Sierpień 20 2018 16:32:36
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Połowy z generałem
Przygotował - Stanlej

Odbywałem dwuletnią służbę wojskową w pułku, gdzie panował duży rygor, np. honory oddawało się krokiem defiladowym. Corocznie organizowane były letnie prace na rzecz armii i tylko tam można było się choć trochę wyluzować, od ciągłego stresu. Jako żołnierz z dziesięciomiesięcznym stażem załapałem się na taki wyjazd, na Poligon Drawski.
Dwa nasze plutony zakwaterowano koło Oleszna, spaliśmy w namiotach, a pracowaliśmy przy utrzymaniu poligonu. Wykonywaliśmy różne prace przez osiem godzin, a potem mieliśmy czas wolny, który wykorzystywaliśmy na odpoczynek i czynny relaks. Najczęściej graliśmy w siatkówkę, opalaliśmy się i zbieraliśmy grzyby, od których aż się roiło w poligonowych lasach.
Dowódca plutonu wiedział, że jestem niezłym zbieraczem, więc często miałem wolne od pracy, a za to dostarczałem mu dużo prawdziwków do suszenia. Byłem kapralem i zamiast zajmować się swoją drużyną, biegałem w trampkach po lesie zbierając grzyby. Przy okazji wytropiłem malownicze jeziorko z wpadającą do niego rzeczką.
W soboty i niedziele, które mieliśmy wolne od pracy, zaczęliśmy z kolegą budować tratwę, z której mieliśmy łowić ryby. Kiedy byłem na przepustce, zabrałem z domu dwa kołowrotki, trochę przelotek, haczyków, spławików i z całym tym majdanem wróciłem do Oleszna. Wyciąłem dwa długie kije z leszczyny i zmontowałem dwa, prawie profesjonalne, wędziska, jedno odstąpiłem kumplowi, a drugie zatrzymałem dla siebie. Z początku łowiliśmy płotki, w ujściu rzeczki wpadającej do jeziora, a później wykorzystywaliśmy naszą tratwę do podchodów na większe ryby.
Nigdy nie zapomnę dnia, w którym kucharz ugotował dwa kotły pęczaku i strajku żołnierzy, co nie chcieli go jeść. Przyszedł do mnie i zaproponował byśmy dwukółką zawieźli kaszę nad jezioro i podsypali rybom. To był wspaniały pomysł.
Nazajutrz rano woda aż się gotowała w zanęconym rejonie, a płocie i leszcze brały jak oszalałe, ale tylko na pęczak. Wszyscy, na kolację, zajadali się, z wielkim smakiem, smażonymi rybami i prosili o dokładkę
Za jakiś czas moja drużyna dostała za zadanie uporządkowanie terenu i trawnika przy willi generalskiej. Dom ten był najładniejszy w miasteczku, często przyjeżdżało do niego wyższe rangą dowództwo z POW-u, przeważnie na wypoczynek.
Tego dnia, gdy moi podwładni porządkowali okolicę przy willi, ponoć miał przyjechać jakiś ważny gość, trochę się nudziłem. Okrążyłem budynek i zauważyłem kamienne schody prowadzące wprost na duży pomost wychodzący w głąb jeziora.
Zaciekawiony, podszedłem bliżej, ale wystraszył mnie niespodziewany widok niewielkiego psa. Pudel zaczął ostro mnie obszczekiwać, ale z pomostu wybiegła starsza pani, która szybko go uspokoiła. Niech się pan nie boi, on nie jest groźny, tylko jak się wystraszy, to strasznie hałasuje.
Moją uwagę zwróciła duża ilość różnych wędzisk stojących przy barierkach. Na fotelu siedział mąż mojej wybawicielki i łowił ryby. Kiedy dowiedzieli się, że też jestem wędkarzem, zaprosili mnie do wejścia na kładkę. Nie mogłem oderwać wzroku od ich sprzętu, kije teleskopowe, tyczki, spinningi, wszystko renomowanych firm, , a jakie kołowrotki : ABU Cardinal i Daiwa, nie każdego w latach 80-tych stać było na taki luksus. Niech pan podejdzie, widzę ,że ciągnie wilka do lasu.
Proszę sobie wybrać którąś z wędek i łowić z nami, miejsca na pomoście starczy dla wszystkich. Drugi raz nie trzeba było mi tego powtarzać, chwyciłem za spinning i zacząłem biczowanie wody. Za trzecim rzutem wyciągnąłem półtorakilogramowego szczupaka, potem dużego okonia, poczułem się jak w niebie.
Łowić takim sprzętem to była czysta przyjemność, kij leciutki, o szczytowej akcji, kołowrotkiem bardzo płynnie się kręciło, fantazja. Zacząłem łowić na całego, za pozwoleniem zmieniałem wabiki, było z czego wybierać, a i ryby ze mną chętnie współpracowały. Trochę się uspokoiłem, pierwsze emocje, z wolna, opadły, ale kątem oka zaobserwowałem, że starsze małżeństwo, zamiast łowić, przygląda mi się uważnie. Albo ma pan talent, albo od lat pan wędkuje ?
Nie, szczęście mi dzisiaj dopisuje ,skromnie odpowiedziałem na pytanie. Oni, we dwoje, od rana złowili trzy leszcze, a ja przez trzy godziny napełniłem im siatkę, fart, a może niezłe żerowanie drapieżników. Do piętnastej miałem jeszcze dużo czasu, chciałem więc go dobrze wykorzystać. Zaczęliśmy rozmawiać o wędkarstwie i spinningowaniu, mojej ulubionej metodzie łowienia, przyjemnie było posłuchać doświadczonych pasjonatów, a ich wędkarskie przygody były bardzo fascynujące.



Nagle, nie wiadomo skąd, na pomoście pojawił się oficer i zasalutował mojemu znajomemu. Obywatelu generale, samochód podjedzie pod willę o godzinie szesnastej. We mnie jakby piorun strzelił. Ja tu sobie z generałem rybki łowię, zamiast być w pracy i pilnować swoich ludzi.
Kapitan patrzył na mnie takim wzrokiem, jakbym mu ojca siekierą zabił, wszystko się skomplikowało, więc postanowiłem wziąć nogi za pas. Zasalutowałem i pożegnałem się z miłymi współwędkarzami. Co, już pan idzie, tak nam się dobrze rozmawiało i łowiło, proszę poczekać, spakujemy panu ryby i niech pan wpadnie jutro, będziemy czekali z niecierpliwością.
Za ryby bardzo podziękowałem, a z następnego spotkania jakoś się wywinąłem, jutrzejszą, pilną pracą, w oddalonym miejscu poligonu. Już więcej do domu, gdzie odpoczywał, jak się dowiedziałem, dowódca Pomorskiego Okręgu Wojskowego, nie podchodziłem, jednak brakowało mi wspólnych rozmów i tematów wędkarskich, na które zawzięcie dyskutowaliśmy.
Za dwa dni, z pułku, przyjechał na inspekcję dowódca naszej kompanii i na porannym apelu, przy wszystkich, zapytał, czy nie chcę parę dni dodatkowego urlopu. Nie mogłem zaskoczyć o co mu chodzi, czyżbym znowu podpadł i nic o tym nie wiedział, a porucznik ironicznie chce mnie ukarać.
No Stanisz, przyznaj się, powiedz wszystkim jakie masz znajomości. Słyszałem od kolegi, że jesteś zaprzyjaźniony z generałem i razem łowicie ryby, to teraz muszę na ciebie uważać. Z tym urlopem to był żart, ale jakbyś się upierał to przyjdź do mnie, porozmawiamy.
Z dowódcą POW-u jeszcze raz widziałem się w Siekierkach, na pokazie organizowania przeprawy pontonowej, przez Odrę. Gratulował budowniczym mostu szybkości i sprawności, a było to podczas uroczystości obchodów rocznicy sforsowania rzeki przez Wojsko Polskie, w czasie Drugiej Wojny Światowej.
Każdemu z osobna podawał dłoń i gratulował, a gdy doszedł do mnie zapytał, czy my się nie znamy ? Tak jest obywatelu generale, znamy się.
No tak, żona mile pana wspomina.
Dziękuję, proszę ją bardzo serdecznie pozdrowić i może kiedyś.............


Temat na forum

Wszelkie prawa do całej zawartości Serwisu internetowego www.narybki.net jak i www.narybki.vot.pl są zastrzeżone. Użytkownik ma prawo do pobierania oraz drukowania całych stron lub fragmentów . Żadna część Serwisu nie może być w celach komercyjnych kopiowana w całości lub części, transmitowana elektronicznie lub w inny sposób, modyfikowana, linkowana lub wykorzystywana - bez uprzedniej zgody autora tekstu, lub serwisu narybki.net.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 7

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 15,501
· Najnowszy użytkownik: PieczywCarpTv
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

lberlinski
20-08-2018 10:51
Dobry wszystkim Wink

Semi
20-08-2018 08:51
Siemka.

Kondzio154
19-08-2018 11:53
Cześć.

Labedziak
19-08-2018 11:12
Witam Wink

MatiQ
18-08-2018 22:25
Cześć, mi ostatni tydzień został Semi, jutro ruszam nad wodę zobaczymy jak będzie

Semi
17-08-2018 13:10
Urlop leci a ryby jak strajkowały tak strajkują. bezradny

Abramis
16-08-2018 22:52
Cześć Wink

Labedziak
16-08-2018 16:28
Witam Wink

MatiQ
16-08-2018 14:24
Cześć Wink

Semi
16-08-2018 08:44
Siemka. Wink

48,232,367 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus