawsze możesz przerębla zrobić Wink C4 Wink

Semi
19-01-2018 18:30
Ja dzisiaj dłużej pracuję, w sumie to do jutra siedzę ale za to poniedziałek wolny, jutro na wieś śmigam, może Bug nie zamarzł przy brzegu. Frown

Semi
18-01-2018 21:40
Wolał bym pomarańcze i banany. Shock

44,140,748 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus